Rezultaty rehabilitacji - do OSMAG

04.04.05, 15:11
Witam i prosze goraco o opinie

U mojego obecnie 10 miesiecznego synka stwierdzo w 7-8 miesiacu opoznienie w
rozwoju niewielkiego stopnia. Od polowy stycznia jest
rehabilitowany "Bobathami" (raz w tyg. 1/2 godz przez rehabilitanta i przeze
mnie w domu - w miare umiejetnosci). Z tego co zaobserwowalam opoznienie 3
miesieczne sie utrzymywalo, ale syn szedl do przodu. Od 2-3 tygodni stoi na
etapie bujania sie na wyprostowanych rekach i kolanach - w pozycji do
raczkowania. I dalej nic. Samodzielnie podnosi sie do tej pozycji tylko w
lozeczku, ktorego nogi sa podwyszone u wezglowia. Nie siedzi jeszcze
samodzielnie bez podparcia i samodzielnie nie siada. Nie pelza do przodu ani
do tylu, tylko w kolo. Prosze o porade: czy moze tu pomoc bardziej metoda
Vojty? Co robic w tej sytuacji? Boje sie, ze jesli nic sie nie zmieni, syn
nie bedzie ani samodzielnie raczkowal ani siadal ani chodzil.

Dziekuje i pozdrawiam b. serdecznie
    • osmag Re: Rezultaty rehabilitacji - do OSMAG 04.04.05, 20:33
      Ja osobiście preferuję met. Vojty i dle mnie osobiście jest bardziej efektywnw.
      Nie ma jednak jednego cudownego środka i czasami trzeba spróbować kilku rzeczy
      aby móc wyrobić sobie pogląd.
      Nie oczekuj od synka ,że ruszy z tych czworaków jeżeli sam nie potrafi przejść
      do tej pozycji. Bez tej umiejętności nie jest mu ona do niczego potrzebna.
      Dlatego też nie należy sadzać dziecka jeżeli samo tego nie robi. W Vojcie
      przemawia do mnie to ,że nie uczę dziecka przyjmowania jakiś pozycji tylko
      pokazuję jak mają zapracować mięśnie, gdzie się podeprzeć aby w spontanicznej
      motoryce móc samemu to wykorzystać. A co na to Wasz rehabilitant? Z tego co
      opisujesz to to opóźnienie wynosi ok. 4 mies. Pytanie jak jakościowo wygląda
      ten podpór? Czy brzuszek jest wysoko podniesiony bez załamania w okolicy
      miednicy? Tak naprawdę trudno coś konkretnego radzić bez oglądania dziecka.
      Może warto spróbować innego rodzaju stymulacji?
      Pozdrawiam
      • barbamama_2004 Re: Rezultaty rehabilitacji - do OSMAG 04.04.05, 23:44
        Bardzo dziekuje Ci za odpowiedz. Podpor moim zdaniem wyglada niezle. Pani
        rehabilitantka mowi, ze lada dzien syn bedzie raczkowal. Pytalam jej, czy warto
        jechac z nim na turnus rehabilitacyjny - powiedziala, ze taki wyjazd jest w
        przypadku syna zbedny. Dodam jeszcze, ze syn urodzil sie w 35 tyg ciazy,
        niedotleniony i z wrodzonym zapaleniem pluc. USG przezciemieniowe wykazalo
        wylewy II stopnia. Maluch jest duzy - ma juz ok. 80 cm dlugosci, wazy nieco
        ponad 10 kg. Mala motoryka jest chyba OK: robi kosi-kosi lapki, potrafi krecic
        paluszkiem tarcze "telefoniczna" taka okragla z otworami, turla pileczke w moim
        kierunku, gasi i zapala swiatlo, otwiera szafki i szuflady. Mowi ta ta ta ta,
        atatata da :o) No ale motoryka duza jest troche w polu, choc bardzo sprawnie
        turla sie i pelza okreznie i nic wiecej. Na wyprostowanych rekach podpiera sie
        b. wysoko - wlasciwie ma oderwany brzuch od podloza. Czy w tej sytuacji dac mu
        jeszcze troche czasu, czy jednak troszke "pogonic" - z pomoca nowej metody? Czy
        obie te metody: bobath i vojty mozna stosowac rownoczesnie?
    • osmag Re: Rezultaty rehabilitacji - do OSMAG 05.04.05, 20:13
      Nie za dobrze jest jeżeli rehabilitację dziecka prowadzi dwóch rehabilitantów.
      Każdy ma jakąś swoją koncepcje i mogą sobie wchodzić w drogę. Trzeba też uważać
      aby nie przeciążyć dziecka, nie przetrenować go. Pozdrawiam
Pełna wersja