Pytanie ważne!!!!

18.02.05, 21:15
Wy doświadczone Mamy piszecie często: "nie sadzać, nie stawiać dziecka - bo w
ten sposób hamuje sie jego rozwój, powinno samo usiaść, ustać..." Zgadzam sie
z tym. Sadzałam synka i popełniłam błąd, bo teraz jak chce usiąsc to szybko
sie zniechęca i krzykiem wymusza bym go posadziła, chociaż potrafi sam
usiaść, ale z lenistwa woli bym to ja go sadzała... No ale odnośnie mojego
pytania. Dlaczego jak jestem u pediatry na bilansach i mówie np. dziecko stoi
jak go postawie, samo jeszcze nie umie stanąć (czy kiedyś mówiłam, że siedzi
posadzone), to pediatra (mimo, że ma duże doświadczenie i jest na prawde
dokładna)nigdy nie zwróciła mi uwagi, zę nie powinnam sadzac czy tez stawiać
swojego dziecka.Ja gdyby nie to forum to nawet bym nie wiedziała, że w jakis
sposób hamuje rozwój swojego synka.Dlaczego pediatra nie informuje o czymś co
wydaje mi sie tak ważne?
    • magggi Re: Pytanie ważne!!!! 18.02.05, 21:55
      Z tego co wiem, to pediatrzy mają bardzo słabą wiedzę z zakresu rozwoju
      motorycznego dzieci (brak takich zajeć na studiach), także cudów nie wymagaj.
      Nawet z oceną obniżonego napięcia mają problemy, dla jednych Kaśka była
      diagnozowana jako dziecko z MPDz, dla innych wcale nie było powodu do
      zmartwienia, a takie obniżone napięcie uznawali jako "rozwojowe". Także,
      niestety, niewielu pediatrów ma pojęcie o tych zagadnieniach, nie licz na dobre
      rady z ich strony.
      • iza_luiza Re: Pytanie ważne!!!! 18.02.05, 22:25
        W pełni się zgadzam. Ja niczego konkretnego od pediatry nie usłyszałam, ale cóż
        mam powiedzieć, skoro nawet neurolog stwierdził, ze może problemy mojego synka
        wynikają z tego, że "jest długi"...
        A parę dni temu na wizycie w rejonowej przychodni neurolog zapytała się mnie
        czy Maciek siedzi posadzony. Wydaje mi się, że takie pytanie nie powinno wogóle
        paść, bo przecież nie powinnam go sadzać. Coś tu jest nie tak...
    • fajka7 Re: Pytanie ważne!!!! 19.02.05, 00:40
      pozwole sobie skopiowac to co napisalam juz kiedys na zblizony temat w innym
      watku, bo i tak nie zmienilam zdania od tego czasu :)):
      "z tego co wiem, lekarz w trakcie badania jednorazowo moze, a nawet powinien
      podciagnac do siadu, zeby sprawdzic stan dziecka, ale na pewno nie jest to
      zadne cwiczenie do wykonywania regularnie; ale wiem rowniez, ze lekarze
      pediatrzy, neurolodzy czy inni po prostu nie maja pojecia zielonego na czym
      obecnie polega rehabilitacja niemowlat i malych dzieci; obecnie stosowane
      metody czyli ndt czy vojta intensywnie rozwijaja sie w polsce, ale od
      stosunkowo niewielu lat i lekarze nie znaja nawet ich ogolnych zalozen; ktorys
      terapeuta opowiadal mi, ze kiedys dzieci rehabilitowalo sie tak jak doroslych i
      masa lekarzy zyje jeszcze przeszloscia; ale to nie dotyczy tylko rehabilitacji;
      ja mam naprawde dobra pediatre, ale jak zdawalam jej relacje z wizyt u
      rozmaitych specjalistow, ktorych odwiedzalismy, to ona w ogole nie rozumiala co
      ja do niej mowie i mysle, ze nie dlatego, ze jest niedouczona, tylko dlatego ze
      jej dzialka to pediatria a nie np. okulistyka czy neurologia; fajnie by bylo
      jakby chociaz neurolodzy dzieciecy mieli lepsza orientacje we wspolczesnej
      rehabilitacji dzieci, ale predko sie tego nie doczekamy, bo na studiach tego
      nie mieli, jesli nie pracuja w dobrym osrodku rehabilitacyjnym tylko np. w
      przychodni albo szpitalu to w ogole nie maja z tym kontaktu, no i czesto po
      prostu i niestety tym sie w ogole nie interesuja;"

      odnoszac sie konkretniej do twojego pytania, odpowiem:
      Bo nie wie. Tak sie zawsze robilo (stawialo i sadzalo) i tak sie dalej robi.
      Nowa wiedza o rozwoju psychomotorycznym nie dociera do przychodni, gdzie
      pracuja nasi pediatrzy. A kto ich przeszkoli?
Pełna wersja