Dodaj do ulubionych

Zdecydowalam! Wracam do Polski po ponad 5 latach..

11.08.08, 15:53
Witajcie!
Mieszkam w Irlandii juz 5 lat, tu takze podjelam
swoja pierwsza w zyciu powazna prace.
Przepracowalam w jednej firmie ponad 4 lata.
Jestem bardzo zadowolona z pracy, czuje sie doceniana.
Sprawy osobiste jednak sklonily mnie do podjecia
decyzji o powrocie.
To juz zadecydowane!, jednak... sa obawy dotyczace tego,
jak sobie w Polsce poradze...
Nigdy nie pracowalam w Polsce. Cale swoje
doswiadczenie zawodowe zdobywalam w Irlandii.

Chcialabym przeczytac opinie oosob, ktore byly lub sa
w podobnej sytuacji - swoistej emigracji do kraju urodzenia.
Jak sobie poradziliscie?
Obserwuj wątek
      • gadajaca-glowa Re: Zdecydowalam! Wracam do Polski po ponad 5 lat 12.08.08, 00:29
        Ja zostawilem Polske 25 lat temu i nigdy bym do niej nie wrocil.
        Kiedy wyjezdzalem powiedzialem sobie, ze nigdy ale to przenigdy nie
        bede juz mieszkancem tego kraju. I dotrzymalem sobie slowa.

        Zaoszczedzilo to nieszczesc mojej amerykanskiej rodzinie. Ja sie
        bardzo pilnuje, zeby nie dostawac polskiego kota. Na tym niestety
        najbardziej zawsze cierpi rodzina.
        Zycze ci, zebys takze pilnowal sie przed napadami polskiego koltuna,
        bo to bywa niebezpieczne i bardzo "drogie" materialnie.
      • madciek Re: Zdecydowalam! Wracam do Polski po ponad 5 lat 13.08.08, 22:49
        A ja wrocilem po 25 latach z Oz do PL i sobie bardzo chwale te
        decyzje... Nie spodziewalem sie w PL cudow na kiju, stad tez nie
        narzekam i ciesze sie z tego, ze Polska coraz bardziej dogania tzw.
        Zachod...
        Znam ludzi z Oz, co sprzedali dom w niezlej dzielnicy Melbourne i
        pojechali do Polski z zamiarem zalozenia biznesu na parterze swej
        rezydencji, gdzie schodzili by rano w kapciach aby poinstruowac
        pracownikow. Zapomnieli tylko biedacy, ze tzw. small biznes nie
        przynosi z definicji zyskow realnych (ekonomicznych), ze wzgledu na
        zbyt duza konkurncje, a ze ich na big biznes (przynoszacy tzw.
        premie monopolistyczna) nie bylo stac, to zaraz wrocili na antypody
        pobierac zasilek. Tak to jest jak kogos z Polonii Bozia ukaze
        zabraniem rozumu... :(

        • japo.x Re: Zdecydowalam! Wracam do Polski po ponad 5 lat 14.08.08, 20:38
          hehe kellner
          pewnie ze ty sobie chwalisz powrot, chociaz nie do konca jest to
          prawda
          zycie w Polsce z wyludzonej australijskiej renty moze miec swoje
          plusy
          negatywna strona jest to ze nikt nie chce cie zatrudnic na stale,
          no i ta dyskryminacja z nostryfikacja australijskiego doktoratu
          bo jak slusznie zauwazyles:

          "Tak to jest jak kogos z Polonii Bozia ukaze zabraniem rozumu... :("

          a ty wlasnie zostales ukarany jeszcze w Oz i co najwazniejsze masz
          na to odpowiednie papiery (zolte zreszta)

          tak ze nie mozna cie uwazac za jakikolwiek przyklad
          • dervish321 Re: Zdecydowalam! Wracam do Polski po ponad 5 lat 15.08.08, 12:15
            hehe kellner
            > pewnie ze ty sobie chwalisz powrot, chociaz nie do konca jest to
            > prawda

            juz od ponad 10 lat placze sie po necie taki psychol z OZ.Rozne ma
            ksywy.Kiedys zdaje sie kagan czy cos podobnego.zasmiewalem sie w
            zamierzchlych czasach z jakiejs jego debilnej opowiesci jak to topil
            w oceanie swoj polski paszport.Zreszta niewyczerpana jest skladnica
            historii o tym psycholu.Ile ten zajob ma lat ? Pewnie juz przelecial
            70-tke.
    • Gość: as Re: Zdecydowalam! Wracam do Polski po ponad 5 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 18:17
      Ja wrocilem 4 miesiace temu i we wrzesniu znow udaje sie do UK. Pracodawcy zenujacy, stale pytania na interview to - a czy pan na pewno wrocil, a tyle doswiadczenia za granica, bla bla... Zebym to jeszcze nie wiadomo czym sie tam zajmowal, ale pracowalem dokladnie na stanowisku, o ktore ubiegalem sie w PL(kierowca). Jeden z pracodawcow byl tak bezczelny, ze stwierdzil, ze skoro mieszkam z rodzicami (po powrocie jeszcze nie wynajmowalem mieszkania) to nie potrzebuje duzo pieniedzy... Wynagrodzenie proponowane to 1300-1500zl. W koncu znalazlem prace, ale po tygodniu dalem sobie spokoj - zapieprz non stop w delegacji, standartowe przeladowywanie auta (na auto o ladownosci 1,3t mialbym ladowac 2-2,3 tony) itp, itd. I wszystko za max. 2000zl wliczajac dodatki, delegacje itp. Dziekuje, zorientowalem sie w poprzedniej pracy - nie widza probl w moim powrocie wiec lece do UK. Popracuje w normalnych warunkach za normalne pieniadze.
    • bogo2 Re: Zdecydowalam! Wracam do Polski po ponad 5 lat 14.08.08, 14:30
      tak sie zastanawiam, co moze byc "osobista sprawa", zmuszajaca do
      powrotu... ?
      oprocz smierci w rodzinie i obowiazkiem opieki.... nie znajduje
      innego powodu..!


      m_msz napisała:
      (...)
      > Jestem bardzo zadowolona z pracy, czuje sie doceniana.
      > Sprawy osobiste jednak sklonily mnie do podjecia
      > decyzji o powrocie.(...)
    • Gość: piotr Re: Zdecydowalam! Wracam do Polski po ponad 5 lat IP: *.canadair.ca 15.08.08, 21:08
      Ja tez! Wracam z Kanady po prawie 6-ciu latach.
      Nie wiem jeszcze czy do Polski. Zobaczymy gdzie znajde prace. Dla
      mnie powrot do Europy to "powrot". Jest mi w zasadzie obojetne gdzie
      wyloduje poniewaz w Europie wszystko jest blisko, bardzo latwo i
      niedrogo jest podrozowac (z mojej Kanadyjskiej perspektywy tak to
      wlasnie wyglada). Zycze odwagi! Mnie tez bedzie ciezko zostawic
      przyjaciol, znajome konty i prace w zamian za ryzyko i nieznane.
      Musi sie udac!

    • Gość: youngAndFurious Re: Zdecydowalam! Wracam do Polski po ponad 5 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.08, 18:04
      Nie wiem czy moja odpowiedź Cię usatysfakcjonuje bo byłem w Anglii
      tylko przez 1,5 roku, zacząłem jakieś lokalne studia i zdecydowałem
      że wracam ze względu na dziecko. To był błąd.
      Na początku miałem nadzieję, że dogadam się z matką dziecka i jej
      mężem, negocjacje szły jako tako dpoóki byłem daleko, ale generalnie
      to oni zdążyli kupić sobie domek, jakiegoś Jeepa - ogólnie awansować
      społecznie wystarczająco wysoko, żeby ze mną nie gadać.
      Za pierwszym razem powiedzieli, że córce jest dobrze i żebym wracał
      skąd przyjechałem, a za drugim zadzwonili już na 997, że niby im się
      wbijam na posesję, nachodzę i nękam praworządnych obywateli.

      Wobec tego wniosłem o ustalenie kontaktów do miejscowego sądu i ...
      ta prosta sprawa toczy się od roku i końca nie widać. Do tej pory
      odbyły się dwie rozprawy i sędzia dwukrotnie zapewniała mnie w ich
      trakcie, że rozpatrzy mój wniosek o zabezpieczenie kontaktów (taki
      na czas toczącego się postępowania) i nie rozpatrzyła go. Nie chce
      go rozpatrzyć, bo mam pełną władzę rodzicielską, więc nie może mnie
      ot tak po prostu posłać na bambus, więc tymczasem uskutecznia w tej
      kwestii starą i sprawdzoną metodę milczenia władzy i czeka na moment
      aż petent sam odpuści.
      Jak wobec tego mam mieć zaufanie do rzetelności publicznych
      instytucji w tym kraju, skoro sędzia (!) mnie okłamuje ?
      Kurator ds nieletnich nieoficjalnie powiedziała mi, że oni mają
      dobrego prawnika i pakują dużo kasy w tą sprawę, że dziecko
      kiedyś samo zrozumie i żebym najlepiej dał sobie spokój, bo nawet
      jak będę miał papier a matka nie otworzy drzwi, to na dobrą sprawę
      nic jej nie zrobię i nikt mi nie pomoże.
      Miejscowy sąd aktualnie zepchnął tą sprawę do Rodzinnego Ośrodka
      Diagnostyczno - Konsultacyjnego, biegłe - jak już ustalą termin
      badania, a terminy ustalają jak chcą - na 99 % napiszą w opinii, że
      dziecko dobrze odnalazło się w rodzinie zrekonstruowanej i nie
      trzeba zaburzać jego poczucia bezpieczeństwa, sąd to przyklepie i
      będzie po sprawie.
      Liczą się notowania, ceny nieruchomości, kurs złotówki, wzrost
      gospodarczy a już wogóle byłaby ogólnonarodowa ekstaza jakby ten
      wzrost przypieczętować jeszcze paroma olimpijskimi medalami w
      Pekinie. Kto by się tam przejmował takimi pierdołami jak np. ogólny
      burdel w sądach i faktem, że paru upartych frajerów wygrywa sprawy
      przeciwko Polsce przed Trybunałem w Strasbourgu, ważne że Euro się
      zbliża i ludzie czakają przy grillu na niusa jak idą budowy dróg,
      stadionów i inne przygotowania. A pojedynczy człowiek w konfrontacji
      z urzędnikiem lub funkcjonariuszem dalej czuje się mały, podejrzany
      i skazany na łaskę lub niełaskę biurokratycznej machiny, której
      stara się jakoś przypodobać.
      I co z tego, że nie ma większych problemów, żeby znaleźć w miarę
      normalną pracę, moim zdaniem to ciągle nie jest najfartowniejszy
      kraj dla normalnych ludzi.
      • Gość: Sic ! Re: Zdecydowalam! Wracam do Polski po ponad 5 lat IP: *.telia.com 18.08.08, 12:26
        Nie wiem czy moja odpowiedź Cię usatysfakcjonuje bo byłem w Anglii
        tylko przez 1,5 roku, zacząłem jakieś lokalne studia i zdecydowałem
        że wracam ze względu na dziecko. To był błąd.

        Itd.usypiajace pieprzenie.jeszcze jeden,ktoremu padlo na mozg i
        zanudza na necie. Inteligentne zdanie miesiaca:zaczelem jakies
        lokalne studia..Uwazaj bys nie znalazl sie miedzy tymi ,ktorzy spia
        w bramach w City :) studencie z bulbonii
        • Gość: young... Re: Zdecydowalam! Wracam do Polski po ponad 5 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 20:25
          Gość portalu: Sic ! napisał(a):

          > Itd.usypiajace pieprzenie.jeszcze jeden,ktoremu padlo na mozg i
          > zanudza na necie. Inteligentne zdanie miesiaca:zaczelem jakies
          > lokalne studia..Uwazaj bys nie znalazl sie miedzy tymi ,ktorzy
          spia w bramach w City :) studencie z bulbonii

          Skoro nudne to nie czytaj, napisałem "zacząłem" a nie "zaczelem",
          to nie pieprzenie, tylko fakty i mimo wszystko nie życzę Ci, żebyś
          miał okazję zahaczyć o bulboński wymiar sprawiedliwości, a do jukiej
          się nie wybieram z jednego prostego powodu:
          Za dużo tam się kręci przygłupich Polaczków Twojego pokroju co
          zawsze otworzą brudną japę jak nie mają nic sensownego do
          powiedzenia, za dużo innych równie nieciekawych nacji,

          pzdr,
    • jamszczur zabko kochana 19.08.08, 11:53
      a czy myslalas zebys sie osiedlic teraz w USA? Jezeli tak, to
      skromnie oferuje siebie albo tez jednego z moich samotnych kolegow,
      ktorzy maja wspaniale prace na Wall Street, zarabiaja kupe sieana.
      marza o poznaniu kobiety i zalozeniu z nia duzej rodziny. Tak i
      niestety, jest nas wielu takich facetow ktorym brakuje drugiej
      polowy zycia do szczescia. Jezeli masz ochote zapoznac mnie, prosze
      napisz na skrzynke. Pozdrawiam i zycze powodzenia w dokonywaniu
      wlasciwego wyboru (hint, hint).
      • m_msz Re: zabko kochana 20.08.08, 13:58
        Witam Wszystkich.
        Zaczne od tego, ze watek ten jest dla mnie bardzo istotny,
        gdyz w bardzo trudnej sytuacji sie znalazlam.
        O tym w jak trudnej widza tylko osoby bedace w mojej sytuacji,
        dlatego tez wlasnie do nich skierowalam swoje pytanie odnosnie faktu, jak
        ukladaja sobie zycie w Polsce po wieloletniej emigracji.
        Zawsze z wielkim zainteresowaniem czytam wypowiedzi wszystkich,
        niemniej jednak niektore z nich sa na poziomie absolutnego dna.
        Sa oczywiscie tez wypowiedzi bardzo rzeczowe i pomocne, za co dziekuje.

        Chcialabym ustosunkowac sie do niektorych z nich:

        Geraldina napisał(a):
        > Droga m_msz .jestem-ze tak powiem-po sasiedzku.widze,ze Ty juz
        > podjelas decyzje,ja sie waham juz 4 lata,to znaczy od momentu,jak tu
        > zawitalam.ale dylematy mamy te same.w poszukiwaniu odpowiedzi czytam
        > sobie te wypowiedzi rodakow,ale kazdy co innego,niemniej zawsze to
        > jakas pomoc-doswiadczenia innych .tak czy siak-jesli juz
        > zdecydowalas-zycze powodzenia.kiedy pakujesz walizki :).odezwij sie
        > po powrocie.pa

        Wielkie dzieki Geraldino za swoja wypowiedz, to bardzo mile. Na pewno sie odezwe.


        bogo2 napisał:
        > tak sie zastanawiam, co moze byc "osobista sprawa", zmuszajaca do
        > powrotu... ?
        > oprocz smierci w rodzinie i obowiazkiem opieki.... nie znajduje
        > innego powodu..!

        Jest mnostwo powodow... To chyba juz kwestia ograniczonoscui ludzkiej wyobrazni
        i w ogole jakis taki brak zwyklego zastanowienia... Sprawy osobiste to termin
        obejmujacy mase rzeczy, niekoniecznie smierc czy obieke nad bliskim.

        Tu w Irlandii jest praca, ktora lubie, nawet dzialalnosc spoleczna, nowi
        przyjaciele, ale z kolei w Polsce jest cala reszta... przede wszystkim moje serce...



        dervish321 napisała:
        > Zdecydowalas? No i coz tego ? Medal chcesz dostac.Oczekujesz ,ze
        > Kaczynski wyjdzie po ciebie z kwiatami.Wracaj lub nie ,twoja zasrana
        > sprawa.

        Dervish321, tu nie powinnam nawet silic sie na komentarz, ale nie moge sie
        powstrzymac: zal mi ciebie, musisz byc niezwykle sfrustrowana osoba...
        Nie oczekuje medalu, szukam rady...



        krupniok_pl napisał:
        > Jak nie masz Polish experience to wszędzie zaczniesz od stażysty.

        Tego wlasnie sie obawiam najbardziej... ze bede musiala zaczynac od zera.



        Gość portalu: piotr napisał(a):
        > Ja tez! Wracam z Kanady po prawie 6-ciu latach.
        > Nie wiem jeszcze czy do Polski. Zobaczymy gdzie znajde prace. Dla
        > mnie powrot do Europy to "powrot". Jest mi w zasadzie obojetne gdzie
        > wyloduje poniewaz w Europie wszystko jest blisko, bardzo latwo i
        > niedrogo jest podrozowac (z mojej Kanadyjskiej perspektywy tak to
        > wlasnie wyglada). Zycze odwagi! Mnie tez bedzie ciezko zostawic
        > przyjaciol, znajome konty i prace w zamian za ryzyko i nieznane.
        > Musi sie udac!

        Tobie Piotrze tez zycze odwagi i powodzenia, czekam na wiesci, jak to wszystko
        ci sie udaje...



        Gość portalu: youngAndFurious napisał(a):
        > Nie wiem czy moja odpowiedź Cię usatysfakcjonuje bo byłem w Anglii
        > tylko przez 1,5 roku, zacząłem jakieś lokalne studia i zdecydowałem
        > że wracam ze względu na dziecko. To był błąd.

        youngAndFurious, tragiczna historia, ale jakze dla tej naszej (powracajacych)
        decyzji znaczaca. Mowi ona bardzo duzo o sytuacji pozaekonomicznej, ktora tez
        wplywa na komfort zycia w Polsce.



        mikolaus napisał:
        > Ja mieszkalem w uk 4 latka.wrocilem rok temu.jeszcze sie ludze ze
        > bedzie ok, ale chyba popelnilem blad.nie chce sie rozpisywac bo
        > musialbym sleczec do wieczora przed kompem.na twoim miejscu zostal
        > bym na wyspach.
        > pozdr

        A ja chcialabym wlasnie przeczytac, co takiego cie mikolaus spotkalo...
        • Gość: young... Re: zabko kochana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 22:35
          Z góry przepraszam, że mnie poniosło w odpowiedzi do kolegi a
          ponieważ wydajesz się być osobą, która zapytała na poważnie, to
          postaram się odpowiedzieć bardziej na temat.

          Nie wiem kim jesteś i jakie masz doświadczenie, ale myślę, że mogę
          udzielić Ci ogólnej rady:

          Jeśli zdecydujesz się wrócić, to na dzień dobry odpuść sobie
          wszelkiej maści ministerstwa, urzędy i instytucje użyteczności
          publicznej, bo tam raczej nie będziesz mile widziana i możesz zostać
          przyjęta w klimacie "o wróciła laska z Irlandii i cwaniakuje".
          Interview będzie przebiegać w drętwej atmosferze egzaminu
          państwowego i uwalą Cię po 10 minutach, zapewniając że oddzwonią i
          nie oddzwaniając.
          Nie polecałbym także spółek z udziałem skarbu państwa, drobnych
          biznesów i ogólnie pracy w sektorze prywatnym u polskich właścicieli.
          Od razu szukaj zatrudnienia w dużych korporacjach, w poważnych
          instytucjach finansowych, w firmach opartych na zachodnim kapitale,
          gdzie komunikacja przebiega głównie w języku angielskim.
          Tam Twoje dotychczasowe doświadczenie może okazać się cenne, w
          każdym razie nie będzie przeszkodą. Szukałem jakiś czas pracy, a
          teraz pracuję w szwedzkiej firmie i najchętniej nie wychodziłbym z
          roboty, bo tam się czuję bezpiecznie i nikt sobie nie robi jakichś
          dziwnych problemów.

          Pozdrawiam,
          • m_msz Re: 21.08.08, 13:21
            Gość portalu: young... napisał(a):

            > Z góry przepraszam, że mnie poniosło w odpowiedzi do kolegi a
            > ponieważ wydajesz się być osobą, która zapytała na poważnie, to
            > postaram się odpowiedzieć bardziej na temat.
            >
            > Nie wiem kim jesteś i jakie masz doświadczenie, ale myślę, że mogę
            > udzielić Ci ogólnej rady:


            Ogromne dzieki za to co napisales, bardzo bardzo! pomocna wypowiedz,
            wlasnie taka, jakich tu oczekiwalam. Konkret.

            Chcialabym dodac, ze zdobylam tu naprawde spore, przydatne doswiadczenie i nie
            chcialabym byc odpierana jako, prafrazujac twoje slowa, cwaniara z Irlandii...
        • Gość: ?????? Re: zabko kochana IP: *.tcl127.dsl.pol.co.uk 24.08.08, 00:43
          bzdury to Ty masz w glowie niestety.

          To jest powazny temat, bo 2 miliony Polakow przestalo myslec o
          powrocie, wysylaniu kasy i placeniu na ZUS Twoich dzieci.

          i jakos nie jest im teskno i nie spieszy sie nikomu bo ich dzieci
          nawet na wakacje nie chca tam jechac,a mowia juz czesciej po
          Angielsku bo latwiejszy i wszyscy rowiesnicy niewazne skad tez tak
          robia.

              • Gość: Lucek Re: zabko kochana IP: *.cust.uk.viatel.net 05.09.08, 10:11
                Decyzje o powrocie kazdy musi podjac sam. Wiadoma sprawa jest, ze
                kazdy ma inna sytuacje materialna w Polsce i inny standard zycia. Ja
                na przyklad wiem, ze moglbym wrocic do Polski kiedy chce i na pewno
                bym sie tam odnalazl. Ale tego narazie nie zrobie bo mam zamiar
                skonczyc studia w UK i nabyc doswiadczenia w pracy w finansach.


                Jesli ktos pisze, ze zastanawia sie nad powrotem po 4 latach firmie,
                to sa to dla mnie zbyt enigmatyczne wskazowki. Jesli zastanwiasz sie
                nad powrotem i chcialabys zeby ktos pomogl Ci podjac decyzje, to
                chociaz napisz gdzie pracowalas na jakim stanowisku itp. Jak wyglada
                Twoja sytuacja w Polsce. Inaczej ciezko jest cokolwiek doradzac.

                • m_msz Re: zabko kochana 05.09.08, 16:41
                  Lucek, jesli odpowiadasz na czyjegos posta, to przynajmniej raz go przeczytaj!
                  Czy ja prosze kogokolwiek o rade, czy wrocic, czy tez nie?
                  Otoz absolutnie nie! Juz zdecydowalam.

                  Tematem mojego watku jest to, jak ludzie po dosc dlugotrwalej migracji odnajduja
                  sie w Polsce. Juz rozumiesz?


                  Alino, Monami, bardzo wielkie dzieki za wasze fantastyczne odpowiedzi!
                  Pozdrawiam was serdecznie.
                  • ratpole Re: zabko kochana 05.09.08, 18:09
                    m_msz napisała:

                    > Otoz absolutnie nie! Juz zdecydowalam.

                    Droga m_msz, otoz prawie zdecydowalem sie podrapac po doopie o czym pragne z
                    radoscia zakomunikowac swiatu i Tobie. Przyznam, ze mam jednak jeszcze pewne
                    wahania i watpliwosci w zwiazku z czym oczekuje waszej zyczliwej porady.
                    Obstawiajcie wasze typy: a) mam to zrobic i b) mam tego nie robic. Martwie sie
                    bowiem czy bede mogl sie odnalezc w nowej sytuacji i czy bede po fakcie
                    podrapania sie po doopie tym samym czlowiekiem, ktorym jestem w tej chwili. Ech,
                    pytania, pytania... Prosze o szybka odpowiedz jako, ze sprawa zaczyna byc troche
                    naglaca. Dziekuje
                    • ontarian Re: zabko kochana 05.09.08, 19:06
                      hmmm, pytanie jest zbyt ogolne
                      i trudno cus w takiej sytuacji doradzic
                      -nie napisales czy sie chcesz podrapac
                      -gdzie chcesz sie drapac
                      (w lazience, w salonie, w kuchni, w swoim domu czy u kolezanki, itd)
                      -ktore miejsce dupy chcesz drapac
                      (lewy posladek, prawy, a moze oba, albo w srodku)

                      jak widzisz jest zbyt wiele niewiadomych
                      zeby ci cus konkretnie doradzic
    • Gość: Monami Re: Zdecydowalam! Wracam do Polski po ponad 5 lat IP: 91.196.212.* 03.09.08, 08:02
      Ja wróciłam po prawie 6 latach za oceanem i nie żałowałam ani nie żałuję - ani przez chwilę. Jestem po 30-stce. Jest fajnie, jestem u siebie. Względy ekonomiczne nie były dla mnie priorytetem - choć, szczerze mówiąc, tutaj wiedzie mi się chyba nawet ciut lepiej. Słuchaj głosu serca, szkoda się męczyć jeśli za granicą nie jesteś szczęśliwa. Pozdrawiam.
      • alina.walkowiak Re: Zdecydowalam! Wracam do Polski po ponad 5 lat 03.09.08, 21:14
        Ja byłam w UK 2 lata i jakoś tam nie czułam się najlepiej, chociaż miałam pracę
        zgodną z wykształceniem (w szkole). Wydaje mi się, że są po prostu ludzie,
        którzy nie nadają się na emigrację i ja do nich nalezę. Dlatego wróciłam. To
        chory kraj, chore systemy, jak nie kradniesz to jest ciężko,ale co ja poradzę,
        że to jest właśnie mój KRAJ? Tu też pracuję w szkole, marne pieniądze, drożyzna.
        Ludzie różni, ale wiele w nich niechęci, agresji, niezadowolenia. Nawet nie
        starają się być mili. bosz... czasem myslę, że Polska jest krajem trzeciego
        świata w Europie, ale to właśnie mój kraj i moje miejsce na ziemi. Musiałam
        jednak wyjechać, żeby to zrozumieć :) Niczego nie żałuję.
        Każdy ma własną listę wartości. Jeden nie będzie szczęśliwy w obcym kraju czując
        się w nim jak gość czy intruz, a inny nie wyobraża sobie innych wakacji niż na
        Majorce :)
        • Gość: Madzik Re: Zdecydowalam! Wracam do Polski po ponad 5 lat IP: *.bas504.dsl.esat.net 07.09.08, 14:56
          Ja wracam z Irlandii po 18 miesiacach, ktore tak szybko minęły, że
          sama się TERAZ zdziwiłam:) Wyjeżdżałam z Polski z myślą że wrócę,
          nie żałuję niczego. Poza tym jakoś nie uważam się za powracającego
          emigranta, ja to raczej taki gastarbeiter hihi. Kursowałam do Polski
          raz na 5-6 tygodni, tam jest ta "stała" i droga część mojego świata.

          Co do tematu - doszły mnie słuchy, że osoby z doświadczeniem za
          granicą nie są mile widziane na rynku pracy w Polsce. Przed wyjazdem
          pracowałam dwa lata w kraju, ale troszkę się obawiam. Może raczej
          trzeba podejsc do tego jak do wyzwania tudzież przygody:)

          Życzę wszystkim powracającym powodzenia i tego, żeby byli otaczani
          przez ludzi z odrobiną chociaż optymizmu, a nie niemiłych,
          agresywnych i niezadowolonych.
          • m_msz Re: Zdecydowalam! Wracam do Polski po ponad 5 lat 11.09.08, 13:22
            > Co do tematu - doszły mnie słuchy, że osoby z doświadczeniem za
            > granicą nie są mile widziane na rynku pracy w Polsce.

            No wlasnie... Czy to prawda, jak sadzicie?


            > Życzę wszystkim powracającym powodzenia i tego, żeby byli otaczani
            > przez ludzi z odrobiną chociaż optymizmu, a nie niemiłych,
            > agresywnych i niezadowolonych.

            Tez bym sobie i innym tego zyczyla.
            Wielkie dzieki, ze sie odezwalas,
            no i zycze Ci powodzenia w Polsce!
      • m_msz Re: 5 lat, to dluzszy urlop. 11.09.08, 13:23
        lunatix napisał:

        > Po 5 latach jeszcze sie nie oderwalas myslami od kraju. Powrot jak z urlopu,
        > wiec nie widze powodu do dumy.


        lunatix, co masz na mysli, piszac, ze nie widzisz powodu do dumy?
        • pia.ed Re: 5 lat, to dluzszy urlop. 11.09.08, 13:55
          Jesli dzieki wyjazdowi nauczylas sie dobrze jezyka,
          i poznalas nowa technologie,
          to dlaczego pracodawca mialaby Cie nie chciec?




          Autor: Madzik
          "... wracam z Irlandii po 18 miesiacach ...
          doszły mnie słuchy, że osoby z doświadczeniem za
          granicą nie są mile widziane na rynku pracy w Polsce ..."
          • mcov juz wyjasniam 11.09.08, 19:53
            Pan wlasciciel firmy ma wokol ludzi pracujacych za 1500 brutto, a tu
            mu przyjedzie paniusia z UK czy Francji i zacznie wydziwiac... Nie
            ma pracy dla powracajacych!
            • pia.ed Re: juz wyjasniam 12.09.08, 12:17
              mcov napisał:
              "Pan wlasciciel firmy ma wokol ludzi pracujacych za 1500 brutto, a
              tu mu przyjedzie paniusia z UK czy Francji i zacznie wydziwiac..."


              Tego sie domyslalam, ale chcialam sie upewnic!

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=760&w=84553492&a=84560230
              Zalaczam artykul (z komentarzem), aby uchronic przed "niespodzianka"
              tych, ktorzy wracaja do kraju z emigracji :)
            • Gość: Madzik Re: juz wyjasniam IP: 78.16.188.* 13.09.08, 11:47
              Wśród moich znajomych zatrudnionych na różnych stanowiskach i w
              różnych firmach (Podkarpacie) istnieje przekonanie, że jeśli o pracę
              stara się osoba z historią zawodową tylko krajową a druga nie tylko,
              lepiej zatrudnić tą pierwszą. Oczywiście to znajomi, znajomi
              znajomych etc., a więc żadna tam reprezentatywna opinia. Sami nie
              potrafią wytłumaczyć dlaczego tak się dzieje, ale takie sytuacje w
              ich otoczeniu miały miejsce.

              Niedawno był wolny etat w znanym mi przedsiębiorstwie, dział
              eksportu, prawdopodobnie coś koło tych 1500:)PLN brutto. Moją
              ewentualną kandydaturę przedstawiła osoba trzecia, zresztą bez
              konsultacji ze mną; takie tam przepytywanko. A tu właściciel: a...
              no wie pan..... tej pani to się raczej u nas nie będzie podobac...

              Za tydzień składam w obecnej pracy wypowiedzenie, miesięczne. I
              wracam.
              • mcov dokladanie! 13.09.08, 16:27
                Ci "przedsiebiorcy" i "biznesmeni" nie sa glupi :-) Po co mi zagraniczny, ktory tylko bedzie problemy produkowal i o podwyzki sie dopytywal?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka