Dodaj do ulubionych

Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje!

29.06.10, 20:36
Jak w tytule. Wrocilam poltora roku temu a zagranica bylam
wczesniej od dziecka. Myslalam ze duzo sie tu zmienilo, widzialam
mozliwosci rozwoju wlasnego biznesu, ciekawe nieruchomosci. Biznes
biznesem, zarobic mozna, ale nerwy stracone przez durne przepisy
tworza z tego gre niewarta swieczki. Panstwo zwalczajace wlasnych
obywateli. Ludzie wieczni malkontenci patrzacy na siebie wilkiem.
Detal i uslugi - branze gdzie pojecie obslugi klienta dlugo nie moze
wyjsc z powijakow. Glupie prawo, biedna chora sluzba
zdrowia...Korupcja, korupcja na kazdym kroku, slabo kamuflowane
lapowkarstwo. Bandytyzm zamiatany przez wladze pod dywanik. Brak
wolnosci slowa - polecam lekture kodeksu karnego aby przekonac sie
ze tu w dalszym ciagu jest KOMUNIZM.

Cale szczescie ze mam drugie obywatelstwo, gdyby nie przynaleznosc
Polski do Unii to bez zastanowienia zrzeklabym sie tego polskiego,
innych korzysci z niego bowiem nie widze. Wyjezdzam tam gdzie
czlowiek jest czlowiekiem.
Obserwuj wątek
    • kontik_71 Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 05.07.10, 11:03
      Pewnie nalezysz do tego "gatunku" rodakow, ktorzy nigdzie nie moga
      sobie znalezc miejsca, na emigracji zle (dowod = decyzja powrotu), w
      kraju zle... Zmien nastawienie do zycia i otoczenia a natychmiast
      poczujesz sie duuzo lepiej...
      W kazdym kraju mozna zyc dobrze i spokojnie, trzeba tylko chciec...

      Jakie to durne przepisy uniemozliwiaja Ci prowadzenie biznesu? I jak
      to jest mozliwe, ze ja po powrocie do Polski (20 lat w Szwajcarii) w
      ciagu 2 godzin zalozylem dzialalnosc i nie mam problemu z "durnymi
      przepisami"?
    • popisuarka Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 05.07.10, 11:17
      Ja tez wrocilem i zaraz wyjechalem, glownie dla tego, ze Polska do
      dzis nie uznaje moich australijskich kwalifikacji (doktoratu).
      Pracuje wiec i place podatki na zachodzie Europy, na czym traci
      glownie Polska...
      I PS: W Polsce nie ma i nie bylo nigdy komunizmu, zas od roku 1926
      mamy w Polsce (z przerwa na niemiecka okupacje), typowa ochlokracje,
      czyli rzady choloty, co doskonale tlumaczy zacofanie i balagan w
      Polsce!
    • kontik_71 Jeszcze cos... 05.07.10, 11:27
      A tak swoja droga to sie lekko placzesz w zeznaniach. W jednym watku
      piszesz o biznesie "Ten Polski dziala juz na tyle sprawnie ze moge go
      dogladac z daleka" a z drugiej twierdzisz, ze gra nie warta swieczki..
      Jedno wyklucza drugie..
      • lipsmacker Re: Jeszcze cos... 09.07.10, 20:06
        Jedno nie wyklucza drugiego. Dziala sprawnie po wielu miesiacach
        moich staran i szarpaniny. Dla mnie gra niewarta swieczki. Wole
        zostawic kogo innego do tej szarpaniny. Chociaz prawde mowiac na
        dzien dzisiejszy mysle i o sprzedazy firmy zeby przestac miec
        cokolwiek do czynienia z tym krajem. Nie jest wart moich podatkow.
        Powtarzam - obywatelstwo polskie ma dla mnie wylacznie wartosc
        unijna. Australia byla moim domem od dziecka, wrocilam z wielu
        roznych wzgledow ale to ona pozostaje moim domem, nie Polska.
        Niestety, musze przyznac racje mojej kolezance ktora w dniu
        odebrania dyplomu uczelni wyzszej uciekla do Hiszpani argumentujac
        to prostym 'nie lubie Polakow'.
    • q_vw Nie ma czego żałować... 05.07.10, 11:37
      Polska po roku 1989 zmieniła się i zmienia, na lepsze, cały czas. To
      niestety potrwa, bo zmiany wynikają z tego, jacy my jesteśmy, wobec
      siebie i wobec innych. Tutaj wcale nie chodzi o rząd, o władzę,
      tutaj chodzi o NASZE zachowania wobec siebie wzajemnie.

      Pewnie, że porównując Polskę z Australią mamy różnicę taką, że aż
      dech zapiera, ale takie samo porównanie jest z naszymi zachodnimi
      sąsiadami z Unii. Podobnie jak w Polsce, a często gorzej, jest
      jednak w Czechach, na Słowacji czy na Węgrzech (mam porównanie).
      Więc chyba aż takiej tragedii nie ma. Potrzebujemy po prostu czasu i
      samozaparcia. Najwazniejsze, byśmy to my sami się zmieniali, biorąc
      od innych jak najlepsze wzorce.

      Co do prowadzenia firmy, mam własną od 10 lat, naprawdę, jak
      zaczynałem było dużo gorzej, szczególnie w relacjach z skarbówką, od
      któej raz dostałem solidnie w d... i o mały włos, a bym się
      rozłożył. teraz jednak jest to już niemożliwe, co więcej, urzędy
      zaczynają szanować podatników, bo maja w tym interes, by oni byli.
      Idzie to jednak za wolno ! Ale idzie ! I znów to samo, urzędnicy to
      też my, więc jak powyżej, to my sami musimy działać.

      Oczywiście, nie rozumiem, jak można z poukłądanej Australii wracać
      do PL, Judymów juz dawno nie ma :)))

      Popisuarka - Kagan - daj sobie chłopie na luz :)
      • tokida Q_vw - inspektorze z UKSu, jak leci? 05.07.10, 12:30
        Ładnie to napisałeś. Masz firmę, skarbówka o mało Cię nie wykończyła, ale to
        było dawno i nieprawda, a Ty kochasz swój kraj. Chlip! Wzruszyłem się. Urzędnicy
        się starają bardziej, idzie ku lepszemu towarzysze!

        Zgoda buduje, bo POlska jest najważniejsza!
        Bronek! Bronek!

        --------------------------------------
        www.tokida.blox.pl
        I dlatego świadomie i z rozmysłem udziału w II turze nie wziąłem.
        • lia.13 Re: Q_vw - inspektorze z UKSu, jak leci? 05.07.10, 22:41
          a ty nie umiesz czytać ze zrozumieniem? Gość przecież pisze, że coś, co 10 lat
          temu się zdarzało dziś już nie ma możliwości na zaistnienie, co jest dowodem
          ciągłych zmian na lepsze. Pewnie, że jeszcze wiele można ulepszyć, ale zmiany na
          lepsze dzieją się cały czas.
    • pamejudd Coz, ja ne wracam. 05.07.10, 12:04
      Z tesknoty za krajem leczy mnie kazda, nawet najkrotsza w nim wizyta...

      A odpowiedzi forumowych idiotow na twojego posta wydatnie pokazuja, ze tam w Polsce za fajnie nie maja.
      • lipsmacker Re: Coz, ja ne wracam. 09.07.10, 20:15
        pamejudd - Dzieki za cieple slowo. Chociaz oczywiscie nie
        spodziewalam sie zrozumienia w szacownym gronie frustratow ktore
        zasila zastepy tego forum.

        W ubiegly weekend odwiedzila mnie kolezanka z AU z rodzina -
        urlopujac w PL. Wizyta u mnie wypadla tak jakos w srodku jej
        3tygodniowego pobytu w Polsce. Weszla, klapla i powiedziala 'uff!
        nareszcie moge odpoczac u kogos normalnego!'. 3 min potem jej maz
        (nie slyszacy jej wczesniejszej kwestii) powiedzial 'jak to dobrze
        ze mozemy u Ciebie wypoczac! Ty jestes taka normalna!'.

        Moi rodzice wyjechali z Polski 2 mies przed stanem wojennym. Ja
        mialam wtedy 8 lat. I to ja a nie oni, zawsze czulam sie zwiazana w
        jakis sposob z Polska. Szkoda ze tak dlugo zajelo mi wyleczenie sie
        z tej przypadlosci.
        • szala-wila Re: Coz, ja ne wracam. 10.07.10, 23:24

          > pamejudd - Dzieki za cieple slowo. Chociaz oczywiscie nie
          > spodziewalam sie zrozumienia w szacownym gronie frustratow ktore
          > zasila zastepy tego forum.

          Heh. Dobre. A zgadnij, czyj post był największym pokazem frustracji w tym wątku? :D
    • tokida Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 05.07.10, 12:25
      Dyżurni forumowi obszczekiwacze na państwowych etatach wypisują peany na cześć
      III RP. Samozwańczy propagandziści czują pismo nosem. Kiedy ostatni komu chce
      się pracować stąd wyjedzie z czyich podatków będą opłacać wasze nie tylko nic
      nie warte, ale i szkodliwe dla gospodarki posadki??

      Nie wnikam już czy wątek założył ktoś podszyty trollowymi intencjami, ale
      problem jest realny. Do POlski wracać po co nie ma, chyba tylko po to by wszcząć
      jakąś rewolucję i ten biurokratyczny reżim obalić siłą skoro po dobroci nie idzie.

      --------------------------------------------------------
      www.tokida.blox.pl
      I dlatego uważam, że ZUS należy zlikwidować
    • torque2 Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 05.07.10, 12:37
      Nie rozumiem takich ludzi jak TY. Albo przebąbałaś młodość olewając naukę albo
      jesteś nieudacznikiem. Nie twierdze że w Polsce jest super idealnie. Ale z
      drugiej strony nie rozumiem tego ciągłego narzekania. Ja skończyłem ogólniak,
      dobre studia + podyplomówka. Siedze sobie przy biurku i co miesiąc kasuje 6
      tysięcy do reki. Oczywiście mogę ponarzekać ze monotonna praca że nie mam
      samochodu służbowego że to i tamto :) ale mi jest po prostu dobrze:) Może wróć
      skąd przyjechałaś bo psujesz nastrój w naszym pięknym kraju:)
    • kobieta_z_polnocy Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 05.07.10, 13:46
      Też nie rozumiem po co ten post. Piszesz tak, jakby cię mamiono wizją bogatej
      Polski, a po przyjeździe do kraju okrutnie oszukano. Czego się spodziewałaś,
      kiedy jeszcze siedziałaś na antypodach? Że wrócisz do drugiej Australii, która
      różni się od twojej tylko tym, że mówi się w niej po polsku? Nic nie wiesz o
      świecie, nie czytasz prasy?

      Nie znam twojej historii, ale po takim wpisie wcale mi ciebie nie żal, bo
      brzmisz tak jakbyś została oszukana, podczas gdy to ty nie odrobiłaś pracy
      domowej (poznać uregulowania prawne, możliwości zysku w danym sektorze, itd.) i
      przyjechałaś niemal na ślepo z hasłem na ustach: "Skoro mówicie, że jest coraz
      lepiej, to ja też chcę się przekonać". Ano jest lepiej, i oby się poprawiało z
      każdym rokiem, ale wciąż nie da się Polski porównywać z państwami zachodu, co
      wie każdy przedszkolak.

      Chyba ma rację któryś z przedmówców, że ty jesteś taki emigrant oderwany od
      rzeczywistości i wiecznie niezadowolony: na emigracji miejsca nie możesz sobie
      znaleźć, w ojczyźnie też źle - tak jakby nie było dla ciebie wystarczająco
      dobrego miejsca na ziemi. Mniej pobożnych życzeń i gonienia za mżonkami, a
      więcej solidnego rozeznania się w specyfice nowego kraju - to taka rada na
      następną przeprowadzkę.
      • lipsmacker Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 09.07.10, 20:23
        Otoz sek w tym ze ja w Australii nie jestem emigrantka. To jest moj
        kraj. Jestem tam od dziecka, mowie z australijskim akcentem, mam
        obywatelstwo, rodzine i przyjaciol wielu nacji. Tu w Polsce jestem
        emigrantka i ta emigracja mi nie odpowiada. Wrocilam wbrew radom
        rodziny. Z tym ze to nie mialo byc na zawsze, tylko na 3-5 lat.
        Chcialam zrealizowac pare pomyslow biznesowych, nauczyc dzieci
        czytac i pisac po polsku, pozalatwiac rozne sprawy rodzinne,
        zwiedzic na spokojnie Europe. Bylam pelna dobrej woli, zreszta do
        dzis cale otoczenie zna mnie jako wiecznie szuszaca zeby
        optymistke. Po poltora roku po prostu wylecialo ze mnie powietrze
        jak z balona, poczulam jak ten kraj meczy.
      • marguyu Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 05.07.10, 14:14
        eh... ziuta!
        Komus zwracasz uwage, a sama nie umiesz!
        Polecam zawarcie blizszej znajomosci ze Slownikiem poprawnej polszczyzny. Oto
        link: sjp.pwn.pl/szukaj/zagranic%C4%85

        A oto definicja rzeczownika zagranica: zagranica «kraje leżące poza
        granicami danego państwa»

        Co do zycia w Polsce i powrocie, to na wlasnej skorze przekonalam sie o tym, ze
        tego rodzaju powroty sa bardzo trudne.
        Spedzilam w POlsce 18 miesiecy, w Czechach 26 mieciecy. Po szesciu latach
        podrozowania po swiecie wlasnie wrocilam do Francji.

        Co rozczarowalo mnie w Polsce?
        To, ze zmarnowano tyle mozliwosci, ze system nadal jedzie zatechla komuna, ze -
        w przeciwienstwie do takze postkomunistycznych Czech - zrujnowano i zniszczono
        system opieki zdrowotnej. Wieczne cwaniaczenie i podejrzliwosc (kazdy sadzi
        innych po sobie), brak uprzejmosci, powszechna wulgarnosc, ktora przyjeto za
        norme. Brak demokracji - kiedys wiodaca sila narodu byla partia dzis jest kler;
        wykik jest ten sam - jak rodacy byli za morde trzymani, tak sa nadal trzymani.
          • marguyu Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 06.07.10, 14:46
            maymay napisała:

            > Ale bloga prowadzisz po polsku. A mogłabyś we francuskim, miałabyć o
            > wiele więcej potencjalnych czytelników. :) Chyba więc nie ma jak
            > dzielić się swoimi przemyśleniami ze swojakami.... ;)


            Wiesz, blog powstal "na zyczenie" kilku polskich znajomych - dlatego jest po polsku.
            Nie pisze go dla "ilosci" czytelnikow.
            Pisze go po to, zeby przyblizyc wyspe bedaca synonimem egzotyzmu tym, ktorzy z
            pewnoscia nigdy sie na nia nie udadza.
            Gdybym pisala dla ilosci pozostalabym przy pierwszym blogu, ktory dzis z
            pewnoscia przekroczylby 300 tys. wizyt.
            Jest to takze blog dla tych, ktorzy lubia Francje i Czechy.
            Wierz mi, ze ilosc czytelnikow jest mi doskonale obojetna. Jakosc nie.
        • melodija Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 05.07.10, 15:12
          Marguyu, masz rację, jest słowo "zagranica", ale to nie znaczy, że zawsze i w
          każdej formie jest ono poprawne.
          Można wrócić z zagranicy, ale najpierw trzeba być za granicą.

          Co do wątku głównego, jak też niedawno wróciłam. Nie wszystko mi się w Polsce
          podoba, ale wątki utrzymane w tonie "jak wy możecie w tym syfie wytrzymać" jakoś
          nie wzbudzają mojego współczucia. Możemy, musimy, lubimy, nieważne, jakoś sobie
          radzimy.
          Ja wiem, że jak kiedyś jakaś kropla przeleje kielich, wyjadę znowu. Z innym
          paszportem jest pewnie jeszcze łatwiej, rozumiem że lipsmacker technicznie może
          to zrobić, więc o co ten lament?
          • pensioner63 Kobieta nie rozumie kobiety 05.07.10, 23:48
            kobieta_z_polnocy napisała:
            > Też nie rozumiem po co ten post.

            Mimo, że nie jestem kobietą to rozumiem ten post. Mieszkam w Stanach i znam
            wiele kobiet, które wróciły do Polski tęskniąc za dawnymi przyjaciółmi, rodziną
            itp. Po kilku miesiącach w Polsce zaczęły widzieć, że nie samymi przyjaciółmi i
            rodziną człowiek żyje. Jest korupcja i biurokracja, trochę mniejsza niż w PRL,
            ale ciągle jest.

            Więc będąc mężczyzną nie robię takiego eksperymentu. Zresztą polska biurokracja,
            która wprowadziła wymaganie abym dwa razy latał z Teksasu do konsulatu w Los
            Angeles aby przedłużyć swój polski paszport leczy mnie ze złudzeń. Amerykański
            paszport wyrobiłem i przedłużam przez pocztę - urzędnik nie musiał popatrzeć mi
            w oczy. Polski urzędnik jest znacznie ważniejszy - nawet lista niezbędnych
            dokumentów jest pozostawiona do decyzji polskiego konsula. Abym nie czuł się
            zbyt pewnie, że mam prawo dostać paszport.
            • rat_canals Re: Kobieta nie rozumie kobiety 09.07.10, 21:18
              pensioner63 napisał:
              Zresztą polska biurokracja
              > ,
              > która wprowadziła wymaganie abym dwa razy latał z Teksasu do konsulatu w Los
              > Angeles aby przedłużyć swój polski paszport leczy mnie ze złudzeń. Amerykański
              > paszport wyrobiłem i przedłużam przez pocztę - urzędnik nie musiał popatrzeć mi
              > w oczy. Polski urzędnik jest znacznie ważniejszy - nawet lista niezbędnych
              > dokumentów jest pozostawiona do decyzji polskiego konsula. Abym nie czuł się
              > zbyt pewnie, że mam prawo dostać paszport.

              hmm a gdzie zalatwisz przedluzenie amerykanskiego w pl i nie tylko?
        • agulha Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 09.07.10, 17:04
          Nie masz racji, marguyu. Nie wystarczy mieć słownik, trzeba umieć z niego
          korzystać. Jest słowo 'zagranica', ale składnia słowa 'mieszkać' nie pozwala na
          użycie celownika. Nie mówi się "mieszkam Australią", tylko "w Australii". Można
          powiedzieć "nie będzie mi tu nikt o zagranicy bajek opowiadał" albo "nie
          porównujmy się z zagranicą", ale mieszkać to można wyłącznie "za granicą".
      • viking2 Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 11.07.10, 05:52
        ziuta111 napisała:
        > Za granicą byłaś? A czemu piszesz "zagranicą"? Bo polskiego się dobrze nie
        > nauczyłaś?

        No, nie nauczyla sie. Widizsz, Ziuta, tak sie sklada, ze w Australii nie ucza
        polskiego w szkole (wiem, to podle z ich strony, ale tak juz jest;)), a
        dziewczyna wyjechala z Polski w wieku 8 lat. Ty w wieku 8 lat juz znalas cala
        ortografie, gramatyke i koniugacje jezyka polskiego?
    • maryjan_pazdzioch Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 05.07.10, 14:05
      Ja znam wiele osob, ktore wyjechaly i zostaly albo wyjechaly i wrocily. Srodowisko specyficzne (znajomi z politechniki - ogolnie pojeta "inzynierka"), niektorzy dobrze wspominaja emigracje inni nie. Maja rozne zdanie na temat Polski, ale jedno wg mnie jest pewne - skoro bedac na emigracji wiekszosc ciagle mowi o Polsce (nawet jesli z zalem, zloscia czy wrecz piana na ryju ;-) ), czytaja polskie strony w inecie, biora udzial w dyskusjach na polskich forach, nie zapominaja jezyka itd to jednak ciagle o tym kraju mysla w taki czy inny sposob.

      Moim zdaniem to nie jest tak, ze oni psioczac na ten kraj naprawde nie cierpia Polski, mysle ze jest wrecz przeciwnie - los tego kraju bardzo im lezy na sercu i chcieliby tu zyc, moze w innej Polsce, ale jednak tutaj - gdzie mogliby sie poczuc, ze sa naprawde u siebie ;-)
      • 24bitblaster Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 05.07.10, 14:57
        "maryjan_pazdzioch napisała:"....

        Wlasnie to jest to drogi(a) maryjanie... po 20 latach w USA ciagle "tkwie" jedna noga w Polsce... i prawie co roku przyjezdzam na 2-3 miesiace... jak mnie juz naprawde otaczjaca rzeczywistosc "zezlosci" wowczas wracam do USA...
        Ale fakt faktem, ze i w Polsce i w NYC jestem "u siebie" w domu- chociaz groby i kosci moich krewnych sa w Polsce i ja tam tez chce zostac pochowany.
        Ja wyznaje inna zasade.."zeby brac co najlepsze z obydwu krajow"- ciesze sie jadac do Polski i rowniez ciesze sie jadac do USA i tak sobie mysle jacy ubodzy duchowo sa Amerykanie, ktorzy nie moga do n ikad wyjechac bo to jest jeden kraj, ktory znaja, Europa dla wiekszosci z nich jest abstrakcja a Polska...zaraz, zaraz u Was sie mowi po rosyjsku??? :)
        Teraz nawet mnie to nie zlosci, po prostu cierpliwie tlumacze "od poczatku"... mysle, ze na starosc przeniose sie do Europy, gdzies na poludnie, gdzie i klimat laskawszy i ludzie mili ale nigdy nie zapomne o Polse i cmentarzach gdzie sa kosci moich krewnych!
    • pogromca_kretynow Re: stalo Ci sie cos w glowe???? 05.07.10, 16:11
      lipsmacker napisała:

      > Jak w tytule. Wrocilam poltora roku temu a zagranica bylam
      > wczesniej od dziecka.

      Doprawdy?

      > Myslalam ze duzo sie tu zmienilo, widzialam

      A co konkretnie myslalas?

      > mozliwosci rozwoju wlasnego biznesu, ciekawe nieruchomosci.
      Biznes
      > biznesem, zarobic mozna, ale nerwy stracone przez durne przepisy
      > tworza z tego gre niewarta swieczki. Panstwo zwalczajace wlasnych
      > obywateli.

      A w jaki sposob?

      > Ludzie wieczni malkontenci patrzacy na siebie wilkiem.

      Czego jestes najlepszym przykladem.

      > Detal i uslugi - branze gdzie pojecie obslugi klienta dlugo nie
      moze
      > wyjsc z powijakow.

      A co tak konkretnie Tobie sie nie podoba?

      >Glupie prawo, biedna chora sluzba
      > zdrowia...Korupcja, korupcja na kazdym kroku, slabo kamuflowane
      > lapowkarstwo.

      Korupcja? To podaj jakies konkretne przyklady.

      >Bandytyzm zamiatany przez wladze pod dywanik.

      Ale co konkretnie, prosze o przyklady.

      Brak
      > wolnosci slowa - polecam lekture kodeksu karnego aby przekonac sie
      > ze tu w dalszym ciagu jest KOMUNIZM.
      >

      W Polsce nie ma wolnosci slowa? Dobre sobie. A propos komunizmu, nie
      uzywaj prosze slow ktorych znaczenia nie rozumiesz.

      > Cale szczescie ze mam drugie obywatelstwo, gdyby nie przynaleznosc
      > Polski do Unii to bez zastanowienia zrzeklabym sie tego polskiego,
      > innych korzysci z niego bowiem nie widze. Wyjezdzam tam gdzie
      > czlowiek jest czlowiekiem.


      Usmiechnij sie bo dostaniesz wrzodow zoladka. I dwunastnicy.
      A z takim ponurym nastawieniem do zycia nigdzie nie bedziesz
      zadowolona.
      • lipsmacker Re: stalo Ci sie cos w glowe???? 09.07.10, 20:34
        Poczytaj sobie inne moje posty to znajdziesz w nich wiele
        konkretnych przykladow. Polecam np. kontakt z polskim celnikiem.
        Przygotuj sobie duzo pieniazkow bo ten mily pan z gory powie Ci ile
        chce do wlasnej kieszeni i nie bedzie to mala suma. Na szczescie
        jestesmy w Unii i po 1szym takim kontakcie poszlam po rozum do glowy
        i zaczelam clic swoj towar w Hamburgu. Wole Niemcom placic podatki
        bo nie biora w lape.
    • andrzejto1 Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 05.07.10, 17:09
      lipsmacker napisała:

      > biznesem, zarobic mozna, ale nerwy stracone przez durne przepisy
      > tworza z tego gre niewarta swieczki. Panstwo zwalczajace wlasnych
      > obywateli. Ludzie wieczni malkontenci patrzacy na siebie wilkiem.
      > Detal i uslugi - branze gdzie pojecie obslugi klienta dlugo nie moze
      > wyjsc z powijakow. Glupie prawo, biedna chora sluzba
      > zdrowia...Korupcja, korupcja na kazdym kroku, slabo kamuflowane
      > lapowkarstwo. Bandytyzm zamiatany przez wladze pod dywanik. Brak
      > wolnosci slowa - polecam lekture kodeksu karnego aby przekonac sie
      > ze tu w dalszym ciagu jest KOMUNIZM.
      >
      Za to mamy "Przyjazne Państwo" made in Palikot. Mamy szczęście made in PO i całą
      klasę polityczną która się przyspawała do stołków. I wiele innych rzeczy, o
      których nie chce mi się mówić...
    • xolaptop Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 05.07.10, 20:09
      Ale wiesz, teraz wygrał światły salon, więc zapewne rasa panów ustanowi takie
      prawo, że opłaci się zostać w Polsce. Zobaczysz, jednym podpisem przejmiesz
      sobie jakiś szpital, zaorzesz część naziemną, sprzedasz ziemię i do końca życia
      nie będziesz musiała nic robić. Zostań w naszym kraju, a nie pożałujesz. Aha,
      kupisz sobie jakiś bat na murzynów, którzy będą na ciebie w Polsce robić i
      będzie super, zobaczysz.
    • protoplex Świetnie Ciebie rozumiem 05.07.10, 20:11
      Jetseśmy malkontentami, bo czujemy się cholernie bezsilni wobec otaczającej nas rzeczywistości. Łapówkarstwo rzeczywiście słabo kamuflowane, wręcz wskazujące na pewien system. O biznesie wartym kilkaset tysięcy miesięcznie decyduje urzędas pracujący za 1200 zł miesięcznie. I decyduje bez żadnej odpowiedzialności. Może go zniszczyć w każdej chwili tak zwaną "kontrolą". Czasem wręcz się opłaca dopłacić, by wyprowadzić swój biznes chociażby na Cypr. Wszystko jedno gdzie, byle tylko z dala od polskiego fiskusa.

      Gdy słucham na przykład o tym, że w Holandii do każdej firmy oddelegowany jest pracownik z urzędu skarbowego (jeden pracownik na kilkanaście-kilkadziesiąt firm zależnie od rejonu), który pilnuje i doradza, by wszystkie kwoty zostały wpisane w odpowiednie rubryki aby było zgodnie z prawem i nie trzeba było wlepiać kar, to nie mogę uwierzyć, że ktoś coś takiego wymyślił, że coś takiego jest możliwe. Że gdzieś jest urząd pełniący funkcje doradcze. Nie jakaś infolinia podatkowa gdzie to co powie urzędnik mnisterstwa może stanowić wyraz jego radosnej interpretacji, bądź gorszego dnia. Tylko fakt, że urzędnik z imienia i nazwiska jest odpowiedzialny za to by firma miała porządek w papierach.

      Tak jesteśmy cholernym krajem malkontentów i narzekaczy, bo jak tu nie być malkontentem, gdy o naszej przyszłości ludzi zaradnych decyduje banda słabo opłacanych zawistników - dzieci "taniego państwa".

      Życzę Tobie powodzenia w tej Australii. Jedź i nie wracaj, bo staniesz się jak my, jak Roman Kluska. A sąd co najwyżej rzuci Ci ochłap 5 tys. zł. bo w końcu państwo ma prawo zniszczyć Ci firmę, jeśli uzna to za stosowne.
      • jednorazowy3 Re: Świetnie Ciebie rozumiem 06.07.10, 06:05
        Jesteś właśnie takim typem malkontenta, podobnie jak autorka wątku. W Polsce jest ponad 2 mln firm, kilka z nich upadło przez niekompetencje urzędników ale to nie powód do gnojenia non stop tego państwa. Od tego malkontenctwa się niedobrze robi. Autorka żałuje to niech wraca do swojej drugiej ojczyzny, za 30 lat może coś w tej Polsce zmienimy to wróci wtedy na gotowe, chociaż pewnie nikt jej nigdy nie dogodzi.
        • protoplex Re: Świetnie Ciebie rozumiem 06.07.10, 07:17
          "kilka z nich upadło przez niekompetencje urzędników" - A gdybyś ty umarł przez niekompetencję lekarzy, co by się działo? Wszyscy by przeszli nad tym do porządku dziennego, jak to się dzieje w urzędach? A gdybyś poszedł siedzieć do więzienia przez niekompetencję twojego obrońcy, też by się nic nie stało? A gdyby się twój domek zawalił przez niekompetencję architektów, też byś machnął ręką? Nie, stałoby się, bo wszyscy ci ludzie mają odpowiedzialność karną i zawodową. Tylko nie urzędnicy - oni są świętymi krowami systemu. Będę trzymał kciuki za wszystkie firmy rządające odszkodowań od skarbu państwa za błędne decyzje urzędnicze.
        • viking2 Re: Świetnie Ciebie rozumiem 11.07.10, 06:04
          jednorazowy3 napisała:

          > Jesteś właśnie takim typem malkontenta, podobnie jak autorka wątku. W Polsce je
          > st ponad 2 mln firm, kilka z nich upadło przez niekompetencje urzędników ale to
          > nie powód do gnojenia non stop tego państwa.

          Naprawde? W Polsce jest tez 40 milionow ludzi, jesli ja zamorduje "tylko"
          kilkanascie to tez bedzie w porzadku? Absurdalny argument? Pewnie, ze
          absurdalny. Tak absurdalny jak stwierdzenie, ze "nic sie przeciez nie stalo, w
          koncu panstwo bezpodstawnie zniszczylo tylko kilka z tych 2 milionow firm..."
          Nikt zdrowy na umysle nie gnoilby panstwa, gdyby przypadki samowoli urzedniczej
          i pomylek byly rekompensowane, a winni ukarani.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka