Dodaj do ulubionych

Emigracja do Kanady prosba o inforamcje :)

25.10.12, 20:49
Witam
Planuje emigracje do Kanady i szukam pomocy na forum, gdyż nie wiem od czego zacząć :) gdzie znaleźć mieszkanie prace itd. Interesuje mnie wyjechanie przez jakąś firmę pośrednictwa pracy tylko, że takowej nie mogę znaleźć w związku z tym miałbym wielką prośbę czy ktoś taką może zna, czy wyjeżdzał i czy był zadowolony. Przydały by mi się w ogole wszystkie informacje ( najlepiej od osob mieszkających tam) Wyjazd planuje gdzieś w Maju . Wiem , że było duzo takich tematów ale wszedzie chaotycznie napisane i nie wiele da się zrozuimieć
Z góry dzięki za odpowiedz
Obserwuj wątek
    • starypierdola To juz lepiel jedz prosto na Syberie. 27.10.12, 05:45
      No daj się zwieść wrogiej propagandzie, np tutaj
      forum.gazeta.pl/forum/w,44,139920304,139920304,Polaku_Saskatchewan_czeka_na_Ciebie_.html
      Czy Ty wiesz jak sie żyje przy -40 stopniach mrozu? I jak dlugie jest lato? I jakie tam sa ceny? I ile tam jest 'bulwiastych szczurów' czyli polskich psychopatów (warunki ciężkie to ludzie głupieją).

      Doświadczony SP
        • starypierdola Niewierzysz? Mi nie wierzysz? 28.10.12, 17:09
          To chyba mas różowe okulary.

          Popatrz: jeszcze się huragan nie skończył na wschodzie a na zachodzie już "potężne" trzęsienie ziemi:

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12753282,Potezne_trzesienie_ziemi_u_wybrzezy_Kanady__Tsunami.html

          A Saskatchewan w środku ..... Prince Albert? Key Lake? A może Uranium City?

          Twoj pseudospecjalista
          SP
            • starypierdola Hmm ... 29.10.12, 20:58
              Miasto i okolice ladne, ale pogoda fatalna.

              Zalezy co lubisz.

              Zamiast Toronto wole BC,dla mnie obieżyświata jedyne względnie dobre miejsce bo lubie cieple i pogodne lata i dobre narty. Ale miej coś w zanadrzu na pozna jesień i wczesna wiosnę (Floryda? Palm Springs?).

              Doradca SP
              • starypierdola Re: Hmm ... 30.10.12, 03:37
                Oczywiscie moja poprzednia porada zaklada ze jestes w sytuacji w ktorej mozesz robic to co lubisz.

                Ale po zastanowieniu mysle ze w Twojej sytuacji (rodzina, zawod, wiek) najlepiej zyc tam gdzie sie da zarobic na dostanie i wygodne zycie. No chyba ze sie myle. Rozwiodles sie czy ki fjut?

                Po drugiej stronie rownania rozwaz ze, przynajmniej obecnie, koszt zycia w Kanadzie jest b. wysoki. Czesciowo z powodu wysokich podatkow na wszystko (PST, GST, HST, property, income, investments, capital gains .......) a czesciowo z powodu systemu (rozne Marketing Boards, ograniczenia importowe, etc). Dla przykladu cena mleka jest prawie dwa razy wyzsza niz w USA (masz jakies nowe babies?); farmerzy i posrednicy grabia ile sie da nie dopuszczajac konkurencji systemem praw i przepisow.

                Juz nie wspomne o koszcie odziezy zimowej i benzyny!

                No ale na pocieche w Australii, jak by Ci przyszla na mysl, jest jeszcze drozej (za wyjatkiem win i miesa).

                Jest tez nadzieja ze kanadyjski dolar z czasem straci obecna parity z USD i spadnie do jakichs 60 centow. Wtedy koszty zycia beda, z grubsza, porownywalne. Akurat jak bedziesz przechodzic na emeryture:)

                Na koniec: nie daj sie wodzie. Trzymam za Ciebie kciuki

                SP
                • akawill Re: Hmm ... 03.11.12, 20:39
                  Dzięki.
                  Nie wiem w jakim stopniu te wyższe koszty życia by doskwierały jakby już przyszło co do czego. Chyba mi się trochę socjalizmu chce na starsze lata. No i nadziwić się nie mogę że na zimnej pólnocy, w tym również w Kanadzie, ludzie ponoć szczęśliwsi. O co tu chodzi? Czy piją więcej?

                  Nie, zmian nie ma, dziecko młodsze ma prawie 6 lat i pije mleko. Sandy powaliła trochę drzew i prądu nie było przez jedyne 3 dni z hakiem. Po doświadczeniach zeszłego roku to w sumie pryszcz. (Choć muszę dodać że scyzoryk zaczyna się otwierać mniej więcej już na drugi dzień, zwłaszcza przy naszych podatkach lokalnych).
                  • nad_oceanem Re: Hmm ... 04.11.12, 17:47
                    akawill napisał:

                    > Dzięki.
                    > Nie wiem w jakim stopniu te wyższe koszty życia by doskwierały jakby już przysz
                    > ło co do czego. Chyba mi się trochę socjalizmu chce na starsze lata. No i nad
                    > ziwić się nie mogę że na zimnej pólnocy, w tym również w Kanadzie, ludzie ponoć
                    > szczęśliwsi. O co tu chodzi? Czy piją więcej?


                    Raczej malo pija, duzo pracuja. W Kanadzie zwyczajowo zawsze mowi sie ze "jest dobrze", mam wrazenie ze stad te wyniki.
                    Socjalizm w Kanadzie?


                    • starypierdola "... duzo pracuja..." 04.11.12, 18:32
                      Zgadzam sie w 100%, szczególnie o tej porze roku. Pracują bowiem od świtu (8:30 am) do zmroku (3:30 pm) :)

                      Roawaz tez fakt ze poza okolicami Vancouver w Kanadzie golf courses zamyka sie na zime kolo 15 pazdziernika (give or take 2 wks; duzo wczesniej w 'srodku' - Alberta do Manitoby) a seson narciarski zaczyna sie (osrodki otwieraja) pod koniec listopada. Wiec jest przerwa w zyciorysie....

                      Podobnie wiosna; narty koncza sie pod koniec marca a golf courses otwieraja pod koniec kwietnia.

                      Sprawa jest prostsza jak mieszkasz w Tuktoyaktak; Tam sezon narciarski trwa przez caly rok, no moze z wyjatkiem dwu-trzech tygodni w lipcu.
                      \
                      Czyli jak jestes golfer to przeprowadz sie do S. Carolina, na Floryde (dolaczysz do kolo miliona kanadyjczykow spedzajacych tam zime) albo South West. Kilka z tych stanow nie ma tez stanowego income tax. Osobiscie polecam albo Arizone (Phoenix, Scottsdale, Tucson...) albo Palm Springs. Oba ostatnie maja income tax wiec moze "zamelduj sie" w Nevadzie i dojezdzaj.

                      Zorientowany SP
                      • akawill Re: "... duzo pracuja..." 06.11.12, 04:46
                        W mojej definicji (korzystając z określeń pewnych ugrupowań w USA) sojalizm to kapitalizm reprezentowany przez wysoko rozwinięte kraje oprócz USA; charakteryzujący się stosunkowo wyższym naciskiem na dobro publiczne.

                        SP, co Ty tak z tymi podatkami i kosztami. To już inne sprawy się nie liczą?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka