amela1
02.03.05, 22:29
ehhh, dzisiaj cwiczylismy z nową reh-tką, bo nasza (super) wyjechała na
miesięczne szkolenie. poryczałam się po zakończeniu...
może przesadzam, bo juz się przyzwycziłam do tamtej, a nowa, to jej
przeciwieństwo... co prawda to samo mówiła na temat rozwoju córki,ale poza
tym była okropna.
na początku nakrzyczała na mnie,że jej zdejmuję body , z p.Anią zawsze tak
robilyśmy, ale to nic. później spytała się które z nas z nią ćwiczy, a mąż
powiedział, że głównie ja - na to ona prawie z krzykiem "to co pan tu robi?".
poza tym Amela strasznie płakała, wywracała nią na około bez chwili
odpoczynku, co mnie najbardziej zirytowało.
wytrzymam, nie będę jej zmieniać bo i tak nikogo nie znam więcej w tym
szpitalu, a poza tym pozostało nam tylko 5 zajęć i KONIEC (mam nadzieję, bo
obie reh-tki stwierdziły, że powinno wystarczyć). neurolog też.
tak w ogóle to neurolog i obie panie stwiedziły , ze reh- dziecka z napięciem
(nie wiem czy dotyczy to obudwu rodzajów, \rodzai?\ napięcia) kończy się, gdy
dziecko raczkuje. nasza śmiga od 3 tygodni. pani doktor od reh-cji
stwierdziła, aby ją jeszcze wzmocnić w obwodzie.
poza tym dowiedziałam sie dzisiaj, że jedynym momentem w zyciu człowieka ,
gdy pracują obie półkóle mózgu to okres raczkowania. i im dłużej dziecko
raczkuje, tym jest inteligentniejsze, podobno jest to już potwierdzone
naukowo.
pozdrawiam wszystkie Mamy
małgosia