nie na temat: góry czy morze

02.03.05, 00:27
hmm, no wlasnie, pewnie nie jezdzicie masowo na urlopy po kilka tygodni w
roku, chocby dlatego,ze dzieciaki małe, czasami nielatwe w obsludze itd. ale
jakbyscie mialy wybrac wycieczke w naszej romantycznej ojczyznie to gdzie?
bo ja mieszkam nad morzem, tzn. w miescie ktore lezy bezposrednio nad morzem,
czyli dostep do plazy, molo i to niejedno itd. i ja w ogole tam nie chodze; a
rycerz to chyba widzial morze tylko raz, bo jakos mnie nie ciagnie, zeby mu
pokazac, bo.. nie ma co ogladac w moim przekonaniu;
za to gory - yes, gory bym mu pokazala, owszem i to zaraz :)
wode lubie tez, ale wylacznie slodka, slona odpada i zeby nikt sie nie
czepial, ze ten baltyk tak olewam poswiecam w kazde lato cala niedziele,
jedna niedziele w roku i ide na spacer nad to morzysko, wpylam frytki i do
domu.
fajka
    • iza_luiza Re: nie na temat: góry czy morze 02.03.05, 09:49
      Droga Fajko, Stare przysłowie pszczół mówi: "wszędzie dobrze gdzie nas nie ma".
      Ja jako stara mieszkanka zasmolonej stolicy marzę o romantycznym szumie fal
      Bałtyku i wietrzysku wwiewającym mi piach w oczy. Mimo, że woda nie tylko słona
      co jeszcze przeżyję, ale lodowata czego nie zdzierżę. W te wakację właśnie
      planujemy wybrać się ponownie podziwiać pikne zachody słońca nad naszym
      ukochanym morzem tudzieć szlajać się dwa tygodnie okutani w swetry i pogryzieni
      przez komary po okolicznych lasach :)))
      Góry owszem, ale ja nienawidzę chodzenia po górach bo jestem typem leniwca.
      Mogę popatrzeć z jakiegoś tarasu na owiecki i barany, połazić po lasach i
      pagórkach, ale zaraz mi brakuje wody. Ja na wakacjach muszę mieć wodę żeby w
      nią wleźć jak gorąc mi dopiecze.
      A ponieważ w Bałtyk nie wlezę bo za zimny, w jeziora nie wzlezę bo brudne i
      zarośnięte, to najchętniej bym pojechała do Grecji, którą uwielbiam !!! Ah, te
      plaż, to morze cieplutkie, te białe winko z karafki i sałatka grecka z
      grzankami czosnkowymi, i bouganvillea, i ten upał nie do wytrzymania, i parki
      wodne, i ci Grecy mili i uśmiechnięci, eh... rozmarzyłam się...

      Idę się odziać bo zaraz rehabilitant przyjdzie :)))
    • agabu Re: nie na temat: góry czy morze 02.03.05, 10:17
      My jesteśmy z tych bardziej aktywnych (wspinamy się), więc góry, a raczej skały.
      Ale dla Macia i przy okazji dla nas, to żaden fun cały czas patrzeć, czy
      włąśnie ukochane dziecko nie rozwaliło sobie łba kamieniem, albo nie rzuciło
      tym kamieniem w kogoś
      Więc w listopadzie pojechaliśmy na Teneryfę. +25 stopni, morze, skały i
      teściowa do pilnowania Macia.
      Okazało się jednakowoż, że fale są absulotnie nie do przyjęcia przez niego, juz
      w połowie plaży rozlegał się wrzask i następowała ucieczka.
      W związku z tym Teściowa spędziła 2 tygodnie z dzieckiem przy hotelowym
      basenie, tylko na krótkie spacery udając się na plażę - obowiązkowo w wózku,
      Macio na wyjście z wózka godził się wyłącznie na placu zabaw.
      Zabrany w skały siedział na ziemi i pokrzykiwał mama lub tata, w zalezności od
      tego, kto z nas akurat się wspinał.
    • magda_poland Re: nie na temat: góry czy morze 02.03.05, 10:39
      Od kilku lat gnało nas nad morze, ale w zeszłym roku powiedzieliśmy basta i
      pojechaliśmy w Bieszczady. No i było strasznie....dobrze! Teren ogrodzony,
      duży, dostępny dla wózka, piaskownica, huśtawki, króliki do karmienia i inne
      cuda na posesji, rzeczka do moczenia nóg, duży park zdrojowy, gdzie można
      spokojnie pospacerować, napić się ochydnych wód zrojowych, cudowny przełom
      Wisłoka niedaleko, granica Słowacji blisko itp. itd. było co robić. A klimat
      MORSKI, bo bogaty w jod. Cudowne miejsce, w które w tym roku też zaszczycimy
      swoją obecnością. Nad morzem przeszkadza mi nawet nie zimna woda, w której od
      lat się nie kąpałam, co te "bumtarara" z każdego straganu, tłumy, zapach
      smażonych frytek i tego typu klimaty. Jeżeli komus zrobiłam smaka na góry, to
      moge podac linka.
      • cdoree no tak, byle do wakacji 02.03.05, 10:49

        a poprosimy tego linka :)) cdoree@wp.pl

        W sporze morze-góry wybieramy MAZURY.
        Lasy, czyściutkie jeziora, powspinać też się można (rowerami pod piaszczystą górkę).........ech pięknie, ale tylko w małych miejscowościach, bo juz Giżycko czy Mikołajki, to nie na mój nerw.
      • fionna Re: nie na temat: góry czy morze 02.03.05, 11:00
        To ja też poproszę o namiary. W Polsce wolę góry - lubię połazić i czuć
        zmęczenie w nogach. Nie cierpie opalania i leżenia plackiem na plaży, choć
        uwielbiam upały i wodę, dlatego jak już mam wybrać morze, to na pewno nie
        Bałtyk.
    • mamrysia78 Re: nie na temat: góry czy morze 02.03.05, 13:02
      Zimą to zdecydowanie góry i narty. Na ten weekend udało nam się "sprzedać" Rysia
      teściom (ich inicjatywa!) i jedziemy na weekend poszaleć :) Latem od zawsze
      lubiłam róznorodnośc - w góry połazić, nad jezioro popływać, a nad morze
      poleniuchować - nad Bałtyk tylko spontanicznie tzn. jak wiem że jest pogoda to
      na weekend. A planowe wakacje to ciepełko Morza Śródziemnego. Ciekawe jak to
      teraz wszystko będzie wyglądać odkąd Rysiu pojawił się na świecie. Jakoś to
      zorganizujemy :)
      Ale generalnie na tytułowe pytanie to chyba jednak góry :)
      Pozdrawiam
      • magda_poland Re: nie na temat: góry czy morze 02.03.05, 14:50
        Uwaga, to będzie reklama. Podaję linka: barbara-sliwka.republika.pl/
        Byliśmy w Rymanowie zdroju, uzdrowisku dla dzieci. Są i trasy w góry, są i
        ścieżki dydaktyczne w lasach, w wiele miejsc dotarłam z Antkiem w wózku.
        Mazury uwielbiam, kiedyś co lato jeździłam do Kretowin. Macie jakieś fajne
        namiary na mazurach?
        • cdoree Re: nie na temat: góry czy morze 03.03.05, 09:44
          Naszą bazą na mazurach są Wydminy, ale nocujemy u znajomych, więc nie jesteśmy zorientowani w temacie ośrodków wypoczynkowych itp...niestety :(
          • fajka7 Re: nie na temat: góry czy morze 03.03.05, 10:21
            kurcze, a ja uwielbiam jeziora, a na mazury w ogole nie moge jezdzic, bo tam
            jest jakas taka roslinnosci, ze wywoluje u mnie tak silne reakcje alergiczne,
            ze nie mozna ich opanowac; jakies kurcze ataki dusznosci, puchne cala, no w
            ogole jaja, ale i tak najbardziej wkurzaja mnie komary;
            nic sie nie dzieje bez przyczyny, ale po co powstaly komary nie moge zrozumiec.
            pzdr f.
            • monkastonka Halo puk puk 03.03.05, 10:58
              Czy jest tu ktoś taki kogo niestać na żadne wyjazdy :( jak mnie
              • fajka7 Re: Halo puk puk 03.03.05, 12:20
                monka nie peniaj, to sie zmieni, my sie teraz wybieramy na pierwszy w zyciu i
                pierwszy od 5 lat wspolny wyjazd na wakacje z dzieckiem - jeszcze nigdy i
                nigdzie nie bylismy razem, choc zjechalismy troche polski... po doktorach
                • monkastonka Re: Halo puk puk 03.03.05, 12:43
                  Dobra nie bede peniać ;D
                  • magda_poland Re: Halo puk puk 03.03.05, 19:17
                    Mońka, a my zawsze wybieramy agroturystykę. Nie szlajamy się po hotelach i
                    apartamentach. Poszukaj, nie trzeba mieć majątku,żeby wyjechac, choć na kilka
                    dni i podładowac akumulatory. My przed ślubem byliśmy razem w Grecji, a
                    potem "se la wi"...ale Polska też jest piękna!
Pełna wersja