Szkoci - rasisci, nienawidze ich

IP: 212.219.36.* 15.05.08, 14:33
Pracuje i mam nienajgorsza prace - jestem technikiem w szkole.
Probuje aplikowac na stanowiska chemiczne do firm. Wyslalam 50
aplikacji.
Dostalam sie na interview zalatwione przez agencje. Rozmawiamy sobie
na tym interview z pracodawca, az on w pewnej chwili wspomnial o
jakiejs Liz i zobaczyl, ze nie wie o kim mowi. I wtedy mowi do mnie
tak: To nie znasz Liz? To jak ty sie tu dostalas? Mnie lekko
zatkalo, chcialam mu odpyskowac, ale powstrzymalam sie i
odpowiedzialam uprzejmie. A on jeszcze skomentowal: a to w ten
sposob dziala teraz proces rekrutacyjny!!
Dostalam sie na drugie interview razem za znajoma mi Szkotka, ktora
miala 3-tygodniowe doswiadczenie w tej konkretnej pracy, a ja 8-
miesieczne. Oczywiscie ona dostala prace, nie ja.
A to, ze w ogole jestem technikiem w szkole "zawdzieczam" temu, ze
akurat nie bylo chetnych na to stanowisko, bo praca byla na niepelny
etat i na bardzo krotki okres czasu. Tylko pozniej zrobili pelny
etat, a ja jestem juz tutaj 9 miesiac, wiec w sumie mialam szczescie.
Dostalam sie tez na jeszcze jedno interview, i na wszystkich
zapytali sie mnie, czy nie mialam problemow z dojazdem, czy latwo mi
bylo znalezc droge, pytania byly postawione w taki sposob, ze mialam
wrazenie, ze jesli nie mam samochodu, a nie mam, to nie mam czego
szukac u nich w firmie.

    • ratpole [...] 15.05.08, 15:11
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • wacek_z_portu Re: Szkoci - rasisci, nienawidze ich 15.05.08, 21:17
      W kazdym kraju europejskim jest podobnie i naprawde nie ma co sie
      podniecac. Szkoci czuja sie zagrozeni najazdem Polakow, to jest
      zupelnie zrozumiale i to wywoluje takie a nie inne reakcje nawet na
      interview. Cala sprawe nakrecaja jeszcze gazety i efekt gotowy. W
      Europie wszedzie jest podobnie, bo Europejczycy maja ksenofobie i
      nie lubia obcych.

      Jest na to rada. Skoro wyjechala pani juz do Szkocji, radze pomyslec
      o przeniesieniu sie na przyklad do AU/CA/USA. Troche dalej ale
      klimat do pracy i zycia o niebo lepszy. Tam wszyscy sa skads i nie
      ma specjalnego problemu z podobnym podejciem.

      Jezeli jest pani chemikiem z dyplomem uniwersyteckim, to jeszcze
      lepiej. Jest to zawod bardzo dobrze sie majacy i specjalisci sa
      poszukiwani. Chemicy pracujacy na stanowskach laborantow w
      szpitalach, to doskonaly zawod na poczatek zycia emigracyjnego.

      Aby pracowac w tym zawodzie trzeba w US zdaje sie zdac egzamin
      panstwowy uprawniajacy do wykonywania zawodu.
      Zamiast tu narzekac powinna pani pogooglowac i znalezc co trzeba w
      US.

      W Kanadzie moze sobie pani poszukac na tej stronie:
      www.recrutech.ca/?gclid=CNWcjruVqZMCFSWlQAodwk8moA
      A tak w ogole, to jedna rada od immigranta z 24-letnim stazem. Niech
      pani bedzie uprzejma, usmiechnieta i zrelaksowana, nawet, jezeli to
      troche kosztuje. Poczucie humoru takze jeszcze nikogo nie zabilo,
      wiec warto je miec. Z usmiechem i troche uszczypliwie moze pami
      powiedziec swoim rozmowcom to, czego nie jest pani w stanie
      powiedziec w zaden inny sposob.

      Chemik, to zawod, ktory kwalifikuje sie na H1 wize amerykanska.
      Moze tez pani znalezc sie w USA troche okrezna droga. Wyemigrowac do
      Kanady, zrobic kwalifikacje w Kanadzie i juz z paszportem
      kanadyjskim wyemigrowac do US. Mozliwosci sa niekonczace sie.

      Warto az tak sie podniecac malutka praca w Szkocji?

      Jezeli bedzie pani tak emocjonalnie podchodzic do zycia nic pani w
      nim nie osiagnie. A nie o to przeciez idzie.
      Zawsze i wszedzie znajda sie ludzie, ktorzy nie beda pani lubili,
      ktorym przeszkadzac bedzie pani wyglad, glos i pochodzenie. Za
      czasem zauwazy pani taki drobny fakt, ze nie musi sie pani wszystkim
      podobac i przez wszystkich byc akceptowana. Nie jest to po prostu
      mozliwe. Niech sie pani swiatem za bardzo nie martwi, bo nie warto,
      Poza tym, duzo bardziej wazne jest, kto sie pani podoba i z jakiego
      powodu.

      A tak ogolnie, to uwazam, ze ma pani doskonale warunki do
      osiagniecia na emigracji duzego sukcesu zawodowego. Niech pani skupi
      sie na sobie a nie "na nich", to jedyna droga. Musi pani nabrac
      troche perspektywy do zycia.
      Sadze, ze pani osobisty sukces bedzie zalezal troche od zmiany
      zachowan i wyciszenia emocji!






      • kan_z_oz Re: Szkoci - rasisci, nienawidze ich 16.05.08, 05:49
        Podpisuję się pod tym co napisał wacek_z_portu...a oprócz tego;
        sama napisałaś, że w sumie miałaś i masz nadal szczęście. Praca,
        która było chwilowa i w niepełnym wymiarze godzin - zamieniła się w
        stałą i wygląda, że więcej niż chilową.

        To chyba zasługa osoby, która ją wykonuje???Jak myślisz???
        Gdyby Twój obecny pracodawca nie był zadowolony, to po co by Cię
        wciąż zatrudniał i dawał więcej godzin.
        A, że nie masz jeszcze tego co byś sobie życzyła...hihihi...
        Ja sobie życzę aby był pokój i miłość na świecie, i narazie nici z
        tego...

        Uśmiechnij się
        Kan

        • pani_marysia00 Re: Szkoci - rasisci, nienawidze ich 16.05.08, 06:48
          I ja takze podpisuje sie po wackiem i kan z oz.
          Jestes jak widac przebojowa i umiesz pracowac. Na dodatek masz dobry
          zawod w reku. Czego jeszcze mozna sobie zyczyc?
          Mnie wydaje sie, ze wiekszej koncentracji na sobie a nie na innych.
          To twoje zycie, przezyj je jak najlepiej i "wyciagnij" z niego ile
          sie da...Masz ku temu predyspozycje.

          My emigracja lat 80-tych jestesmy ludzmi juz dlugo zyjacymi poza
          Polska, mozemy wiec dawac rady. Ja mam najprowdopodobniej dzieci w
          twoim wieku. Moja jest taka: zawsze miej na wzgledzie, ze to ty
          przyjechalas do Szkocji a nie na odwrot. Zrozumiale jest, ze w
          poczatkowych walkach o prace zawsze bedziesz na gorszej pozycji niz
          rodowity Szkot, z tym musisz sie pogodzic. To ich kraj i oni maja
          pierszenstwo, przeciez to naturalne, zgodzisz sie ze mna? Dalej
          uklady i ukladziki, to nie tylko polski wymysl. Sa wszedzie.
          Denerwujace ale dobrze zdac sobie z tego sprawe. Badz ponadto.
          Podobnie jak rasisci, spotkasz ich wszedzie.

          Powinnas zebrac energie, a widac, ze masz jej bardzo, bardzo
          duzo:))))i przyjechac do USA. Warto pod kazdym wzgledem jezeli
          jestes wymagajaca wobec zycia. Chyba, ze wolisz male zdobycze i male
          wezwania...ale jednak nie wydaje mi sie.

          • dragontail Re: Szkoci - rasisci, nienawidze ich 18.05.08, 21:50
            Na twoim miejscu rozgladnalbym sie za kolejnymi studiami, tym razem
            F A R M A C J A . Z tym zawodem, mozesz bez problemu walic do
            ambasady USA. Na pewno dostaniesz H1. Poczatkujacy farmaceuta w USA
            zaczyna od 45-50 tys/rok. To obecnie jeden z najlepiej oplacanych
            zawodow w USA!!!
            A studiowac mozesz w Szkocji:
            www.rgu.ac.uk/pharmacy/
            • jednapani Re: Szkoci - rasisci, nienawidze ich 18.05.08, 23:55
              Autorka listu nie napisala jakie ma wyksztalcenie, skad wiec
              wyciagasz wniosek, ze jest "chemikiem z dyplomem uniwersyteckim"?




              wacek_z_portu 15.05.08

              Jezeli jest pani chemikiem z dyplomem uniwersyteckim, to jeszcze
              lepiej. Jest to zawod bardzo dobrze sie majacy i specjalisci sa
              poszukiwani. Chemicy pracujacy na stanowskach laborantow w
              szpitalach, to doskonaly zawod na poczatek zycia emigracyjnego.

              • maya.karolak Re: Szkoci - rasisci, nienawidze ich 19.05.08, 03:20
                Co ty jedna pani czytac nie umiesz?
                "Pracuje i mam nienajgorsza prace - jestem technikiem w szkole.
                Probuje aplikowac na stanowiska chemiczne do firm. Wyslalam 50
                aplikacji."

                To jak myslisz jakie wyksztalcenie ma ta dziewczyna? Jest po
                pedagogice opiekunczej???

                Skreca cie widze, ze dziewczyna moze byc mgr. chemii czy inz.
                chemikiem. Nie mozesz darowac, ze moze sobie dobrze ulozyc zycie i
                do czegos dojsc na emigracji?

                Nie sadze,zeby ta dziewczyna sie tym akurat przejmowala, ze tym masz
                watpliwosci. I tak widac, ze jest rogata dusza i ze do czegos
                dojdzie, czy ty bedziesz poddawala cos o nie jw watpliwosci czy nie.

                Jedna pani, trzeba bylo sie samej uczyc, nie zazdroscila bys teraz
                mlodym.
                • camel_3d Re: Szkoci - rasisci, nienawidze ich 19.05.08, 11:21
                  npo to jednak ktos nie umie czytac...

                  > "Pracuje i mam nienajgorsza prace - jestem technikiem w szkole.


                  no jak dla mnie to technik chemik:) po technikum chemicznym..gdzei tu mowa o mgr.??
                  • maya.karolak Re: Szkoci - rasisci, nienawidze ich 19.05.08, 22:00
                    Ja czytac umiem a ty zdaje sie jestes kompletnym laikiem i nie wiesz
                    o co chodzi ale po polacku glos zajmujesz, w tym problem.

                    Zaczynam podejrzewac, ze wielu ludzi nie moze sie pozbyc tego
                    polackiego charakteru i tak dla zasady upierdliwie podaje w
                    watpliwosci a to czy tamto. Koniecznie trzeba tu zaznaczyc, ze na
                    pewno dziewczyna nie ma uniwersytetu, bo jak zle by sie czul jeden z
                    drugim gdyby miala, co? Polactwo wylazi, polactwo.
                    Zawisc tak dla zasady.

                    W obecnych czasach aby byc technikiem chemikiem, technikiem
                    laborantem, czy innym w wiekszosci krajow trzeba posiadac tytul
                    uniwersytecki, bez wzgledu na to, jak to sie nazywa. W USA na
                    przyklad trzeba nawet zdawac dosc trudne egzaminy po uniwersytecie
                    aby takim technikiem zostac. Jak dziewczyna pisze, ze aplikuje na
                    pozycje chemiczne, to znaczy, ze ma do tego podstawy, a ze jest
                    przebojowa i zna prace, to jednak watpie, zeby miala technikum
                    chemiczne musi miec cos wiecej inaczej nie ma sie takiej pewnosci.

                    Zreszta powinna sama zabrac glos i wyjawic te piekaca innych
                    tajemnice. Ma, czy nie ma tytulu! Bo inaczej pekniecie z zazdrosci i
                    dla zwyklej polackiej zasady bedziecie pisac te glupoty.

                    W collegu mojej corki techmik chemik, ktory przygotowuje wszystko do
                    doswiadczen jest po studiach, bo naprawde nie daje sie sprzetu i
                    roznych chemicznych zwiazkow komus, kto ma nikle wyksztalacenie i
                    moze narazic studentow na niebezpieczenstwo. Azeby wszystko
                    bezpiecznie przygotowac trzeba miec i wiedze i praktyke w tej
                    dziedzinie. To az tak trudno pojac?
                    • kan_z_oz Re: Szkoci - rasisci, nienawidze ich 20.05.08, 02:54
                      Autorka napisała tylko, że pracuje w szkole. Szkole średniej,
                      wyższej, collegu??? - tego można się tylko domyślać. O ile więc ktoś
                      nie pisze ze Szkocji lub nie zna akurat systemu - może zakładać co
                      chce.

                      Polska ma też system licjencjatów...to w sprawie wykształcenia,
                      które też nie jest podane.
                      Stąd moim zdaniem różne wpisy odnośnie zatrudnienia i wykształcenia -
                      nie z powodu zazdrości. Zazdrość 'polacka'??? chyba raczej masz zły
                      dzień???

                      Pozdrawiam
                      Kan
    • Gość: myszka uklady i ukladziki IP: *.226-131-66.mc.videotron.ca 18.05.08, 16:45
      sa wszedzie,w mojej pracy przjmuja tez po znajomosci,szef po prostu
      pyta czy nie znamy kogos dobrego ,oczywiscie z potrzebnymi
      kwalifikacjami,oczywiscie miejsce jest zaanonsowane w gazecie ale i
      tak przymuja naszych znajomych z tym ze czasem lepiej ich nie
      polecac ale to juz inna sprawa
      • jednapani Re: uklady i ukladziki 18.05.08, 21:28
        Nie zawsze chodzi o "uklady i ukladziki", bo jesli porzadny
        i uczciwy pracownik poleci kogos kogo dobrze zna,
        to mozna liczyc, ze taka osoba bedzie lepiej sie starala
        niz ktos, kogo personalna spotkala 10 minut na intervju ...
        bo ludzie swietnie potrafia sie maskowac!

        Zreszta w niektorych krajach na zachodzie OBOWIAZKOWE jest
        ogloszenie w prasie, co wcale nie przeszkadza,
        ze rekrutuje sie kogos sposrod pracownikow!

        O tym powinna wiedziec autorka listu zanim oskarzy Szkotow o rasizm!
        • camel_3d Re: uklady i ukladziki 19.05.08, 11:00
          jednapani napisała:

          > Nie zawsze chodzi o "uklady i ukladziki", bo jesli porzadny
          > i uczciwy pracownik poleci kogos kogo dobrze zna,
          > to mozna liczyc, ze taka osoba bedzie lepiej sie starala
          > niz ktos, kogo personalna spotkala 10 minut na intervju ...
          > bo ludzie swietnie potrafia sie maskowac!

          no i jezeli jest sporo kandydatow mozna na czasie zaoszczedzic.

          w przyzszlym miesiacu zaczyna prace, tez z polecenia.. ok. bylo mniej lub
          bardziej oficjalne inteview..ale bez tego polecenia pewnie nawet bym nie
          wiedziel ze firma kogos szuka:)
    • camel_3d nie przesadzaj... 19.05.08, 10:58
      zawsze tak jest, ze jezeli miejscowy i dojezdny konkuruja o to samo
      stanowisko..i maja podobne kwalifikacje to na 90% prace dostanie miejscowy. I to
      nie ma nic wspolnego z rasizmem..ale np ze znajomoscia kultury obyczajow,
      komunikowaniem sie itd. Zawsze latwiej sie dogadac z lokalnym niz z
      cudzoziemcem. Mowimy tu oczywiscie o wyzszych stanowiskach niz pomoc budowlana
      czy cos w tym stylu.

      Gdybym mial swoja firme i mialbym zatrudnic np grafika:) to pewnei zatrudnilbym
      polskojezczynego (plus b. dobry niemiecki).. ale np na sekretarke lub do obslugi
      klienta wolalbym juz Nimeca lub Niemke.

      Poza tym jest taki film..juz nie pamietam doklanie czyj. Ale tytul brzmi "obcy
      musi latac". TZn jezeli nie jestes o niebo lepsza o lokalnych to masz
      ..hmm..gorsze szanse.

    • Gość: McGregor Ale z ciebie gupia baba IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.05.08, 17:57
      Widzisz sylia jaka z ciebie gupia ci.a i jeszcze sie tym chwalisz.
      Przez osiem miesiecy nie potrafilas nauczyc sie tego, co Szkotka
      pojela w trzy tygodnie. Na tym drugim interview tez cie szybko
      rozpracowali zes malo rozgarnieta, skoro pytali czy umiesz znalezc
      droge do domu. Wrazenie nic ci nie podpowiedzialo?
      No to ja ci podpowiem. Wracaj sylia do chalupy do swojego Korzuchowa
      czy jak mu tam, siednij se pod GS-em z flaszka musu jablkowego
      zaprawionego siara i z sumsiadkami rozprawiajta jake te szkoty so
      gupie. Stamtond sie najlepiej szkota nienawidzi.
Pełna wersja