Emigranta, nieudacznika portret własny

28.07.08, 23:06
www.smog.pl/wideo/19714/polacy_za_granica_pracuja_pija_i_sie_bawia/
    • Gość: ALi Re: Emigranta, nieudacznika portret własny IP: *.range86-170.btcentralplus.com 28.07.08, 23:24
      dobre:)) widzialem kilku takich, szczegolnie przypadlo mi do gustu
      kilku bardziej "posunietych" krazacych jak zjawy na skrzyzowaniu
      milwaukee i belmont, niezapomniane wrazenia, zywe chodzace butelki
      wiecznie wypite do dna..
    • ratpole Re: Emigranta, nieudacznika portret własny 29.07.08, 01:29
      ratpoles_tamer napisał:

      > www.smog.pl/wideo/19714/polacy_za_granica_pracuja_pija_i_sie_bawia/

      Przeciez to wy nonstop produkujecie to bydlo w fabryce "Polandia" i
      eksportujecie na caly swiat
      • joa1001 Re: Emigranta, nieudacznika portret własny 29.07.08, 02:49
        tak, bo inne nacje nie pija...
        glupi post, glupie uogolnienia
    • ratpole Dlaczego nieudacznika? 29.07.08, 03:04
      Moim zdaniem jak na amatora spiewa bardzo dobrze hehe
      Do tego ma nad glowa dach, lozko i pije zagraniczne piwo. Wyglada, ze sobie
      calkiem udacznie poradzil na emigracji. W Bulwie takich udacznikow sie filmuje
      zarzyganych pod plotem hehehe
      • ratpoles_tamer No podoba mi się ta mentalność emigrantów 29.07.08, 22:31
        ratpole napisał:

        > Moim zdaniem jak na amatora spiewa bardzo dobrze hehe
        > Do tego ma nad glowa dach, lozko i pije zagraniczne piwo. Wyglada, ze sobie
        calkiem udacznie poradzil na emigracji. W Bulwie takich udacznikow sie filmuje
        zarzyganych pod plotem hehehe
        >
        ----------

        Uderzyło mnie w tej wypowiedzi zachłyśnięcie się "zagranicznym" piwem.
        Z jakim uznaniem szczuropolak napisał:" pije ZAGRANICZNE piwo", he, he. Z jakim
        namaszczeniem i szconkiem, he, he
        Że co? Że niby ten globalny Heineken lepszy od lokalnych piw?

        Dla Amerykanina, Anglika, Niemca, Francuza i przedstawicieli wielu wielu innych
        narodowości to też jest "zagraniczne" piwo. No może nie dla Holendra. Nota bene
        w Polsce to piwo jest tańsze od krajowego.

        Przereklamowane siki Weroniki, smakoszu.

        Widać jak jeszcze miałeś wszystkie zęby zbierałeś puszki po piwach.
        Zagranicznych ma się rozumieć.

        Facet ma dach nad głową i łózko, a nawet zagraniczne" piwo, he, he.
        Rzeczywiście warto było wyjechać.
        Byleby tylko do głowy mu nie przyszło wracać.
        • ratpole Re: No podoba mi się ta mentalność emigrantów 30.07.08, 02:47
          ratpoles_tamer napisał:

          > Facet ma dach nad głową i łózko, a nawet zagraniczne" piwo, he, he.
          > Rzeczywiście warto było wyjechać.

          Oczywiscie, ze warto. Pomysl tylko, w ojczystej bulwie lezalby zaszczany pod
          plotem i nocowal w foliowym szalasie w krzakach. A na emigracji stac go nawet na
          zagraniczne piwo. Czy naprawde tak trudno to dostrzec hehehe
          Zalosny wuju przegrany
          Ja, gdybym nie wyjechal, prawdopodobnie ktorejs nocy rozbilbym ci leb bejzbolem,
          zeby ci zabrac dzienny utarg w wysokosci 2 zlote 36 groszy i znoszona podrobe
          Adidasow. Docen to docent! hehehe
    • ratpole Krapola, udacznika portret własny 29.07.08, 03:06
      youtube.com/watch?v=SakOGSwtfR0
    • krecik Re: Emigranta, nieudacznika portret własny 30.07.08, 00:13
      Zenujace...

      Ag
    • japo.x Exemigranta, udacznika portret własny 30.07.08, 17:55
      hehe
      a tytaj portret autora wystepujacego miedzy innymi pod
      nickiem "krupniok_pl :

      zapodaj.ddcwebdesign.pl/5779392.jpg.html
      Niedawno Rada Wydzialu Filozofii i Socjologii UW uznala, ze moj
      australijski PhD z Monash University (www.monash.edu.au), nie jest
      odpowiednikiem polskiego doktoratu... :( UW sugeruje wiec, ze
      doktorat (PhD) z Monash University ma nizsza range niz polski
      doktorat. A przeciez PhD z Monash to najwyzszy stopien naukowy nie
      tylko w Australii, ale tez w USA czy w Wielkiej Brytanii, stopien
      upowazniajacy do samodzielnego prowadzenia badan naukowych i do
      objecia stanowiska pelnego profesora. I na dodatek PhD z Monash jest
      recenzowany przez osoby nie bedace pracownikami Monash, a innych
      uniwersytetow, a wiec standard oceny, podobnie jak i doktoratu, jest
      na Monash znacznie wyzszy niz na UW. I naprawde to nie wiem, czy
      zrobiono to po to, aby mi dokuczyc czy tez z niewiedzy albo raczej z
      powodu uprzedzen z epoki PRLu - na "zgnilym zachodzie" uprawiaja
      bowiem pseudonauke burzuazyjna i bija murzynow... :(
      Lech Keller-Krawczyk , PhD (Monash)

      a tutaj wykaz spraw sadowych przeciwko autorowi w sadach
      australijskich:

      www.austlii.edu.au/cgi-bin/sinosrch.cgi?method=boolean&query=lech+keller&meta=%2Fau&mask_path=
      • watchdoggs Re: Exemigranta, udacznika portret własny 06.08.08, 06:45
        japo x :
        How to fck did you ever come across all this stuff?
        • japo.x Re: Exemigranta, udacznika portret własny 06.08.08, 15:14
          hehe
          niektore wiadomosci o sobie kellner sam zamieszcza na necie
          jest na tyle glupi i zaslepiony nienawistna zolcia ze podpisuje
          sie wlasnym imieniem i nazwiskiem
          pozniej pisze protesty do gazety ze wywoluje sie go po nazwisku

          inne to zwyczajne GOOGLE i haslo: lech keller-krawczyk

          buahahahahahahahaha
        • japo.x Re: Exemigranta, udacznika portret własny 07.08.08, 17:20
          hehe
          a jezeli ci jeszcze malo to na forum
          www.nfa.alfadent.pl/comment.php?what=news&id=5595&PHPSESSID=724d55ee57dc32c9266adfd91f1fb69b

          ten kretyn zamiescil o sobie jeszcze wiecej informacji

          "Serdecznie pozdrawiam Lech Krawczyk Lech Krawczyk, PhD ul.
          Jasnodworska 12 m. 1, 01-745 Warszawa Tel. (+48 22) 633 8379, kom.
          (+48 0) 608 387 556 E-mail ech_keller@yahoo.co.uk 14 maja 2008
          autor: ~Keller "


    • ratpoles_tamer Re: Emigranta, nieudacznika portret własny 06.08.08, 10:17
      www.najmici.net/k_zolta.htm

      "Wreszcie pojawiają się panie ubrane w uniformy lotnicze. Jedna zapowiada:

      - wyjść na płytę jest trzy, samolot stoi daleko, nie widać go, do tych wyjść
      podjadą autobusy, samolot zabiera 250 osób, dla każdego jest miejsce siedzące,
      stojących nie ma, proszę podzielić się na trzy grupy, jedna grupa - pasażerowie
      z dziećmi, druga - pasażerowie z większymi bagażami podręcznymi, trzecia - samotni.

      Ja to skąś znam. Już raz ustawiałem się w takich grupach dziewięć miesięcy
      wcześniej. Grupki grzecznie poustawiały się. Czekamy. Pojawiają się autobusy.
      Szklane drzwi drgnęły, rozsuwają się. Jak się wiara nie rzuci. Panie "lotniczki"
      ledwo odskoczyły na bok. Ludki walą pędem do autobusów. Nikt nie patrzy, kto z
      dzieckiem, a kto z bagażem podręcznym.

      - Kaziu, zajmij mi miejsce przy oknie!

      Autobusy miały pootwierane bagażniki pod podłogą, nikt nie kładzie tam bagażu,
      jeden przez drugiego walą z tobołami do środka autobusu. Autobusy zapełniły się
      iw mig. Kierowcy powyskakiwali zza kierownic na bezpieczną odległość i patrzą co
      się dzieje. Autobusy już pełne, a połowa ludków na chodniku. Nie ma miejsca. Ja
      oczywiście nie załapałem się. Spóźnony refleks. Stoję z boku, ściskam żółtą
      kopertę w jednym ręku, jedyną torbę jaką miałem w drugim, mankietem oczy
      przecieram, niedowiary co się dzieje. Pani która poleciła zrobić grupki przed
      drzwiami usiłuje tłumaczyć:

      - Są trzy autobusy, bagaże należy położyć do bagażników, wtedy wszyscy zmieszczą
      się.

      Mowa trawa. Nikt nie ruszył się. Kierowcy poczekali chwilę. Pozamykali puste
      bagażniki. Pokiwali do siebie głowami. Odjechali. Reszta czeka. Czekaliśmy dobre
      pół godziny, zanim autobusy wróciły po nas. Ta grupa była już spokojniejsza.
      Kilka osob położyło nawet bagaż do bagażników. Podjeżdżamy pod samolot.
      Niektórzy próbują biec do samolotu, ale szybko zauważają, że schody do samolotu
      są pełne ludków. Tłoczą się na nich ludki jeszcze z pierwszych autobusow.
      Okazało się że po tych pierwszych autobusach wszystkie miejsca w samolocie są
      już zajęte. Jak oni to zrobili? Jest 250 miejsc w samolocie, jest 250 pasażerów,
      połowa pasażerów jeszcze na płycie lotniska, a w samolocie nie ma już wolnych
      miejsc?

      Polak jednak potrafi. Upychanie ludków połączone z tłumaczeniem, że każdy ma
      miejsce siedzące i nie ma miejsc stojących trwało dwie godziny.

      Wreszcie siedzę. Chciałem przy oknie, ale trudno. Od przejścia też jest dobrze,
      nawet lepiej, bo bede mógł przejść sie od czasu do czasu bez przepraszania i
      proszenia o pozwolenie ruszenia się. Z tym różnie bywa."

      Puszczają jakiś film. Nikt nie patrzy. Panie roznoszą słuchawki. Cena $2. Nikt
      nie bierze. Panie roznoszą jedzenie. Wszyscy biorą. Piwo do obiadu? Proszę
      bardzo, $2. Nikt nie bierze. Wielu ma własne zapasy. Obsługa samolotu
      anglojęzyczna. Nikt nic nie wie. Niektórzy jakoś sobie radzą. Wiadomo, światowcy.

      Po 6 godzinach zbliża się lądowanie. Panie roznoszą deklaracje do wypełnienia.
      Mało kto wypełnia. Ludki nie wiedzą o co chodzi. Ja zresztą też. Lądujemy. Ludki
      klaszczą. Obsługa nie wie o co chodzi. Na wszelki wypadek uśmiechają się.
      Wysiadanie przebiega bez dramatów. Idziemy rękawem do poczekalni. Przy wyjściu z
      rękawa jacyś żółtojęzyczni ludzie, skośnookie każą na migi oddawać żółte koperty."
      • ratpole Re: Emigranta, nieudacznika portret własny 06.08.08, 17:16
        ratpoles_tamer napisał:

        > www.najmici.net/k_zolta.htm

        Odnosze przykre wrazenie, drogi kolego, ze zatrzymales sie w rozwoju w latach
        80-tych :(((
        • yapo2 Re: Emigranta, nieudacznika portret własny 06.08.08, 17:47
          a ja odnosze wrazenie kolego ze jestes psychiczny dlatego ze wisisz
          na forach 24/7 zyjac w swietlanej przeszlosci. Lecz sie.
          • ratpole Re: Emigranta, nieudacznika portret własny 06.08.08, 18:21
            yapo2 napisał:

            > a ja odnosze wrazenie kolego ze jestes psychiczny dlatego ze wisisz
            > na forach 24/7 zyjac w swietlanej przeszlosci. Lecz sie.

            Nie twoja broszka, przegrancu.
            Wisze, bo mnie na to stac.
            Ja ci tu wcieram w pysk, a tam sie pieniadze robia.
            Ty tez tak masz? buahahaha
          • Gość: Do Yapo2 Re: Emigranta, nieudacznika portret własny IP: *.vc.shawcable.net 07.08.08, 00:08
            Wogole nie przywiazuj wagi do ratpole to Gamon-odporny na wiedze-Ci
            co cokolwiek pisza pozytywnego on jest Zaprzeczeniem-Pozdrawiam-
Inne wątki na temat:
Pełna wersja