szeelma
06.06.08, 20:53
gazetapraca.pl/gazetapraca/1,67738,5139864.html
"Krzysiek pracuje na lotnisku. Na zmiany. Czasem w nocy, czasem w
dzień, to zależy jak Irlandczycy ustawią grafik.
- Ja chłopie dopiero teraz poczułem, że żyję - chwali się chłopak. -
Mam dwadzieścia trzy lata i czas na to, żeby się wyszaleć. Nie mam
zobowiązań w Polsce. Rodzice tylko czasem mnie pytają, czy ja się
kiedyś ustatkuję - śmieje się. - Nie ma szans. Na pewno nie szybko.
Jego zdaniem Irlandia to kraj, w którym mężczyzna czuje się jak
przysłowiowy "pączek w maśle".
- Czy ty wiesz ile tu jest samotnych kobiet, które potrzebują
czułości? - pyta. - Wystarczy w weekend wybrać się do pierwszego
lepszego pubu i możesz wybierać jak w hipermarkecie. Blondynki,
brunetki, kolorowe, szczupłe i puszyste. Nic tylko szaleć. Ja nie
narzekam."