W pracy: szum niezrozumialych rozmow i nuda

IP: 195.167.138.* 10.07.08, 14:05
Hej,
Pisze ten post, bo musze sie podzielic z Wami jak strasznie mi nudno
w pracy. No i pisze ten post zeby moj umysl odpoczal od monotonnego
zadania wprowadzania danych. No i jaki przyjemny stresik ze wchodze
na internet choc to "nie dozwolone"...
Po prostu ogarniajaca nuda a w tle belkot potoczngo jezyka
angielskiego. Skrawki docierajace do mnie sugeruja rozmowe o
telewizji, jedzeniu i wakacjach na Madagaskarze.
Po prostu marnuje swoj cenny czas..
Tak sie zastanawiam. Czy to normalne? Czy moze trafilam nie do
swojej bajki.. I to praca w "office". Ze tez musze przebolec takie
stanowiska (data entry... administrator...), ze miec jakis "office"
w CV i uczyc sie biznesowego angielskiego (ee, skad).
Moze ktos ma podobne doswiadczenia?
A moze musze twardo to przebolec?
A moze zle dokonuje wyboru?

Moze ktos sie tez tak nudzi.....

    • krecik Re: W pracy: szum niezrozumialych rozmow i nuda 10.07.08, 16:24
      A dlaczego nie wlaczysz sie do rozmowy?? Tez pracuje w biurze i nie
      wyobrazam sobie siedziec przez caly dzien z oczami wlepionymi w
      monitor...

      Ag
      • Gość: znudzona Re: W pracy: szum niezrozumialych rozmow i nuda IP: 195.167.138.* 11.07.08, 12:25
        Przede wszystkim dlatego ze naprawde nie rozumiem polowy tego co
        mowia, po drugie zanim zlepie zdanie to temat rozmowy sie zmienia.
        Nie umiem "wbic" sie w rozmowe tylko po to zeby cos powiedziec, taki
        mam charakter. Nie mowiac o tym ze to oni sa u siebie a ja dopiero
        co dolaczylam 3 tygodnie temu.

        Szczegolnie, jesli to cos co mam do powiedzenia w temacie, musialoby
        byc ciagle "hm no ja nie ogladam telewizji" i "no ja nie bylam na
        Majorce" (ale za to bylam w pieknych Bieszczadach jesli was to
        interesuje). W temacie wychwalania jedzenia w pobliskim pubie
        powiedzenie byloby to "no ja nie jadam takich rzeczy" i are you a
        baby person? bo bobas kuzynki jest taki lovely oh lovely baby she
        is, look at her. Ble.

        Normalne, babskie, relaksujace gadki niewymagajacego, ofisowego
        umyslu, i OK i rozumiem ze skoro tak wychodzi to ktos ma taka
        potrzebe.

        Po prostu tak to jest ze troche sie mecze w tym.

        Zastanawiam sie czy sa dzialy ktore prowadza ciekawsze rozmowy. O
        pracy, o wiadomosciach, dyskusje jakies, pomysly i rozmowy o
        kulturze.

        A moze zawsze po kilku latach schodzi sie na jakies banalne,
        wymieniajace "glaski" rozmowy, takie, na jakie "kazdy" przecietny
        ogladacz big brothera i kupujacy regularnie w tesco moze cos
        powiedziec.
        Moze tez tak bede wolec jak juz sie przelamie i zaczne ogladac
        telewizje, zeby sie dolaczyc do rozmowy, bo potrzeba glaskow stanie
        sie wazniejsza od wyrazania indywidualizmu.
        • Gość: Kochanica Francuza Re: W pracy: szum niezrozumialych rozmow i nuda IP: *.fbx.proxad.net 11.07.08, 15:25
          A ja tam sobie siedze w biurze po drugiej stronie kanalu La Manche i nie
          narzekam zbytnio, choc dzisiaj mam nudy w pracy. Piatek. Wszyscy udaja, ze
          pracuja, choc i tak jedna noga sa juz w weekendzie - to akurat jest bardzo
          polskie. Ja sie raczej w pracy nie nudze, ale to raczej wynika z jej charakteru,
          bo pracuje w mediach. mialam szczescie, bo robie to, co w Polsce. generalnie
          troche mi brakuje tych durnych pogaduszek o niczym, o Dodzie, o Rydzyku i o
          Misiu, ktory wlasnie beda puszczac 100 raz w tym roku na jedynce. No i
          generalnie usmiechu na twarzy, gdy sie powie: ostatnia paroweczka...Ale z
          drugiej strony wlaczam sie do rozmow, jestem ich przodowniczka i nauczycielka
          polskiego. Mam nawet na swoim koncie pierwszy nauczycielski sukces: NA ZDROWIE!
          Z wyraznym paryskim "r" w srodku. Pozdrowienia z widokiem na wieze Eiffla sle Béa.
          • Gość: znudzona Re: W pracy: szum niezrozumialych rozmow i nuda IP: 195.167.138.* 11.07.08, 17:27
            Wlasnie tego mi brakuje!
            To nie moj zawod, to nie moja firma, nie jestem dumna z pracy tu i
            nie wytrzymam dluzej niz 3 miesiace. Wiec na tym polega pewnie ta
            roznica w samopoczuciu w miejscu pracy.
            Ciesze sie ze mozna odnalezc zadowolenie w pracy w firmie tam gdzie
            sie wyemigrowalo.
            I gratuluje sukcesu nauczycielskiego ;)
            • Gość: Kochanica Francuza Re: W pracy: szum niezrozumialych rozmow i nuda IP: *.fbx.proxad.net 11.07.08, 17:55
              Heheheh Ty jeszcze w pracy? Moj szef juz wyszedl, wiekszosc kolegow tez...hmmmm
              oczywiscie wykrecili sie spotkaniami zawodowymi pod koniec dnia. Kto im tam
              uwierzy? A ja zaraz w metro, przesiadka, piechta i po 35 min jestem w domu. A
              tam steskniony maz z parujaca paroweczka ostatnia...oczywiscie
              • Gość: znudzona Re: W pracy: szum niezrozumialych rozmow i nuda IP: *.zone4.bethere.co.uk 12.07.08, 22:11
                Spotkanie zawodowe w piatek popoludniu? No chyba jakies powazne emergency ;)
                U mnie byla 16.27 wtedy, pracuje do 17ej, niestety mialam jeszcze pol h. Akurat
                przestalam sie nudzic bo sie okazalo pod koniec ze zrobilam 2 bledy i musialam
                je poprawiac - 16.40 i dostalam kopa energetycznego i juz mi sie nie nudzilo
                ;))))) nie tedy droga ale dobre i to bo czas szybko zlecial.
                Milego weekendu!!!!
    • raveness1 Re: W pracy: szum niezrozumialych rozmow i nuda 11.07.08, 18:49
      Ach tam...!! Sami nie wiecie czego chcecie. Ja mam w pracy szum
      maszyn i wentylatorow z hali produkcyjnej. Moze sie zamienimy?
      • matrix_us Re: W pracy: szum niezrozumialych rozmow i nuda 11.07.08, 23:32
        Wyglada na to, ze polskie biurwy zaczynaja sie rozprzestrzeniac
        europejsko, ...czasami nie znaja jezyka ....ale coz

        Jak byly glupie, nieciekawe i nie mialy nic do powiedzenia, tak i
        zostalo. Najgorsze jest to, ze informuja teraz o tym na necie, zeby
        nie bylo watpliwosci.
    • pest_controller Re: W pracy: szum niezrozumialych rozmow i nuda 12.07.08, 02:44
      heh nudzisz sie? to pojdz do pracy do Tesco ,tam nudy nie zaznasz hee w glowie
      ci sie przewrocilo dziecko drogie hehee
Inne wątki na temat:
Pełna wersja