A jednak rehabilitacja!!!

08.03.05, 08:16
Witam
Jestem mamą 10 miesięcznego Bartka.Gdy synek miał 3,5 miesiąca skierowano nas
na rehabilitację z powodu WNM i asymetri ciała.Ćwiczyliśmy ok 2 miesięcy i na
kolejnej wizycie okazało się,że rehabilitacja jest już niepotrzebna,bo mały
robi wszystko jak na swój wiek,a nawet dużo więcej.Tak więc nie ćwiczyliśmy i
wszystko było dobrze,no prawie wszystko.Bartek zaczął szybko pełzać,ale nie
robił tego prawidłowo.Odpychał się z jednej nogi i podpierał przeciwległą
ręką.Jednak nie było to naprzemienne,cały czas motorem była jedna ręka i jedna
noga. W wieku 7 miesięcy zaczął podnosić się na czworaki i bujać,miałam
nadzieję,że niebawem zacznie raczkować , niestety,dalej pełza swoim
nieprawidłowym sposobem.Najgorsze jest jednak to,że sam nie siada z pozycji
leżącej.Owszem umie usiąść ,ale tylko wtedy gdy stoi przy meblach i klapnie
pupą.No i włąśnie wczoraj dostaliśmy skierowanie na ćwiczenia .Lekarz
stwierdziła,że warto pouczyć go raczkowania i siadania z tej pozycji.Jak
myślicie czy mój synek nauczy się jeszcze raczkować i siadać?Ile to może
potrwać i jaka metoda jest najlepsza? Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Pozdrawiam Kamila z Bartkiem(17.05.2004)
    • monica2004 Re: A jednak rehabilitacja!!! 08.03.05, 09:38
      Witaj. Jestem mamą 9 tygodniowe Zuzi u której równiez stwierdzono WNM i
      asymetrię. Rehabilitacja będzie prowadzona metodą Vojty i pierwsze spotkanie
      mamy w piątek. Czy możesz mi przybliżyć jak to mniej więcej wygląda i czego mam
      sie spodziewać, bo czytałam że metoda ta pomimo swojej skuteczności jest
      niezbyt tolerowana przez dzieci.
      Strasznie się boję porażenia mózgowego a wizytę u neurologa mam dopiero 17.
      Potrzeba mi słów otuchy bo przeraża mnie ta choroba
      • kamilka1979 Re: A jednak rehabilitacja!!! 08.03.05, 10:53
        Witaj
        Po pierwsze nie możesz myśleć tak negatywnie,przecież WNM nie jest jedynym
        wyznacznikiem porażenia mózgowego.U neurologa dostaliśmy skierowanie na USG
        przezciemiączkowe,aby sprawdzić czy wszystko wporządku z główką.U nas wyszły
        poszerzone komory(efekt niedotlenienia w trakcie porodu)ale generalnie lekarka
        powiedziała,że nie jest źle i rehabilitacja powinna wszystko wyprostować.I
        rzeczywiście ćwiczenia bardzo usprawniły synka,asymetria znikneła napięcie też
        zelżało.Co do ćwiczeń to my ćwiczyliśmy metodą Bobath,ale małemu też nie bardzo
        się podobało.Nie ma siły ,większość dzieci przy ćwiczeniach płacze,ale płaczą
        nie dlatego,że je coś boli,tylko dlatego ,że nie chcą wykonywać danych ćwiczeń,a
        płacz jest jedynem sposobem żeby nam to zakomunikować!Tak więc trzeba uzbroić
        się w cierpliwość i spokój,i wytłumaczyć sobie ,że to dla jego dobra.(w końcu
        to jeszcze nic strasznego,dzieci przechodzą gorsze zabiegi by móc być zdrowymi)
        Przyznaję,że czasami człowiek ma już dość krzyku swojego maleństwa,ale do
        wszystkiego można przywyknąć.Tak więc nie martw się tak dużo,ważne że mała
        została zdiagnozowana dosyć wcześnie,będziecie ćwiczyć i na pewno wszystko
        będzie dobrze.
        A tak na marginesie nawet nie wiesz jak dużo dzieci jest
        rehabilitowanych.Mieszkam na Gocłwiu(Warszawa), mam nad jesiorkiem kilka
        koleżanek i mój Bartek ma towarzystwo dwójki "ćwiczących" dzieciaczków.Spaceruję
        i patrzę na pozostałe mamusie,których nie maiłam okazji jeszcze poznać i
        zastanawiam się ile z nich rehabilituje bądz rehabilitowało swoje dzieci!
        Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka dla małej Zuzi.
        • monica2004 Re: A jednak rehabilitacja!!! 08.03.05, 12:51
          Dzięki za słowa otuchy, już mi troche lepiej bo Malutka próbowała dzisiaj
          podnosić główkę. Już nie jest z niej taki flaczek:)
          Mam nadzieję że wszystko będzie dobrze i jeszcze raz dzięki
        • veronia Re: A jednak rehabilitacja!!! 08.03.05, 14:20
          Kamilka a mnie może kojarzysz znad jeziorka :) Często wychodzisz?
      • kamilka1979 Do veronia. 08.03.05, 18:48
        Witaj
        Pewnie ,że kojarzę .Musimy się spotkać i pogadać .Dam ci mój numer telefonu to
        zadzwoń i się umówimy.Jestem ciekawa co tam u twojej dziewuszki!!!
        Tel 810 80 16
        • veronia Re: Do veronia. 08.03.05, 20:32
          A u nas coraz lepiej :) Masz może numer gg?
          • kamilka1979 Re: Do veronia. 09.03.05, 08:00
            Niestety ,padł mi system i mam tylko Internet,ale przedzwoń do mnie to się
            umówimy na spacer,jak masz ochotę!
            • veronia Re: Do veronia. 09.03.05, 10:00
              Dziś lecę na uczelnie, więc z małą wychodzi dziadek. Ale jutro będę szła, o ile pogoda pozwoli.
              Wieczorkiem zadzwonię.
Pełna wersja