Opisywanie ćwiczeń nie ma sensu

16.06.05, 11:18
Witajcie kochane.
Zauwazylam, ze ostatnio mnostwo pytan o cwiczenia na forum. Mam wiec wielka
prosbe. Nie opisujmy sobie cwiczen. Kazde z naszych dzieci jest inne. Ma inny
problem, ktory moze nazywa sie tak samo, ale nie ma 2 identycznych
przypadkow. Cwiczenia dobierane sa indywidualnie do kazdego dziecka.
Dodatkowo opisujac cwiczenie nie jestesmy w stanie przekazac do konca jak
powinno to wygladac. Gdyby tak bylo, to po co wizyty u rehabilitantow? To pod
ich okiem uczymy sie cwiczen z naszym Maluchem.
Prosze, zastanowcie sie. Takimi cwiczeniami z opisu i bez konsultacji z
prowadzacym lekarzem mozemy tylko zaszkodzic swoim Maluszkom.
Mam nadzieje, ze nikogo nie urazilam, bo nie to mialam na celu piszac ten
post.
Pozdrawiam serdecznie.
    • karineczka1 Re: Opisywanie ćwiczeń nie ma sensu 16.06.05, 11:36
      Musiu Michałka! :)
      Mnie tam do obrażania daleko! :) Ale myslę że i mnie miałaś na myśli.
      Na swoje usprawiedliwienie dodam że może ja się nie jasno wyrażam bo zadając
      pytania nie mam na mysli typową rehabilitację którą jaknajbaradziej powinno
      dobireać się indywidualnie do każdego dziecka. Jestem ZA!
      Mnie akurat chodzi o co coś czym nie sprawię dziecku krzywdy a siłą rzeczy
      trochę mu pomogę i tak pytając o zabawy na piłce znalazłam to
      niemowle.onet.pl/1094981,2,zabawy.html i tylko o coś takiego mi
      chodziło :))
      Może innym też??? ;)
      • uma76 Re: Opisywanie ćwiczeń nie ma sensu 16.06.05, 12:33
        Ja się podpisuję pod tym co napisała Marta. Wiele razy przerabialiśmy wątek
        opisywania ćwiczeń . Przyznać jednak muszę, że jak ktoś opisuje rewelacyjne
        efekty jakiegoś ćwiczenia, masażu, itp. - to mnie tez korci żeby się
        dowiedzić "jak to..." Ale na swoje wytłumaczenie mam tylko to, że baaaaaardzo
        kocham mojego Pitulka (co nie znaczy, że inne mamunie kochają mniej ;-))))
        Pozdrówka
    • mmala6 Re: Opisywanie ćwiczeń nie ma sensu 16.06.05, 13:09
      To pewnie tez bylo do mnie;)
      pytalam o pewien element II-fazy, ktorego nie pamietam.Jest to tylko jeden maly
      elemnt,nie chodzi mi o cale cwiczenie,tez uwazam ze nie powinno sie tego robic
      na wlasna reke, tylko z zalecenia.
      Pytanie bylo skierowane do mam, ktore wlasnie sa w trakcie robienia IIfazy,
      robia cwiczenie piec razy dziennie i nie sprawiloby im problemu napisanie mi w
      jednym zdaniu, jak prawa reka przytrzymac raczke i nozke dziecka.
      Ktora strefe uciskac,jaki nadac kierunek, jak ulozyc dziecko itp, to wszystko
      wiem, tylko tego jednego "chwytu" nie pamietam....no szkoda...
      • uma76 Re: Opisywanie ćwiczeń nie ma sensu 16.06.05, 13:19
        No to nas wzięło na spowiedź i rozgrzeszanie...
        ;-)))
    • mama_michalka Re: Opisywanie ćwiczeń nie ma sensu 17.06.05, 10:34
      Dziewczynki Moje Kochane!
      Ja tak tylko z troski napisalam. Bardzo dobrze Was rozumiem. Sama szalalam z
      niepokoju. Moze tylko dodam, ze nasza rehabilitantka jak sie nie bylo pewnym
      czy dobrze wykonuje sie cwiczenie, to zapraszala i nawet zlotowki nie brala za
      powtorke instruktarzu. Moze w tym lezy problem.... Malo czasu, duzo nerwow,
      Maluch placze, a Ty zapamietaj to wszystko... Znam ten stres.
      Pozdrawiam Was cieplutko.
Pełna wersja