emigracja z dzieckiem..

03.01.08, 11:49
Witam
Od pewnego czasu myslę o wyjeździe z kraju na Wyspy lub do
Skandynawii.Dość sprawnie posluguję się j.angielskim i raczej nie
obawiam się zmian w moim życiu. Zastanawiam się tylko nad realiami
zycia, pracy w w.w. miejscach kiedy nie jestem sama tylko z 3-
letnim dzieckiem.W czasach studenckich pracowalam kilka razy za
granica, ale byla to praca czasowa,czlowiek jechal tam by uzbierac
pieniadze w krotkim czasie i wrocic, mieszkal w miejscach
nieodpowiadajacym czesto zadnym normom. Teraz nie moge sobie na to
pozwolic. Stad moje pytanie do wszystkich,ktorzy wiedza cos na ten
temat. Czy jest mozliwe zdobycie pracy i zycie w np UK iPRZEZYCIE
tam z dzieckiem? Dodam,że mialabym tam pojechac sama z dzieckiem.
    • velda Re: emigracja z dzieckiem.. 03.01.08, 12:14
      Oj ciezko ,ciezko...Po pierwsze,podziwiam plan:UK albo
      skandynawia.Czemu nie Gwatemala lub Wyspy Salomona? Jadac gdzies
      trzeba miec zapewnione utrzymanie lub prace.zalozmy ,ze znajdziesz
      prace.zanim ta prace znajdziesz ,co bedziesz robic?Gdzie zostawisz
      dziecko? Na dworcowej przechowalni?Dziecko i to tak male ,to jak
      kajdany.I nie kazda prace mozesz natychmiast przyjac (bo kwestia
      opieki nad dzieckiem)Twoje "dosc sprawne poslugiwanie sie
      angielskim" sadzac po wpisie ,tez poddaje pod watpliwosc.Wyglada na
      to ,ze niezbyt "sprawnie poslugujesz sie mozgiem" Mozna zyc i
      przezyc z dzieckiem-ale ryzyko jechania w ciemno jest ogromne.Zycie
      w Skandynawii z dzieckiem nie jest jakims wielkim problemem..Ale po
      pierwsze nie masz nic zapewnionego a po drugie bez znajomosci jezyka
      czeka cie najwyzej prosta praca ,ktora zapewni utrzymanie,tyle ,ze
      znowu dziecko moze byc problemem ,jezeli chodzi o dyspozycyjnosc.
      Najpierw zalatw pewna prace i np opieke nad dzieckiem,potem
      wyjezdzaj.
      • as79 Re: emigracja z dzieckiem.. 03.01.08, 12:22
        Chyba zle mnie zrozumialas. Oczywiscie ,ze nie mam w planach jechac
        w ciemno, z tobolkiem i dzieckiem na reku! Moje pytanie dotyczylo
        zycia juz tam, na miejscu, w momencie gdybym miala prace (zalatwiona
        jeszcze w PL). I to jak logistycznie pogodzilabym prace, dziecko
        itp..Co do jezyka, to jest na poziomie FCE.Wiec na zmywak chyba sie
        kwalifikuje :-)
        • Gość: Daria Re: emigracja z dzieckiem.. IP: *.telia.com 03.01.08, 13:54
          Co do jezyka, to jest na poziomie FCE.Wiec na zmywak chyba sie
          > kwalifikuje :-)

          Jak najbardziej sie kwalifikuje.Tylko i wylacznie jezyk nie jest
          zadnym dowodem kwalifikacji zawodowych.A juz samo uzywanie
          terminologii w rodzaju "logistycznie" jest powalajacym na kolana
          dowodem SWIATOWOSCI.
          • as79 Re: emigracja z dzieckiem.. 03.01.08, 14:06
            Slowo "logistycznie" nalezy do moich ulubionych i czesto je uzywam :)
            Niestety bardzo zaluje,ze nie ja jestem jego matka chrzestną, a
            pewien wspolczesny poeta...Ale, jak widzę niefortunnie wybralam
            forum, bo zamiast konkretnej porady kogos, kto ma doswiadczenie w
            kwestiach ,o ktore pytam, natrafiam na loze szydercow, ktorzy chyba
            tylko po to zeby sie dowartosciowac wyglaszaja takie mowy...
            • cruelladevil Re: emigracja z dzieckiem.. 03.01.08, 14:26
              Hej dziewczyny (albo faceci) , co z Wami? Jak nie dowalicie komus to
              macie stracony dzien?
              As, nie ukrywam, ze bedzie Ci ciezko a nawet bardzo ciezko. Dobrze,
              ze masz pozytywne nastawienie i nie boisz sie zmian. Ale konieczna
              bedzie pomoc kogos na miejscu w Anglii. Moze masz jakas kolezanke z
              dzieckiem, zeby sobie wspolnie pomagac? Ogolnie musisz zapewnic
              dziecku dobre warunki mieszkalne, bo w Anglii sa przeczuleni na tym
              punkcie i znane sa przypadku odebrania rodzicom dzieci ze wzgledu na
              miedzy innymi zle warunki mieszkaniowe. Musiasz tez dokladnie
              sprawdzic na jaki poziom szkolny zalapie sie Twoje dziecko. Moj
              synek poszedl do nursery na 2,5 h majac 3 lata i 3 miesiace.
              Jezeli bedziesz miala "nagrana" prace to tez jest juz duzo. Widac,
              ze nie boisz sie zadnej pracy i to tez jest pozytywne:)
              • as79 Re: emigracja z dzieckiem.. 03.01.08, 14:52
                Dzieki za odp.A juz sie balam,ze zle trafilam :-)
                • moj_vancouver Re: emigracja z dzieckiem.. 03.01.08, 22:16
                  Emigracja z malym dzieckiem jest bardzo trudna, musisz sie liczyc z
                  tym, ze nie tylko nie bedziesz miala nikogo do opieki nad dzieckiem
                  ale tez nie bedzie nikogo w chwili, kiedy bedziesz miala cos bardzo
                  waznego do zrobienia.
                  Nie bedzie babci, dziadka, cioc i wujkow, bedziesz wylacznie ty.
                  Musisz byc 100% dyspozycyjna, zdrowa i gotwa do pracy. ZAWSZE!

                  Ja sama wychowalam moja corke i cos o tym wszystkim wiem. Nie bylo
                  absolutnie nikogo, kto by mi pomogl. I to przez caly ten czas kiedy
                  ja wychowywalam. Czesciej moglam liczyc na obcych ludzi niz
                  rodzine. Nikt mojej corki nie zapraszal na wakacje w Polsce, bylam
                  tylko ja i to, co moglam jej zorganizowac. Chociaz mam rodzine w
                  Polsce nikt nawet nie zapytal czy jest mi potrzebna pomoc. NIKT.

                  Dzisiaj moja corka jest juz po studiach, mysli o doktoracie, dobrze
                  zarabia. Dzisiaj nikt juz nam nie jest potrzebny ale za to z Polski
                  coraz czesciej slysze glosy, jak to jestem niewdzieczna, bo nikomu
                  nie pomagam. Nie pomagam i nie bede pomagla, bo nikt z mojej rodziny
                  na to nie zasluguje, zresza z jakiej racji, nie jestem organizacja
                  charytatywna a zycie jest dla mnie duzo bardziej ciezsze niz dla
                  nich w Polsce.

                  Jezeli nie masz konkretnego zawodu, naprawde konkretnego, to nie
                  masz sie co wybierac za granice. Tu nie potrzebuja ludzi po
                  filologii polskiej czy kulturoznawstwie. Tu potrzebuja inzynierow,
                  pielegniarki, lekarzy, bilogow i chemikow. Cala reszta jest nikomu
                  niepotrzebna.
                • moj_vancouver Re: emigracja z dzieckiem.. 03.01.08, 22:23
                  Kiedy sie mieszka w Polsce nie rozumie sie, co to jest absolutne
                  wyobcowanie. Pomysl, czy cie na to stac. Twoje dziecko nie bedzie
                  mialo dzadkow, cioc, wujkow. Tylko przypadkowych znajomych.

                  Trudno nauczyc dziecko wiezi rodzinnych, jezeli ich nie ma. Mozesz
                  sie pokusic ale musisz miec przynajmiej dobra prace. A jezeli nie
                  jestes profesjonalistka, bedziesz pracowala w byle jakiej pracy
                  dluuuuugie godziny, po ktorych jedyne, o czym bedziesz marzyla to
                  odpoczynek a nie zajmowanie sie dzieckiem.

                  Rada jest jedna, jezeli juz tak bardzo chcesz, naucz sie
                  poszukiwanego zawodu, wtedy moze cos zdzialasz, inaczej zostan w
                  domu.
            • Gość: Daria Re: emigracja z dzieckiem.. IP: *.telia.com 04.01.08, 11:20
              Slowo "logistycznie" nalezy do moich ulubionych i czesto je uzywam :)
              Niestety bardzo zaluje,ze nie ja jestem jego matka chrzestną, a
              pewien wspolczesny poeta


              Mysle ,ze dla dobra dziecka powinnas sie powstrzymac z tym wyjazdem.
              Jakos nie zaskakujesz inteligencja.A tak przy okazji,moze sie
              dowiem jak sie zostaje "matka chrzestna" terminu logistycznie i co
              to ma wspolnego z poezja?
              • as79 Re: emigracja z dzieckiem.. 04.01.08, 13:39
                Chyba się nie rozumiemy!"Zaskakiwanie " kogokolwiek na tym forum
                moją inteligencją nie było moim celem.Cel był zupelnie inny. A jeśli
                tego nie zrozumialas to może powinnaś popracować nad swoją
                (inteligencją).
    • bogo2 Re: emigracja z dzieckiem.. 08.01.08, 15:00
      wydaje mi sie, ze mylisz emigracje z wyjazdem zarobkowym...

      jezeli chcesz wyjechac z dzieckiem na zarobek, to twoje mozliwosci
      sa nieograniczone...
      jezeli chcesz emigrowac, to twoj wybor jest bardzo ograniczony...

      czy mozna przezyc z dzieckiem wyjezdzajac zarobkowo za granice ?...
      nie wiem...!
      czy mozna przezyc z dzieckiem wyjezdzajac na emigracje ?.... mozna.

      nie znam realiow uk, ale znam realia australijskie...

      gdybys zjawila sie tutaj z dzieckiem, na bylejakiej, terminowej,
      wizie z nadzieja , ze znajdziesz prace i wszystko sie ulozy, to nie
      wiem, czy bys przezyla...
      gdybys przyjechala tu z dzieckiem na emigracje, to znaczy, gdybys
      sie zakwalifikowala na rzadowy program emigracyjny,to bys przezyla..!

      as79 napisała:

      > Witam
      > Od pewnego czasu myslę o wyjeździe z kraju na Wyspy lub do
      > Skandynawii(...)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja