Dodaj do ulubionych

co sądzicie o Amerykanach?

27.06.07, 12:30
witam,w lipcu zamierzam wyjechać na 3 miesiące do USA i szukać na własną rękę
mieszkania i pracy. jestem ciekawa wrażeń innych o Amerykanach, ich
uczynności, ewent. pomocy z ich strony, kwestii dogadania się z nimi oraz
możliwości chodzenia do kościoła katolickiego
Obserwuj wątek
          • daria45-net Re: co sądzicie o Amerykanach? 24.09.07, 21:53
            Gość portalu: bozka napisał(a):

            > to zalezy na kogo trafisz. moim zdaniem Amerykanie dbają o
            czystośc, sami
            > wyglądają dosyć schludnie, wydają mnóstwo kasy na ubrania i
            kosmetyki. a jesli
            > chodzi o ich domy to bardzo dbaja o ogródki, często mają jakies
            pomoce domowe
            > wiec i w domu maja czysto i schludnie



            Ale pleciesz. Amerykanie maja w domach BRUDY. Owszem oni sie myja sa
            czysci choc nie odprasowani ale w domach brudy na pudy!
          • Gość: radek Re: co sądzicie o Amerykanach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 00:00
            Zgadzam się z Bozką, Amerykanie nie widzą świata poza sobą. Uważają się za
            wielkie imperium, które ma władzę. Zresztą według mnie tak właśnie jest.
            Przecież ich pozycja gospodarcza jest świetna i niepodważalna.nie spotkasz tam
            biedy(może poza gettami:)).każdy kto ma jakiś cel często go realizuje.Świat bez
            Ameryki byłby nudny i szarawy.Przecież cały czas jest o nich mowa w tv czy
            właśnie na forach internetowych, czego jesteśmy świetnym przykładem:). A mówimy
            o nich dlatego, że tak wiele od nich zależy.Mają potężną siłę militarną, o czym
            świadczą akcje w Afganistanie czy Iraku. Są także mozcnym przywódcą NATO. Nie
            dziwne więc, że Amerykanie jako naród uważają się za potęgę.
            • warmi2 Re: co sądzicie o Amerykanach? 29.08.07, 18:19
              To jest raczej obojetnosc niz "uwazanie sie za potege".

              Po prostu wiekszosc Amerykanow zamiast spedzac wieczory przy
              piwie "rozwiazujac" problemy swiata, woli raczej rozwiazywac wlasne
              problemy.

              Inaczej mowiac, mniej jest tam filozofow a wiecej robotnikow.
    • Gość: Marcin Re: co sądzicie o Amerykanach? IP: *.oc.oc.cox.net 27.06.07, 16:01
      Spotka cie rozczarowanie.
      Nie ma tysuecy psich kup na trawnikach ani wysokiej na metr trawy, ulice sa
      czyste tak jak i samochody ktore z reguly sa w miare nowe a nie zlom sciagniety
      z Europy Zachodniej. Drogi nie maja kolein! Juz nie mowiac o tym ze sa autostrady.
      Ludzie nie smierdza a wrecz odwrotnie.
      Koscioly sa ale kosciol nie wpie.. ci sie w zycie z buciorami.

      Amerykanie nie musze tez gromadnie wyjezdzac do innego kraju zeby pracowac
      nielegalnie sprzatajac cudze mieszkania tak jak ty zapewne skonczysz.
        • Gość: Łuki tuki Re: co sądzicie o Amerykanach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 00:10
          Kama, sorry ale nie wiem gdzie Ty ich widziałaś. Może za dużo filmów z Chukiem
          Norrisem i Van Dammem się naoglądałaś. Ogólnie to wszyscy są różni. na ulicach
          jest wręcz kolorowo od różnych styli ludzi itd. ja byłem w Chicago 3 lata temu
          i wygląd zależy tylko i wyłącznie od stylu jaki prezentują.a styli jest multum.
          hipisi(zazwyczaj kudłaci i dredziarze),hip-hopowcy (czarni albo biali i łysi),
          biznesmeni(ulizani bądź łysi jak kolano ze świecącą głową), kobiety generalnie
          otyłe- ciężko jest spotkać jakąś laskę(chyba że cudzoziemkę:)) i setki innych
          odmian ludzi.można ich dzielić na bardzo wiele kategorii.a z tym umięśnieniem u
          facetów to chyba Ci chodziło o mięsień piwny:)
          • abs50 Re: co sądzicie o Amerykanach? 09.09.07, 06:16
            Amerykana spotkac lysego to jak wygrac na loterij,maja bardzo ladne
            zeby,grubych tyle samo co w Polsce.Grubi to latynosi,afroamerykanie
            i polacy.Mieszkanie lepiej wynajajac od kompani ktora ma cale
            osiedla bez umowy i depozytu.Znajac jezyk wszedzie mozesz miec prace.
            • Gość: zielonooka Re: co sądzicie o Amerykanach? IP: *.hsd1.md.comcast.net 13.09.07, 07:09
              abs50 napisał:

              > Amerykana spotkac lysego to jak wygrac na loterij,maja bardzo
              ladne
              > zeby,grubych tyle samo co w Polsce.Grubi to
              latynosi,afroamerykanie
              > i polacy.Mieszkanie lepiej wynajajac od kompani ktora ma cale
              > osiedla bez umowy i depozytu.Znajac jezyk wszedzie mozesz miec
              prace.
              Pracuje w bardzo duzej firmie, co dziesiaty amerykanin jest łysy
              co drugi jest otyly. W okolicy w ktorej przebywam wszedzie zawiera
              sie umowe i trzeba wplacic depozyt za wynajem .Znajac jezyk mozna
              znalesc prace wszedzie ale niekoniecznie dobra i dobrze płatna.
    • Gość: Radek Re: co sądzicie o Amerykanach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 23:34
      Generalnie Amerykanie są sceptycznie nastawieni do obcokrajowców, ale możesz
      dorze trafić i będą Cię traktować ok. ja byłem w USA przez pół roku i bardzo
      dobrze wspominam pobyt. Amerykanie to naród ciągle śpieszący się. Ciężko
      znaleźć kogoś kto ma dla Ciebie czas, ale jeśli się przyzwyczaisz to łatwo się
      z nimi dogadasz. Potrafią rozmawiać o konkretach więc jeśli Ty się do nich
      dostosujesz to na pewno będzie dobrze. Polaków traktują coraz lepiej i raczej
      nieprawdą jest, że nami gardzą. Musisz myśleć pozytywnie i pokazać, że chcesz z
      nimi współpracować, a na pewno znajdziesz i pracę i mieszkanie a co
      najważniesze pozyskasz ich zaufanie i sympatię co niewątpliwie Ci pomoże. Życzę
      powodzonka!
        • Gość: LasVegasMan Re: co sądzicie o Amerykanach? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 28.06.07, 06:40
          ciocia_ala napisała:

          > Ta bron to gdzie?? Gdzie sie biega po ulicy z pistoletem? Ciekawa jestem. Moze
          > w teksasie albo jakims poludniowym stanie?? Ja nigdzy nie widzialam zadnej
          > osoby oprocz policjanta z bronia.

          Z ta bronia to roznie. Rzeczywiscie w poludniowych stanach bron czesciej sie
          nosi przy sobie, tylko dlatego, ze te stany maja wiecej sensu niz polnocne.
          Posiadanie broni przy sobie nie robi nikogo gangstera, tylko gotowego na
          ewentualnosc. Kiedys mieszkalem w Memphis, TN. i mialem bron przy sobie WSZEDZIE
          GDZIE CHODZILEM. Jak ktos Tobie przystawi lufe do skroni, to ma sie inny sposob
          myslenia. Spotkalo mnie to w Memphis. Stad ta bron na okraglo przy pasie. Poza
          tym, w Memphis na 4 domy, 3 sa uzbrojone. To oficjalna statystyka.
        • warmi2 Re: co sądzicie o Amerykanach? 29.08.07, 18:16
          48 stanow daja ludziom pozwolenie na noszenie broni. Wyjatkiem jest
          miedzy innymi Illinois.

          W wiekszosci przypadku pozwolenie jest na twz "concealed carry"
          czyli nosze broni w "ukryciu" ( pod koszula itd) . Pewnie dlatego
          nie widzialas.

    • Gość: Wojtas Re: co sądzicie o Amerykanach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 00:28
      Gusia, nawet znając perfect angielski bedziesz musiała się przyzwyczauć do ich
      bełkotu. Nawijają jak szaleni. ja wyjeżdżając do Stanów(konkretnie do Miami)
      miałem już zdanego Advance'a , a przez pierwszy tydzień czułem się prawie jak w
      Chinach. często ich język ma mało wspólnego z angielskim.strasznie skracają
      wyrazy, gadają półsłowkami , a to wszystko przez ich ciągły pośpiech.. kup
      sobie superszepta...może pomoże:)
    • Gość: LasVegasMan Re: co sądzicie o Amerykanach? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 01.07.07, 06:33
      Gość portalu: gusia62 napisał(a):

      > ale z Ciebie prymityw, o matko.

      Nie nazywaj nikogo prymitywem, skoro prymitywnie sama myslisz. Jezeli chodzi o
      "angielski", to "wyuczony" w Polsce jest on o tyle warty, co mapa duzego miasta
      sprzed 25 lat. Ogolnie przydatny, ale niezrozumialy w angielsko jezycznym kraju.
      Nawet dyplomy jezykowe z polskich szkol, sa raczej satysfacja niz wiedza. Wiedze
      poznaje sie w danym kraju. Jezyk angielski jest dosc nietypowym jezykiem i brzmi
      on zupelnie inaczej w Anglii, Szkocji, USA, Australii czy Nowej Zelandii i
      innych miejscach. Mam na codzien doczynienie z ludzmi z calego swiata, a zdarza
      mi sie, ze po 25 latach uzywania jezyka na codzien uslysze kogos, kogo nie moge
      zrozumiec. Sa rejony na wyspach Brytyjskich, ktorych sami Brytyjczycy ich nie
      rozumieja. Tak sie akurat zlozylo, ze dzis mialem Brytyjczykow, ktorzy mowili o
      innych Brytyjczykach, ze ich nie mogli zrozumiec.
      • Gość: olik Re: co sądzicie o Amerykanach? IP: *.sferia.net 05.07.07, 17:26
        Fakt, czasem trudno się dogadać. Ja pracuję na międzynarodowym projekcie, z
        dużą ilością Brytyjczyków i z ludźmi z całej Europy; mój bezpośredni szef jest
        Australijczykiem, po angielsku mówię częściej, niż po polsku, a mimo to rozmowę
        telefoniczną z panią z hotelu w Yellowstone wspominam ciężko...
        Ale w Stanach jeszcze nie bylam, jadę dopiero we wrzesniu, więc pewnie po paru
        dniach się osłucham...
        Co myślę o Amerykanach? Hmm, jak się dużo podróżuje i poznaje ludzi z różnych
        krajów, to człowiek raz na zawsze leczy się ze stereotypów...

        OIa
    • Gość: kk Re: co sądzicie o Amerykanach? IP: 198.36.95.* 02.07.07, 23:01
      generalnie Amerykanie sa wyrozumiali dla bialych pracujacych na czarno
      (niestety etniczne mniejszosci nie maja juz tak dobrze)

      masz szanse spotkac sie z szacunkiem, wdziecznosia i nienajgorsza zaplata za
      sprzatanie czy opieke nad dziecmi. za to jesli zalapiesz sie w jakims
      McDonaldzie to wspolczuje.
    • Gość: agg Re: co sądzicie o Amerykanach? IP: 65.19.56.* 04.07.07, 02:34
      czesc gusia. moim zdaniem (jestem tylko wakacyjnie, wiec nie wiem jak jest przy
      szukaniu pracy} amerykanie sa niesamowicie towarzyscy . ciagle mnie zagaduja-w
      windzie , w hotelach , w kawiarenkach. umiechaja sie i jak slysza jak mowimy po
      polsku to od razu mowia co o polsce wiedza.czasem az mnie to meczy bo ja nie
      chce wciaz zapoznawac nowych ludzi i omawiac np. jakiegos wypadku w glassgow
      ale pobyc ze swoimi myslami.ach i czesto obce amerykanki mowia ze np mam ladne
      ubrania co u nas w polsce sie nie spotyka:)
      • joanna.mokosa Miami 24.07.07, 22:36
        Bylismy w Stanach tylko pare dni w drodze do Meksyku. Bylismy w Miami. Musze
        przyznac ze bylam mile zaskoczona ludzmi. Amerykanie byli dla nas bardzo mili,
        zagadywali nas na ulicy, plazy, w autobusie. Opowiadali o miescie. Pytali o
        Polske i co druga osoba miala w Polsce jakiegos przodka:) przynajmniej tak
        mowili. Nasze kolejne wakacje planujemy w Stanach, wiec bede mogla powiedziec
        cos wiecej.
      • zpustynii Szkola srednia z Pierdziszewa ropzprawia o Ameryce 05.09.07, 07:08
        W USA kazdy zyje tak jak chce i jesli nie jest w stanie znalezc
        sobie towarzystwa poza praca, to znaczy,ze ma glaopujaca socjopatie.

        Ja nie moge sie opedzic od sasiadow, znajomych blizszych i dalszych
        tudziez przygodnych. Wszystko zalezy. Jak ktos jest nadety buc,
        Amerykanie na pewno nie beda zainteresowani ich towarzystwem. Jak
        wszedzie trzeba miec cos do zaoferowania jako kompan do towarzystwa.

        Jesli myslicie, ze pod pozorem kolegowania wykorzystacie Amerykanina
        a w zamian za to bedziecie caly czas opowiadac glodne kawalki o
        sobie i Pierdziszewie, to sie gleboko mylicie. Nikt nie jest
        zainteresowany taka opcja.
    • luiza-w-ogrodzie Kolejna "wakacjuszka"? 05.09.07, 07:28
      Nikt nie zauwazyl otwierajacego zdania: "zamierzam wyjechać na 3
      miesiące do USA i szukać na własną rękę mieszkania i pracy"?
      Wyjazd na trzy miesiace wskazuje ze bylby to wyjazd na wize
      turystyczna, z zakazem pracy.
      Czyzby kolejna "wakacjuszka"?
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
        • Gość: zchicago Chamstwo w USA jest IP: 129.230.236.* 07.09.07, 18:33
          chamstwo jest wszedzie

          w chicago amerykan sie usmiecha do ciebie a za plecami krzywde robi

          pracujac w sklepie usa mowili mnie abym sie do wszystkich usmiechach
          i sie musialem spoczatku bylo nawet trudno
          widzialem pare razy jak ze sklepu mowili klientowi aby wypierd@lal
          pare razy w sklepie gosc mnie mowil ze mnie dobije bo nie mogl oddac
          czegos co kupil

          nie mowcie ze w usa sa wszyscy tacy fajni jak w usa jest najwiecej
          morderstw na swiecie

          a jeszcze pewnie nie slyszeliscie o kawalach o Polakach w usa
          • warmi2 Re: Chamstwo w USA jest 01.10.07, 18:10
            Nastepny ktory myslal , ze w USa z niego managera zrobia zaraz po
            przylocie a okazalo sie , ze bedzie musial w sklepie pracowac ... no
            i teraz wszystko jest "be" w USA.
              • Gość: marcin Re: Chamstwo w USA jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.07, 16:54
                bardzo duzo zalezy w jakiej czesci usa bedziesz, sami amerykanie mowia ze np wschod i zachod jest calkowice inny, tak samo jak polnoc i poludnie, na polnocy ludzie sa bardziej otwarci, 'nie olewaja" sobie ciebie, itd. usa jest wielkie, i nie mozna generalizowac ze jest tak a nie inaczej. w nyc spotkasz syf i ubostwo, musisz trzymac sie za kieszenie itd itp, a np kilka h na polnoc w bostonie jest ju zcalkiem inaczej, wszystko czysciutkie ii schludne, ludzie mili itd... to jest niestety temat rzeka i ksiazke mozna o tym pisac :) w te wakacje pracowalem w restouracji na poolnocy usa, gdzie praktycznie nie ma imigrantow, wiec moglem roszke blizej poznac 'prawdziwego' amerykanina. :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka