dzieci o angielskich imionach

05.03.08, 09:46
dzies na stronie "gazety" byl artykul o duzej ilosci nowonarodzonych polskich
dzieci w UK. Jedna dziewczyna dla swojej corce na imie Elisabeth. W sumie
mieszkajac w UK..to calkiem ladne imie i nikomu nie przeszkadza, nawet w
polaczeniu z polskim nazwiskiem.

Natomiast w Polsce spotkalem sie (tydzien temu) z nastepujaca sytuacja.

2 dzieci kolo 7-8 lat, wysmiawala kolezanke o imieniu "Dzanet". Pytali czy jej
strarzy tej w UK kury na tacy ukladali, bo ma angielski imie.


Czyzby teraz dzieci o anglobrzmiacych imionach mialy przechlapane i uchodzily
za dzieci tanich, polskich robotnikow w uk i irlandii?
    • wacek_z_portu Re: dzieci o angielskich imionach 05.03.08, 21:11
      Im wieksze buraki, tym gorzej i zamiast dawc dziecim imiona w miare
      miedzynarodowe, to robia ze swoich dzieci posmiewisko. I dobrze. Jak
      mieszkaja w takim kraju gdzie nawet dzieci nie sa tolerancyjne, to
      ich sprawa.
      • elka.net Re: dzieci o angielskich imionach 06.03.08, 14:10
        Mieszkam w Holandii na stale. Tu urodzil sie moj syn i musielismy takie imie
        dobrac by wlasnie tu moglo byc akceptowane przez srodowisko i by nie bylo
        problemu z Jego wymowa.Holenderskie imiona sa jak dla mnie dziwne -choc nie
        wszystkie...Dlatego tez wybralismy angielskie imie Jeremy , w Polsce w
        wiekszosci mowiono by do Niego Jeremiasz ,wiec jakby nie bylo ladny odpowiednik
        angielskiego Jerem'ego-mi sie podoba.
        • camel_3d Re: dzieci o angielskich imionach 06.03.08, 14:24
          tak, tylko w Polscy to bys musiala zapisac to jako Dzeremi:)

          tez jestem za tym, zeby bedas za granica..i mieszkajac tam raczej nadawca
          dzieciom imiona,ktore i tam i w Polsce beda zrozumiale i latwe do wymowy.
          Za to chyba raczej jestem przeciwnikiem imion angielkobrzmiacych nadawanych w
          Polsce... ale mniejsza z tym.
          • elka.net Re: dzieci o angielskich imionach 06.03.08, 14:37
            Camel w paszporcie i akcie urodzenia ,ktory z miedzynarodowego zostal przepisany
            na polski imie syna brzmi Jeremiasz . Tu widnieje jak Jeremy -wszedzie w
            urzedach, w przychodni w przedszkolu, natomiast polscy urzednicy przepisujac akt
            urodzenia holenderski na Polski wlasnie imie Jeremiasz wstawili jak odpowiednik
            Jeremiego w Polsce.
            Moja znajoma Polka nadala imie dla synka Nicolaas (tu w Holandii), wyrabiajac w
            ambasadzie paszport Polscy urzednicy w akcie urodzenia wpisali imie Mikolaj- bo
            wlasnie Mikolaj to odpowiednik Nicolaasa..Tak to wyglada.
            Fakt ze gorzej gdy imie nie ma odpowiednika polskiego np. jak Joop..to meskie
            imie holenderskie...za Chiny Ludowe nie da sie przetlumaczyc na Polski.Albo
            Jessica, czy tez wiele wiele innych.
            Ok nie ma problemu jak rodzice i dziecko nie planuaj powrotu do Polski- tak jest
            w Naszych przypadku,ale zle sie dzieje gdy to dziecko wraca do Poslki i w
            dzienniku pisza Dzesika....
            • elka.net Re: dzieci o angielskich imionach 06.03.08, 14:41
              Moj starszy syn ma na imie Paweł ale tu tak go nikt nie nazwie bo ł jest dla
              nich trudne do wymowienia i zrobil sie Pawel. Ja mam na imie Elzbieta i gdy sie
              przedstawiam holendrzy jezyki lamia hehhe i tak od kilku lat Ella jestem przez 2
              "ll" heheh.
            • matrix_uk Re: dzieci o angielskich imionach 07.03.08, 00:32
              >Moja znajoma Polka nadala imie dla synka Nicolaas

              Co tu od ludzi wymagac. Tlumoku nie wiesz, ze po polsku nie nadaje
              sie imenia DLA kogos tylko komus?????

              Moja znajoma Polka nadala imie synkowi.....tak powinno byc.
    • Gość: Kinga nietolerancja i zasciankowosc IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.03.08, 20:25
      Niby cos sie zmienia w Polsce, ale jednak ciagle zasciankowosc i
      brak tolerancji daja bolesnie znac o sobie. Czy dziecko mieszkajace
      za granica musi na sile miec polska wersje jakiegos imienia? Czy
      umiejscowienie aktu urodzenia dziecka w polskim urzedzie musi wiazac
      sie ze zmiana na polska wersje? No i jak to wygladaloby ze strony
      prawnej, skoro w polskim paszporcie byloby jednak inne imie niz w
      paszporcie kraju zamieszkania a czesto i urodzenia..?
      • elka.net Re: nietolerancja i zasciankowosc 06.03.08, 20:53
        Nie wiem Kinga tak juz jest,ze moj Jeremy w Holandii w dokumentach i na co dzien
        to Jeremy a w Polsce w urzedach to Jeremiasz....
        Nicolaas to Mikolaj...tylko ciekawe jakby bylo gdyby nie mogli urzednicy Polscy
        doszukac sie polskiego odpowiednika?Trzeba byloby zmieniac dziecku imie? Pozdrawiam
      • barbapapa2000 Re: nietolerancja i zasciankowosc 06.03.08, 22:09
        a co ma do ego zasciankowosc?
        Dobrze jest, jak imie jest w miare uniwersalne. Poza tym w Polsc ejest prawo,
        ktore mowi o tym, ze imie musi byc tak zapisaje zeby nie bylo niedomowiec, co do
        jego brzemienia. I daletgo sa Rodzery i Dzordze i Dzesiki i Dzulje..itd
        • Gość: Soup Nazi Re: nietolerancja i zasciankowosc IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.03.08, 07:35
          barbapapa2000 napisał:

          > a co ma do ego zasciankowosc?
          > Dobrze jest, jak imie jest w miare uniwersalne. Poza tym w Polsc
          ejest prawo,
          > ktore mowi o tym, ze imie musi byc tak zapisaje zeby nie bylo
          niedomowiec, co d
          > o
          > jego brzemienia. I daletgo sa Rodzery i Dzordze i Dzesiki i
          Dzulje..itd

          W Bulbonii nie ma prawa, w Bulbonii jest lewo. I przepysy. Uczcie
          sie jezykow, tlumoki, skoro nie wiecie jak wymawiac. A moja corka ma
          swietnie. Urodzila sie i mieszka w Kanadzie, ma francuskie imie i
          gleboko w doopie bulbonskich biurasow z ich dzikimi obrzedami i
          paszportami. Aha, i jest oddzielona oceanem od narodu, ktory w 80%
          sklada sie z chamowatych przyglupow. To duza zaleta. Ja tez
          korzystam - od dwudziestu paru lat mam gleboko w doopie Bulbe z jej
          kretynami. I co wy na to?
          • Gość: Ali Re: nietolerancja i zasciankowosc IP: *.range81-159.btcentralplus.com 08.03.08, 23:48
            szacunek i czapka z glowy przed PANEM z Kanady..
          • camel_3d Re: nietolerancja i zasciankowosc 09.03.08, 12:16
            Aha, i jest oddzielona oceanem od narodu, ktory w 80%
            > sklada sie z chamowatych przyglupow.


            no nie..przeciez USA nie jest oddzielona od Kanday oceanem..o czym ty piszesz.
            • wacek_z_portu Re: nietolerancja i zasciankowosc 09.03.08, 19:30
              Chamowatymi przyglupkami to sa niestety nasi rodacy w Polsce.
              Chamstwo jest teraz tak popularne i powszechne, ze stalo sie prawem.
              Przestalo sie juz udawac, ludzie zachowuja sie w taki sposob, ze
              tym, ktorzy nie nawykli wlosy deba staja i natychmiast z Polski
              uciekaja.
              Naprawde nie ma co silic sie na zlosliwosci.
              Amerykanie, to w wieksoci uczynny i bardzo porzadny narod. Polacy
              nie dorosli im do piet.
              • camel_3d Re: nietolerancja i zasciankowosc 09.03.08, 22:01

                > Amerykanie, to w wieksoci uczynny i bardzo porzadny narod. Polacy
                > nie dorosli im do piet.

                :) usmialem sie po pachy.
                • wacek_z_portu Re: nietolerancja i zasciankowosc 09.03.08, 22:08
                  Ja takze sie usmialem. Oczywiscie Amerykanie nie dorastaja nawet do
                  piet tym tolerancyjnym, delikatnym w obejsciu Niemcom. Doskonale cie
                  rozumiem dlaczego chcesz mieszkac w Berlinie. W koncu to
                  wyrafinowana stolica kultury europejskiej.
                  • camel_3d Re: nietolerancja i zasciankowosc 10.03.08, 08:54
                    a ty od razu tak ad personam...typowo polskie, typowo...



                    > Ja takze sie usmialem. Oczywiscie Amerykanie nie dorastaja nawet do
                    > piet tym tolerancyjnym, delikatnym w obejsciu Niemcom. Doskonale cie
                    > rozumiem dlaczego chcesz mieszkac w Berlinie. W koncu to
                    > wyrafinowana stolica kultury europejskiej.
        • 273i1 Re: nietolerancja i zasciankowosc 12.03.08, 19:05
          A własnie że jest siermiężna polska zaściankowośc.Wtykanie zaściankowego nosa w
          nie swoje sprawy. "Dobrze" to jest dla każdego inne, wiesz? Dlaczegoż to pani
          barpapa uroiła sobie że jej "dobrze" stanowi niepodważalny kanon i kwintestencję
          przykładnego myślenia [(-polaczka z zaściankowym rozumkiem)]?

          Tutaj już była mowa na ten temat:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=74022112
          barbapapa2000 napisał:

          > a co ma do ego zasciankowosc?
          > Dobrze jest, jak imie jest w miare uniwersalne.
          • matrix_uk Re: nietolerancja i zasciankowosc 13.03.08, 13:18
            Ty madra idz sie wysraj. A poklocic to sie idz ze swoim starym.

            Barbapapa ma racje. Kazdy normalny czlowiek tak mysli.
            Ino te Polacki daja dzieciom glupie imiona i maja adekwatne
            rezultaty.
    • kamelia04.08.2007 Re: dzieci o angielskich imionach 08.03.08, 00:01
      a kto powiedział, że dziecku polskich rodziców mieszkajacych w GB
      trzeba nadawać imiona z polskimi literami typu: Władysław, Zdzisław,
      Małgorzata czy inne typowo słwianskie. Jest cała masa imion
      wywodzących się z łaciny, które mozna nadac dziecku bez osmieszania
      go głupio brzmiacym Dzesika Wiśniewska czy Elisabeth Kogut.

      We FR do akt stanu cywilnego wpisuje sie zawód. I tak czesto jest,
      że w mertyce dzieci, których oboje rodzice-Polacy maja zawód nie
      wymagający wykształcenia, wpisywane sa Suzanne, Martine, Kevin,
      Fabian, Paola, Thais-Elizabeth. Ci nieliczni wykształeceni nie
      cuduja tak z imionami własnych dzieci, tak jak ci bez zawodu czy bez
      wykształcenia.

      jeszcze nie ma tak, że zagranicznie wygladajace imię, to od razu
      lepsze zycie.


      Ps. szkoda tylko, że to dzieci muszą znosic drwiny rówiesników z
      powodu imion, a nie ich "światowi" rodzice, którzy im to imie
      wymyślili
      • marsupilami25 Re: dzieci o angielskich imionach 04.04.08, 19:24
        Racja.
      • bonzee33 Re: dzieci o angielskich imionach 05.04.08, 09:35
        > go głupio brzmiacym Dzesika Wiśniewska czy Elisabeth Kogut.
        Glupio brzmiace, to tylko swidczy o twpich szerokich horyzontach. A
        jezeli pani Elisabeth Smith wyjdzie za pana Marcina Koguta, nauczy
        sie polskiego i wejdzie na wyborcza?
        Wlosz deba staja..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja