Gość: Idylla
IP: *.gprsbal.plusgsm.pl
17.10.07, 20:42
Mieszkałam w Nowym Jorku, a to nie jest Ameryka. To miasto jest
taką enklawą, gdzie jest wszystko możliwe, panują tam zupełnie inne
zasady i reguły. Amerykanie są cudni pod tym względem, że są otwarci
i życzliwi. Jeżeli Amerykanin pyta mnie: "Masz akcent, skąd
jesteś?", "Czy jesteś Żydem?", to nie jest nic złego. Oni chcą się
tego dowiedzieć. Jeżeli osiąga się tam sukces, szczególnie osoby,
którzy przyjeżdżają i zaczynają od zera, to Amerykanie bardzo to
szanują, a wtedy jeszcze bardziej chcą pomóc. Bo takiemu człowiekowi
warto pomagać. To także ze względu na ich historię, gdzie każdy
przyjeżdżał, zaczynał od zera. W związku z tym w genach już mają
szacunek do tego, że znowu ktoś przyjeżdża i zaczyna. To jest
fantastyczne.
Idylla