fajka7
22.11.04, 00:04
bylo tak: siedzi sobie ten moj rycerz na materacu po turecku walac rekami w
tenze, od czasu do czasu robi "potwór" i dalej wali, no i przy ktoryms
potworze (=podporze)przenosi ciezar ciala na rece, nogi hyc do tylu, dupsko
do gory i staje na czterech; patrze znudzona ziewajac, troche sie zdziwilam
bo nikt go tak nie uczyl sie podnosic, ale poniewaz wczoraj sam dal mi buzi
pierwszy raz w zyciu to to mnie nie ruszylo, bo myslalam o caluskach;
no, wiec patrze co on robi, bo zamiast tradycyjnie sie obalic wyciagnal do
przodu reke i postawil dalej; ja patrze prosze was, a on zaczyna sie gramolic
do przodu, reka noga reka noga, dupsko faluje, rece sie trzesa, jezor do
pasa, a on lezie! mowie kurcze- chyba snie! dolazl do konca materaca, wiec ja
w szoku przestawilam go "nazad" :)))) patrze, a on dalej lezie, rekami
wymachuje jak na defiladzie- musi zamach mu potrzebny zeby w materac dobrze
wcelowac- wali w ten materac i normalnie lezie! i znowu koniec materaca
(1,5m), wiec ja znowu nazad, a on jak nekrecony;
i tak z 5 razy az sie zmeczyl i zaczal juz kompletnie tracic rownowage i padl;
no ale sama widzialam - lazl! przeciez nie jestem slepa, przysiegam ze
widzialam!
nikt mi nie powie, ze ten pies mu w koncu porzadnie nie pokazal jak to sie
robi!!
aha- nie mialam watpliwosci co do gratulacji tym razem- darlam morde na cale
osiedle (godz. 23.) :)))
pozdrawiamy Fajka i Rycerz
ps. przypominam rycerz 4,5 roku, pies 4 mce.