Gość: Ania
IP: 194.203.201.*
04.09.08, 17:24
Przeczytalam a tak szczerze nie skonczylam czytac artykulu o
Emigracji w Wysokich obcasach....Ludzi wyjezdzaja zagranice, do
pracy, z nadzieje na rozpoczecie nowego zycia...a potem znajduja
prace ponizej swoich kwalifikacji i mieszkaja w warunkach gorszych
niz u siebie w kraju? po co wiec doswiadczac cos takiego?czy tylko
dlatego ze moze gdzies w ich glowie jest mysl ze moze jednak beda
zyli lepiej niz w kraju ale narazie musza przejsc "chrzest",
oswojenie sie z nowym krajem itd? czy ludzie ktorym dobbrze powodzi
sie w kraju mysla o wyjezdzie? niektorzy tak, by doswiadczyc czegos
nowego...i wtedy w wiekszosci przypadkow jest to tylko
przejsciowe...w innych przypadkach sa to ludzie ktorym w kraju sie
nie powiodlo, badz czegos im brakowalo przyjezdzaja do innego kraju
i cuzjac sie nie pewnie boja sie podjac duzych krokow i uczynic
swoje zycie takim jakie je chca...czesto spotykaja na drodze moze
nie odpowiednich ludzi, ktorzy doradzaja im rzeczy nieodpowiednie
dla nich? do kazdego wyjazdu zawsze warto byloby sie przygotowac,
nie zawsze podejmowac dezycje pod wplywem impulsu szczegolnie jesli
nie jest sie w zbyt komfortowej sytuacji.