Dodaj do ulubionych

napięcie sobie poszło :)

27.07.05, 10:43
witajcie, chciałabym podzielić sie z wami dobrą wiadomością, otóż mój Kubuś
nie ma już napięcia (tak ztwierdził neurolog)jedynie w chwilach zagrożenia dla
niego(nowe miejsca obcy ludzie) zaciska rączki i usztywnia ramionka, ale
lekarz powiedział ze z czasem mu przejdzie i ze zdrowi ludzie tez reaguja
napieciem przy zdenerwowaniu. Natomiast rehabilitantka kóra cwiczyła synka
uważała ze mały ma spore napiecie i ze trzeba małego zmuszac do cwiczen....
Kuba niecierpiał jej, płakał i wyrywał sie, wiec zrezygnowaliśmy i od tego
czasu napiecie tez zniknęło. Cięszę sie niezmierne i wam zycze szybkich zmian
na lepsze!!!
pozdrawiamy!
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka