Fajnie że jesteście-bardzo mi pomogłyście

31.03.05, 09:39
hej emamy!
Często tu zaglądam bo mój synek miał podejrzenie o wzmożone napięcie
mięśniowe. Wczoraj byliśmy u neurologa na ostatniej wizycie wykluczającej to
napięcie i okazało się że objawy ustąpiły. Nie pręży się w łuk, nie zaciska
już piąstek a w szczególności prawej jak miał to w zwyczaju i w ogóle zaczął
rozwijać się wręcz książkowo. Od dwóch tygodni chce siedzieć i podnosi główkę
do klatki piersiowej a miał z tym ogromny problem. Musimy jeszcze ćwiczyć
leżenie na brzuszku ale myślę że i ten etap przyjdzie. Bardzo się cieszę i
musiałam się tym z Wami podzielić. Wiem że nie wszystkie emamy mają tyle
szczęścia co ja ale wiem jedno że musicie tu dalej być, wspierać inne mamy
które tak jak ja były zagubione i pełne maxymalnego wręcz panicznego lęku co
będzie z moim dzieckiem. Bardzo mi pomogłyście niekoniecznie odpowiadając na
moje posty ale po prostu że jesteście i czasami piszecie swoje historie a
wnioski to już sama wyciągałam. Pozdrawiam wszystkie emamy i chciałabym
żebyście dzieliły się też superdobrymi wiadomościami bo takie są "ku
pokrzepieniu ser" dla nas wszystkich. Aga Mama Dawidka i Roksanki
    • estusia Re: Fajnie że jesteście-bardzo mi pomogłyście 31.03.05, 10:15
      cieszę się, że u ciebie wszystko ok, zyczę Ci dużo zdrówka i szczęścia. Mysle
      ,ze bez naszych historii- nie zawsze z happy endem- żadna z nas nie dałaby sobie
      psychicznie rady, a tak zawsze jest jakaś otucha, jakaś pomoc. Ja np. dzięki
      forum, dowiedziałam się co jest memu synkowi, jak powinnam to leczyć i jak
      bardzo ważne jest usprawnienie (rehabilitacja) naszych pociech. Musimy trzymac
      sie razem, bo razem jesteśmy silniejsze, moze głupio piszę, nigdy nie potrafiłam
      sensownie złożyć zdań, ale taka moja natura i da sie z tym żyć, wiec nasze
      dzieciaczki też nie muszą być idealne, bo najważniejsze żeby były normalne i
      żeby nas mocno kochały,tak, jak my je kochamy.
      pa pa
Pełna wersja