wróciłyśmy z IMiD

06.03.05, 23:53
Droga Izo_luizo,
mam wreszcie chwilkę, żeby napisać, jak było w KJD w IMiD. Rzeczywiście, nie
było się czego obawiać. Atmosfera sympatyczna, lekarki również. Mam wrażenie,
że pani doktor, której przypadło zająć się nami nie bardzo wiedziała od czego
zacząć (no MAŁE dziecko po prostu). Przyjechaliśmy do szpitala o 8:10,
zostałyśmy przyjęte do KJD i na badanie pediatry czekałyśmy do 10:00. W tym
czasie inne dzieci miały już pobraną krew, itp. Ale doczekałyśmy się wreszcie
(ja dysponuję już sporą dokumentacją medyczną mojej 11-miesięcznej córki,
więc p. dr. miała co analizować). Dostałyśmy skierowanie do endokrynologa,
poczekałyśmy na wizytę kilkadziesiąt minut. Dalej zlecenie badań z krwi
(morfologia i jakieś tam od endokrynologa) i rtg nadgarstka (ocena wieku
kostnego dziecka). W sumie nawet lepiej, że późnie, bo nie było już kolejek i
zrobiłyśmy wszystko dosyć sprawnie i szybko. No i p. dr. zapisała nas na USG
jamy brzusznej na 24.03 ("bo już dziś nie zdążymy"). To tyle. Wyszłyśmy ok.
14:30.
Wyniki badań (morfologia) będą w tym tygodniu, pozostałe (hormony) za 2
tygodnie. I kontrola.
Właściwie niewiele się dowiedziałam, chyba tylko tyle, że szukają raczej "w
hormonach" niż w przemianie materii czy wadach we wchłanianiu. Endokrynolog
wspominała coś o hormanie wzrostu, ale (mam nadzieję), że do tego jeszcze
długa droga. Może czegoś więcej dowiem się, gdy zadzwonię do p. dr. po wyniki.
A-ha. Rtg nadgarstka wyszedł prawidłowo (wiek kostny zgodny z wiekiem
rzeczywistym). I tyle.
Natomiast dzięki Twoim radom i wskazówkom wzięłam ze sobą podgrzewacz (dzięki
czemu moja córka jadła obiad na ciepło), nie rozebrałam dziecka w szatni (bo
potem nie miałabym jak z nią "spacerować" po szpitalu na badania) i byłam
spokojna.
Dziękuję Ci bardzo za pomoc, izo_luizo.
Życzę Wam wiele zdrowia i cierpliwości.
Całuski,
Dorota
    • iza_luiza Re: wróciłyśmy z IMiD 07.03.05, 13:07
      Cieszę się, że się odezwałaś i że wszystko spokojnie się odbyło.
      Hormony trzeba sprawdzic, długofalowo nie leczone niedobory lub nadprodukcje
      (mówiąc kolokwialnie) mogą się źle odbić na rozwoju dziecka. My też mamy wizytę
      w poradni endokrynologicznej w marcu, w CZD tym razem...
      Też juz mam imponującą dokumentację, a co do wady Maćka to mogłabym jeszcze
      jakiś kurs medyczny zrobić i zostać ekspertem :)))
      pozdrawiam cieplutko,
      Iza
Pełna wersja