Dodaj do ulubionych

emigracja,ale gdzie ? Dania, Kanada ?

10.11.08, 18:05
Witam,

pytanie do osób doświadczonych.nie mam jescze studiów, bo jestem dopiero na
pierwszym roku, ale już teraz wiem, że chcę wyemigrować. tylko gdzie
wyjechać? na razie myślałem o Danii lub Kanadzie,ale wchodziłem na stronkę
notcanada.com i mam pewne wątpliwości. a może obieram złe kierunki? ja po
prostu chce mieszkać tam gdzie jest normalnie,w miarę bezpiecznie, a ludzie są
dla siebie mili. i tak w dalekiej przyszłości chcę się osiedlić na jakieś
wyspie :)

pzdr.
Obserwuj wątek
    • ashanti77 Re: emigracja,ale gdzie ? Dania, Kanada ? 10.11.08, 21:55
      Ja osobiscie wybralabym Danie. Co, Europa to Europa nie mowiac o
      tym, ze w ramach Unii bedziesz mogl sie kiedys osiedlic na jakiejs
      srodziemnomorskiej wyspie. Kanade sobie odpusc, zapewniam Cie, ze
      nic nie stracisz. W zadnym kraju nie ma idealnie, wiec musisz go
      wybrac pod katem swoich potrzeb, aspiracji i mozliwosci.
          • pia.ed Re: emigracja,ale gdzie ? Dania, Kanada ? 11.11.08, 23:04
            A czy zorientowales sie w jakim stopniu poszukiwane sa osoby z tym
            zawodem w poszczegolnych krajach?
            No i gdybys chcial wyemigrowac do Danii, to juz teraz czas zaczac
            nauke dunskiego ...



            qwentin napisał:
            > kierunek studiów? Transport (logistyka/SRL)
            • gassarbajter Re: emigracja,ale gdzie ? tylko KanadA 12.11.08, 03:43
              a dlaczego ?
              proste !!!! jezyk angielski tylko !! bedziesz czul sie normalnie
              i swobodnie wsrod tysiecy innych emigrantow ktorych traktuje sie
              rowno ,wielkie szanse na zrobienie duuuzych pieniedzy ,kraj z
              wielka przyszloscia !! i potrzebujacy ludzi

              Europa = bedziesz wiecznym gasssarbajterem ,nigdy nie zostaniesz
              prawdziwym niemcem czy belgiem czy dunczykiem ,zawsze bedziesz
              3 kategorii gassarbajterem od brudnych i nie chcianych przez
              tubylcow robot , nie dorobisz sie niczego ,oprocz uzywanego
              samochodu i co najwyzej malego skromnego mieszkanka ktore
              bedziesz cale zycie wynajmowal [ nie wlasne], wysokie koszty
              zyciowe , ogolnie bardzo drogo a wrecz piekielnie drogo we
              wszystkim w porownaniu do kontynentu amerykanskiego.
    • maya.karolak Re: emigracja,ale gdzie ? Dania, Kanada ? 12.11.08, 20:27
      Powiedzmy sobie jedno. Kanada jest dla bardzo twardych ludzi. Ta
      strona not canada.com, to strona utworzona przez ludzi, ktorzy majac
      wyksztalacenie, z pewnych powodow nie maja szans zatrudnienia w
      Kanadzie. Jest to przede wszystkim brak plynnej znajomosci jezyka
      angielskiego a w przypadku Quebecu takze francuskiego.

      Trzeba miec na uwadze, ze w Ameryce Polnocnej jest inny system pracy
      i inaczej sie ludzi ocenia i inaczej podchodzi do roznych wartosci.
      Do tego niektorzy Europejczycy nie sa w stanie sie przystosowac.
      Znam inzynierow, ktorzy nie sa w stanie pracowac w swoim zawodzie w
      Kanadzie, bo do tego trzeba uzupelnic studia, zdac egzamin zawodowy
      i byc zatrudniowalnym w zawodzie. A jezeli sie zna marnie jezyk
      schody do wykonywania zawodu, ktory sie w Polsce wykonywalo sa nie
      do pokonania.
      W Kanadzie jest wystarczajaco ludzi z wyzszym wyksztalaceniem,
      czasami nawet oni nie sa w stanie znalezc pracy, tak wiec ludzie,
      ktorzy przyjezdzaja z zewnatrz, powinny sie liczyc z tym, ze beda
      mieli klopoty z zatrudnieniem w zawodzie. Jezeli sie do tego doliczy
      to, ze nienajlepiej znaja jezyk, inaczej i czego innego uczyli sie
      na studiach, to latwo zrozumiec, ze przyszle zycie w Kanadzie i
      piecie sie po drabinie bedzie wymagalo duzego samozparcia.

      Oczywiscie sa w Kanadzie miejsca lepsze lub gorsze do zycia.
      Najgorszym miejscem jest zdecydowanie prowinca Quebec opanowana
      przez Quebecow, ktorzy sa zacietymi nacjonalistami i blokuja
      kogokolwiek do dobrej pracy. Rezultat jest taki, ze ludzie masowo
      opuszczaja prowincje i pozostaja tam wylacznie starcy. Wszystkie
      wielkie kompanie przeniosly sie do Ontario. Dochod na jedna rodzine
      w Quebecu nie przekracza 33 tys $. A w najwiekszym miescie Quebecu
      Montrealu tylko 20% populacji pracuje, cala reszta jest na zasilku.

      Zdecydowanie radze sie osiedlic w Albercie, ktora kwitnie obecnie z
      powodu wielkiego zapotrzebowania na rope naftowa (a tam ja
      wydoobywaja), z powodu diamentow i boksytow. Uzupelnianie
      wyksztalcenia i kwalifikacji jest tam duzo latwiejsze niz w calej
      reszcie Kanady.

      Ja sama przyjechalam do Kanady z wyksztalceniem wyzszym, po ktorym
      nie bylam w stanie znalezc zadnego zatrudnienia. Skonczylam kolejne
      studia w Kanadzie, znalazlam dobrze platna prace a po dwoch latach
      pracy przenioslam sie do USA. Mieszkam tu juz 7 lat. Zarabiam
      wiecej, mieszkam w lepszym klimacie i stac mnie na dobre szkoly dla
      dzieci. Stan, w ktorym mieszkam jest w 90% bialy i nie ma tu
      specjalnych klopotow. Moje county ma najwyzszy w USA procent ludzi z
      wyszym wyksztalaceniem. Jestem zadowolona z zycia, mimo, tych
      niepokojacych opowiescie o amerykanskiej gospodarce.

      Co sie zas tyczy Europy, to wszystko zalezy czego szukasz w zyciu.
      Mieszkalam w Zachodniej Europie kilka lat przed wyjazdem do Kanady.
      Generalnie ludzie, ktorzy maja male oczekiwania od zycia wola sie
      osiedlac w Europie. Maja po jakims czasie male mieszkanie i maly
      samochod. Jezeli masz wieksze ambicje posiadania wlasnego businesu,
      duzych pieniedzy i niezaleznosci, to powinnienes szukac szczescia w
      Ameryce.

      Przede wszytkim powinienes sie nauczy cos robic i nie mam tu na
      mysli rozwozenia pizzy ale realnej umiejetnosci, ktore moga cie
      doprowadzic do otworzenia wlasnego businesu.
      Powodzenia.
      • gassarbajter Re: emigracja,ale gdzie ? Kanada ? only 12.11.08, 23:54
        "maya" oczywiscie zgadzam sie z toba !!! oba kraje,tzn USa iKanada
        sa dobre,mozna o wiele lepiej sie urzadzic niz w europie ,gdzie co
        kraj to inny jezyk ,wszystko piekielnie drogie,poczawszy od benzyny
        po domy !!,zywnosc, samochody itd........

        w Europie siedza tylko Turki Araby,Jugole i Polacy a wlasciwie
        tworza getta na przedmiesciach duzych miast typu
        Wieden,Berlin,Paryz ,Londyn !! lepsze prace sa rezerwowane dla
        tubylcow ,zaden Niemiec czy Belg nie tknie sie roboty
        brudnej,uciazliwej itp ,wezmie ja Turek lub Polak,nawet jak masz
        studia to tak jestes zablokowany w otrzymaniu lepszej pracy .bo
        po studiach sa i miejscowi tubylcy i oni sa piorytetem !!
        • nissa.fr Re: emigracja,ale gdzie ? Kanada ? only 13.11.08, 16:47
          Pozwole sie z Toba nie zgodzic. Piszesz o najgorszej pracy zarezerwowanej wylacznie dla Turkow, Arabow, Jugoli i Polakow. Wyprowadzam z bledu:
          1. Najgorsza praca zarezerwowana jest dla gastarbaitera/emigranta, ktory:
          - nie zna jezyka, ale wykazuje chec nauki (wowczas jest to praca tymczasowa),
          - nie zna jezyka, nie wykazuje checi nauki i kisnie wylacznie w polskojezycznym towarzystwie,
          - legitymuje sie wyksztalceniem niepelnym podstawowym - wlaczajac w te grupe tubylcow

          nawet jak masz
          > studia to tak jestes zablokowany w otrzymaniu lepszej pracy .bo
          > po studiach sa i miejscowi tubylcy i oni sa piorytetem !!

          Zalezy jakie to studia.
          • gassarbajter Re: emigracja,ale gdzie ? Kanada ? only 14.11.08, 00:22
            obojetnie jakie studie,nawet jesli masz poszukiwany zawod i
            wyzsze wyksztacenie to i tak bedziesz pracowal za mniej niz
            miejscowy Belg,czy
            Niemiec ktory ma skonczona miejscowa uczelnie !! ,konkurencyjny
            bedziesz tylko wtedy do takiego osobnika jesli zgodzisz sie na
            mniejsze pieniadze,wowczas pracodawca nie dba kim jestes tzn
            jakiej narodowosci i z jakiego kraju ,wazne zebys pracowal za
            mniej.a zrobil robote za trzech tubylcow.

            Cudow nie ma !! kazdy popiera swego !! szczegolnie w zasciankowej
            Europie
            • nissa.fr Re: emigracja,ale gdzie ? Kanada ? only 14.11.08, 14:37
              To dolujace co piszesz, ale po raz kolejny mijasz sie z prawda. Pracuje na warunkach rownych z tubylcami( podobnie moi koledzy i kolezanki z pracy). Legitymuje sie polskim dyplomem. Proponuje Ci teraz udac sie na pielgrzymke, albo przestac naduzywac wyrazu CUD, bo nie znasz jego znaczenia.
            • tequilkuk Re: emigracja,ale gdzie ? Kanada ? only 19.11.08, 15:03
              Nie mam studiow a raczej mam ale niedokoncze, od kilku lat pracuje w Danii w
              zupelnie nowym zawodzie. Od roku w nowej firmie, siedze w pokoju z 2 dunkami -
              mamy to samo stanowisko, ja najkrotszsza stazem mam najwyzsza pensje - jak sie
              to ma do twojej teorii?
              • szeelma Re: emigracja ... Najwyzsza pensja 20.11.08, 21:15
                Musze pomyslec ...
                1. Nie ukonczylas studiow
                2. Pracujesz w nowym zawodzie
                3. Pracujesz w nowej firmie
                4. Masz najkrotszy staz
                5. Dostajesz najwyzsza pensje

                Odpowiedz na pytanie: Dajesz d... szefowi, innej logicznej
                odpowiedzi nie ma!



                tequilkuk napisała:

                > Nie mam studiow a raczej mam ale niedokoncze, od kilku lat pracuje
                w Danii w
                > zupelnie nowym zawodzie. Od roku w nowej firmie, siedze w pokoju z
                2 dunkami -
                > mamy to samo stanowisko, ja najkrotszsza stazem mam najwyzsza
                pensje - jak sie
                > to ma do twojej teorii?
                  • tequilkuk Re: emigracja ... Najwyzsza pensja 24.11.08, 17:44
                    Masz rownie ograniczone widzenie swiata jak twoj poprzednik. Ciezko przezyc jak
                    szufladki nagle nie pasuja?
                    Mam wyzsza pensja bo tyle wynegocjowalam po 3 miesiecznym okresie probnym. W
                    zawodzie pracuje juz od jakiegos czasu i szybko sie ucze, poza tym mam troche
                    inne podejscie do pracy niz rozpieszczone przez zwiazki zawodowe Dunki.
                    Ale takim ograniczonym internetowym frustratom nic innego przyjsc do glowy nie
                    moze. No ale z taka "logyka" nie ma co dyskutowac - z zabawy z gownem mozna
                    wyjsc jedynie brudnym.

                • figus_us Re: emigracja ... Najwyzsza pensja 25.11.08, 05:27
                  >Mam wyzsza pensja bo tyle wynegocjowalam po 3 miesiecznym okresie
                  >probnym. W zawodzie pracuje juz od jakiegos czasu i szybko sie
                  >ucze, poza tym mam troche inne podejscie do pracy niz rozpieszczone
                  >przez zwiazki zawodowe Dunki.

                  Dunki sa u siebie, znaja b.dobrze dunski i angielski 100% lepiej niz
                  ty. wiec nie przekonuj tu nikogo o tym, ze jestes genialna. Jestes
                  jeszcze jedno cwane gowno made in Poland. I na pewno nie jest jak
                  piszesz, jest jak pisze szeelma.

                  >szeelma napisała:

                  > 1. Nie ukonczylas studiow
                  > 2. Pracujesz w nowym zawodzie
                  > 3. Pracujesz w nowej firmie
                  > 4. Masz najkrotszy staz
                  > 5. Dostajesz najwyzsza pensje
                  >
                  > Odpowiedz na pytanie: Dajesz d... szefowi, innej logicznej
                  > odpowiedzi nie ma!
                  • tequilkuk Re: emigracja ... Najwyzsza pensja 26.11.08, 00:15
                    Kolejna jedyna logiczna odpowiedz? Dunski znaja lepiej ale to kraj przyzwyczjony
                    do imigrantow. Co do angielskiego to trafiles kula w plot. Przestan juz pisac
                    bzdury, wez lepiej ksiazke i sie poucz - moze nie bedziesz taki sfrustrowany i
                    niedowartosciowany i nie bedziesz sie wypowiadal jak menel spod budki z piwem.
                    Dla mnie EOT.
                    • luiza-w-ogrodzie Re: emigracja ... Najwyzsza pensja 26.11.08, 01:26
                      Zawsze znajda sie tacy, ktorzy oceniaja powodzenie innych wedlug
                      wlasnych kryteriow i osiagniec zyciowych towarzystwa w jakim sie
                      obracaja. Wedlug takich "znawcow" jesli kobieta-emigrantka dostala
                      dobra prace, znaczy sie dawala d..y. Pozostaje tylko wspolczuc takim
                      rozmowcom doswiadczen zyciowych, wspolczuc w milczeniu, bo przeciez
                      szkoda odpowiadac.
                      Pozdrawiam
                      Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry!
                      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸.
                      Australia-uzyteczne linki
                    • szeelma Re: emigracja ... Najwyzsza pensja 26.11.08, 01:29
                      Twierdzisz, ze Dunki nie znaja jezyka angielskiego? Jakie
                      szczescie, ze moga nauczyc sie od od Ciebie ...
                      Zamiast tracic czas na pusta dyskusje, to moze napiszesz czym sie
                      zajmuje biuro, w ktorym niewazna jest swietna znajomosc jezyka
                      dunskiego, mozna pisac z bledami ortogrficznymi i stylistycznymi,
                      bo "Dunczycy przyzwyczajeni sa do imigrantow" ...



                      tequilkuk napisała:

                      Dunski znaja lepiej ale to kraj przyzwyczjony do imigrantow.
                      Co do angielskiego to trafiles kula w plot.
                      • tequilkuk Re: emigracja ... Najwyzsza pensja 26.11.08, 21:38
                        szeelma napisała:
                        > Twierdzisz, ze Dunki nie znaja jezyka angielskiego? Jakie
                        > szczescie, ze moga nauczyc sie od od Ciebie ...

                        Pokaz mi gdzie tak twierdze.

                        > Zamiast tracic czas na pusta dyskusje, to moze napiszesz czym sie
                        > zajmuje biuro, w ktorym niewazna jest swietna znajomosc jezyka
                        > dunskiego, mozna pisac z bledami ortogrficznymi i stylistycznymi,
                        > bo "Dunczycy przyzwyczajeni sa do imigrantow" ...

                        Pokaz mi gdzie napisalam o takim biurze.
                        >
                        >
                        > tequilkuk napisała:
                        >
                        > Dunski znaja lepiej ale to kraj przyzwyczjony do imigrantow.
                        > Co do angielskiego to trafiles kula w plot.
                        • figus_us Re: emigracja ... Najwyzsza pensja 27.11.08, 02:19
                          Bardzo fajna odpowiedz. Nie odpowiadasz na zadne pytanie i odwracasz
                          kota ogonem. A do pracy to pewnie wozi cie maz. Taka polska moda.
                          Jak mieszkaja za granica to maz wozi i przywozi zone, ma znaczy sie
                          rece na pulsie, zeby mu sie nie puscila. A Polki zreszta sa za
                          glupie na to, zeby zrobic prawo jazdy. Na palcach jednej reki moge
                          policzyc Polki posiadajace wlasny samochod i same nim jezdzace.
                          • tequilkuk Re: emigracja ... Najwyzsza pensja 27.11.08, 07:30
                            figus_us napisał:

                            > Bardzo fajna odpowiedz. Nie odpowiadasz na zadne pytanie i odwracasz
                            > kota ogonem.

                            Jak wy mi napiszecie gdzie napisalam te rzeczy ktore mi przypisujecie to moze
                            odpowiem na to malenkie pytanie ktroe zginelo w powodzi kolejnej idiotycznej tezy.

                            A do pracy to pewnie wozi cie maz. Taka polska moda.
                            > Jak mieszkaja za granica to maz wozi i przywozi zone, ma znaczy sie
                            > rece na pulsie, zeby mu sie nie puscila.

                            Pewnie oczekujesz gratulacji bo przez sekunde masz racje? No ale pisalam o tym
                            na innym forum jakies 3 dni temu wiec wcale sie nie dziwie ze znalazles.
                            Gratuluje umiejetnosci korzystania z opcji szukania :P Szkoda ze za chwile
                            ponownie wylaczyles opcje myslenia.

                            >A Polki zreszta sa za
                            > glupie na to, zeby zrobic prawo jazdy. Na palcach jednej reki moge
                            > policzyc Polki posiadajace wlasny samochod i same nim jezdzace.

                            Tak, bo fakt posiadania prawa jazdy jest najlepszym dowodem na iloraz
                            inteligencji. Paris Hilton gora :)
                            • figus_us Re: emigracja ... Najwyzsza pensja 29.11.08, 03:28
                              tequilkuk napisała:

                              > Tak, bo fakt posiadania prawa jazdy jest najlepszym dowodem na
                              > iloraz inteligencji. Paris Hilton gora :)

                              Paris Hilton nie ma nawet 30 lat ale za to ma milionowe dochody i na
                              dodatek sama robi te miliony wiec zastanow sie czy mozna cie z nia
                              porownywac. Dla niej prawo jazdy to nic nie znaczacy papier, ktory
                              byl jej potrzebny do zycia. Dla wiekszosci Polek prawo jazdy to cel
                              nie do osiagniecia z powodu wyjatkowego ilorazu inteligencji.
                              • nad_oceanem Paris... 29.11.08, 04:29
                                "figus_us napisał:

                                > tequilkuk napisała:
                                >
                                > > Tak, bo fakt posiadania prawa jazdy jest najlepszym dowodem na
                                > > iloraz inteligencji. Paris Hilton gora :)
                                >
                                > Paris Hilton nie ma nawet 30 lat ale za to ma milionowe dochody i na
                                > dodatek sama robi te miliony wiec zastanow sie czy mozna cie z nia
                                > porownywac. Dla niej prawo jazdy to nic nie znaczacy papier, ktory
                                > byl jej potrzebny do zycia. Dla wiekszosci Polek prawo jazdy to cel
                                > nie do osiagniecia z powodu wyjatkowego ilorazu inteligencji."


                                Sama to ona moze zrobic tyle co zrobila na tym filmie ktory niby ktos ukradl a
                                pozniej rozpowszechnial w internecie.
                                Twoja wiara w jej zdolnosci zdradza twoja inteligencje.
                            • figus_us Re: emigracja ... Najwyzsza pensja 29.11.08, 03:44
                              tequilkuk napisała:

                              > Pewnie oczekujesz gratulacji bo przez sekunde masz racje? No ale
                              > pisalam o tym na innym forum jakies 3 dni temu wiec wcale sie nie
                              > dziwie ze znalazles. Gratuluje umiejetnosci korzystania z opcji
                              > szukania :P Szkoda ze za chwile ponownie wylaczyles opcje
                              > myslenia.

                              Kurcze, przeceniasz swoja waznosc. Czy ty sadzisz, ze ja nie mam
                              nic do roboty, tylko szukanie na necie cos za jedna? Ja nie mam na
                              to czasu. Za dlugo zyje poza Polska, zebym nie zdawal sobie sprawy z
                              tego jaka jestes. Jestes jak wzor, pod ktory wystarczy podstawic
                              dane. Kolejna przyglupia Polka madrzaca sie na kazdy temat, ktora
                              nie potrafi nawet zrobic prawa jazdy. Widzialem takich na kopy, stad
                              zadna dla mnie nowosc a na dodatek nic nie majaca wspolnego z
                              szukaniem na necie. To zjawisko nagminne.

      • sajjitarius Re: emigracja,ale gdzie ? Dania, Kanada ? 11.03.09, 18:04
        Czyli jedno wielkie lanie wody...

        "to strona utworzona przez ludzi, ktorzy majac wyksztalacenie, z
        pewnych powodow nie maja szans zatrudnienia w Kanadzie. Jest to
        przede wszystkim brak plynnej znajomosci jezyka angielskiego"

        No jasne jak sie nie zna angielskiego, to czego sie oczekuje ?

        "bo do tego trzeba uzupelnic studia, zdac egzamin zawodowy
        i byc zatrudniowalnym w zawodzie. A jezeli sie zna marnie jezyk
        schody do wykonywania zawodu"

        No jasne, jak sie marnie zna jezyk, to czego sie oczekuje ?

        Dlaczego niemal zawsze w narzekaniach na Kanade i jak tam rzekomo
        jest ciezko, predzej czy pozniej (na ogol predzej niz pozniej)
        wylazi argument, ze wicie, rozumicie kraj do dupy, bo tam trzeba po
        angielsku mowic...no przepraszam, a ma byc inaczej ? Kanadyjczycy
        maja pasc na kolana z zachwytu i wdziecznosci, tylko dlatego, ze Pan
        Polak raczyl przemiescic swoje jestestwo znad Wisly do Toronto ?



    • luiza-w-ogrodzie Marnujesz czas studiujac w Polsce 14.11.08, 01:14
      qwentin, skoro i tak w dalekiej przyszłości chcesz się osiedlić na
      jakiejś wyspie, to proponuje Australie ---> Australia - uzyteczne strony internetowe

      A tak na serio, jezeli jestes dopiero na pierwszym roku i juz
      myslisz o emigracji, uwazam ze marnujesz czas studiujac w Polsce.
      Powinienes studiowac za granica. Polskie wyksztalcenie jest czesto
      nieuznawane w innych krajach, a jesli jest, to i tak bedziesz musial
      sie douczac, bo przepisy i standarty sa rozne. Nie lepiej od razu
      nabywac wiedze w kraju np angielsko- czy niemieckojezycznym i
      stamtad jako absolwent wyruszac na podboj swiata? Rozejrzyj sie za
      stypendiami i grantami.

      Pozdrawiam

      Luiza-w-Ogrodzie

      • qwentin Re: Marnujesz czas studiujac w Polsce 14.11.08, 09:34
        ostatnio właśnie myślałem o Australii :)

        co do studiów, to rzeczywiście chyba marnuję czas tu w Polsce i tak czy inaczej
        je rzucam. Nie mam jednak tak dobrego angielskiego, żeby studiować zagranicą.
        Powiedzmy, że jest on na poziomie średnio zaawansowanym. Może są jakieś kursy
        językowe tam na miejscu, czy to w Danii czy w Australii przygotowujące na studia
        ? Pamiętam, że mój kolega coś takiego miał przez pół roku jak chciał studiować w UK.
        • luiza-w-ogrodzie Re: Marnujesz czas studiujac w Polsce 17.11.08, 02:55
          qwentin napisał:

          > Może są jakieś kursy językowe tam na miejscu, czy to w Danii czy w
          Australii przygotowujące na studia

          O mozliwosciach studiowania w Australii poczytaj tutaj:
          www.idp.com/
          W Australii warunkiem przyjecia na studia jest zdanie egzaminu
          IELTS. Mozna go zdac w Polsce - popatrz na te liste. Oczywiscie, australijskie
          uniwersytety i college (np. panstwowy TAFE) maja kursy
          przygotowawcze z angielskiego (np "English for Academic Purposes"),
          po ktorych mozna podchodzic do IELTS ale trzeba pamietac ze te
          kursy sa platne.

          Ponizej linki do stron TAFE w najwiekszych stanach:
          TAFE NSW: www.tafensw.edu.au/
          TAFE Queensland: www.tafe.qld.gov.au/
          TAFE South Australia: www.tafe.sa.edu.au/
          TAFE Western Australia: www.tafe.wa.gov.au/
          VTAC Victoria: www.vtac.edu.au/

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
          lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • won-gnoju Ale sama Luiza studiowała w Polsce, he, he 21.12.08, 17:41
        W Australii kończyła tylko kurs nurkowania w wannie.
        Poza tym przyjechała bez jakiejkolwiek znajomości języka angielskiego
        i bez grosza przy duszy - dlatego KRADŁA w marketach.
        A teraz się wymądrza i pieprzy coś o wątpliwej jakości australijskiej edukacji i
        biegłej znajomości języka. O kasie już nie wspomnę.
        Większej hipokrytki na żadnym forum nie uraczysz.
        Założyła swoje durnowate forum, na którym nie wolno krytykować ani tego
        trzeciego świata jakim niewątpliwie staje się OZ, ani samych, znanych na całym
        świecie ze swojej głupoty Australijczyków.
        Wot durna jej mać.
        • szeelma Re: emigracja,ale gdzie ? Dania, Kanada ? 30.11.08, 06:49
          tequilkuk" napisala:
          "... Dunski znaja lepiej ale to kraj przyzwyczjony do imigrantow.
          Co do angielskiego to trafiles kula w plot ..."


          Wspomnialam o bledach ortograficznych i stylistycznych, bo chyba nie
          powiesz, ze po 3-4 latch pobytu w Danii
          piszesz BEZBLEDNIE, a to JEST przeciez wymagane W BIURZE!
          W zwiazku z tym nasunelo mi sie pytanie:
          "W jakiego typu biurze dozwolone jest pisanie z bledami?"

          No i w jakiego typu biurze przyjmuje sie tak nisko wyksztalcone
          Dunki, ze porzadnie angielskiego nie znaja???

          Moja znajoma Polka (z wyksztalcenia ekonomistka) pracuje "w biurze"
          na przystani promowej - w kantorze wymiany pieniedzy.
          Ale ona nie podaje siebie za wzor, nie mowi o tym jako o sukcesie,
          tylko pierwszym etapie
          na dlugiej drodze znalezienia swego miejsca w nowym kraju.




          tequilkuk 26.11.08

          szeelma napisała:
          > Twierdzisz, ze Dunki nie znaja jezyka angielskiego? Jakie
          > szczescie, ze moga nauczyc sie od od Ciebie ...

          Pokaz mi gdzie tak twierdze.

          > ... czym sie zajmuje biuro, w ktorym niewazna jest swietna
          znajomosc jezyka dunskiego, mozna pisac z bledami ortogrficznymi i
          stylistycznymi, bo "Dunczycy przyzwyczajeni sa do imigrantow" ...

          Pokaz mi gdzie napisalam o takim biurze.
          >
          >
          > tequilkuk napisała:
          >
          > Dunski znaja lepiej ale to kraj przyzwyczjony do imigrantow.
          > Co do angielskiego to trafiles kula w plot.
          • tequilkuk Re: emigracja,ale gdzie ? Dania, Kanada ? 04.12.08, 00:22
            To ty napisalas: "Twierdzisz, ze Dunki nie znaja jezyka angielskiego? Jakie
            szczescie, ze moga nauczyc sie od od Ciebie ..." W dalszym ciagu pytam gdzie
            napisalam ze Dunki nie znaja angielskiego. Bo ja napisalam ze trafilas kula w
            plot ze stwierdzeniem ze na 100% lepiej znaja agielski niz ja. Jak ci z tego
            wyszlo ze nie znaja angielskiego wytlumaczy pewnie tylko ta twoja logika. Bo
            IMHO napisalam jedynie ze nie znaja go lepiej ode mnie.

            Co do znajomosci jezyka dusnkiego to wyobraz sobie ze pracujac w ponad
            100osobowej firmie ktora jest czescia miedzynarodowego koncernu ktory ma firmy
            na calym swiecie mozna znalezc zatrudnienie na stanowisku ktore nie wymaga
            pisania elaboratow po dunsku. A z pisaniem drobnych maili do wspolpracownikow
            nie mam problemu - a jesli mam watpliwosci to wiem kogo zapytac (Dunczycy bardzo
            chetnie pomagaja w tym wypadku) - poza tym moja szefowa nie oczekuje ode mnie
            rzeczy ktore wie ze mnie przerastaja i podobna taktyke stosuje do innych
            pracownikow. I wierz mi ze jakos to dziala bo pracujemy jako zespol. Mi ktos
            pomaga z dunskim, ja komus pomagam z komputerem itd.. Kazdy ma jakies
            ograniczenia a madry szef umie sobie z tym poradzic i stworzyc dobry zespol
            wykorzystujac ludzki potencjal a ja mam szczescie pracowac z bardzo madrym
            szefostwem.

            Nie wiem czy twoja znajoma Polka pracuje w Danii czy w jakims innym kraju ale w
            Danii do pracy w biurze nie trzeba miec wyzszego wyksztalcenia - to nie Polska.
            Tu licza sie realne umiejetnosci a nie papierki. Mozna miec normalna prace, z
            normalna pensja bez wyzszego wyksztalcenia . Ja nie uwazam ze zrobilam kariere,
            ale juz ten pierwszy etap znalezienia sie w nowym kraju mam za soba a teraz
            musze sie zastanowic czy mam ochote na cos wiecej. Na szczescie sytuacja na
            dunskim rynku pracy jest bardzo korzystna dla imigrantow i dla osob z chocby
            minimalna ambicja.

        • bogo2 Re: emigracja,ale gdzie ? Dania, Kanada ? 30.11.08, 12:49
          z calym sercem polecam melbourne...
          mieszkam w tym miescie od 1985r...
          to miasto, dla tych , ktorzy lubia zyc spokojnie,nudno,bogato z
          odrobina nutka snobizmu najbardziej "europejskiego miasta"
          australii..

          qwentin napisał:

          > w takim razie już wymieniam:
          >
          > Dania - Kopenhaga, Aalborg
          > Kanada- Calgary
          >
          > i doszły w między czasie Australia - Melbourne, Perth
          > Nowa Zelandia - Wellington
          > USA - Honolulu :)
          • nad_oceanem To zalezy... 19.12.08, 02:28
            Czy lubisz miasto czy wies.
            Czy wolisz 2 tygodnie wakacji czy 5 i czy lubisz wyskoczyc raz lub dwa do roku do cieplych krajow...
            Czy wolisz placic za zlobek 1/3 pensji czy wolisz zeby byl za darmo...
            Czy wolisz zeby twoje dziecko chodzilo do tego przedszkola z arabami czy chinczykami...
            I tak dalej...
            • ratpole Re: To zalezy... 19.12.08, 02:52
              nad_oceanem napisał:

              > Czy lubisz miasto czy wies.
              > Czy wolisz 2 tygodnie wakacji czy 5 i czy lubisz wyskoczyc raz lub dwa do roku
              > do cieplych krajow...
              > Czy wolisz placic za zlobek 1/3 pensji czy wolisz zeby byl za darmo...
              > Czy wolisz zeby twoje dziecko chodzilo do tego przedszkola z arabami czy chincz
              > ykami...
              > I tak dalej...

              Po takim dictum stary goral powiedzial: pyerdole, nie jade hehehe
    • malgorzata99 Re: emigracja,ale gdzie ? Dania, Kanada ? 06.03.09, 03:16
      Jestem na emigracji od ponad dwudziestu lat,od pietnastu mieszkam w
      Kanadzie.nie podoba mi sie tutaj od pierwszego dnia,ale ciagle z
      roznych powodow tutaj mieszkam,Moja rada jest taka zebys
      gdziekolwiek emigrowal,pojechal przed tym do danego kraju na
      wycieczke,z wizyta do znajomych ,rodziny,na kilka dni lub
      tygodni.nawet krotki pobyt moze byc bardzo pomocny. zobaczylbys jak
      podoba ci sie dane miejsce,jak sie tam czujesz. musi byc jakas
      chemia.
      • alicjann do teqiluk 19.10.09, 22:26
        AKURAT! TERE FERE. Mieszkam w Danii, hehe, choćbyś pękła to nikt normalny nie
        uwierzy w twoje zatrudnienie "w biurze". He,he- Ty pracujesz- w biurze, na
        pewno!... sprzątasz w nim, jak prawie każda przyjezdna tutaj Polka !!!

        :)))))))))
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka