Dodaj do ulubionych

Dziecko urodzone w Europiez polskich rodzicow jest

27.07.07, 07:15
obywatelem polskim.
W Europie obowiazuje prawo krwi, to jest z jakich rodzicow sie urodzisz,
takie masz obywatelstwo. W przypadku rodzicow o roznych obywatestwach
wiekszosc krajow daje mozliwosc wyboru obywatelstwa.

Samo urodzenie w Hiszpanii czy Wloszech nie czyni dziecko Hiszpanem czy
Wlochem. Jako dorosla osoba, moze jednak skladac o obywatelstwo danego kraju
bedzie mialo zaledwie troche "przodow" w tej materii.

W obecnych czasach nawet dziecko urodzone na nowej ziemii czyli w Australii,
USA czy Kanadzie nie nabedzie prawa obywatelstwa automatycznie, jezeli
rodzice sa w tych krajach nielegalnie. Do niedawna w krajach tych panowalo
prawo ziemii, to znaczy, kto sie tam urodzil dostawal paszport tego kraju.
Teraz robi sie trudnosci w tej materii.

Obserwuj wątek
        • psychoguru Terapia wskazana 27.07.07, 10:32
          zpustynii napisał:

          > do czego prowadzi nieznajomosc Polski, nie wiedzac mowia, bo nigdy tego syfa
          > nie widzieli.

          Wskazana jest dla ciebie terapia ktora zredukowalaby poziom negatywnych emocji
          ktory przeslania normalne widzenie rzeczywistosci.
          • Gość: irl ile obywatelstw w momencie przyjscia na swiat ? IP: 89.19.87.* 29.07.07, 12:09
            No wlasnie, ile obywatelstw, moze miec dziecko w momencie urodzenia ?

            odpowiedź: pięć.

            Przykład: Matka Irlandka, mieszka w Kanadzie i ma dwa paszporty: Kanady i
            Irlandii. Ojciec Anglik mieszka w USA i ma dwa paszporty: UK i USA. Obydwoje
            wyjezdaja do np Nowej Zelandii i tam rodzi sie dziecko. Dziecko automatycznie ma
            pięc obywatelstw... Juz zdarzyly sie takie przypadki :)
            • stary-prawnik1 Re: ile obywatelstw w momencie przyjscia na swiat 30.07.07, 09:39
              To, co piszesz, to kompletne ale to kompletne bzdury, ktore nie maja nic z
              prawem wspolnego.

              Dziecko ma takie obywatelstwo jaki zostanie okreslone przez rodzicow. To oni
              musza zadeklarowac chec posiadania okreslonego obywatelstwa przez dziecko,
              jesli nie urodzilo sie ono w kraju urodzenia rodzica.

              Jedyne obywatelstwo, ktore dziecko dostanie automatycznie w takiej sytuacji
              jest obywatelstwo NZ ale wylacznie pod warunkiem, ze przynajmniej jedno z
              rodzicow jest naturalizowanym obywatelem NZ i ma w porzadku wszystkie dokumenty.

              Jesli rodzice przebywaja czasowo w NZ, to znaczy, ze maja gdzies indziej
              miejsce zamieszkania to, dziecko, w takiej sytuacji nie nabywa automatycznie
              obywatelstwa NZ ale staje sie obywatelem tego, panstwa, na ktore obywatelstwo
              zdecyduja sie rodzice razem. Zwykle jednak w takich sytuacjach rodzice decyduja
              sie wylaczni na jedno obywatelstwo i jest to paszport USA. Posiadanie tego
              paszportu to doskonala wyprawka na reszte zycia dla dziecka, oczywiscie, jezeli
              dziecko madre, bo glupek nigdzie nie skorzysta z mozliwosci.

              Jak widzisz, prawo to troche wiecej niz odrobina sprytu. Po to ludzie studiuja
              je lata cale, zeby nie pisali takich idiotyzmow jak ty.
              • Gość: Prawdziwy prawnik Do starego prawnika IP: *.dyn.optonline.net 15.08.07, 02:20
                Jezeli chodzi o USA to sie grubo mylisz. Urodzisz sie w tym kraju i
                masz automatycznie amerykanskie obywatelstwo i kropka.Rodzice
                dziecka czy sa legalnie czy nie to nie ma nic do rzeczy.Jestes tu
                turystycznie i urodzisz dziecko, dziecko automatycznie dostaje
                obywatelstwo. Zaczem zaczniesz polemizowac na ten temat zagladnij do
                ksiazki.Mysle, ze amerykanskie prawo nie jest twoja silna bronia.Nie
                przezywaj innych od idiotow bo sam na niego wyszedles.
                Pozdrowienia,
                • mrsrobinson Re: Do starego prawnika 15.08.07, 03:06
                  Stary prawnik, prawdziwy prawnik gadacie i gadacie a praktyka swoja
                  droga.
                  Moze i w ksiazkach napisali, ze jak sie ktos urodzi w USA to jest
                  automatycznie obywatelem(ius soli) i co z tego, zawsze przeciez sie
                  nowelizuje przepisy, o tym nie slyszeliscie????

                  Moja sasiadka miala babe do sprzatania, porzadna Meksykanke ale
                  niestety byla na czarno w USA jakies moze 15lat. Meksykanka miala
                  corke zdaje sie 22-letnia, ktora z nia mieszkala i takze byla na
                  czarno. Dziewczyan urodzila dziecko w Bostonie i wtedy zaczel sie
                  prawdziwy problem dla calej rodziny. Zadowolona dziewczyna poszla
                  wyrobic dziecku paszport i cala rodzine tj. 5 osob ladnie zamkneli i
                  wyslali wszystkich do Meksyku. Dziecko urodzone w Bostonie moze sie
                  starac o paszport USA w Meksyku.

                  Prawdziwy prawnik, prawo USA tez nie jest twoja mocna strona. Poducz
                  sie troche, poczytaj nowelizacje, teraz Home Security ma wiekszy
                  glos niz Kongres.





                  • Gość: Prawdziwy prawnik do Ms Robinson IP: *.dyn.optonline.net 15.08.07, 22:34
                    Ja nie biore tych przykladow z powietrza jak ty,tylko siedze w tym
                    zawodowo.Ja nie przecze ze rodzice dziecka moga byc
                    deportowani.Chodzilo przeciez czy ktos kto sie tu urodzi ma
                    amerykanskie obywatelstwo.Amerykanskie prawo nie tylko jest moja
                    mocna strona ale takze chlebem powszednim w przeciwienstwie do
                    ciebie.Zeby zabierac glos na temat amerykanskieg prawa trzeba
                    najpierw isc do szkoly a nie wciskac ludziom zaslyszane histryjki
                    • hankrearden Witaj prawdziwy prawnik 16.08.07, 00:49
                      Ja to juz probowalem ludziom wytlumaczyc, ale przeciez kazdy to tutaj
                      specjalista, co to pod kosciolem polskim w Mississauga uslyszal jakas pokrecona
                      historyjke i teraz uwaza sie za eksperta.
                    • mrsrobinson Re: do Ms Robinson 16.08.07, 02:39
                      Oj, szkoly to ja mam i to duzo, duzo lepsze niz ty. Chyba, ze
                      konczyles Harvard, doktoryzowales sie i jeszcze jakies studia
                      postdoc zrobiles....No ale jakos nie wydaje mi sie na miejscu tu
                      opowiadanie o tym. Typowe prostaki, ktore jakies tam szkolki
                      zaliczyli zwykle sie chwala w taki sposob jak ty.

                      A tak miedzy nami o co ty sie ze mna klocisz?

                      Stary prawnik dawno przeciez juz napisal o tym o czym ty tu teraz
                      piszesz ubierajc to w wyjatkowy profesjonalizm.

                      Jesli juz mam komus wierzyc, to raczej wierzylabym temu staremu
                      prawnikowi, ladniej pisze po polsku od ciebie...prawdziwy prawniku,
                      ktory na codzien siedzi w amerykanskim prawie. Nie wydaje mi sie
                      abys duzo zarobil na ten chleb i na dodatek typowa polska sloma z
                      butow ci wylazi.
                      • zpustynii Re: do Ms Robinson 16.08.07, 08:36
                        Przeciez tutaj nie chodzi o to, czy ktos cos wie czy nie te
                        wszystkie wypierdki wypisuja tu te pierdoly z czystej, polaczej
                        bezinteresownej zawisci i przyzwyczajenia do podpie..nia kazdego,
                        tak dla zasady.

                        Nikogo nie interesuje oczywiscie mrs robinson czy masz jakies tytuly
                        i jakie. Jak ktos jest w USA ponad 20 lat i nie ma zadnego tytulu,
                        to wiadomo, ze jest to typowy polaczy matol, wiec stoisz damula
                        troche wyzej, gratulacje.

                        Kazdy wie, ze ludzie urodzeni w USA dostaja paszport USA z mocy
                        prawa zapisanego w konstytucji. Do tego niekoniecznie trzeba
                        skonczyc prawo, zeby to wiedziec ani nawet nie potrzeba pracowac na
                        chleb taka znajomoscia. Ale w tej konstytucji jest tez otwarta
                        furtka dla zmian takiego prawa, to takze widac, nie potrzeba byc
                        prawnikiem.
                        I na koniec jedna sprawa teoria, druga, praktyka. A praktyka w USA
                        coraz bardziej odbiega od konstytucji. Na to tez nie trzeba byc
                        prawnikiem, zeby to widziec.

                        Macie jeszcze jakies zlote mysli prawnicze do przekazania?


            • stary-prawnik1 Re: ile obywatelstw w momencie przyjscia na swiat 30.07.07, 09:57
              Oczywiscie kazdy kraj ma swoje przepisy i w Europie dzialaja one przewaznie na
              korzysc obywatela.
              Z tych normalnych krajow trzeba jednak wykluczyc Polske, gdzie jesli rodzice w
              ciagu 3 miesiecy nie zdeklaruja, ze nie chca dla dziecka obywatelstwa
              polskiego, wowczas dziecko automatycznie nabywa polskie obywatelstwo nawet
              jesli urodzilo sie w Australii, i tylko jeden rodzic jest Polakiem.
              A tak sie przewaznie dzieje, bo ludzie nie pasjonuja sie idiotycznymi
              przepisami polskimi i nie siedza w biuletynach z glupimi ustawami. Tak to
              wprowadza sie w maliny Polonusow. Rodza sie Polakami z przymusu, chca czy nie.
              Dzieki Bogu jednak niedorozwinieci polscy urzednicy nigdy nie beda mogli
              policzyc takich cichych obywateli, bo nie beda wiedzieli nawet, ze sie urodzili.
            • stary-prawnik1 Re: ile obywatelstw w momencie przyjscia na swiat 30.07.07, 10:21
              Wydaje mi sie, ze nie tylko jestes bardzo glupia ale i bardzo mloda. Nie
              zdajesz sobie sprawy z tego, ze ludzie nie jezdza po swiecie, po to, zeby
              kolekcjonowac paszporty i obywatelstwa???

              Zmiana miejsca zamieszkania i nabycie nowego obywatelstwa to nie rekawiczki, to
              najwazniejsza decyzja zyciowa. Ludzie nie podejmuja jej tak, jak to sie tobie w
              tym ograniczonym mozdzku wydaje.

              Jesli matka jest Irlandka i mieszka w Kanadzie a ojciec jest Anglikiem i
              mieszka w USA. To jakos przeciez musza sie poznac prawda i jakos zrobic to
              dziecko, bo listownie jeszcze sie nie zapladnia.

              Powiem ci jak w takim wypadku sie dzieje, Irlandka wyjezdza do USA i tam
              zostaje i jest normalne wyjscie dla kazdego madrze myslacego czlowieka. Anglik
              nie po to siedzial w USA tyle lat, zeby nagle osiedlic sie w NZ i pojechac tam
              z nowa zona. Zreszta watpie, zeby jego irlandzcko-kanadyjska zona zechciala
              pojechac na NZ skoro moze sobie duzo lepiej urzadzic zycie w US.

              Jesli Anglik wyjechal do US jako dziecko, to nie bedzie chcial sie osiedlic
              nigdzie indziej, bo bedzie uwazal, zreszta slusznie, ze US to najlepsze miejsce
              do zycia dla niego i jego rodziny.
              A jesli uzyskal obywatelstwo US jako dorosly, to musial w US spedzic
              przynajmniej 10 lat. Czy ty uwazasz, ze w takiej sytuacji bedzie mial
              wystarczajaco duzo checi znowu zaczynac od nowa i to gdzie na NZ? To tak jakby
              sobie zamienil Polske na Kazachstan.

              Podobny sposob myslenia mozna zastosowac do Irlandki.

              Ludzie nie przenosza sie z kraju do kraju, jak to sie tobie wydaje. Do zycia
              potrzebna jest praca i wiele innych rzeczy, inaczej ludzie robia sie unstable
              mentally, wykonuja najgorsze prace w kraju, w ktorym zyja i traktowani sa jak
              psy. Wiekszosc nacji emigrujac chce uniknac takiej sytuacji.

              Jak wiec widzisz, lepiej zebys nie zajmowala glosu na temat emigracji a
              zwlaszcza prawa emigracyjnego, bo jak to mowia jestes glupia jak but z lewej
              nogi. Az przykro czytac, ze Polki moga byc do tego stopnia glupie.


              • Gość: irl Re: ile obywatelstw w momencie przyjscia na swiat IP: *.csd.vodafone.ie 30.07.07, 22:14
                najpierw to: jestem facetem.
                a teraz to: nie wzialem tej historii znikąd. Pare tygodni temu w jednej z
                brytyjskich telewizji byl program poswięcony takim przypadkom i wlaśnie o tym
                konkretnym mówili. W studiu byli prawnicy emigracyjni, parę osób z brytyjskiego
                ministerstwa, i roznego rodzaju fachowcy, którzy się wypowiadali. Na widowni
                byli ludzie, którzy mają wiele paszportów i też głos zabierali. Mówiono o wadach
                i zaletach takich przypadków.
                Przy okazji mozna było się dowiedzieć ile kategorii obywatelstwa brytyjskiego
                istnieje i jakie przywileje one dają.
                Poszukaj na wikipedii, to się przynajmniej cos dowiesz, bo z tego co wyczytałem,
                to wiesz niewiele.
                Aha, twierdzisz, ze obywatelstwo USA gwarantuje szczęście i powodzenie ?
                Ze posiadanie numeru SSN i granatowego US paszportu da pieniądze ?
                Masz dziwne widzenie świata. Tak myślą biedni i niewykształceni latynosi i
                podobni im Polacy, stojący w kolejce na ul Pięknej.
              • tartaczek Re: ile obywatelstw w momencie przyjscia na swiat 09.10.07, 18:59
                >stary_prawnik 1:Stany przestaly juz byc Ziemia Obiecana,tylko czekac jak
                zacznie sie odwrot rodakow z tego "raju".W tej chwili to Europa ma wiecej do
                zaoferowania,wiec postawiles na zlego konia.Piszesz glupoty o przemieszczaniu
                sie z kraju do kraju i niby najgorszych pracach ,ktore musza
                wykonywac.Zapomniales o lekarzach,ktorzy sa rozchwytywani przez zachodnich
                pracodawcow.To,ze sam ugrzezles za Oceanem i siedzisz w jednym miejscu ,nie
                znaczy,ze inni nie beda sie przemieszczac.Widzisz jak Swiat sie zmienia?Europa
                gwaltownie potrzebuje fachowcow wszelkiej masci i drenaz specjalistow i mozgow
                zmienil kierunek.Ja juz mieszkalam w czterech krajach,dzieci znaja po pare
                jezykow ,studiuja i ucza sie gratis w dobrych szkolach badz uczelniach i zaloze
                sie ,ze beda bardziej konkurencyjne na rynku pracy niz Twoje ,wychowane po
                amerykansku.Wiele razy bylam w Stanach ,mam tam znajomych z wyzszym
                wyksztalceniem (bardzo dobrze zarabiaja)i wiem jak tam sie zyje.Dziekuje.Wole
                swoje 5 tygodni wakacji w roku + ponad 3 miesiace extra wolnego (platnego)za
                dyzury i nieco nizsza pensje ,za to darmowe szkoly i utrzymanie w
                nich,praktycznie gratisowa opieke medyczna + bezzwrotne stypendia dla
                dzieci.Niedawno byl jakis artykul o Amerykaninie,ktory zamieszkal w Paryzu i
                naocznie przekonal sie o roznicy zycia tam i za oceanem .Doszedl do wnisku,ze
                przez X lat byl robiony w konia.
        • Gość: HankRearden Re: Nastepny "fachowiec" sie znalazl IP: *.phil.east.verizon.net 01.08.07, 03:41
          The 14th Amendment of the U.S. Constitution guarantees citizenship at birth to
          almost all individuals born in the United States or in U.S. jurisdictions,
          according to the principle of jus soli. Certain individuals born in the United
          States, such as children of foreign heads of state or children of foreign
          diplomats, do not obtain U.S. citizenship under jus soli.

          Certain individuals born outside of the United States are born citizens because
          of their parents, according to the principle of jus sanguinis (which holds that
          the country of citizenship of a child is the same as that of his / her parents).
          The U.S. Congress is responsible for enacting laws that determine how
          citizenship is conveyed by a U.S. citizen parent or parents according to the
          principle of jus sanguinis. These laws are contained in the Immigration and
          Nationality Act.

          In addition, Each year, many people adopt children from outside the U.S. The
          Child Citizenship Act of 2000 (CCA) grants those children the ability to
          automatically become U.S. citizens when they immigrate to the United States.
      • Gość: kiki Re: dziecko urodzone w kanadzie.. IP: *.range81-153.btcentralplus.com 17.08.07, 23:54
        Mnie się wydaje, że są po prostu kraje, w których obowiązuje prawo
        ziemi oraz te gdzie obowiązuje prawo krwi. Taka jest główna zasada w
        tej tematyce i zazwyczaj takie przepisy są respektowane. Na pewno
        zdarzają się jakieś indywidualne przypadki. Ja przebywam jak wielu
        Polaków na Wyspach Brytyjskich- jednak tu obowiązuje prawo krwi i
        Polacy nie mający obywatelstwa brytyjskiego rodzą na Wyspach
        obywateli Polski.
          • stary_prawnik Re: Urodzone za granica 14.10.07, 19:19
            Nie rozumiem dlaczego zadajesz podobne pytanie? Czy wy z mezem
            jezdzicie po swiecie po to aby dzieci rodzily sie w okreslonym kraju?

            Trzeba zadeklarowac jakie sie chce aby dziecko mialo obywatelstwo.
            Nie mozna ich miec 5, bo swiadczy to o problemach umyslowych
            rodzicow. To jaki dziecko ma paszport powinno odzwierciedlac to kim
            sie czuje, gdzie mieszka i gdzie bedzie spedzal/la reszte swojego
            zycia.
            Posiadanie okreslonego obywatelstwa wiaze sie z innymi sprawami
            takimi jak placenie podatkow wyksztalcenie, jezyk jakim sie
            poslugujemy itd. Mozna miec oczywiscie jakis paszport i wyjmowac go
            z kieszeni kiedy zachodzi potrzeba i wygoda pokazania takiego czy
            innego paszportu.
            Swiadczy to jednak o glebokiej demoralizacji i po prostu glupocie,
            bo nie mozna korzystac z dobr na ktore sie nie pracuje a jedynie ma
            sie do nic dostep z powodu sprytu rodzicow.

            Na pewno w krajach gdzie bedziecie skladali o paszport dziecka
            zapytaja sie czy dziecko juz posiada jakis paszport a jesli tak
            zapytaja sie dlaczego chcecie aby posiadalo drugi paszport. W
            przypadku, kiedy dziecko bedzie posiadalo 2 paszport i zlozycie
            podanie o 3 paszport mozecie miec powazne klopoty z policja. No bo
            po co uczciwej osobie o zdrowych zmyslach 3 paszporty?

            Jest to oczywiscie spekulacja. Poniewaz w Europie dziecko moze
            uzyskac wylacznie paszport kraju jednego z rodzicow bez wzgledu na
            to, gdzie sie urodzi.
            • cumentator Informacje paranoidalne 15.10.07, 23:04
              stary_prawnik napisał:

              > Swiadczy to jednak o glebokiej demoralizacji i
              po prostu glupocie,
              > bo nie mozna korzystac z dobr na ktore sie nie
              pracuje a jedynie ma
              > sie do nic dostep z powodu sprytu rodzicow.
              > W przypadku, kiedy dziecko bedzie posiadalo 2
              paszport i zlozycie
              > podanie o 3 paszport mozecie miec powazne
              klopoty z policja. No bo
              > po co uczciwej osobie o zdrowych zmyslach 3
              paszporty?
              >
              > Jest to oczywiscie spekulacja.

              Te spekulacje sa na granicy paranoi. Na dodatek
              rozpowszechniasz piramidalne bzdury. Jezeli
              komus sie z mocy prawa nalezy sie obywatelstwo
              jakiegos kraju i paszport to nie ma mowy o
              naruszeniu prawa a tym bardziej demoralizacji,
              czy badaniu przez policje, to jest chore
              rozumowanie.

              Przepisy regulujace nabywanie obywatelstwa sa
              bardzo rozne. Sa kraje ktore maja wymog
              posiadania wylacznie jednego obywatelstwa, sa
              kraje ktore dopuszczaja wielokrotne obywatelstwo
              bez zadnych warunkow. Sa tez kraje ktore
              toleruja wielokrotne obywatelstwo pod pewnymi
              warunkami tak jak Polska.

              >Poniewaz w Europie dziecko moze
              > uzyskac wylacznie paszport kraju jednego z
              rodzicow bez wzgledu na
              > to, gdzie sie urodzi.

              Bzdura. Dziecko rodzicow z wieloma
              obywatelstwami i paszportami w wielu przypadkach
              od razu na starcie moze uzyskac wszystkie
              obywatelstwa obu rodzicow i tylez paszportow.

              Wszystko to jest zgodne z prawem i czasem jest
              uzyteczne. Sa ludzie ktorzy maja kilka
              paszportow, na przyklad jednego z kraju Unii,
              Kanady, USA i Australii. Wtedy sa globalnymi
              obywatelami bo na trzech kontynentach nie
              potrzebuja prawa pobytu i pozwolenia na prace.
              Posiadanie dwoch obywatelstw jest bardzo czeste
              a dopiero od pieciu wzwyz jest bardzo rzadkie.
              • matrix_uk Re: Informacje paranoidalne 19.10.07, 15:12
                A ty ile sobie zgromadziles paszportow? Na kazdy miesiac roku masz
                inne obywatelstwo? Ale z was jolopy ludzie.

                Ile moga miec paszportow moje dzieci pyta paniusia.
                Idiotko, ile beda mialy to nie ma znaczenia, jak beda sie do czegos
                nadawaly wystarczy im jeden a jak nie to i swiety Boze nie pomoze.
                Widzac po tobie, to drugie. Co za barachlo polskie sie teraz paleta
                po swiecie.

                Prawnik masz racje, demoralizacja i glupota polska nie ma granic.

                >Posiadanie dwoch obywatelstw jest bardzo czeste a dopiero od
                pieciu wzwyz jest bardzo rzadkie<

                a to mi dopiero statystyke podal ekspert. Idioto nie widzisz, zes
                glupi jak tabaka w rogu?
                Globalny obywatel. Takich obywateli to przewaznie za dupe biora i to
                szybko. Uczciwi ludzie spokojnie zyja i pracuja a nie woza dupe po
                swiecie.

                • cumentator Mentalnosc wiesniakow 19.10.07, 21:32
                  matrix_uk napisał:

                  > Widzac po tobie, to drugie. Co za barachlo
                  polskie sie teraz paleta
                  > po swiecie.
                  > Prawnik masz racje, demoralizacja i glupota
                  polska nie ma granic.
                  > >Posiadanie dwoch obywatelstw jest bardzo
                  czeste a dopiero od
                  > pieciu wzwyz jest bardzo rzadkie<
                  > a to mi dopiero statystyke podal ekspert.
                  Idioto nie widzisz, zes
                  > glupi jak tabaka w rogu?
                  > Globalny obywatel. Takich obywateli to
                  przewaznie za dupe biora i to
                  > szybko. Uczciwi ludzie spokojnie zyja i
                  pracuja a nie woza dupe po
                  > swiecie.


                  Wiesniacy nie moga zrozumiec ze ludzie do pracy
                  czy dla przyjemnosci przemieszczaja sie po
                  swiecie.

                  Jest na przyklad sporo Brytyjczykow ktorzy
                  wyjezdzaja do Australii i nabywaja obywatelstwo,
                  pozniej losy rzucaja ich do Kanady czy USA i tez
                  nabywaja obywatelstwo. Przemieszczanie sie jest
                  dla nich latwe bo nie ma barier jezykowych wiec
                  maja 3 czy 4 obywatelstwa bo dostaje sie je po
                  kilku latach pobytu jak sie napisze podanie.

                  Co w tym dziwnego? Posiadanie tych obywatelstw
                  jest korzystne bo nie musza miec pozwolenia na
                  prace i pobyt wiec moga swobodnie osiedlac sie.

                  Najgorzej jak ludzie z zapadlych wioch wyjrza na
                  swiat i zaczynaja wrzask bo nic nie rozumieja.
                  • matrix_uk Re: Mentalnosc wiesniakow 19.10.07, 21:43
                    Najgorzej jak ludzie z zapadlych wioch wyjrza na
                    swiat i zaczynaja wrzask bo nic nie rozumieja.

                    Tez tak uwazam, a najgorsze jest jak jedyne o czym mysla, to zlapac
                    obcy paszport, bo moze cos z tego skorzystaja. Tu nie chodzi o
                    paszport dla kosmopolitow ty durniu, tu chodzi w wiekszosci o
                    paszport dla biedy, ktora chce sobie znalesc miejsce zeby wygodnie
                    zyc, a takie zbieranie paszportow wlasnie temu sluzy. Niczemu
                    innemu.
                    Masz o sobie wyobrazenie dupku. KOSMOPOLITA Z TUTULEM DOKTORA NAUK i
                    5 paszportami, Tak wyglada przecietny Polak?
                    Smieszne. Przecietny Polak to jak ten idiota na lotnisku w
                    Vancouverze, zabili go bo dostal kota a dlaczewgo dostal kota, bo mu
                    palma odbila i zaczal sie awanturowac. Dlaczego? Bo nie wiedzial jak
                    wyjsc z lotniska. A wystarczylo isc tylko za grupa i to obojetnie
                    jaka.
      • mrsrobinson Re: dziecko urodzone w kanadzie.. 14.10.07, 05:56
        To przeciez ci ludzie tutaj mowia to od samego poczatku debatowania
        na temat obywatelstwa dzieci.Co dopiero sie obudzilas?????

        Dzieci urodzone na tzw. Nowej Ziemi czyli w bylych koloniach USA,
        Kanada, Australia nabywaja obywatelstwo kraju w ktorym sie urodza
        automatycznie, bo jest to wlasnie prawo ziemii.
    • Gość: babajaga Re: Dziecko urodzone w ............ IP: 83.1.72.* 31.10.07, 20:41
      stary_prawnik napisał:

      > W Europie obowiazuje prawo krwi, to jest z jakich rodzicow sie urodzisz, takie
      masz obywatelstwo. W przypadku rodzicow o roznych obywatestwach wiekszosc krajow
      daje mozliwosc wyboru > obywatelstwa. ..

      Najgorsze jest to, że ciagle mylisz w swych dalszych wypowiedziach obywatelstwo
      z narodowością. Teraz np. po przyjęciu u nas ustawy o karcie Polaka:
      www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/iar/artykul/karta;polaka;przyjeta;przez;rzad,27,0,246811.html
      , krajowa mentalność urzędnicza będzie musiała się szybko przezbroić. Że będzie
      trudno, nie dziwota, ale jakiś początek trzeba zrobić, gdyż prawem człowieka
      jest bycie tym, czym ukształtował go (biologicznie i kulturowo) ojciec i matka!
      Już od niepamiętnych czasów bowiem wiadomo, iż królik urodzony w kurniku kogutem
      nie będzie. Więc słusznie się uważa, że:

      > Samo urodzenie w Hiszpanii czy Wloszech nie czyni dziecko Hiszpanem czy Wlochem.

      To bardzo dziwne i smutne, jak to w UE, gdzie tak szermuje się prawami
      człowieka, kwestie narodowościowe traktuje się po macoszemu. Polska dała dobry
      przykład i chwała naszym parlamentarzystom, że w/w ustawę uchwalili.

        • Gość: babajaga Re: Dziecko urodzone w ............ IP: 83.1.72.* 01.11.07, 11:05
          zpustynii napisał:

          > no wlasnie chwala waszym parlamentarzystom, nie ma to jak polski
          > parlament.

          Byś wiedział, że nie tylko znajduję pozytywy w RP, to dam przykład negatywny z
          pewnego źródła:
          "Łodzianin Krzysztof Deroń, który ponad rok bezskutecznie stara się zrzec
          obywatelstwa polskiego, postanowił pozwać prezydenta Lecha Kaczyńskiego,
          informuje "Dziennik Łódzki". 38-letni Deroń, poeta i fotografik, w maju ub. r.
          złożył w Łódzkim Urzędzie Wojewódzkim oświadczenie, że chce zostać
          bezpaństwowcem. Decyzję podjął na znak protestu przeciwko nominacji Romana
          Giertycha i Andrzeja Leppera na ministrów. - Podtrzymuję swoją decyzję, mimo że
          odpadł powód mojego protestu. Postanowiłem złożyć pozew przeciwko władzom
          państwa, bo oświadczenie woli o zrzeczeniu się przeze mnie obywatelstwa utknęło
          w biurokratycznej machinie, mówi Deroń. Zgodnie z przepisami, sprawa powinna być
          rozpatrzona przez prezydenta RP w ciągu 30 dni. - A mnie dopiero kilka dni temu
          wezwano do złożenia wyjaśnień w Urzędzie Wojewódzkim, mówi oburzony
          Deroń. Marcin Rosołowski z biura prasowego Kancelarii Prezydenta RP mówi, że
          zarzut opieszałości w stosunku do kancelarii jest całkowicie bezpodstawny. We
          wniosku Deronia brakowało bowiem m.in. dokumentu stwierdzającego obywatelstwo
          innego państwa i oświadczenia, że przeciwko wnioskodawcy nie toczy się
          postępowanie sądowe.

          - Racja jest o tyle po stronie Kancelarii Prezydenta, że rozporządzenie
          Prezydenta RP z dnia 14 marca 2000 r. w sprawie szczegółowego trybu postępowania
          w sprawach o nadanie lub wyrażenie zgody na zrzeczenie się obywatelstwa
          polskiego oraz wzorów zaświadczeń i wniosków. (Dz. U. z dnia 20 marca 2000 r. nr
          18, poz. 231) w istocie wymaga posiadania innego obywatelstwa lub promesy jego
          otrzymania, zanim wniosek o wyrażenie zgody na własnowolne zrzeczenie się
          obywatelstwa polskiego zostanie przekazany do decyzji Prezydentowi RP.
          - Śmiesznie jest dopiero wtedy, kiedy zapytać Kancelarię Prezydenta o przyczyny
          takiego stanu rzeczy. Każdemu ciekawemu, Biuro Prawa i Ustroju Kancelarii
          Prezydenta RP odpowiada uprzejmie na piśmie, że w Polsce nie wyraża się zgody na
          zrzeczenie sie obywatelstwa, o ile zgoda taka miałaby uczynić kogoś
          bezpaństwowcem, ponieważ Konwencja Rady Europy o Obywatelstwie (ETS 166)
          zakazuje tworzenia bezpaństwowców, zaś Polska jest sygnatariuszem tej konwencji.
          - Biuro Prawa i Ustroju Kancelarii Prezydenta RP strategicznie zaniedbuje dodać,
          że jakkolwiek RP rzeczywiście podpisała konwencję Rady Europy ETS 166 dnia 29
          kwietnia 1999 roku, to jej nie ratyfikowała, i NIE JEST tą konwencją związana.
          - A nie ratyfikowała, bo się nie da. Ratyfikacja ETS 166 przez Polskę jest
          prawnie niemożliwa. Nie da się i jest prawnie niemożliwa, ponieważ polskie prawo
          o obywatelstwie jest sprzeczne z co najmniej trzema artykułami Europejskiej
          Konwencji o Obywatelstwie, jak to objaśnia przystępnie napisana oficjalna
          wykładnia tej konwencji opublikowana przez Radę Europy.
          • Gość: babajaga Re: Dziecko urodzone w ............ IP: 83.1.72.* 01.11.07, 11:07
            c-d:
            Artykuł 8 konwencji zakazuje podejmowania decyzji dotyczących obywatelstwa w
            trybie nie dopuszczającym apelacji administracyjnej lub zaskarżenia decyzji do
            sądów. W Polsce, Prezydent RP występuje w sprawach o nadanie obywatelstwa lub
            wyrażenie zgody na własnowolne zrzeczenie się obywatelstwa jako absolutny
            suweren - jego decyzja nie podlega apelacji i nie jest zaskarżalna do sądów
            powszechnych ani administracyjnych.
            Artykuł 12 konwencji zakazuje stosowania wstrętów administracyjnych wobec
            wnioskodawcy w procedurze zrzeczenia się obywatelstwa z inicjatywy jednostki. W
            Polsce, całe rozporządzenie Prezydenta RP z dnia 14 marca 2000 to jeden wielki
            tor przeszkód, mający wnioskodawcę odwieść od zrzeczenia się obywatelstwa
            polskiego, lub ukarać go za taką niegodną myśl, poprzez uczynienie procedury tak
            kłopotliwą i kosztowną jak tylko się da.
            Artykuł 13 konwencji zakazuje pobierania zaporowych opłat za jakiekolwiek
            czynności prawne lub administracyjne związane z nabyciem, utrzymaniem, utratą,
            przywróceniem lub poświadczeniem obywatelstwa. W Polsce, za wszystkie te
            czynności pobiera sie WYŁĄCZNIE oplaty o charakterze zaporowym, o czym wie
            każdy, kto usiłował zrzec się obywatelstwa polskiego poprzez konsulat RP.
            No więc właściwie po cholerę było podpisywać w 1999 roku konwencję ETS 166,
            skoro jest jasne, że Polska nigdy nie miała zamiaru się do niej stosować?
            Jej urzędnicy cytują konwencję selektywnie: co smakuje, serwują na stół
            łódzkiemu kontestatorowi (zakaz tworzenia bezpaństwowców) zaś co nie smakuje –
            wypluwają na obrus (art 8, 12 i 13).
            A poźniej straszne larum, jak ktoś w Europie się odważy posądzić Polskę o rolę
            kija w szprychy, brak konstruktywnego podejścia, lub złą wolę.
            A jak inaczej nazwać rolę państwa, które udaje, że nie rozumie, co znaczy
            zdanie "pacta sunt servanda"?
            • skagerak Re: Dziecko urodzone w ............ 02.11.07, 12:09
              wlasnie, gdzie urodzone, jesli sa to problemy tylko amerykanskie,
              glosu nie zabieram, nie znam
              w Danii np. obywatelstwo ma sie zawsze takie jakie maja rodzice,
              sam fakt urodzenia w Danii nie upowaznia do automatycznego
              obywatelstwa teraz ani pozniej po ukonczeniu 18 lat
              jesli jedno z rodzicow jest obywatelem Danii, dziecko moze otrzymac
              dunskie obywatelstwo,
              niby to dlaczego amerykanski paszport ma byc takim szczesciem ?
              pamietam, kiedy my z Danii musielismy miec wize do USA ale wowczas
              takze wize do Danii musieli miec i Amerykanie


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka