nie potrafię ćwiczyć metodą Wojty :(proszę o radę

19.10.04, 12:10
drogie Mamy,
mój synek ma 7,5 m-ca; pod koniec ciąży rozpoznano hipotrofię płodu; maluch
urodził się przed terminem i ważył 2130; od początku był trochę słabszy;;
zgodnie z zaleceniami rozpoczeliśmy kontrole neurologiczne; trafiliśmy do
lekarza, który stosuje metodę Wojty; stan nie był bardzo ciężki, ale lelarz
zalecił ćwiczenia -ćwiczyliśmy przez jakieś 3-4 miesiące, nie zawsze
regularnie i muszę powiedzieć, że były efekty; chociaż miałam też wrażenie,
że Kuba do wszystkiego dorasta sam, tylko w wolniejszym tempie; ale
zmniejszenie asymetrii udało się dzięki ćwiczeniom; teraz jesteśmy po prawie
2 miesięcznej przerwie w ćwiczeniach, w sobotę byliśmy u lekarza i pani
doktor stwierdziła nadal niewielką asymetrią i napięcie w rączkach; mamy
wrócić do ćwiczeń; ale ja chyba do metody Wojty mam złe podejście; bardzo
przeżywam to że Kuba krzyczy i się tak szarpie, boję się ze to źle na niego
wpływa i że będzie jeszcze bardziej nerwowy; dopoóki byłam z nim w domu,
jakoś to było, ale teraz wróciłam już do pracy i szczerze nie wyobrażam sobie
za bardzo spędzać czasu z dzieckiem większości na tych cwiczeniach; boję się,
że on ze mną będzie teraz kojarzył tylko te ćwiczenia :((( poradzćie coś
proszę; myslałam o metodzie NDT Bobath ale nie znam neurologa ani
rehabilitanta, który się na tym zna; czy możecie mi kogoś polecić w W-wie???
będę bardzo wdzięczna
pozdrawiam cieplutko
Ewa
    • fajka7 Re: nie potrafię ćwiczyć metodą Wojty :(proszę o 19.10.04, 14:17
      szkoda ze ci vojta nie lezy, skoro tak fajnie sie u was sprawdza..
      • lemar1975 Re: nie potrafię ćwiczyć metodą Wojty :(proszę o 19.10.04, 14:40
        leży :) nie leży:) chyba nie mogę się do tej metody przekonać - może to mój
        problem, bo jestem przewrażliwiona :) na punkcie rozpczliwego płaczu mojego
        dziecka; dlatego napisałam z nadzieją, że znajdą się Mamy, które takowy problem
        też kiedyś miały
    • iza_luiza Re: nie potrafię ćwiczyć metodą Wojty :(proszę o 19.10.04, 16:23
      Do nas przychodzi codziennie rehabilitant, który ćwiczy dziecko NDT Bobathem.
      Mogę ci go polecić, ale przychodzi prywatnie.
      Oczywiście nie musi przychodzić codziennie, to zależy od stanu dziecka.
      Wiem też, że dziewczyny jeżdzą z dziećmi do przychodni na ćwiczenia NDT. Może
      któraś się odezwie, albo zajrzyj do wątku "szukam rehabilitanta w Wawie" albo
      jakoś tak.
      Pozdrawiam,
      Iza
      • lemar1975 Re: nie potrafię ćwiczyć metodą Wojty :(proszę o 19.10.04, 16:44
        dzięki serdeczne - poproszę o namiary na rehabilitanta - tutaj lub na priva; do
        wątku też zajrzę
        pozdrawiam
        Ewa
        • fajka7 Re: nie potrafię ćwiczyć metodą Wojty :(proszę o 19.10.04, 17:03
          nie lezy wlasnie w sensie problemu z placzem dziecka, mialam to samo i
          zrezygnowalam z vojty na dlugi czas, a teraz sobie w brode pluje, bo potem sie
          okazalo, ze vojta o wiele lepsze efekty u nas przynosi niz NDT;
          ot, szkoda...
          pozdrawiam :))
          • lemar1975 do Izy 20.10.04, 15:18
            cześć,

            bardzo dziękuję za maila z namiarami i wsparcie :) odpisałam do Ciebie, ale nie
            jestem pewna czy moja wiadomość dotarła, bo moja poczta coś szwankuje

            pozdrawiam cieplutko
            Ewa
      • monika_szk Re: nie potrafię ćwiczyć metodą Wojty :(proszę o 20.10.04, 15:29
        Dziewczyny, ile płacicie prywatnie za wizyty rehabilitanta w domu? bo ja chodzę
        do przychodni, ale tam rehabilitantka nie zdaża mi wszytskiego dokładnie
        przekazać, przeznacza 20 min i koniec, a potem pewne rzeczy mi nie wychodzą
        (ćwiczę metodą Vojty)i boję się, że przez to zrobię dziecku krzywdę, bo
        wprowadzę mu błędne wzorce i chyba już tak zrobiłam - bo mój maluszek podnosi
        nóżki do góry, ale obciera jedna o drugą lub krzyżuje, a tak chyba jest
        błędnie, tak? W piątek przychodzi do nas prywatnie, ale chyba chciałabym, żeby
        była codziennie, tylko nie wiem czy będzie nas na to stać.
        Pozdrawiam

        Monika
      • magggi Re: nie potrafię ćwiczyć metodą Wojty :(proszę o 22.10.04, 22:52
        Jestem mamą 8-mio miesięcznej Kasi. Metodą Wojty ćwiczymy od 4 m-cy. Dwa razy w
        tygodniu przyjeżdża rehabilitant, który sprawdza, czy dobrze to robię, poprawia
        mnie, uczy i obserwuje Kasię. Kasia jak się darła, tak samo się drze i pewnie
        do końca rehabilitacji to się nie zmieni, ale nie przymuję się tym już tak
        bardzo, bo dziecko z tego okresu i tak nic nie pamięta, a najważniejsze żeby
        nie było kaleczne, jeśli nie musi. Zreszta Kasia ćwiczona metodą NDT (2 x w
        tygodniu w ośrodku) wrzeszczy jeszcze bardziej. Także jeśli potrafisz
        technicznie wykonywać Wojtę, to radzę pozostać przy Wojcie - lepsze efekty,
        płaczem się nie przyjmuj, dzieci zawsze się buntują przeciwko rehabilitacji
        (oczywiście po każdej serii ćwiczeń ukochaj Małego, przytul i poszalej z nim
        tak jak lubi.)
        Pozdrawiam.
    • olah33 Re: nie potrafię ćwiczyć metodą Wojty :(proszę o 24.10.04, 17:47
      Witaj
      urodziłam swoją córkę w 32 tyg., stwierdzono asymetrię, wzmożone napięcie
      mięśniowe, teraz Dominika ma 8 miesięcy, powinna mieć 6,5. Ćwiczymy Vojtą od
      jej drugiego miesiąca życia.
      Przeżywałam i przeżywam bardzo płacz Dominiki podczas ćwiczeń, ale wiem że w
      momencie kiedy już skończymy i ją przytulam ona się szybko uspokaja i za chwilę
      się śmieje. Zwróciłam uwagę na swoje nastawienie podczas ćwiczeń - im bardziej
      byłam zdenerwowana tym więcej Dominika krzyczała, jeśli podchodze do ćwiczen z
      uśmiechem, spokojem, wygłupiam się z nią przed i po ćwiczeniach - obie znosimy
      je lepiej. Prawdę mówiąc wiem, że Dominika je lepiej znosi - bo zarz o nich
      zapomina, ja natomiast nie i chyba w tym jest problem.
      Nic jednak nie zastąpi myśli, że w ten sposób pomagam dziecku, a nie ćwicząc -
      szkodzę.
      Życze Ci dużo siły i samozaparcia ;-) pomyśl, że czasu nie da się cofnąć ;-)
      ola
      • lemar1975 Re: nie potrafię ćwiczyć metodą Wojty :(proszę o 25.10.04, 12:51
        dziewczyny,

        to super, że można na Was liczyć; wiem przynajmniej, że nie ja jedna mam taki
        kłopot i /to samolubne/ lepiej mi z tym; dzisiaj idziemy na kolejną
        konsultację; jeśli znowu usłyszę, że metoda Wojty jest lepsza dla mojego
        dziecka to przestanę się nad sobą użalać i zabiorę się do pracy....A swoją
        drogą to na pewno macie rację, że najważniejsze jest nastawienie....tylko z tym
        u mnie trudno - bo jak już wspominałam, pracuję i jużnie spędzam z maluszkiem
        tak dużo czasu i po prostu się boję, że on będzie mnie kojarzył wyłącznie z
        tymi ćwiczeniami
        jeszcze raz dziekuję za wsparcie
        Ewa z Kubusiem
Pełna wersja