nie warto trzymać się zasad !!! :-)

02.03.05, 09:35
A zasadą tą było w moim przypdaku rozdzielenie jedzenia od zabawy. Tzn jak
Macio je - to siedzi w krzysełku, albo przy stole (małe odstępstwo - biega z
bułą/marchewką/jabłkiem w garści)
Jak się bawi - jedzenie na talerzyk należy odłożyć.
A wracam ja sobie wczoraj do domu, a tu Macio siedzi z teściową na kanapie, w
lewej (sprawnej) rączce buła, a PRAWĄ otwiera okienka w księżeczce (wiecie,
są takie książeczki, gdzie trzeba otworzyć "klapkę", a pod nią jakaś
niespodzianka). Tzn próbuje otwierać, okropnie niezbornie mu to idzie,
rezultaty mierne,
ale PRÓBUJE !!! Prawą rączką!!!

Zasady wyrzucić przez okno?
    • annas74 Re: nie warto trzymać się zasad !!! :-) 02.03.05, 14:32
      FANTASTYCZNIE!! Wyrzuć zasady do kosza jeżeli ich złamanie daje takie
      rezultaty. Aż coś mi się mokro zrobiło pod powiekami ze wzruszenia.
    • fajka7 Re: nie warto trzymać się zasad !!! :-) 02.03.05, 17:33
      bardzo dobrze - ja tez mam takie zasady i jak jemy to jemy, tylko ze potem w
      trakcie edukacji rycerz nie chce poznawac co to cieple lub zimne na przykladzie
      szklanki z woda, ktora sie nie lepi w razie wypadku, a na przykladzie zupy i
      kotleta very chetnie :)))
    • mama_michalka Re: nie warto trzymać się zasad !!! :-) 04.03.05, 11:03
      Ja sie trzymam jednej zasady: dzieci dziela sie na czyste i szczesliwe:)
      Oczywiscie chodzi tu o formy zabawy. Im bardziej sie Maluch utytla, im wiecej
      ma swobody w poznawaniu swiata, tym jest szczesliwszy. Pozdrawiam cieplutko, a
      dla Macia duzy calus za proby, ktore sa przeciez najwazniejsze:)
      • agabu Re: nie warto trzymać się zasad !!! :-) 04.03.05, 13:54
        ale nie dajesz mu do ręki jabłka, jak się właśnie bawi w piaskownicy, mam
        nadzieję.

        Ja się tylko chciałam pochwalić, że czasem "nie wiadomo co" może spowodować, że
        sytuacja ulega zmianie = Maciowi się poprawia.
        Np wolę, żeby sie nie "wieszał" na umywalce. Ale wczoraj się powiesił i druga
        rączka też w tym troszkę uczestniczyła, zanim nie odpadła!
        Wolę, żeby nie biegał po mieszkaniu, jak trzyma lewą rączką w paszczy
        szczoteczkę do zębów. Ale kiedyś pobiegł i "wyciągnął" (wychylił raczej) prawą,
        żeby się nie uderzyć w drzwi. Pozwolić mu biegać z tą szczoteczką?

        Nie przebieram go 5 razy dziennie, nie martw się. Czasem nawet, o zgrozo, ma na
        sobie 2 dni pod rząd te same spodnie i bluzę...
Pełna wersja