Polski Borat i tuzin londyńskich opowieści

07.05.08, 09:43
wyborcza.pl/1,75480,5167466.html

"Na brzegach angielskich akwenów pojawiły się znaki o jasnej dla
Polaków wymowie:
"Trzymajcie się z dala od naszych ryb"

Tabloidy rysują Polaka: śpi w kiblu, spółkuje z odkurzaczem,
je w parku łabędzie i odławia karpie, które miały służyć wielu
pokoleniom wędkarzy Zjednoczonego Królestwa."


Moze to jeszcze jeden powod, ze porzadni Polacy wracaja do domu???
    • dcio Re: Polski Borat i tuzin londyńskich opowieści 07.05.08, 23:49
      nijaki20 napisała:

      > wyborcza.pl/1,75480,5167466.html
      >
      o anglikach mam jak najgorsze zdanie. Moj woj ktory walczyl w czasie wojny pod
      Andersem, byl przesladowany po woj nie przez anglikow za bycie polakiem i musial
      emigrowac do USA.




      > "Na brzegach angielskich akwenów pojawiły się znaki o jasnej dla



      Polaków wymowie:
      > "Trzymajcie się z dala od naszych ryb"
      >
      > Tabloidy rysują Polaka: śpi w kiblu, spółkuje z odkurzaczem,
      > je w parku łabędzie i odławia karpie, które miały służyć wielu
      > pokoleniom wędkarzy Zjednoczonego Królestwa."
      >
      >
      > Moze to jeszcze jeden powod, ze porzadni Polacy wracaja do domu???
      • pia.ed Re: Polski Borat i tuzin londyńskich opowieści 08.05.08, 09:06
        Wyrobiles sobie zdanie o Anglikach na podstawie takich
        jakimi byli ponad 60 lat temu???

        Wujek mojej znajomej zostal wlasnie w Anglii po wojnie
        i bardzo sobie chwalil!
        Teraz on juz nie zyje, ale zyje wdowa po nim i ani mysli wracac
        do Polski, tak jej tam dobrze ...
Pełna wersja