Relacja po załozeniu gipsów

28.05.05, 10:21
Witam
Danielek skończył 20 miesiecy i niestety nadal niechodzi, staje przy meblach,
trochę sie wzdłuz przemieszcza ale zawsze z uniesioną stopą lewą. 25.05.2005
po konsultacji z naszą rehabilitantką, neurologiem pojechaliśmy ząłożyć gipsy
rehabilitacyjne do Krakowa do dr GAsińskiej i Dr Miklaszewskiego. Dr Gasińska
specjalistka od rehabilitacji obejrzała młodego i w zasadzie trochę
postraszyła że odberze mu się ruch tj nie bedzie mógł w nich raczkować, może
sobie wybrać patalogiczny sposób siedzenia itp ale skierowała do ortopedy dr
Miklaszwskiego którego zdaniem gipsy jeszcze nikomu nie zaszkodziłu a wielu
pomogły. Samo gipsowanie przeszło szybciutko, Daniel dzilnie zniósł to aż
nadpodziw. GIpsy go nie unieruchomiły go nadal raczkuje, siada lepiej niż
przed tj. siada teraz na pietach przedtem siadał pomiedzy. Niestety stawanie
mu nie wychodzi jest mu trdniej teraz wstawać z jednej nogi i wykorzystuje
twardość gipsu aby z palców wstawać obunóż, również nie rozwiazało problemu
lewej stopy nadal ciezar ciała daje na prawą sronę lewa nóżka zgięta w
kolanie . Musimy dopilnować tego. Ma wskazane przyzwyczajanie do siedzenia w
krzesełu ,czego nie znosi, bez oparcia dla lepszej stabilizacji mięśni
miednicy.
Teraz mamy za sobą 3 dni 2 pierwsze były spokojne, pierwsza noc przespana,
druga noc niestety dziecko marudzące i płaczące co parę godzin, dzisiaj też
jestem po cieżkiej nocy, ale trzeba to przetrzymać. Niestety towarzyszą nam
przy tym wszystkim upały, wiec nie wychodzimy w miare możliwości na zewnatrz.
No musimy ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć aby wykorzystac te gipsy, ale jest to
trudniejsze teraz z młodym, gorzej to znosi.
Zobaczymy jak dalej będzie- musimu przetrwac 2 tygodnie.
Rezultat wg ortopedy bedzie widoczny po miesiacu od ściagniecia gipsów.
Kontrola na koniec lipca.
Do mam które tez to preszłu napiszcie jak wygladało to u was.


Pzdr
Dorota M. z Danielkiem /29-09-2003, ur 31/32 tyg ciąży, MPD/
Kontakt: g-g 4535547 e-mail pestka_wp małpa wp.pl
zdjęcia: foto.onet.pl/albumy/album.html?id=24897&q=Danielek&k=3

    • uma76 Re: Relacja po załozeniu gipsów 30.05.05, 11:22
      Pesteczko!
      My nie przerabialiśmy gipsów, ale wspieramy Was duchowo!
      Jesteście BARDZO dzielni!
      Trzeba zrobic wszystko, żeby poprawić sprawność naszych dzieciaczków!
      Pozdrawiam i ściskam bardzo mocno!
    • pestka_wp Re: Relacja po załozeniu gipsów 31.05.05, 11:39
      a tutaj widać jak to wygląda:
      foto.onet.pl/upload/19/30/_483127_n.jpg
      foto.onet.pl/upload/14/3/_483129_n.jpg
      Dorota M z Danielkiem
      • uma76 Re: Relacja po załozeniu gipsów 31.05.05, 14:28
        Wcale nie tak strasznie jak sie spodziewałam! Może mu to pomalować, ponaklejać
        jakieś wzorki?
        Szczęście, że te koszmarne upały się skończyły!
        Uściski dla dzielnego Malucha!
    • fajka7 Re: Relacja po załozeniu gipsów 31.05.05, 15:09
      niebywale dzielny jest Danielek w tych kaloszach, bo wygladaja na ciezkie.
      Trzymam kciuki mocno, zeby to cos dalo.
      Jakie sa wskazania do takich gipsow?
      Pozdrawiam, f.
    • pestka_wp Re: Relacja po załozeniu gipsów 10.06.05, 07:53
      No to jesteśmy po ściagnięciu gipsów.
      A tak było: po tych kilku ciezkich nocach upały zelżały a opiekunka odgieła
      mocno ściśnięty gips na końcu lewej nóżki i problem z nieprzespanymi nockami
      znikł.
      Daniel oswoił sie z krzesełkiem, codziennie ćwiczył wstawanie z krzesełka
      dwiema nóżkami, zaczoł chodzić przy meblach, jedynie mimo wszelkich starań
      pogorszył mu siad w klęku zaczoł sie rozjerzdzać. Ogólnie dużo z nim
      pracowaliśmy, codzinnie ćwiczenia ja i opiekunka.
      A rezultat : nijaki a napewno nie rzucający sie w oczy, rozczarowałam się przy
      pierwszej próbie jego wstawania z krzesełka bez gipsów, odrazu stopa lewa
      poszła w góre na paluszki ech. W gipsach miał to już ładnie opanowane,
      dopilnowane aby robił to poprawnie i robił, po ściągnięciu tak jakby tej calej
      pracy nie było.
      Jest może lepsza stabilizacja miednicy ale czy to zasługa gipsu czy raczej tego
      że przez 2 tyg młody ćwiczył siedzenie na krzesełku bez oparcia.
      Nie spodziewałam sie cudów, wiedziałam że nie są to nasze ostatnie gipsy i że
      nie zlikwiduje to problemu ale miałam nadzieję że ta lewa stopa nie będzie tak
      szłą do góry jak przed gipsami że uda sie uzyskać coś pośredniego. Jednak nie
      tym razem - szkoda.

      Pzdr
      _________________
      Dorota_M z Danielkiem z MPD /ur.29.09.2003 w 31/32 tyg. ciąży/
      • uma76 Re: Relacja po załozeniu gipsów 10.06.05, 10:06
        A może efekt będzie widoczny nieco później? Nie znam się na tym, ale rzadko
        jest tak, żeby od razu siup!
        Danielek to dzielny facet i ma wspaniałych rodziców i opiekunów!
        Mam nadzieję, że nie zabraknie wam determinacji w dalszej walce!
        Pozdrawiam.
        • marta_i_koty Re: Relacja po załozeniu gipsów 12.06.05, 03:55
          Pestko, czy mały dostaje iniekcje z botuliny?
          Pozdrawiam, Marta.
          • pestka_wp Re: Relacja po załozeniu gipsów 12.06.05, 11:32
            Nie, ponoć u niego nie ma takiej potrzeby przynajmniej w tej chwili. Ma
            spastykę dynamiczną tj. potrafi stanąć na pełnej stopie jak się go skoryguje
            ale wybiera w wiekszości stanie na paluszkach. :(

            pzdr
            Dorota M.
            • marta_i_koty Re: Relacja po załozeniu gipsów 12.06.05, 14:08
              Skontaktujcie sie z dr Jóźwiakiem z Poznania. Jeśli jestes zainteresowana, to
              wyślę Ci jego numer na priv.
              Pozdrawiam, M
              • pestka_wp Re: Relacja po załozeniu gipsów 14.06.05, 07:20
                Wyślij mi jego numer na skrzynke gazetową. Nie wiem czy skorzystam bo jest to
                daleko od nas - Tychy, ale może. Napisz czym się zajmuje dr, jest to neurolog,
                ortopeda?. I dalczego go polecasz?

                pzdr
                Dorota M
                • marta_i_koty wysłałam....:) 15.06.05, 12:44

    • almagra Re: Relacja po załozeniu gipsów 15.06.05, 22:56
      Witaj,
      mój Michał jest miesiąc młodzy od Twojego Danielka. Ma łagdoną postać diplegii
      spastycznej, samodzielnie chodzi ale na palcach. Kilka miesięcy temu miał
      założone przez 2 tygodnie gipsy rehabilitacyjne. Całkiem nieżle sobie radził
      chodząc w nich, ze spaniem też nie bylo tragicznie. Po zdjęciu gipsów była
      znaczna poprawa, ale efekt ten trwał najwyżej tydzień, po ok 2 tygodniach bylo
      tak jak przed gipsami, czyli nie miało sensu męczenie dziecka. Przed
      zakładaniem gipsów byłam na konsultacji u pewnego sławnego ortopedy który
      stwierdzil że nie zakłada się gipsów przy problemach neurologicznych. Nie
      posłuchałam go, ale niestety miał racje. Nadal ćwiczymy, jest nieco lepiej,
      czeka nas botulina.
      Pozdrawiam
      A.
    • mamaadulinki Re: Relacja po załozeniu gipsów 17.06.05, 22:29
      Cześć Pestka,
      Nie myślałam, że spotkam tu znajomych.
      My w środę zdjęłyśmy gipsy. Ogólnie Ada dzielnie zniosła całe dwa tygodnie,
      dzięki temu, że nie było takich strasznych upałów. My też ćwiczyłyśmy
      codziennie, ale przede wszystkim z naszą rehabilitantką. Ada dużo lepiej
      pracuje w tej chwili miednicą (zaczyna ładnie trzymać bioderka), a nóżki są
      porostu rewelacyjne. Wiem, że to nie jest jeszcze zmiana na zawsze, ale myślę,
      że sporo nam zostanie. Przynajmniej tak było po poprzednich gipsach. PozdrawiaM

Inne wątki na temat:
Pełna wersja