Jak go "przyhamowac"??

26.02.05, 08:20
Dokladnie dzis Piotrus ma pol roku - jak ten czas leci.. Jakis czas temu
panikowalismy czytajac w wypisach ze szpitala o zaburzonym rozwoju,
asymetrii, wzmozonym napieciu. Wzielam sie do roboty - rehabilitacja.
Przeczytalam ze przebywanie na podlodze stymuluje dziecko, wiec buduje mu
codziennie piekna zagrode w ktorej sobie hasa :D. No i to wszystko dziala, az
za bardzo :D Piotrus zaczal robic wszystko za szybko. Jak mial 4 miesiace
odwracal sie juz z plecow na brzuch. Od dwoch dni wstaje!!! A nie umie
jeszcze siedziec, nie mowiac juz o samodzielnym siadaniu - ma slaby
grzbiecik. Wszystko robi sila raczek, ktore sa bardzo napiete. Dopoki czolgal
sie, probowal raczkowac to jakos to znosilam, ale to jego wstawanie mnie
przerazilo. Przeciez on sie pokrzywi jak paragraf. Juz teraz ma ogromna
asymetrie.. Jakosc tego co robi pozostawia wieeele do zyczenia, a szybki
rozwoj fizyczny odbywa sie chyba kosztem mowy, bo nie gaworzy w zasadzie
wcale - piszczy tylko... Rehabilitantka robi wielkie oczy na to co on
wyprawia. Jest bardzo ruchliwy, wlazi na wszystko, wspina sie. Nie polezy ani
chwili spokojnie. Moze to jakas nadpobudliwosc. Czuje ze on sam robi sobie
wielka krzywde, a ja nie umiem nad tym zapanowac. Mam go zwiazac?? Moze
znacie jakies sposoby na takiego perszinga?? Osmag, Radlena - napewno
spotkalyscie juz takie dzieci - co robic??
Marta
    • radlena Re: Jak go "przyhamowac"?? 26.02.05, 10:14
      wiesz...
      nie widząc dziecka trudno jest cokolwiek powiedziec, bo to że Ty powiesz ze
      maluch wykonuje te wszystkie czynnośći to dla mnie za mało zależy jak je robi i
      co spowodowało(powoduje
      ) ze 6-miesieczne dziecko rozwija sie w ten (nieprawidłowy)sposób
      Ważne jest jak zmienia pozycje, jak doszedł do kazdej z nich, w jaki sposób
      utrzymuje przyjętą pozycje ,no i co go skłania do przyjmowania coraz to nowszych
      nie wiem jak maluch jest cwiczony ,co ma zalecane , jaki był jego stan i wiek
      kiedy trafił na reh
      trudno w ten sposób cokolwiek doradzic
      a co na to mówi Twoja rehabilitantka?
      pozdrawiam
      • martamila1 Re: Jak go "przyhamowac"?? 26.02.05, 11:17
        Rehabilitujemy sie metoda Bobath dwa razy w tygodniu. Wczesniej Vojta, ale
        lekarka zalecila zmiane. Cwiczymy w sumie od trzeciego miesiaca - nie podnosil
        glowki, lezal jak placek no i to napiecie + asymetria bardzo duza. Nasza obecna
        rehabilitantka podejrzewa u Piotrusia lęk przed lezeniem na plecach - tzn
        potylica do podloza. Pierwszy raz o czyms takim slysze, ale to moze byc prawda.
        Jak go klade na plecach to zaczyna krzyczec - sekunda i juz jest na brzuchu.
        Jak klade go na pleckach, to piesci ma az sine od zaciskania. Caly czas jest w
        ruchu, pelza po podlodze i wspina sie na przedmioty ktorymi zastawiam mu
        wyjscie np pufy, pudelka. To wspinanie wyglada potwornie, bo podnosi bardzo
        wysoko łapki i kregoslup ma maksymalnie wygiety. Z tej pozycji zaczal klekac,
        a potem podnosic sie na nogach. Postoi chwilke oparty na raczkach, kleknie i
        zjedzie na brzuch. Czasami sie przewroci :D Kiedys nosilam go pionowo przodem
        do siebie (nie wiedzialam ze nie wolno) - juz wtedy "chodzil" po moim brzuchu
        jakby chcial wejsc mi na ramie. Nasza rehabilitantka (naprawde fachowiec) mowi
        ze miala takiego zawodnika ktory w 7 miesiacu juz chodzil, ale byl potwornie
        przez to krzywy. Trzeba cwiczyc i juz - przeciez go nie zwiazemy... Co jeszcze
        moge napisac... Nie ma pelnego wyprostu rak - pewnie przez to napiecie. Pelza
        tez niezbyt prawidlowo - odpycha sie jedna nozka.
        Wiem ze sam opis nie wystarczy do jakiejs konkretnej diagnozy, ale moze
        spotkalas juz takie szybkie dzieci?
        Marta
    • osmag Re: Jak go "przyhamowac"?? 27.02.05, 09:06
      No cóż. wygląda na mocno zmotywowane dziecko niestety z tego co piszesz kosztem
      jakościNie jest problemem ,że wstaje w wieku 6 mies. tylko jakość tego ruchu i
      wszystkiego po kolei. Zdażają się taki dzieci i na pewno nie da się ich
      przywiązać. Co do leżenia na plecach to on poprostu nie umie na nich leżeć, a
      przyczyny szukałabym w kręgosłupie i to w odcinku piersiowym.Nie pozostaje wam
      nic innego jak dobrze prowadzona rehabilitacja. Cwiczeniami odpowiednio
      dobranymi mażna niedopuścić do "pokrzywienia "kręgosłupa.Pozdrawiam
Pełna wersja