iza_luiza
25.01.05, 23:09
Swego czasu jak byliśmy z Maćkiem u neurochirurga na kontroli powiedział, że
w razie gdyby Maciek się jakoś zatrzymał, przestał iść do przodu, to
zaordynuje mu że się tak wyrażę "popchnięcie farmakologiczne", ale póki co
nie mamy co wchodzić w szczegóły...
Zabrzmiało to groźnie, wolałam się nie dopytywać, ale ponieważ zbliża się
termin kolejnej kontroli, i nie wiem czy nasz lekarz nie uzna, że mały jednak
potrzebuje takiego kuksańca, pytam:
czy któraś z was szanowne towarzyszki niedoli wie o co chodzi lub coś jej się
obiło o uszy ??