Remonty - ktoś się podzieli doświadczeniami?

26.08.07, 18:55
Hej,
Mój mąż z teściem mają zamiar spróbować szczęścia w Cardiff w branży
remontowej. Czy w ogóle wiecie na temat popytu na ten typ działalności w
Walii? Dodam, że 2 lata siedzieliśmy w Londynie (w zupełnie innej branży),
ogólnie uważamy, że Londyn to hiper konkurencja i ogólnie rzeźnia, więc nie
będziemy się tam już więcej pchać...poza tym chcemy spróbować czegoś na własną
rękę.
Jeżeli chodzi o kwalifikacje, to można żartobliwie powiedzieć, że teść zna się
na robocie, a mąż będzie od public relations, bo tylko on mówi po angielsku ;)
Ale poważnie, pracować chcą oboje...
Czy ktoś podzieli się swoimi doświadczeniami/obserwacjami?

Z góry dziękuję!

    • onufry.zagloba Ale postawisz polska wodke do polskiego obiadu? 07.09.07, 04:08
      1) Musicie miec vana - moze byc z odzysku, oby na chodzie, warto tez
      przerobic go na gaz. Na vanie nazwa firmy, telefon i jakis slogan.
      Walijczykow moze i warto by uwiesc takze i napisem po walijsku.
      Bez vana nikt na Wyspach nie potraktuje was jak fachowcow - wiemj co
      mowie, bo tu sie urodzilem.
      2) Podstawowy sprzet, poczawszy od drabiny - musi byc wlasny,
      rzadziej uzywane rzeczy mozna wypozyczac z wypozyczalni (np.
      podnosniki do sufitowych plyt gipsowych); warto wejsc w uklad z
      wypozyczalnia.
      UWAGA! Tu nikt po fachowcach nie sprzata: macie miec swoje plachty
      antypylowe, odkurzacz, szczotki!!! najwiecej polscy budowlancu traca
      w brytyjskich oczach za pozostawianie za soba brudu!
      3) Uniform - to kraj "uniformistow". Mozna miec kombizony firmowe,
      ale moga byc to dosc tanie (w hurtowniach budowlanych) stroje
      ochronne - tu sie nie robi w starych ciuchach!
      4) Wejsc w kooperacje z miejscowymi fachowcami takimi jak gazownicy
      i elektrycy z miejscowymi uprawnieniami, bo nigdy nie wiadomo, co
      wyskoczy
      5) Znalezc sobie specjalizacje: wspomniana wyzej wymiana sufitow
      moze byc taka rynkowa nisza, bo Bryty maja juz dosyc tych gliniano-
      szponkowych wiktorianskich! W dwoch wersjach - wymiana calkowita i
      sufity podwieszane z oswietleniem.
      6) Dawac ogloszenia male, ale codzienne w prasie lokalnej, nawet i
      osiedlowej - i odbierac wszystkie telefony. Brac tylko robote, ktora
      da zarobek, jest jakos oplacalna, choc na poczatek majatek to byc
      nie musi. Po pewnym czasie klient zacznie was polecac innym klientom.
      7)Przygotowywac kosztorysy i dawac kopie klientom. Niestety, ale tak
      sie w UK rozpoznaje uczciwosc firmy! To samo z rachunkami -
      najlepiej na papiorkach firmowych.
      8)Wstapic do odpowiedniego zwiazku/cechu rzemieslniczego - to tez
      jakis argument "za" dla klienta.
      • seven_sisters do onufry.zagłoba 17.09.07, 09:34
        Dzieki za wyczerpującą odpowiedź, teraz mąż z teściem będą mieli o czym mysleć
        ;) Mam nadzieję, że wkrótce bedzie za co postawić te wódke;)
        Pozdrawiam!
    • luiza-w-ogrodzie Zajrzyj na forum "Wielka Brytania i Irlandia" 17.09.07, 11:15
      Zajrzyj na forum Praca, podforum "Wielka Brytania i Irlandia"
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=720
Pełna wersja