siago1
26.02.05, 00:17
Ja już kiedyś - dawno dawno temu
założyłam wątek, CO NAM PRZYSŁUGUJE (jakoś tak)
Myślę, że teraz czas na odnowienie myśli.
Odbieram to jako niesprawiedliwość, że o rzeczach, które nam przysługują
dowiadujemy się przez przypadek. I bardzo mnie to denerwuje.
Na przykład nasza doktor od dzieci wiedziała o diagnozie Marysi, kilka razy ja
widziała, ale ani słowem nie pisnęła, że mogłabym się starać o zasiłek
pielęgnacyjny.
Marysia urodziła się pod koniec lutego, w czerwcu dopiero złożyłam papiery,
potem komisja i orzeczenie i pierwszy zasiłek dostaliśmy w sierpniu.
Bez wyrównania, bo przepisy się zmieniły po wejściu do unii.
Powiedzcie, co szkodziłoby jej wspomnieć o tym ?
Rodzice, po znalezieniu się w nowej sytuacji, potzrebują czasu, aby okrzepnąć,
zatem ważne jest sugerowanie pewnych działań.
Wiadomo codzienna rehabilitacja, włóczenie się po specjalistach, wiszenie na
telefonie....praca zawodowa ( o domowej nie wspomnę) i pewne rzeczy nam
umykają, o niektórych nie wiemy, na szperanie nie mamy już siły, a potem
okazuje się, że za późno, albo dlaczego tak późno?
Wózek dla małego dziecka
Pampersy
Dofinansowanie turnusów reh i wypoczynku
Zasiłek pielęgnacyjny (nie zależy od dochodów)
inne
inne
inne....
Piszcie, co wiecie,
Dzielcie się,
jak załatwiać, od kogo zacząć, do kogo dalej iść
Odwołanie się od decyzji ..... i tak dalej
i pozdrawiam
Gosia