moped
04.03.08, 18:18
Wczoraj (3 marca, 2008) odbyly sie prowincjonalne wybory w Albercie.
Wygrala partia PC (Progressive Conservative) 72 miejsca,
Liberalowie (lewacy w czerwieni) uzyskali 9 miejsc-stracili 8
miejsc,
NDP (aroganccy socjalisci, koitrzy w sumie uderzaja w zwiazki
zawodowe)
uzyskali tylko 2 - rowniez 2 miejsca stracili,
Niezalezny- 1 miejsce.
O czym to swiadczy?
O tym, ze ludzie zaufali wybranemu premierowi Ed Stelmachowi,
czlowiekowi bardzo prostolinijnemu,
ktorego partia PC od 37 lat rzadzi w Albercie.
Ludzie wybrali prosperity oraz stabilizacje, pewnosc posiadania
miejsca pracy oraz zapewnienie dobrobytu na nastepne 4 lata!
Media przed wyborami jak 'skrzeczace zaby' opluwaly sie lewackimi
sloganami.
Ludzie w Albercie wybrali Partie PC,
ktora daje im maslo i chleb na stol.
W dzisiejszym swiecie ekonomi i zycia spolecznego -
lewackie poglady sa tolerowane w dyskusji ... i tyle tylko !
Na marginesie- dla tych co interesuja sie ekonomia-
sasiednia prowincja British Columbia jest
o wiele bardziej zasobna i bogatsza w mineraly
(ropa i gaz) niz Alberta.
Mozna tylko zadac pytanie-
dlaczego nie ma tam dobrobytu na skale Alberty?
Prosta odpowiedz - inwestorzy nie beda pakowali swoich pieniedzy
tam gdzie sa rzady Liberlaow czy NDP!
Zapytajcie sie ludzi z Ontario - dlaczego od 1984 roku Ontario
kuleje?
Niech podziekuja swojemu prowincjonalnemu premierowi NDP Bob Rea,
ktory pozostawil (rzadzil od 1980-1984) 59 miliardowe dlugi,
rozbil ekonomie prowincji!
Do dnia dzisiejszego Ontario placi za swoja glupote-
a to juz prawie 24 lata!
Tam gdzie rzady lewakow- to ruina i zniszczenie zycia spolecznego!