Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje!

    • danz Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 06.07.10, 00:47
      A czego się spodziewałaś?
      Ktoś za ciebie miał zmienić ten kraj? Tobie się nie chce a od innych wymagasz?
      Te półtora roku to też twój wkład, jest dokładnie tak w Polsce jak zapracowałaś.
      Człowiek jest człowiekiem tam gdzie chce, ale ty nie jesteś człowiekiem, tylko
      zwykłą marudnicą :)
      • kobietoniewariuj Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 06.07.10, 08:11
        typowa looserka. w australii sobie nie radziłaś (= decyzja o powrocie, w innej
        sytuacji by ci to do głowy nie przyszło) i nie potrafiłaś tam sobie ułożyc
        życia, to pomyslałaś, ze tutaj wszyscy padną przed tobą na kolana.
        sukcesu nigdzie nie osiągniesz, taki typ. wiecznie niezadowolona, z pretensjami.
        tam pewnie za gorąco (latem za zimno), ludzie zbyt uśmiechnięci, no i te
        wstrętne kangury LOL
        • lipsmacker Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 09.07.10, 20:42
          No widzisz, bylo dokladnie inaczej niz to sobie wymysliles.
          Zarabialam kase jakiej w zyciu sie nie doskrobiesz i zycie mialam
          calkiem ulozone. Tylko ze mam nature poszukiwaczki przygod i taka
          sobie hard-corowa przygode wymyslilam...to oczywiste ze mam tylko
          siebie do obwiniania. A marudze tu na forum bo od tego jest forum,
          zreszta jesli dzieki temu choc jedna zblakana dusza nie wroci na
          ojczyste lono to bede mogla uznac powinosc za spelniona ;)
    • kopytniak1 Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 06.07.10, 08:45
      To won!
    • israola Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 06.07.10, 08:50
      "Wrocilam poltora roku ... Myslalam ze duzo sie tu zmienilo,
      widzialam
      mozliwosci rozwoju wlasnego biznesu, ciekawe nieruchomosci. Biznes
      biznesem, zarobic mozna, ale nerwy stracone przez durne przepisy
      tworza z tego gre niewarta swieczki. ...Ludzie wieczni malkontenci
      patrzacy na siebie wilkiem. ..."
      TEZ TAK MAM ALE TO MOJA SLABOSC.NIE DA SIE JAK KIEDYS WROCIC Z
      ZACHODU I ZA TAM ZAROBIONE PIENIADZE ROZKRECIC WIELKI INTERES.
      ZAL DUPE SCISKA ZE LUDZIE (nie wszyscy) SIE TU POUSTAWIALI I ZYJA U
      SIEBIE LEPIEJ NIZ MY NA EMIGRACJI. NAJWAZNIEJSZE TO NIGDY ALE TO
      NIGDY PO POWROCIE NIE POZWOLIC SOBIE (dla samego siebie) NA TON
      MENTORSKI WIELKIEGO ZNAWCY RZECZY I SWIATA KTOREGO CI TU POLACZKI Z
      ZASCIANKA NIE ROZUMIEJA I SA TACY MALI I BYLEJACY. Bo to nie jest
      prawda.

    • momoneymoproblems Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 06.07.10, 09:36
      Z wszystkiego niezadowolona pretendentka do moherowego beretu krytykuje polską
      rzeczywistość i polskie malkontenctwo. Przezabawne. Nie podoba się w Polsce? To
      wara stąd, spier*a*aj do Australii liczyć kangury. I oddawaj obywatelstwo ale
      już! Nie zasługujesz na nie skoro nim poniewierasz. Polska też żałuje że wróciłaś.
      • starypierdola Kilka powyzszych wpisow wyraznie wskazuje .... 06.07.10, 16:40
        ...ze oprocz probelmow wymienionych przez autorke watku, Polacy
        ktorzy zostali w kraju maja tez inne brzydkie i nieprzyjemne cechy i
        zwyczaje.

        No coz, take juz jest zycie :((

        Zdegustowany SP
        • rat_canals Re: Kilka powyzszych wpisow wyraznie wskazuje ... 07.07.10, 23:50
          starypie... napisał:

          > ...ze oprocz probelmow wymienionych przez autorke watku, Polacy
          > ktorzy zostali w kraju maja tez inne brzydkie i nieprzyjemne cechy i
          > zwyczaje.
          >
          > No coz, take juz jest zycie :((
          >
          > Zdegustowany SP
          nie degustuj sie tak bardzo bo tym co wyjechali tez nie brak tych cech a moze
          nawet maja ich wiecej
          • starypierdola Nie ma rozy bez kolcow :)) n/t 08.07.10, 02:02
      • atos38 Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 12.07.10, 23:33
        BARDZO DOBRZE JEJ NAPISALES/LAS.

        bylyamerykanin.
    • bonzee35 Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 06.07.10, 23:41
      Komentarze dostalas niezle :-) Zgaduje, ze przyspieszyly wyjazd o
      kilka miesiecy ;-)
      • bonzee35 Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 06.07.10, 23:43
        Dobry obserwator z ciebie. Trafiasz w dyche. Powodzenia!
    • tow.ortalion Kompletnie upadłaś na glowę ! 07.07.10, 00:31
      Nie rozumiem, jak można wyjechać i wchodzić na krajowe witryny.
      No kompletnie nie rozumiem tego.

      Wyjaśni mi to ktoś ?
      • starypierdola Wyjasniam, bo widac nie jestes zbyt rozgarniety 07.07.10, 06:19
        To jest forum EMIGRACJA dla ludzi mowiacych i piszacych po polsku. Czyli
        dla ludzi ktorzy maja cos do powiedzenia na ten akurat temat.

        Autorka watku jest emigrantka, czyli ma doswiadczenie w tym zakresie i cos
        do powiedzenia, wiec sie wypowiada i dzieli swoimi pogladami.

        Odwtrotnie niz Ty: o emigracji nie wiesz zbyt wiele, ale to Ci nie
        przeszkadza w plecieniu bzdur.

        Zal mi cie, czlowieku.

        Wyjasniacz SP
      • rat_canals Re: Kompletnie upadłaś na glowę ! 07.07.10, 20:01
        towarzyszu a wy gdzie jestescie ? w monkach znowu? heheh
        • starypierdola Strzal w dziesiatke. Jestem w Monkach :)) 08.07.10, 02:08
          Szukam tu mego krajana Czeska (vel soup.nazi) bo sie strasznie o
          niego niepokoje:

          forum.gazeta.pl/forum/w,88443,113768769,113768769,To_jest_intrygujace_.html

          A Ty nie wiesz co sie z nim dzieje??

          BTW. Monki to teraz prawdziwa metropolia!! Pewno sie tak wzbogacili
          na tych dragach do s. i na beczkach po sledziach:)) Chcialbym tu
          umrzec!

          Rozrzewniony SP
          • ratpole Re: Strzal w dziesiatke. Jestem w Monkach :)) 08.07.10, 02:27
            starypie... napisał:

            > Chcialbym tu umrzec!

            Umrzec to podobno najszybciej w Rzymie.
            Zobaczyc Rzym i umrzec.
            Ty nam lepiej powiedz starypyerdolcu czy ty bys zyc w Monkach chcial?
            • sonic84 neapol nie rzym... 09.07.10, 20:20
              Neapol co obecnie można traktować bardzo dosłownie..chociaż Rzym to też nie jest
              najbezpieczniejsze miejsce
          • rat_canals Re: Strzal w dziesiatke. Jestem w Monkach :)) 08.07.10, 06:57
            starypie... napisał:

            > Szukam tu mego krajana Czeska (vel soup.nazi) bo sie strasznie o
            > niego niepokoje:
            >
            tez sie powaznie martwie, zostaly mi tylko dwa cygara kubanskie
            i piesn na balalajke, to co w tych monkach? nowy kosciol postawili,resztki po
            pegerach rozgrabili?
    • constancja Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 08.07.10, 09:15
      Troche przykro to czytać. Nigdy nie byłam na emigacji, nia miałam
      takiej potrzeby. Wiele moich znajomych wyjechało z rodzicami w
      czasach licealnych , niestety nie zauwazyłam, żeby jakoś mieli
      lepiej niż ja. Mam wygodne zycie, opiekę medyczną, która nie
      wywołuje we mnie nerwicy i drgawek. Nie doświadczyłam tych stasznych
      rzeczy, o których piszesz.
      To, że komuś jest tu dobrze bądź źle wynika z jego umiejętności do
      ułożenia sobie tu życia. Czy każdy Polak będący na emigacji, ma
      lepiej niż ludzie tu mieszkający? Szczerze wątpię! Moi znajomi
      mieszkający w USA z pewnością nie...

      Pozazdrościć jedynie mogłabym fauny i flory austarlijskiej
      • kan_z_oz Autorka watku jest australijka 08.07.10, 14:03
        wychowana tylko w Australii - z polskich rodzicow...widac po
        przeczytaniu watku i czesci wpisow wybito Jej z glowy pisanie po
        forach polskich wraz z glupim przekonanniem, ze Polska to juz
        'normalny' kraj...wstyd czytac niektore wpisy...nawet 'rodakowi'
        ktory zna 'koloryt'.
        Dla obcokrajowca jest to generalnie smietnik. Autorka sie juz
        ustosunkowala i dawno temu zniknela z Forum...mam nadzieje, ze juz
        wkrotce z 'dzikich pol'.

        Kan
        • kan_z_oz Re: Autorka watku jest australijka 08.07.10, 14:08
          Chyba tez zaluje, ze zamiast uczyc sie innych jezykow - uczyla sie
          pisac po polsku...hahahaha
          Co jest wysilkiem nie lada - dla kogos kto wyjechal za granice jako
          dziecko - ale zescie dokopali...braaawo!

          Kan
          • mlody774 Re: Autorka watku jest australijka 09.07.10, 01:31
            Kan, masz racje. Dziewczyna może się załamać tym zrzędzeniem o tym wychwalanym
            przez rodziców kraju. Szkoda, ze dziewczyna nie jest w Ameryce. Można by ja
            trochę udobruchać, a tak co? Mozę ktoś z AU do niej napisze?
          • ratpoles_tamer Re: Autorka watku jest australijka 30.07.10, 21:15
            Też mam nadzieję, że to australijskie ścierwo opuściło już nasze piękne dzikie
            pola i zgadzam się z Tobą, że zmarnowała tylko czas na nauce języka polskiego.
            Mogła ten czas poświęcić na naukę mandaryńskiego.
            W kraju nie chcemy i nie potrzebujemy reemigrantów, zwłaszcza z Oz.
            Polska jest krajem normalnym dla normalnych ludzi, a nie dla nieudaczników
            emigracyjnych, którzy by chcieli, żeby wszędzie było tak samo. Won z krajowych
            witryn! Won z pięknych polskich dzikich pól. Nie potrzebujemy i nie chcemy was!
            Zrozumcie to kurna wreszcie!
        • rat_canals Re: Autorka watku jest australijka 08.07.10, 20:56
          kan_z_oz napisała:
          wybito Jej z glowy pisanie po
          > forach polskich wraz z glupim przekonanniem, ze Polska to juz
          > 'normalny' kraj...wstyd czytac niektore wpisy...nawet 'rodakowi'
          > ktory zna 'koloryt'.

          i moze dobrze, ze tak szybko przekonala sie o polackiej madrosci heheh chociaz w
          jej przypadku powinna wczesniej tu wdepnac, oszczedziloby jej to troche zycia
        • ratpoles_tamer Re: Autorka watku jest australijka 30.07.10, 21:54
          kan_z_oz napisała:

          > wychowana tylko w Australii - z polskich rodzicow...widac po
          > przeczytaniu watku i czesci wpisow wybito Jej z glowy pisanie po
          > forach polskich


          Niestety nie masz racji, kan. Ona jest aborygeńskim ścierwem, to niezbity fakt, ale nieprawdą jest, że wybito je z głowy pisanie po polskich forach.
          Jest wyjątkowo uparta jak kangur i nadal świni gdzie tylko się da.
          A obiecała nam tu przecież, że wyjedzie stąd wreszcie i więcej tu smrodzić nie będzie.

          Widać niesłowne są te citizeny z tej pyerdolonej Australii.
      • ani.a Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 08.07.10, 14:11
        ja tam chcialabym zyc w Polsce, poki co, nie stac nas na to. Nie da
        sie zyc w Warszawie na dobrym poziomie z lokalna pensja, o ile ktos
        nie jest geniuszem biznesowym lub nie ma ochoty spedzac calej doby w
        pracy.

        tymczasem, tu gdzie mieszkamy (CH), stac nas na dobre zycie ze
        zwyklej pracy, nawet nie na menedzerskim tylko specjalistycznym
        stanowisku, z jednej pensji na rodzine 2+1.

        ale wierze (widze), ze Polska zmienia sie na lepsze i chetnie do
        niej za jakis czas wroce.

        nie wiem jak reszta Polski, ale Warszawa naprawde nie ma sie czego
        wstydzic w porownaniu z innymi miastami europejskimi (ok, moze tylko
        dziurawych drog...). Bardzo duzo sie tam dzieje, a jakosc uslug jest
        czesto wyzsza niz np. w CH.
        Fakt, ze zeby tam fajnie zyc, trzeba miec pieniadze - wtedy
        korzystamy ze wszystkiego, co najlepsze, zapominajac o tych
        kiepskich sprawach (np. panstwowa sluzba zdrowia).

        troche jedynie przeszkadza mi brak dbania o srodowisko, nie sortuje
        sie smieci - ale mam nadzieje, ze i to zaczyna sie zmieniac.
    • ira_07 Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 08.07.10, 22:21
      Za granicą byłaś od dziecka, tak?

      >Myslalam ze duzo sie tu zmienilo

      Bo zmieniło, uwierz. To, że nie jesteśmy Australią to chyba nic dziwnego, wiesz
      ile mamy lat opóźnienia? Jasne, że wiele rzeczy mogłoby wyglądać lepiej, ale
      nawet pod superrządami nie moglibyśmy w 20 lat nadrobić tego, co inne państwa
      wypracowują 200, 100 czy chociaż 50. W tym czasie kiedy Australia się rozwijała,
      na naszej ziemi toczyły się wyniszczające wojny a potem przyszła komuna i dziwię
      się, że wciąż wielu ludzi tego nie rozumie i porównuje Polskę do państw, które
      nigdy nie były okupowane i okradane, gdzie społeczeństwo nie było niszczone
      ciągłym podsycaniem nieufności.

      polecam lekture kodeksu karnego aby przekonac sie
      > ze tu w dalszym ciagu jest KOMUNIZM.

      Polecam wycieczkę na Kubę. Rozumiem, że spędzając życie w zamożnym kraju
      poczułaś się w Pl, tak jak ja bym się poczuła na Białorusi, ale nie rozumiem
      narzekania, masz dwa obywatelstwa to możesz wracać.
      • kan_z_oz Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 09.07.10, 06:50
        ira_07 napisała:
        Bo zmieniło, uwierz. To, że nie jesteśmy Australią to chyba nic
        dziwnego, wiesz ile mamy lat opóźnienia?

        Historia Australii jest krotka i krwawa. Lata kolonializmu i
        nierownosci spolecznej z jaka Polacy sie nigdy nie spotkali.

        Tutaj tez nikt nie usprawiedliwia lapowkarstwa, czy skorumpowanych
        urzednikow tym, ze jeszcze do polowy lat 70-tych obowiazywal tutaj
        podzial na czarnych i bialych...w zwiazku z czym wolno
        brac...opoznienia??? z powodu historii??? haha
        Raczej nudne jest to ciagle usprawiedliwianie pt; dlaczego w Polsce
        musi byc kumeterstwo i przekupstwo na pozomie np; krajow Ameryki
        Poludniowej i spychac od lat juz 20-tu na komune,nastepnie druga
        wojne swiatowa i historie.

        Kan
        • robson.5 Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 09.07.10, 22:58
          W ogole to o czym dyskusja?

          Jak sie raz wyjezdza i podejmuje decyzje o emigracji, malo tego,
          uklada sie sobie dobrze zycie poza Polska a nastepnie wszystko burzy
          i jedzie z powrotem do kraju z ktorego sie emigrowalo to o czym to
          swiadczy?????

          O czystej glupocie.
          nie ma o czym rozpraawiac.
          • princessjobaggy Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 09.07.10, 23:38
            > Jak sie raz wyjezdza i podejmuje decyzje o emigracji, (...)

            Czytaj ze zrozumieniem, dziewczyna byla dzieckiem, kiedy wyjechala z
            rodzicami. Decyzja o emigracji nie byla jej decyzja.
        • lipsmacker Calineczka, bonzee 10.07.10, 21:54
          Dziekuje dziewczyny. Mysle ze caloksztalt jaki nabral ten watek
          jest doskonala ilustracja wszystkiego o czym pisze.

          Moj pobyt w Polsce mial tez dobre strony. Moje dzieci nauczyly sie
          pisac i czytac po polsku, starszy syn jest juz idealnie dwujezyczny
          tak jak ja. Dzieci poznaly blizej rodzine meza (moja jest tam) - to
          z tego wzgledu wybralismy 'Polske B'. Zdobylam cenne doswiadczenie
          prowadzac przez poltora roku interesy w tej dzungli, takiej szkoly
          napewno nie przeszlabym tam. Zalatwilismy pare spraw rodzinnych
          ktore lezaly odlogiem. Duzo przez ten okres zwiedzilismy. No i -
          poznalismy garsc wspanialych ludzi, jak to zwykle bywa. Teraz sa
          wakacje, cieszymy sie cieplem bo w Melbourne zimno. Czekamy na nasza
          kochana sunie ktora na minimalny okres kwarantanny w AU bedzie sie
          kwalifikowala dopiero pod koniec listopada. Uwazam ze wszystko w
          zyciu ma swoj cel, ten moj pobyt tu rowniez go mial.
    • takajatysia Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 09.07.10, 10:39
      No to już bez sentymentów wróć do Australii - jesteś osadzona już w
      tamtej rzeczywistości.
      Znam sporo ludzi, którym się ułożyło np. w GB z sensowną pracą itd.
      Wrócili z jakiś sentymentalnych względów, bo tęsknią, bo rodzice etc.
      No i teraz plują sobie w brodę wszyscy jak jeden mąż i żałują decyzji.
    • lipsmacker Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 09.07.10, 20:56
      Nie bylo mnie tu przez ladne pare dni bo tez i nie myslalam ze az
      takie zainteresowanie wzbudzi ten watek. Nie siedze na forum ciagle
      bo po prostu nie mam na to czasu.

      Paradoksalnie to moi rodzice nigdy nie zachwalali mi Polski,
      przeciwnie, przyjezdzaja tu raz na pare lat na krotko (teraz
      czesciej odkad my tu jestesmy) i po paru tygodniach maja dosc. Ja z
      jakiegos nie do konca znanego mi powodu zawsze czulam sie w ilus tam
      procentach Polka. Przyjechalam tu z bardzo pozytywnym
      nastawieniem, teraz nastawienie mnie zawiodlo bo jestem zmuszona tu
      czekac podczas gdy decyzja o powrocie do domu juz zapadla, a ja
      nigdy czekac nie potrafilam. A czekam na swojego pieknego kochanego
      psa, czego tez pewnie wielu z Was nie zrozumie, i nie musi.

      Rozumiem ze niektorym przykro jest czytac to co pisze o Polsce.
      Mnie tez jest przykro bo chcialam, naprawde chcialam zeby ta Polska
      byla inna niz jest. Mam wrazenie ze wiele osob ma po prostu klapki
      na oczach, nigdy nie zaznalo innego zycia i mysli ze tu nie jest tak
      zle, ze jak moze byc inaczej. A moze. Kobiety nie musza lezec po
      porodzie na szpitalnym korytarzu przez 2 doby (sasiadka), nie musza
      slyszec propozycji lekazry aby 'odzwyczaily sie powoli' od swojego
      niepelnosprawnego dziecka to 'przy nastepnej burzy moze respirator
      wysiasc a pani sobie drugie urodzi' (kolezanka), nie musza dostawac
      pensji na koncu miesiaca zamiast figurujacego w umowie 10 dnia i zyc
      w tym czasie 'na zeszyt' w lokalnym sklepiku (druga sasiadka). Itd,
      itp. Mozna inaczej zyc, i trzeba jesli sie ma taka mozliwosc. Bo
      zycie mamy jedno.
      • robson.5 Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 09.07.10, 23:02
        > Ja z
        jakiegos nie do konca znanego mi powodu zawsze czulam sie w ilus tam
        procentach Polka

        Z tego, w jaki sposob piszesz to jestes 1000% Polka. Juz nie pieprz
        glodnych kawalkow ciotka. Glupia jak but jestes i to tez w 1000%
        • ratpole Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 10.07.10, 02:24
          robson.5 napisał:

          > Z tego, w jaki sposob piszesz to jestes 1000% Polka. Juz nie pieprz
          > glodnych kawalkow ciotka. Glupia jak but jestes i to tez w 1000%

          Ty tez zauwazyles, ze to jakas prowokacja? hehe
    • physis12 Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 09.07.10, 21:37
      Nie chce mi się czytać wszystkiego co Ci tam ludzie wypisują(po kilku pierwszych wypowiedziach uznałam, że nie warto czytać głupot).
      Chcę tylko powiedzieć, że masz rację! Tak się kiedyś zastanawiałam czy Polacy rzeczywiście są ślepi i nie widzą jak ten kraj wygląda czy zwyczajnie i po prostu uważają ten stan za normalny. Widać trzeba przyjechać z obcego kraju, żeby to dostrzec.

      I taka dygresja- bardzo, ale to bardzo, bardzo zazdroszczę Ci tej Australii. Upatrzyłam sobie ją jako kraj mojej emigracji. Niestety wiz już od dawna w Polsce nie rozdają.

      Szczerze i gorąco pozdrawiam
      • raccoon_5 and what? 09.07.10, 23:00
        Ja sie wybieram na zwiady do Polski, ale nie z biznesem , tylko na
        wczesniejsza emeryturke i zaczac zyc. Mieszkam od prawie 30 lat w
        Kanadzie i niestety mam juz jej dosyc. Najbardziej mnie meczy tu
        wilgotny klimat, straszne zanieczyszczenie od strony USA....parowki
        i brac powietsza, ashfalt wszedzie, drewno nasaczone chemia, papa na
        dachach, plastiki....zywnosc bardzo limitowana swiezoscia (mieso
        szczegolnie)drogi niby szersze , ale jakie polatane ashfaltem i tez
        trzeba byc bardzo milym w urzedach, bo coraz czesciej zadaja
        dodatkowych info, & papierow aby byc zalatwionym.

        Z tego co sie orientuje, to w Australli ludzie musza kupowac
        starszna chemie aby walczyc z owadami czy 'stonka' i z tym tak na
        codzien zyja........niestety srednia dlugosc zycia przecietnego
        australijczyka jest nizsza od sredniej europejskiej.

        Sluchajcie panstwo, ja za 2 tygodnie laduje na Wybrzezu i zaczynam
        swoje journey .....to wam opowiem co widzialem na wlasne galy,
        pozdrawiam raccoon:)
      • princessjobaggy Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 09.07.10, 23:46
        > Tak się kiedyś zastanawiałam czy Polacy rzeczywiście są ślepi i
        nie widzą jak ten kraj wygląda czy zwyczajnie i po prostu uważają
        ten stan za normalny.


        Nie sa slepi. Wiekszosc z nich zwyczajnie nie ma porownania i
        przyzwyczailo sie do tego, co ich otacza. Najpierw trzeba nabrac
        perspektywy, w przeciwnym razie nie zrozumie sie o co chodzi autorce
        watku.
        • nad_oceanem Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 10.07.10, 01:56
          Kazdy kraj ma swoje absurdy, Polska ma oczywiscie z roznych wzgledow swoja ich specjalna pule.
          Prawda jest taka ze wychowalas sie w Australii i oczekujesz AU w Polsce. A w Polsce jest Polska. AU nie znajdziesz tez w Grecji, Kanadzie czy innej Hiszpanii. Wiec wracaj do swojej ojczyzny i nie mecz buly.

          Inna sprawa ze wrocilas do lubelskiego czyli okolic najwiekszej polskiej nedzy, wiec oczekiwanie od takich Dzikich Pol "cywilizacji" na wzor anglosaski jest zupelnym nieporozumieniem.



          -
          www.spieprzajdziadu.com/muzeum/images/thumb/c/ce/Teraz_wolska2.jpg/180px-Teraz_wolska2.jpg
          • robson.5 Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 10.07.10, 06:50
            > Wiec wracaj do swojej ojczyzny i nie mecz buly.

            Radze poczytac te "Australijke".
            Pisze, jak ktos, kto nie tylko urodzil sie w Polsce ale na dodatek
            przeszedl wszystkie polskie szkoly z uniwersytetem wlacznie.
            W POLSCE, W POLSCE, W POLSCE.
            Inaczej nie mialaby takie zasobu slownictwa polskiego, w miare
            porzadnej skladni i ortografii. Tego nie ucza w Australii.....

            Baba jak sie wydaje skonczyla anglistyke i zaczela sobie wyobrazac,
            ze jest Australijka. Tylko sposob, w jaki kieruje swoim zyciem
            wskazuje na to, ze jest rodowita Polka, ktora za wszelka cene chce w
            Polsce mieszkac ale poniewaz ma zaburzenia osobowosci, postanowila
            zostac Australijka....chociaz wracajac do Polski sama dala dowod
            tego. ze jest nieuleczalnym polskim koltunem.

            To mi wszystko wyglada na bardzo ciezki przypadek menopauzy z daleko
            posunieta megalomania.
            • lipsmacker Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 10.07.10, 21:41
              W wieku menopauzalnym jeszcze na szczescie nie jestem. Za to juz
              drugi raz posadza sie mnie o trollowanie z powodu mojej poprawnej
              polszczyzny (ktora chyba zreszta nie jest az tak perfekcyjna sadzac
              po jednym z wczesniejszych wpisow wytykajacych mi jakis blad). W
              Polsce ukonczylam dwie klasy podstawowki, reszta z AU, nic na to nie
              poradze ze lubie wyrazac sie poprawnie i ze moi rodzice
              przywiazywali do tego wage. Wyladowalam w AU majac 8 lat a majac 14
              spotkalam kolezanke ktora przyleciala tym samym samolotem i ona
              prawie nie mowila juz w tym momencie po polsku. Dla mnie to po
              prostu glupota, kazdy jezyk mozna i nalezy kultywowac i rozwijac.
              Mniejsza o to. Nie zamierzam Wam niczego udowadniac, myslta sobie
              co chceta, mi to ganc pomada.
              • robson.5 Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 10.07.10, 21:57
                > Wyladowalam w AU majac 8 lat a majac 14
                spotkalam kolezanke ktora przyleciala tym samym samolotem i ona
                prawie nie mowila juz w tym momencie po polsku. Dla mnie to po
                prostu glupota, kazdy jezyk mozna i nalezy kultywowac i rozwijac.

                Tez tak uwazam. Tylko ja znam temat i te pierdoly jakie tu piszesz
                mnie nie przekonuja, mozesz sobie je pisac dla polskiej gawiedzi
                zamieszkalej w Polsce.

                Jak ktos wychowal sie poza Polska od 8 roku zycia nie mowi i nie
                pisze jak ty. To pierwsze. Ponadto dzieci wychowane poza Polsla
                radko maja nawet najmniejsze pragnienie mieszkania w Polsce, dalej
                nie wojuja z polska beznadzieja slownie, bo sa wychowane w systemie
                anglosaskim i po prostu odsuwaja sie i olewaja co im sie nie podoba.

                Zwykly troll jestes i w dodatku niezbyt inteligentny.
                • lipsmacker Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 10.07.10, 23:22
                  Niech Ci bedzie.
          • brutus36 Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 12.07.10, 21:05
            nad_oceanem napisał:

            > Inna sprawa ze wrocilas do lubelskiego czyli okolic najwiekszej
            polskiej nedzy

            No, nie licząc np. zachodniopomorskiego albo lubuskiego, czyli tzw.
            Polski A (w medialno-propagandowym rzecz jasna wymiarze).
    • 5june Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 09.07.10, 22:41
      I ja mam takie samo odczucie. Polska to wioska w Europie, a dodam,
      ze jestem w stolicy. Wyjazd do mniejszych miast to czasem
      przedstawienie i to darmowe, a funduja mi je ludzie nie obyci,
      czyt. "wieśniaki". Stolica dość obyta a co zresztą kraju?
      Czy mam uważać 50% Polaków za wieśniaków, czy jak?

      Ręce opadają...

      A przepisy i biurokracja to inna historia, bo odnosze się do kultury
      i obycia.
      • kerofca Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 09.07.10, 23:18
        Coz, ja ne wracam.
        pamejudd 05.07.10, 12:04 Odpowiedz
        Z tesknoty za krajem leczy mnie kazda, nawet najkrotsza w nim wizyta...

        A odpowiedzi forumowych idiotow na twojego posta wydatnie pokazuja, ze tam w
        Polsce za fajnie nie maja.


        W krótkich i prostych słowach ująłeś sedno sprawy.
        Właśnie lece na kolejne leczenie z tęsknoty.

        Do autorki wątku, właśnie miałaś wątpliwą "przyjemność" być
        obszczekaną przez przysłowiowe "psy ogrodnika".
        3maj sie mocno i nie daj się.
        • lipsmacker Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 09.07.10, 23:28
          Mam to szczescie ze moge sobie pozwolic na kompletne 'wdupiemanie'
          tych psow ogrodnika. Niech sobie tu siedzi jeden z drugim zadowolony
          ze smietnika w ktorym mieszka. Ja dziekuje moim rodzicom za to ze
          dzieki nim mam inne obywatelstwo.
          • emeraldboy5 Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 10.07.10, 14:29
            Może listonoszowi powinnaś podziękować, albo hydraulikowi? :D
    • calineczka_777 lipsmacker, jak ja ciebie rozumiem... 10.07.10, 19:04
      lipsmacker napisała:

      > Jak w tytule. Wrocilam poltora roku temu a zagranica bylam
      > wczesniej od dziecka. Myslalam ze duzo sie tu zmienilo, widzialam
      > mozliwosci rozwoju wlasnego biznesu, ciekawe nieruchomosci. Biznes
      > biznesem, zarobic mozna, ale nerwy stracone przez durne przepisy
      > tworza z tego gre niewarta swieczki. Panstwo zwalczajace wlasnych
      > obywateli. Ludzie wieczni malkontenci patrzacy na siebie wilkiem.

      lipsmacker, jak ja ciebie rozumiem... Przezylam cos podobnego. Mysle, ze to moze
      zrozumiec tylko Polak, ktory dlugo zyl w normalnym cywilizowanym kraju i ma
      mozliwosc porownania jakosci zycia w obu krajach. Jako dziecko wyjechalam z
      Polski ale po skonczonym uniwersytecie za granica odbilo mi i wrocilam do
      Polski. Teraz twierdze, ze z wlasnej glupoty. Wszyscy, i autochtoni i Polacy i
      nawet moi rodzice mowili mi, bym nie wracala. Matka to prawie plakala, jak sie
      zdecydowalam na pobyt. Ale ja bylam mloda i glupia - majac te 20pare lat wydaje
      sie czlowiekowi, ze moze wszystko osiagnac. Wrocilam do Warszawy, wiec to nie
      byla Polska B typu Lublin, Lodz itp. Moi rodzice pogodzili sie z moja decyzja
      ale byli na tyle dobrzy, ze powiedzieli, iz jesli bede miala problemy (tez
      finansowe) to mam dzwonic i oni mi jakies pieniadze przesla. Byli madrzy, bo
      wiedzieli co mnie czeka... Moje doswiadczenia z tego krotkiego okresu w W-wie:
      - nie dostaniesz dobrej pracy bez znajomosci: ja mialam skonczone 2
      fakultety (nie humanistyczne), juz kilka lat doswiadczenia zawodowego, znajomosc
      3 jezykow biegle i dwoch w dobrym stopniu ale dobrej pracy nie bylo;
      oczywiscie ze
      nie bylam bezrobotna ale stresowalo mnie to, ze w firmach czesto lepsze
      stanowiska pracy dostaje sie poprzez znajomosci (np. rodzina, kochanka itp.) i
      sa to czesto osoby niekompetetne. To jest oczywiscie pewna regula od
      ktorej sa wyjatki, tym niemniej regula pozostaje regula. Marna (w porownaniu do
      zarobkow na Zachodzie) pensja byla czesto wyplacana z opoznieniem - tak wiec
      dzwonilam do rodzicow (az strach pomyslec co bym musiala robic gdybym nie miala
      tej mozliwosci), czesto w firmach panuje system autorytarny;
      - porazilo mnie chamstwo i to nie tylko w urzedach ale zwyklych ludzi, wrecz
      bezinteresowna nienawisc tych ludzi do innych - jeden z wielu przykladow: mialam
      wtedy samochod Punto (wiec nic nadzwyczajnego, co prawda nowy ale nie cos co
      mozna zazdroscic nawet mlodej osobie; poza tym zarobilam na niego sama pracujac
      w czasie studiow i ferii studenckich, oczywiscie przed przyjazdem do Polski) i
      dowiedzialam sie, iz pani wynajmujaca mi mieszkanie pytala sie swojego meza jak
      mozna niepostrzezenie uszkodzic moj samochod, bym miala wypadek ale zeby policja
      nie zauwazyla, ze samochod byl zmanipulowany. Jej maz byl w porzadku i na nia
      nakrzyczal ale mnie ostrzegl, ze ona ma takie pomysly. Dodam, ze pani byla
      70-letnia bardzo bogobojna, latajaca kilka razy w tygodniu do kosciola pania i
      ze nigdy nie spoznilam sie z platnoscia; zreszta pani ta lubila mnie oszukiwac
      np. kiedy rozliczalam sie z nia za ogrzewanie czy wode;
      - problem oszustw finansowych to nastepny czesty problem - jesli placisz
      to trzeba dokladnie sprawdzac za co i nie wierzyc zadajacemu; czesto lapalam
      ludzi na probie naciagniecia mnie na pieniadze, choc bogata nie bylam i do dzis
      nie jestem. Przyklady to nie tylko pani wynajmujaca ale np. warsztaty
      samochodowe (rozne, bo zmienialam z nadzieja na znalezienie lepszego), rzemieslnicy,
      hydraulik oraz banki i ubezpieczyciel (ci ostatni obiecuja co innego, potem
      chcesz podpisac umowe i patrzysz a tu nie ma tego co obiecali. Wiec ja sie
      zawsze pytalam dlaczego umowa pisemna nie zgadza sie z tym co obiecali ustnie a
      oni albo sie glupio usmiechali albo gadali glupoty albo jak jedna pani w banku
      odpowiedziala: "Bo nikt z klientow dotychczas nie czytal tych umow przed
      podpisaniem" :-)))) ;
      - korupcja oczywiscie jest - przezylam propozycje raz w urzedzie, raz w
      sadzie ale o dziwo nigdy w kontaktach z policja (drogowka) - moze bylam za
      krotko w Polsce?
      - z panstwowej sluzby zdrowia na szczescie nie korzystalam ale slyszalam na ten
      temat mrozace w zylach krew opowiesci
      - poraza niekompetencja urzednikow - zebym ja po paru miesiacach w Polsce
      wiedziala wiecej o prawie podatkowym w tym kraju niz urzednich pracujacy 20 lat
      w urzedzie skarbowym to zakrawa na smiech
      - przepisy sa czasami skomplkowane,choc jest wiele krajow w Unii, ktore maja
      podobnie. Roznica jest jednak w tym, ze w starej Unii urzednicy trzymaja sie
      jednej wykladni danego przepisu w calym kraju a w Polsce zdarza sie, ze
      kazdy urzednik skarbowki
      interpretuje dany przepis po swojemu (tak wiec spotkalam sie z sytuacja, ze US w
      X kazal firmie zaplacic podatek VAT za kilka lat wstecz z odsetkami a US w Y
      orzekl, ze taka firma nie ma tego obowiazku; firma pisala do Ministerstwa
      Finansow to jej nie odpowiedzieli)
      - przeraza mnie nie tylko chamstwo ludzi do siebie ale agresja,
      czasami zakamuflowana, niewidoczna na pierwszy rzut oka, czego przykladem jest
      chocby jazda samochodem czy te komentarze na tym forum. Choc mysle, ze to wynika
      ze stresu, jaki jest udzialem ludzi zyjacych w trudnych warunkach w Polsce-
      sfrustrowany czlowiek staje sie agresywny lub popada w depresje.

      Oczywiscie szybko ucieklam z Polski. Choc czuje sie nadal Polka, to nie chce
      sobie marnowac zycia.
      • bonzee35 Re: lipsmacker, jak ja ciebie rozumiem... 10.07.10, 19:37
        Dziewczyny dziekuje wam za ten watek. Wreszcie ktos czuje dokladnie
        tak jak ja :-) Moge sie pod kazdym punktem podpisac.
        A tak jeszcze jako ostrzeznie dla innych mega przebojowych, pewnych
        siebie profesjonalistow, ktorzy jednak beda probowali zdobyc rynek
        pracy w Polsce po dluzszym pobycie za granica. Ja wam powiem
        szczerze, ze bez wiekszego wysilku dostaje kontrakty IT w Szwajcarii
        i UK. Natomiast kompletnie nie potrafie nic zwojowac (no prawie) na
        polskim rynku pracy w swoim ojczystym jezyku.

        • bonzee35 Re: lipsmacker, jak ja ciebie rozumiem... 10.07.10, 19:56
          > i UK. Natomiast kompletnie nie potrafie nic zwojowac (no prawie)
          na
          > polskim rynku pracy w swoim ojczystym jezyku.

          Na miare oczywiscie moich wlasnych, dosyc wysokich ambicji.
          Ale uczciwie: jakbym w dwoch (no moze trzech przypadkach, juz nie
          pamietam) poszla z panami bossami do lozka - propozycja byla, to
          pewnie bym dostala szanse na MEGGGGGA polska kariere. ..
          • lipsmacker Calineczka, bonzee 10.07.10, 21:57
            Weszlo mi gdzies to wyzej niz chcialam wiec wklejam znowu:

            Dziekuje dziewczyny. Mysle ze caloksztalt jaki nabral ten watek
            jest doskonala ilustracja wszystkiego o czym pisze.

            Moj pobyt w Polsce mial tez dobre strony. Moje dzieci nauczyly sie
            pisac i czytac po polsku, starszy syn jest juz idealnie dwujezyczny
            tak jak ja. Dzieci poznaly blizej rodzine meza (moja jest tam) - to
            z tego wzgledu wybralismy 'Polske B'. Zdobylam cenne doswiadczenie
            prowadzac przez poltora roku interesy w tej dzungli, takiej szkoly
            napewno nie przeszlabym tam. Zalatwilismy pare spraw rodzinnych
            ktore lezaly odlogiem. Duzo przez ten okres zwiedzilismy. No i -
            poznalismy garsc wspanialych ludzi, jak to zwykle bywa. Teraz sa
            wakacje, cieszymy sie cieplem bo w Melbourne zimno. Czekamy na nasza
            kochana sunie ktora na minimalny okres kwarantanny w AU bedzie sie
            kwalifikowala dopiero pod koniec listopada. Uwazam ze wszystko w
            zyciu ma swoj cel, ten moj pobyt tu rowniez go mial.
            • bonzee35 Trzymaj sie! (n/txt) 10.07.10, 23:21
          • robson.5 Re: lipsmacker, jak ja ciebie rozumiem... 10.07.10, 22:01
            Czy mamy rozumiec, ze tak dobrze wygladasz, ze lozka polskich
            dyrektorow niecierpliwie na ciebie czekaja??????????
            • kerofca Re: lipsmacker, jak ja ciebie rozumiem... 10.07.10, 22:53
              robson.5 weź się człowieku trochę ogarnij.
              Co twój wpis ma do tematu?
              Kiedys ktoś nie wytrzyma i odpisze ci tak, że skarpetki nie będą nadążały za
              tobą jak będziesz sp**ł.

              Historia nie moja, kolegi.
              Mieszkał i pracował ładnych pare lat w UK i Irlandii.
              Z powodów rodzinnych wrócił do kraju.
              Pracę ma ok, zarobki jeszcze bardziej niż ok.
              Ale ludzie! tak ludzie w firmie chyba za cel życiowy przyjeli, udowodnienie że
              pomimo że jest naprawde dobry w tym co robi,
              to dla nich jest nikim.
              Okazało się że nikt z pracowników i kierownictwa, nie zrobił nic!! w ciągu
              ostatnich paru lat, żeby firmę wyprowadzić na prostą.
              A ON potrafił zrobić to w ciągu paru miesięcy,
              Wystarczyło MYŚLEĆ !
              I to właśnie nie podoba sie wszystkim lizusom i obibokom.
              Bezinteresowna zawiśc, smutni i szarzy ludzie, bez uśmiechu z oczami wbitymi w
              ziemie.
              Żeby tylko nie musieć spojrzeć w twarz drugiemu, bo nie daj co, i zagada.
              Dlaczego tu(UK) na ulicy obcy ludzie jak spojrzysz, to uśmiechają sie, powiedzą
              dzień dobry, lub że ładna pogoda.
              Cokolwiek, byle miłego.
              Wiem że ten "banan" na twarzy jest z automatu, ale jak o wiele lepiej się żyje.
              Nie chcę wracać, i z lekkim przerażeniem myślę o tym, że tak jak kolega, za
              kilka lat z powodów rodzinnych, będe musiał.
              • bonzee35 Re: lipsmacker, jak ja ciebie rozumiem... 10.07.10, 23:20
                Ja tez wrocilam z powodow rodzinnych i de facto zaluje. Na palcach
                jednej reki moge policzyc sensownych ludzi, ktorych w PL poznalam..
                • cipeczka_gewe Re: lipsmacker, jak ja ciebie rozumiem... 11.07.10, 23:13
                  Może obracasz się w nieodpowiednich kręgach.
            • bonzee35 Re: lipsmacker, jak ja ciebie rozumiem... 10.07.10, 23:17
              Szczerze? Natura dala mi urode kobiety-dziecka i mimo lat (36) na
              brak powodzenia nie narzekam (zmarszczki widac tylko z bliska).
              Dodatkowo w Polsce jest duze zapotrzebowanie na kobiety "obyte". Jak
              faceci tam slysza, ze mieszkalam w NZ, wole green curry od
              schabowego, to patrza na mnie jak w obrazek...
              • ratpole Re: lipsmacker, jak ja ciebie rozumiem... 10.07.10, 23:20
                bonzee35 napisała:

                > Szczerze? Natura dala mi urode kobiety-dziecka i mimo lat (36) na
                > brak powodzenia nie narzekam (zmarszczki widac tylko z bliska).
                > Dodatkowo w Polsce jest duze zapotrzebowanie na kobiety "obyte". Jak
                > faceci tam slysza, ze mieszkalam w NZ, wole green curry od
                > schabowego, to patrza na mnie jak w obrazek...

                No dobra, a maz? Co z mezem?
                Czy udalo ci sie z tym powodzeniem wyjsc za maz? hehe
                • bonzee35 Re: lipsmacker, jak ja ciebie rozumiem... 10.07.10, 23:23
                  Dziekuje, pozdrowie.
                  • ratpole Re: lipsmacker, jak ja ciebie rozumiem... 11.07.10, 00:21
                    bonzee35 napisała:

                    > Dziekuje, pozdrowie.

                    Zrob to. Przekaz mu meskie pozdrowienia.
                    Jako maz wiem, ze powodzenie zony u innych mezczyzn przynosi uczucia ambiwalentne.
                    Z jednej strony dume, z drugiej zazdrosc.
                    Prowadz sie tak, zeby sie chlopina nie musial stresowac hehe
              • kan_z_oz Re: lipsmacker, jak ja ciebie rozumiem... 11.07.10, 17:02
                Haha - Bonzee - usmialam sie...zapotrzebowanie na kobiety 'obyte' czyli
                samodzielne jest wszedzie...fakt, ze w Polsce najwieksze, bo chlopy
                maja dosc 'slodkich i bezradnych blondynek'

                Kan
      • iwonai1 Re: Fantazje to Ty masz 11.07.10, 11:41
        Fantazje to Ty masz dziewczyno. Po pierwsze, jeśli ma się nowy
        samochod to w Polsce nie można go naprawiac w „jakis warsztatach”
        tylko w autoryzowanych serwisach bo w innym przypadku stracisz
        gwarancje a tam nie ma mowy o ustalaniu cen, nie masz kontaktu z
        mechanikiem, dostajesz fakture wg cennika. W warsztatach naprawia
        sie stare 15 letnie graty (dzieki temu one egzystuja bo gratow w
        Polsce jest dosc duzo) i tam mozesz sobie negocjowac cene. Po
        drugie, na calym swiecie na odpowiedzialne stanowiska szuka sie
        osob, które ktos poleca gwarantując ich fachowosc i profesjonalizm,
        nie mam tu na mysli osob do wykonywania prostych prac. Np. szukajac
        dobrej, odpowiedzialnej ksiegowej pyta sie znajomych kogo moga
        polecic aby nie doprowadzic firmy do ruiny. Wyobraz sobie, ze
        dyrektor kliniki stomatologicznej (nie, to nie ja) zatrudnia
        stomatologa (np. jak piszesz kochanke) i jeśli nie bedzie ona dobrym
        stomatologiem to klienci pojda gdzie indziej. Znajomosc jezykow
        obcych w wielu firmach nie ma zadnej przydatnosci a zreszta obecnie
        takich ludzi ze znajomoscią jezykow obcych jest duzo, szczególnie
        wsrod mlodych. Jesli nie znalazlas swojego miejsca w kraju gdzie
        wlasciwie spędzilas wiekszosc swojego zycia to jaka to „milosc” do
        Polski przygnala tu Ciebie jesli nawet rodzice Ci jej nie wpoili bo
        przeciez odradzali Ci ten przyjazd? Dzieci moich znajomych
        wychowane za granica czesto ledwo mowia po polsku, wrosly w nowe
        srodowisko i tam sobie ukladaja swoje dorosle zycie. Mysle, ze z
        Polski wyjechalas niedawno, pracowalas w UK ponizej swoich
        kwalifikacji i myslalas, ze tu czekaja na Ciebie z otwartymi
        ramonami. Doswiadczenie pracy na zmywaku czy kelnerki w UK nikomu tu
        sie nie przydadza jeśli ktos mysli o dobrej pracy. Zgadzam sie z
        Toba, przepisy podatkowe sa niespojne, niejasne i kazdy urzednik US
        moze to interpretowac jak chce i Ci co prowadza firmy musza sie
        nieraz bardzo nagimnastykowac no i kierowcy sa faktycznie agresywni
        ale pojedz do Rzymu to zobaczysz dopiero agresje wsrod kierowcow tam
        pod tym wzgledem jest jeszcze gorzej a przeciez nie zyja w wiecznym
        stresie jak Polacy.
    • lombat Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 11.07.10, 04:16
      Przyczynek do wspomnien emigranta, zazwyczaj wiekszosc sa to wspomnienia o tym
      ,jak zle jest w Polsce, ile jeszcze brakuje
      Polsce do rozwinietych krajow zachodnich. Nikt jakos nie porownuje
      do np. Kazachstanu czy Kambodzy. Tam tez mozna budowac przyszlosc
      swoja i Kraju. Wszyscy tylko porownujac swoje losy z mozliwosciami,
      ktore moglibysmy miec spiewaja piesn o Raju Utraconym z wlasnej
      Woli albo i z Glupoty.
    • al-kochol-8 czy ty kiedykolwiek bylas zagranica? 11.07.10, 07:05
      wyjedz, a pozbedziesz sie kompleksow
      • conn-x-5 czytajac co niektorych zaczynam wariowac 11.07.10, 09:18
        Polska nigdy nie bedzie normalnym krajem
        Za duzo w niej zakompleksionego chorego buractwa tam siedzi
        Nic sie nie zmienilo w mentalnosci polakow od 100lat
        I za dalsze 200 lat nie zmieni sie NIC a NIC na lepsze.
        Co do byznesu w polsce ? mialem i nim otworzylem sprzedalem gdyz
        nie wytrzymywalem ciaglych kontroli, a tego niema ,to trza zrobic
        inaczej ,tamto za niskie tamto za wysokie...a chodzilo tylko i
        wylacznie o KASE , kase i kase az wrescie doprowadzili mnie do tego
        ze mialem tego juz powyzej uszu jebnolem tym wszystkim sprzedalem
        wspolniczce swoja czesc i wyjechalem z tego wschodnio-europejskiego
        wolskiego koszmaru .
        Mam dosc na cale zycie byznesu w polsce ni wszystkim bede wybijal
        go z glowy , no chyba ze sa samojcami.
        Jak niemasz zdrowego zoladka i napakowanej klaty jak i lysej glowy i
        bandyckiego harakteru NIE OTWIERAJ NICZEGO W POLSCE,bo cie nedzne
        ku... zjedza na sniadanie
        • kan_z_oz Re: czytajac co niektorych zaczynam wariowac 11.07.10, 17:11
          A Ja wierze, ze sie moze zmienic. Mentalnosc mozna zmienic w 5 min
          jesli sie chce. Reszta do uzupelnienia. Czy do wykonania? - tak... Czy
          ktos wykonal? - hahahah

          Kan
        • cipeczka_gewe Re: czytajac co niektorych zaczynam wariowac 11.07.10, 23:11
          Mój wujek jakoś założył firmę, obecnie dobrze prosperującą,choć na początku jak
          w każdej branży i wszędzie było trudno i kokosów też nie zarabiał.
          Jak nie chciało Ci się czekać na zyski i rozwój to już Twoja sprawa..
          Jak się chce to można..
          A jakbyś prowadził interes naprawdę uczciwie to kontrole o których wspominasz
          ani by Ci nie pomogły ani nie zaszkodziły..
          Widać coś miałeś na sumieniu skoro pod wpływem kontroli musiałeś zamknąć czy
          sprzedać interes.
          Naucz się uczciwie prowadzić biznes,bo kontrole są wszędzie (może w Nigerii ich
          nie ma)...
    • agt_bond Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 11.07.10, 19:18
      aż przykro czytać ...
    • cipeczka_gewe Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 11.07.10, 23:07
      Jak ktoś jest nieudacznikiem życiowym jak Ty nie poradzi sobie ani w Polsce ani
      za granicą..
      Ciekawe,że jednak jakieś dobrze działające firmy są w Polsce i jakoś sobie radzą.
      Jak się jest zdolnym to się ma ...
      • 5june Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 12.07.10, 01:40
        Ty chyba swoją zdolność opierasz na swoim przyrodzeniu.

        Tu nie chodzi o kwalifikacje, a zdolność do deptania innych i
        oprtunistycznym nastawieniu do wszystkich dookoła. Tak dojdziesz do
        wszystkiego ze swoimi zdolnościomi.
    • raccoon_5 czyzby bylo az tak ZLE? 12.07.10, 03:26
      Im wiecej Was czytam tym bardziej zaczynam sie obawiac.....:)

      Jedno mnie tylko zastanawia, dlaczego ludzie wracaja do Polski (niby
      pod pretekstem tesknoty..etc..etc) i zakladaja tam buisness oczekujac
      szybkiego rozwoju i dorobku. Dla mnie to taka abstrakcja, gdzie sie
      mysli,ze polaczki sa "goopiotkie" maja do tylu do zachodnich krajow
      i tam sie bedzie mozna szybko nachlapac? Czy mam racje?

      Fakt, ze u mnie ludzie maja rozne services, czesto wogole nie
      rejestrowane ( do 30 tys. rocznego dochodu nie potrzeba), ale
      patrzac sie z perspektywy - jakie to sa interesy to , stanowczo moge
      stwierdzic, ze nic specjalnego. Facet ktory np. naprawia drzwi
      garazowe, jezdzi starym gratem, nie ma czystego ubrania na sobie i
      tak sie jakos ten interesik jego kreci, bo tutaj nikt nie zwraca
      uwagi na wyglad. Przyjechal do mnie tym gratem, cala ulice postawil
      na nogi, bo ten jego grat jest starsznie glosny....ustawil moje
      drzwi, skasowal i odjechal. Na pewno w Polsce nikt by takiego fagasa
      nie zatrudnil, bo jednak ludzie co maja drzwi garazowe patrza sie na
      wszysytko. Takich przypadkow moglbym na peczki, hehehe:)

      Ja juz za tydzien wyladuje w Polsce, zaczynam sie niepokoic, ale mam
      nadzieje, ze bede sie mogl zrelaksowac. Co Wy na to?

      Any advice are welcome:)*

      • ratpole Re: czyzby bylo az tak ZLE? 12.07.10, 03:50
        raccoon_5 napisał:

        > Ja juz za tydzien wyladuje w Polsce, zaczynam sie niepokoic, ale mam
        > nadzieje, ze bede sie mogl zrelaksowac. Co Wy na to?

        Pamietaj, ze obiecales sie podzielic spostrzezeniami.

        Rada na droge: relaksuj sie, tylko sie nie zapij na smierc i uwazaj, zeby cie
        nie okradli albo zabili hehe
        • robson.5 Re: czyzby bylo az tak ZLE? 12.07.10, 04:20
          Dla mnie najdziwniejsze jest to, ze ludzie jezdza na wakacje do
          Polski.

          Ile mozna sie w Polsce ubawic i zralaksowac widac w calym tym watku.

          Polecam US Virgin Islands, odpoczac mozna i to calkiem niezle.
          • calineczka_777 Wypoczynek a praca w Polsce 12.07.10, 08:35
            robson.5 napisał:

            > Dla mnie najdziwniejsze jest to, ze ludzie jezdza na wakacje do
            > Polski.
            >
            > Ile mozna sie w Polsce ubawic i zralaksowac widac w calym tym watku.
            >
            > Polecam US Virgin Islands, odpoczac mozna i to calkiem niezle.

            To jednak trzeba jednak rozroznic: wypoczynek a praca w Polsce. Jesli
            przyjezdzasz jako turysta to jestes w hotelach, wydajesz pieniadze i w
            wiekszosci przypadkow obsluga hotelowa jest dla ciebie mila, bo to ty placisz i
            ty mozesz zmienic hotel. Zreszta w hotelach **** czy ***** panuja w Polsce
            naprawde europejskie standardy - duzo sie zmienilo nawet od tego 2004 roku.
            Niektorzy lubia zobaczyc swoje stare smieci, bo im sie np. dziecinstwo w
            przedszkolu przypomina albo bo maja babcie w Polsce. Nie wiem czy to jest
            dziwne. Dla mnie dziwnym byloby gdybym nie przyznawala sie do tego ze jestem
            Polka, tylko dlatego ze mam takie czy inne obywatelstwo. Skoro u mnie w domu
            mowilo sie po polsku to jestem Polka tyle ze nie mieszkajaca w Polsce, dokad
            raczej do pracy nigdy nie wroce. Ewentualnie urlop tam wchodzi w gre, bo
            Polska ma jednak przepiekne krajobrazy. Co nie oznacza, ze i w innych krajach
            tego nie ma.
            • raccoon_5 Re: Wypoczynek a praca w Polsce 12.07.10, 11:27
              witaj calineczko:) dzieki za 'normalna' opinie:)*

              W sumie to moge stwierdzic, ze 99.9% forumowiczow nie nawidzi
              Polski. Jedni ze wzgledu na polityke, drudzy ze business ma krotkie
              nogi.....a inni,ze to tylko moherowe berety i radio maryja, SOL

              Chwileczke, czy Wy mieszkajac w UK czy Germany macie tam tak slodkie
              zycie. Niedosc,ze jestescie traktowani tam jako czwarta nations
              swiata, w pracy tez nie noze byc super-duper atmosfera jakbyscie
              sobie marzyli ( niestety nasz twardy akcent to wyjasnia) i Wasze
              pozostawione rodziny - to Polacy i tak ich szkalujecie na tych
              forach. Zupelnie nie rozumie (ambiwaletnie:) ze sami sobie takie
              opinie wystawiacie. Nie daleko garnek odskoczy od przykrywki...zkad
              ja to znam. Jedno to MUSZE stwierdzic, ze Polacy sa narodem
              upierdliwym...ciagle im cos przeszkadza, maja smutne miny, bo sie
              sami zagryzaja i nic optymistycznego nie wnosza dla ogolu.

              Ja mimo tych ostrzezen, ze moga mnie okrasc ( zabic to juz zupelna
              zenada, choc u mnie w Kanadzie codziennie jest trup w porannej
              gazecie....jade, aby sie ze swoja babcia zobaczyc.

              Czy nie uwazacie,ze przesadnie tu padaja reposty, aby sie
              dowartosciowac?

              pozdrawiam
              • robson.5 Re: Wypoczynek a praca w Polsce 12.07.10, 23:26
                > Chwileczke, czy Wy mieszkajac w UK czy Germany macie tam tak
                slodkie
                zycie. Niedosc,ze jestescie traktowani tam jako czwarta nations
                swiata, w pracy tez nie noze byc super-duper atmosfera jakbyscie
                sobie marzyli ( niestety nasz twardy akcent to wyjasnia) i Wasze
                pozostawione rodziny - to Polacy i tak ich szkalujecie na tych
                forach. Zupelnie nie rozumie (ambiwaletnie:) ze sami sobie takie
                opinie wystawiacie. Nie daleko garnek odskoczy od
                przykrywki....zkad ja to znam. Jedno to MUSZE stwierdzic, ze
                Polacy sa narodem
                upierdliwym...ciagle im cos przeszkadza, maja smutne miny, bo sie
                sami zagryzaja i nic optymistycznego nie wnosza dla ogolu.

                Ja mimo tych ostrzezen, ze moga mnie okrasc ( zabic to juz zupelna
                zenada, choc u mnie w Kanadzie codziennie jest trup w porannej
                gazecie....jade, aby sie ze swoja babcia zobaczyc.

                Po pierwsze to nie pisze sie zkad tylko SKAD po drugie to nie
                mieszkasz i nigdy nie mieszkalas w Kanadzie. Bo tutaj z duzym trudem
                zdnajduje sie takie idiotki jak ty. A jezeli sa, to siedza cicho, bo
                sa swiadome swojej ulomnosci.

                Zanim zaczniesz odpowiadac na posty naucz sie polskiej ortografii,
                patriotko od siedmiu bolesci.
                Bo zygac sie chce jak sie czyta, co piszesz.
                • robson.5 P.S 12.07.10, 23:31
                  Radze zajrzec do slownika i znalezc haslo "AMBIWALENTNY" przeczytac
                  je jakies 100 razy, bo z twoim poziomem umyslowem moga byc problemy
                  z rozumieniem.......a nastepnie uzywac to slowo wtedy kiedy jest
                  konieczne.
                  Nigdy nie uzywaj slowa, ktorego znaczenia nie rozumiesz.
                  • raccoon_5 robson- I would like to give some advice.... 13.07.10, 00:14
                    it's very unproper to tell anybody about some wrongly spelling while
                    conversation's or simply when making friends, or even when tried to
                    get some usefull info. I have been living in Canada for over 30
                    years, so please consider my spelling, brainiac SOL
                    • ratpole Re: robson- I would like to give some advice.... 13.07.10, 01:47
                      raccoon_5 napisał:

                      > it's very unproper to tell anybody about some wrongly spelling while
                      > conversation's or simply when making friends, or even when tried to
                      > get some usefull info. I have been living in Canada for over 30
                      > years, so please consider my spelling, brainiac SOL

                      eeeeeeeee, ze co? hehe
                    • robson.5 Re: robson- I would like to give some advice.... 14.07.10, 04:27
                      Ja jestem takze od ponad 30 lat w Kanadzie i powiem ci jedno. To ile
                      sie jest lat poza krajem urodzenia nie ma znaczenia, zwlaszcza kiedy
                      konczylo sie tam jakies szkoly poziom jezyka ojczystego pozostaje do
                      konca zycia na takim poziomie, na jakim poziomie umyslowym jestesmy.
                      Nie zaleznie od tego, czy mieszkamy gdzies sto lat czy nie.

                      Nie bylas po prostu w stanie umyslowym dobrze nauczyc sie polskiej
                      ortografii, co jest wysilkiem na miare 3-4 klasy szkoly podstawowej.
                      Masz tez bardzo zla polska przyware, uzywasz slow, ktorych znaczenia
                      nie znasz, w kontekscie, ktory nie powinien byc uzyty. Jednym
                      slowem robisz z siebie kompletnego balona i to miedzynarodowego.

                      Tak na dobra sprawe wiec spelling w ojczystym jezyku ma znaczenie
                      czy to dla brainiacs czy dla przecietnych ludzi. Swadczy o poziomie
                      czlowieka. Nie znajomosc jezyka obcego ale wlasnie znajomosc
                      pierwszego wyuczonego jezyka.....

                      Coz wiem, ze srednia inteligencji i wyksztalcenia w Polsce siegnela
                      dna ...ale bez pzesady. Skoro jestes ze starej emigracji, to bardzo
                      zle o tobie swiadczy.
                      • robson.5 Re: robson- I would like to give some advice.... 14.07.10, 04:30
                        niezalenie pisze sie razem
                      • pia.ed Re: robson.5 17.07.10, 18:23

                        robson.5 napisał:
                        "... jestem od ponad 30 lat w Kanadzie i powiem ci jedno. To ile
                        sie jest lat poza krajem urodzenia nie ma znaczenia
                        ... poziom jezyka ojczystego pozostaje do konca zycia na takim
                        poziomie, na jakim poziomie umyslowym jestesmy...
                        Nie bylas po prostu w stanie umyslowym dobrze nauczyc sie polskiej
                        ortografii, co jest wysilkiem na miare 3-4 klasy szkoly podstawowej."



                        Robson, pozwolisz jesli sie z Toba nie zgodze ?
                        Moja siostra przyjechalo do Szwecji 35 lat temu, bezposrednio po
                        maturze ktora zdala na bardzo dobry...
                        Tutaj wyszla za Szweda, skonczyla studia,
                        ma szwedzkojezyczne dzieci.

                        Mialam okazje obserwowac, jak z uplywem czasu spadal jej poziom
                        polskiego jezyka.
                        W tej chwili pisze z niewybaczalnymi bledami ortograficznymi.

                        Wierz mi, jej poziom umyslowy sie nie obnizyl, szczegolnie ze
                        pracuje z wyksztalconymi ludzmi, ale calkowita izolacja od jezyka
                        polskiego przyniosla takie efekty ...
                        • bogo2 Re: robson.5 30.07.10, 13:55
                          jakie masz na mysli....?
                          z ciekawosci pytam,bo podobnie jak twojej siostrze , moja wrazliwosc,
                          na ortografie stepila sie troche...

                          pia.ed napisała: (...)

                          > W tej chwili pisze z niewybaczalnymi bledami ortograficznymi (...)
                          • pia.ed Re: robson.5 30.07.10, 17:17

                            Pisze np "niemam" albo robi bledy na rz i na ò
                            wymienne...
                            Chcoc w z innej strony - w erze telefonow ma bardzo rzadko okazje
                            pisania po polsku.
                            Co mi sie jednak podoba to to, ze do rozmowy po polsku
                            nigdy nie wtraca wyrazow szwedzkich ... a specjalnoscia
                            wielu tutejszych Polek jest tworzenie szwedzko - polskich
                            dziwolagow
                            polegajacych na tym, ze do szwedzkiego wyrazu dodaje
                            sie polska koncowke.
                            • robson.5 Re: robson.5 05.08.10, 03:01
                              Z polska orotgrafia ai w ogole z kazda ortografia jest jak z jazda
                              na rowerze po dlugiej przerwie . Nawet jezeli sie robi blad, to wie
                              sie ,ze cos w tym wyrazie nie gra. Wiec nie opowiadaj mi, ze twoja
                              siostra byla taka wspaniala w orotgrafii a teraz robi konskie bledy.
                              Czegos takiego nie ma. A jak juz sie wie , ze moze sie zdarzyc blad
                              to wystarczy siegnac po polski slownik chociazby na necie.
                              Kobieta, ktora pedantyczneie pisala po polsku nagle zaczela byc
                              flejtuchem jezykowym??? Cos takiego nie istnieje, Chyba, ze to
                              kolejny przyklad polskiej menopauzy.

                              Znam pewna polska rodzine, w ktorej baba byla bardzo czysta a jak
                              weszla w mwnopuze, to dom zarosl brudem, bo sie nikomu nie chcialo
                              sprzatac a szczegolnie pani domu.
                              Rozne dziwne rzeczy przydarzaja si Polkom na emicracji.
                              • pia.ed Re: robson.5 05.08.10, 12:36

                                robson.5
                                > Z kazda ortografia jest jak z jazda na rowerze po dlugiej
                                przerwie . Nawet jezeli sie robi blad, to wie sie ,ze cos w tym
                                wyrazie nie gra. Wiec nie opowiadaj mi, ze twoja siostra byla taka
                                wspaniala w orotgrafii a teraz robi konskie bledy.


                                Moja siostra wyjechala spedzila na emigracji 35 lat ...
                                nie majac polskich znajomych, polskiej telewizji, nie czytajac
                                polskiej literatury ani czasopism, a i z rodzina w Polsce
                                utrzymywala kontakty ustne
                                przez telefon czy przy rzadkich odwiedzinach w Polsce ...
                                Na polskich forach dyskusyjnych nigdy sie nie udzielala.
                                Wiec nie plec bzdur szanowny Robsonie, ze nie mogla
                                zapomniec jak polskie slowo pisane wyglada
                                ...

                                Moze opiszesz swoja sytuacje i porownamy, jaki TY miales
                                kontakt z polskim slowem pisanym ...
                                • robson.5 Re: robson.5 07.08.10, 03:50
                                  Posluchaj ja nie plote bzdur,jestem 30 lat na emigracji i nigdy nie
                                  mialem zadnego trwalego kontaktu ani z Polakami tutaj ani z polskimi
                                  gazetami, ani ze slowem pisanym a rodzine mam nie polska i nawet
                                  dzieci nie mowia po polsku. On niedawna uczeszczam na to forum i
                                  jakos ocalalem ze znajomoscia polskigo i polskiej ototgrafii. Znam
                                  wiec to, o czym pisze, z wlasnego doswiadczenia wiec albo ja jestem
                                  geniuszem albo twoja sisostra ma watpliwej jakosci intelekt.
                                  • bogo2 mimowolna reklama prl-u i polskiej szkoly.. 07.08.10, 16:57
                                    podobnie jak ty...:)

                                    robson.5 napisał: (...)

                                    > Posluchaj ja nie plote bzdur,jestem 30 lat na emigracji i nigdy nie
                                    > mialem zadnego trwalego kontaktu ani z Polakami tutaj ani z
                                    > polskimi gazetami, ani ze slowem pisanym a rodzine mam nie polska i
                                    > nawet dzieci nie mowia po polsku. (..)
                                    > jakos ocalalem ze znajomoscia polskigo i polskiej ototgrafii.
                  • dr_pitcher Re: P.S 01.08.10, 05:59
                    Robsonie -
                    Przyganial kociol garnkowi. Zarzucasz innym braki w ortografii, a sam nie wiesz,
                    ze odruchy wymiotne pisze sie przez "rz" - RZYGAC sie chce
              • ratpole Re: Wypoczynek a praca w Polsce 13.07.10, 01:46
                raccoon_5 napisał:

                > Ja mimo tych ostrzezen, ze moga mnie okrasc ( zabic to juz zupelna
                > zenada, choc u mnie w Kanadzie codziennie jest trup w porannej
                > gazecie....jade, aby sie ze swoja babcia zobaczyc.

                Umawiamy sie, ze jak do miesiaca czasu liczac od dzisiaj nie dasz glosu to
                znaczy, ze cie zabito. Ewentualnie zabito i okradziono hehehe
                • raccoon_5 Wypoczynek or pleasure in Poland? 13.07.10, 05:58
                  Hi ratpole,
                  Are you sure that I can become a victim on my mother's land?
                  I always thought that I am a tough man....but you never know what it
                  could happen over there. I'm positive that I wan't be kidnapping at
                  the supersonic station in Warsaw, than rape by a some activist and
                  than killed by some local politician.....what a 'distinguished '
                  thoughts you must have in your mind, haven't ya!
                  pa narazie:)*
            • robson.5 Re: Wypoczynek a praca w Polsce 12.07.10, 23:14
              > To jednak trzeba jednak rozroznic: wypoczynek a praca w Polsce.

              Widzisz jest roznica pomiedzy gastarbeiterem a emigrantem. T jestes
              zwyklym robolem w UK i taka masz mentalnosc.
              Ja emigrowalem do Kanady w latach 80-tych i nie po to aby nachapac
              sie forsy.
              Wy wyjezdzacie do UK po to aby wlasnie to zrobic. Roznica miedzy
              nami jest ogromna. Wiekszosc z nas duzo nie oczekiwala ale duzo
              osiagnela, studia powtorzyla, dostala porzadna dobrze platna prace.
              Moja emigracja miala klase i potrafi pracowac. I teraz zbieramy tego
              owoce. Jezeli sa w Ameryce praktykujacy lekarze, prawnicy,
              inzynierowie to tylko z tej emigracji.I nie jestesmy 2 ani 3 klasa
              ani zadna inna jestesmy obywatelami Ameryki czy to USA czy Kanady.
              Nikt nas nie traktuje jaka 2 klase cZy inna, bo to kraj emigrantow.

              My takze potrafilismy sie uwolnic z tego lancucha emgranta, ktory
              koniecznie chce wrocic do Polski bo w Polsce wszystko najlepsze. Tak
              naprawde, to brud smrod i ubostwo w tej Polsce. Taka jest prawda o
              tym pieknie.

              w 2008 roku pewnien rodowity Niemiec przyjechal ze mna do Polski, bo
              nigdy w niej nie byl. Mieszkal w najlepszym hotelu w Wawie, nic nie
              jadl nam miescie a po powrocie do hotelu myl bardzo dlugo rece. O
              czyms to swiadczy chyba. Tak widza Polske obcokrajowy - dziki,
              brudny kraj.
              • iwonai1 Re: Wypoczynek a praca w Polsce 13.07.10, 11:07
                To chyba normalne, ze jak sie wraca do domu, niezaleznie czy jest
                sie w Paryzu, Toronto czy Warszawie, pierwsza rzecza jest umycie
                rak - przynajmniej mnie tez tak wychowano. Pomimo ze jestes bardzo
                dlugo na emigracji nadal pozostala w Tobie agresja, nie mozna
                napisac tego co sie mysli w innej formie? Mieszkam w Trojmiescie a
                najlicznijsza grupe stanowia wlasnie turysci z Niemiec, uwierz mi,
                nie unikaja jedzenia na miescie. A co do opinii o Polsce to wlasnie
                obcokrajowcy oceniaja ja o wiele lepiej niz Polacy chocby dlatego,
                ze odwiedzaja miejsca turystyczne, klimatyczne, bardzo zadbane,
                piekne bo takich tez w Polsce nie brakuje i nie wlocza sie po
                dzielnicach zaniedbanych. Mysle, ze gdyby Twoj znajomy z Niemiec,
                taki bardzo wrazliwy, trafil w lipcu do Rzymu to nawet by nie
                wyszedl z hotelu, tam ludziska potrafia zrobic smietnik, ale nikt
                tym sie nie przejmuje i wszyscy "wala drzwiami i oknami".
      • agt_bond Re: czyzby bylo az tak ZLE? 12.07.10, 11:42
        moim zdaniem liczy się nastawienie, znam przypadek małżeństwa, które wróciło
        kilka miesięcy temu ze stanów z nastawieniem takim, że oto będą na świętej ziemi
        i tu już wszystko będzie taki cudowne, takie piękne, będą w końcu doceniani, a
        nie będą pracować jako polaczki w stanach, niestety nastąpiło zderzenie z
        rzeczywistością. Chodzi mi o to, że jak się komuś nie układa w państwie X to
        jest bardzo podatny na idealizowanie państwa Y, a to tak pięknie nie ma, jak
        wszędzie trzeba zakasać rękawy i brać się do roboty ... :)
        • calineczka_777 Re: czyzby bylo az tak ZLE? 12.07.10, 13:06
          agt_bond napisała:

          > moim zdaniem liczy się nastawienie, znam przypadek małżeństwa, które wróciło
          > kilka miesięcy temu ze stanów z nastawieniem takim, że oto będą na świętej ziem
          > i
          > i tu już wszystko będzie taki cudowne, takie piękne, będą w końcu doceniani, a
          > nie będą pracować jako polaczki w stanach, niestety nastąpiło zderzenie z
          > rzeczywistością. Chodzi mi o to, że jak się komuś nie układa w państwie X to
          > jest bardzo podatny na idealizowanie państwa Y, a to tak pięknie nie ma, jak
          > wszędzie trzeba zakasać rękawy i brać się do roboty ... :)

          No to cie rozczaruje: tak pracowita jak ja bylam w Warszawie to nigdy wc
          wczesniej ani pozniej tak nie pracowalam. Mowie serio: pracowalam jakbym miala
          motorek w tylku a doba 48 h. I nic z tego nie mialam: pensja w porownaniu do
          zachodniej slabiutka, wyplacana niepunktualnie, brak rozwoju, zla atmosfera w
          pracy oraz szef traktujacy "nie swoich" pracownikow gorzej niz psy. Oczywiscie
          do ludzi przyjetych po znajomosci byl milutki a do nas specjalistow nie, mimo ze
          to my dysponowalismy wiedza potrzebna do funkcjonowania tej firmy. Inwestycja w
          tzw. "kapital ludzki" to w Polsce jeszcze obce pojecie i dlatego tez do dzisiaj
          wiele specjalistow (lekarzy, inzynierow itp.) podejmuje racjonalna pod wzgledem
          ekonomicznym decyzje i ucieka z Polski. Wiekszosc nie wraca. Wyjatkiem sa
          oczywiscie wyjazdy turystyczne czy do rodziny w Polsce.
    • ygawa81 Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 12.07.10, 14:02
      Czytając wypowiedzi wielu "prawdziwych polaków" przemawia tylko zazdrość, o wróciła do kraju, myśli, że ją będą nosić na rękach, że ma więcej pieniędzy...itd itd,
      ale nie oszukujmy autorka wątku stwierdza fakty jakie zastała w tym naszym grajdole, bieda i szarzyzna są na porządku dziennym, śmieszny kraj który nawet nie potrafi wyjaśnić śmierci własnego prezydenta, służba zdrowia gdzie urzędnicy czekają aby chorzy na raka aby szybciej zmarli niż dostali dofinansowania na leczenie,bezrobocie o którym nie chce się już mówić..
      Łudzimy się, że przecież musimy iść na wybory, to nasz obowiązek obywatelski, a gdzie ma nas nasze państwo, dokładnie ta gdzie każdy z nas myśli..,
      wybory i powódź tragedia wielu ludzi, biednych i bogatych i 6 tyś,. odszkodowania.
      Koleżanka wróciła z Niemiec, była tam pracownikiem naukowym, cenionym i szanowany, przyjechała bo widziała tu szanse dla siebie i nowo założonej rodziny, a dziś już rok sprzedaje cukierki w Auchanie.
      Dziękuję.
    • niedama Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 12.07.10, 20:22
      wrocilas i narzekasz na tych "malkontentow"... czy nie zachowujesz sie jak oni?
      Moze to zarazliwe?;)
      • akawill Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 12.07.10, 20:36
        Może i malkontent, ale "inwestor zagraniczny". Tak tak, nie musi
        być Motorola, Fiat czy Ikea, żeby się tak nazywać.

        A z drugiej strony powracający emigrant, do których politycy
        nawołują. A polskolubni ekonomiści generalnie się o takich też
        dobrze wyrażają.
        • woman-in-love Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 13.07.10, 12:51
          no prosze, a ja myslałam, ze to ja wyjechałam za granicę (nie ruszając sie
          zmiejsca!) W Polsce zmieniło sie bardzo wiele w ostatnich 20 latach. Zachód
          zalał nas swoim śmieciem - zarówno ludzkim, jak kulturowym. Oraz odpadami, a GMO
          juz stoi u drzwi.
          • ratpole Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 13.07.10, 13:13
            woman-in-love napisała:

            > W Polsce zmieniło sie bardzo wiele w ostatnich 20 latach. Zachód
            > zalał nas swoim śmieciem

            No, a jakby tak nie zalal, to chyba by sie juz dawno kartki skonczyli? I co
            wtedy, a? Zjedlibyscie sie hehe
        • iwonai1 Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 13.07.10, 13:29
          Malkontentowi robson.5 polecam watek stworzony przez Polonusa, chyba
          obiektywny.
          www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=1168401
          Natomiast racoon_5 polecam watek z Trojmiasta bo jak wspomniales tam
          sie wybierasz, jakos nie zobaczysz tu brudu, dziczy czy szarych
          ludzi jak niektorzy nas okreslaja ale naprawde fajne klimaty.

          www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=1155963
          • ratpole Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 13.07.10, 15:10
            iwonai1 napisała:

            > Natomiast racoon_5 polecam watek z Trojmiasta bo jak wspomniales tam sie
            wybierasz, jakos nie zobaczysz tu brudu

            Wcale hehe

            www.infinity.net.pl/~archie/wordpress/?p=1025
      • lipsmacker Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 13.07.10, 23:45
        Zapewne zarazliwe, dlatego musze uciec przed ta zaraza.
    • frutas2010 Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 13.07.10, 20:11
      Nie polecam wyjazdu za granice. Tu jest biednie ale to są swojaki. Byłam za granicą tam gdzie "wieloryb szczeka tyłkiem" i nie polecam wyjazdów.
    • romek123 Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 13.07.10, 22:24
      Mieszkam w USA i w Polsce.Mam takze obywatelstwo amerykanskie.I tu i
      tam prowadze biznes.I jak porownam,to tam w USA jest chory
      kraj.Gdzie byle chlystek policjant cie rzuca o glebe.Gdy
      przyjedziesz na granicy jestes jak przestepca, za byle g.. wsadza
      cie do pierdla,gdzie ludzie na siebie patrza wilkiem,a na zewnatrz
      sa pseudo mili.
      Wiem ze zaklada sie firme dluzej,wiem ze w urzedach trzeba
      odstac,wiem ze urzednicy sa glupi,wiem ze ksieza sa jak inni ludzie.
      No i co z tego? Jak to jest moj kraj,mamy przywary,nalecialosci,ale
      jestem u siebie,czuje sie u siebie i kocham ten kraj mimo iz
      dostalem bardzo w d... od urzednikow skarbowych,przez durne
      przepisy,przez niezyczliwosc,glupote i nieuczciwosc.Ale ide dalej i
      walcze i sie ciesze iz co roku jest piekniej,ze jestesmy nareszcie
      wolni i niezalezni od doktryny PRL.
      Aby sie prawdziwie cieszyc z tego co mamy trzeva doswiadczyc czasu
      komunizmu,pustch polek i chorej ideologii marksistowskiej.
      Nie zycze Ci powrotu do Australii.Zostan tuaj.Nie bedziesz
      zalowac.Zapewniam Cie.
      • lipsmacker Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 13.07.10, 23:56
        Dziekuje za Wasze wypowiedzi, nie bede juz tu zagladac bo watek
        rozrosl sie na tyle ze nie chce mi sie juz czytac kolejnych wpisow.

        Wracam, tak naprawde nigdy nie zakladalam ze emigruje tu 'na
        zawsze', choc myslalam ze bede z 5 lat moze, tymczasem skonczy sie
        na dwoch. Nie czuje sie Polka a pozycja obserwatora tego osobliwego
        folkloru przestala mnie bawic. Tu nie chodzi o pieniadze moi
        drodzy. Pieniadze da sie zarobic wszedzie jak sie ma leb na karku.
        Chodzi o caloksztalt, niestety w Polsce mocno ujemny. Wystarczy ze
        pojde na spacer wieczorem by spotkac gimnazjalistow chlejacych wode
        pod sklepem. Pewnej dziennikarka kiedys dostala wezwanie do
        prokuratury za publiczne stwierdzenie ze Polska jest jak zapijaczony
        nieudolny facet z depresja. Pomyslcie o tym i wybaczcie ale ja chce
        czegos wiecej dla swoich dzieci. Zarowno one jak i ja maja do tego
        swiete prawo.

      • nie_kmicic Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 14.07.10, 04:36
        Romek123, to ty jestes Romek C z miasta O, a syn mieszkaw Orlando i
        trenuje tenis?
    • pollack5 Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 13.07.10, 23:11
      No to spie...j. Duj ci w chupę!!!
      • bogo2 Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 17.07.10, 14:05
        dlaczego, kazdy fajny watek konczy sie tak... :(
        nawet, jezeli doda sie punkty za delikatnosc... :)

        pollack5 napisał:

        > No to spie...j. Duj ci w chupę!!!
        • ratpoles_tamer Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 30.07.10, 21:18
          bogo2 napisał:

          > dlaczego, kazdy fajny watek konczy sie tak... :(
          > nawet, jezeli doda sie punkty za delikatnosc... :)
          >
          > pollack5 napisał:
          >
          > > No to spie...j. Duj ci w chupę!!!



          To przecież jeszcze nie koniec tego wątku!

          Ty bogo też spyerdalaj z polskiej witryny.
          Polacy nie chcą mieć nic wspólnego z emigracyjnym ścierwem!
          • bogo2 Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 06.08.10, 18:29
            przeciez, to jest forum emigracyjnego scierwa...!!
            wiec, co ty tu robisz, polski polaku...!!

            ratpoles_tamer napisał:
            (...)
            > Ty bogo też spyerdalaj z polskiej witryny.
            > Polacy nie chcą mieć nic wspólnego z emigracyjnym ścierwem!
            >
            >
            >
            >
    • ratpoles_tamer Na głowę to upadli ci, 30.07.10, 21:44
      którzy takie ścierwo jak ty do kraju wpuścili!
      • ratpole Re: Na głowę to upadli ci, 30.07.10, 21:51
        ratpoles_tamer napisał:

        > którzy takie ścierwo jak ty do kraju wpuścili!

        Krawczyk, wy o Portugalcach mowicie? hehe
        • ratpoles_tamer Re: Na głowę to upadli ci, 30.07.10, 23:06
          Jaka Portugalia? Jaki Krawczyk?

          Ściur, jesteś większym durniem, niż statystyczny kopol.
          He,he.
          • kobza16 Re: Na głowę to upadli ci, 06.08.10, 00:44
            ratpoles_tamer wbij sobie do tego pustego łba, że polska to syf a ty jesteś wrzodem na dupie, którego nawet poslka nie chce! buraku na pole wio gdzie twoje miejsce! prymityw
            • bogo2 Re: Na głowę to upadli ci, 06.08.10, 18:37
              dlaczego, kazdy fajny watek konczy sie tak... :(
              nawet, jezeli doda sie punkty za delikatnosc... :)

              kobza16 napisała: (...)

              > ratpoles_tamer wbij sobie do tego pustego łba,ty jesteś wrzodem na
              > dupie, którego nawet poslka nie chce! buraku na pole wio gdzie
              > twoje miejsce! prymityw
    • klakieremigrant Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 07.08.10, 17:29
      Jak zwylke robi się gorąco gdy pojawia się temat emigracji -
      zawsze to samo - jedni chwalą się osiągnięciami na emigracji i
      uważają ,że wyjazd to ich najlepsza życiowa decyzja a inni chwalą
      się osiągnięciami w Polsce i nazywają emigrantów nieudacznikami.
      Kadzy niech robi to na co ma ochote, wymiana poglądów jest
      wskazana ,ale sposób w jaki się to czasem odbywa na tym forum
      przypomina o tym jak jeszcze wiele musimy się nauczyć... przecież
      wszyscy jesteśmy Polakami i nie ważne czy w kraju, czy poza jego
      granicami - miejmy do siebie szacunek.



      www.youtube.com/watch?v=W1aBefjk0ME
      • tow.ortalion Re: Upadlam na glowe i wrocilam do Polski, zaluje 09.08.10, 08:59
        klakieremigrant napisał:

        >... przecież wszyscy jesteśmy Polakami i nie ważne czy w kraju, czy poza jego
        granicami - miejmy do siebie szacunek.

        -----------------------------

        Ja akurat się z tą tezą nie zgadzam.
        A szacunek do wyjechańców szybko stracisz jak uda się Tobie na któregoś z nich
        natknąć, o co coraz łatwiej, bo przyjeżdża tego ścierwa do kraju co roku więcej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja