napięcie sobie poszło :)

27.07.05, 10:43
witajcie, chciałabym podzielić sie z wami dobrą wiadomością, otóż mój Kubuś
nie ma już napięcia (tak ztwierdził neurolog)jedynie w chwilach zagrożenia dla
niego(nowe miejsca obcy ludzie) zaciska rączki i usztywnia ramionka, ale
lekarz powiedział ze z czasem mu przejdzie i ze zdrowi ludzie tez reaguja
napieciem przy zdenerwowaniu. Natomiast rehabilitantka kóra cwiczyła synka
uważała ze mały ma spore napiecie i ze trzeba małego zmuszac do cwiczen....
Kuba niecierpiał jej, płakał i wyrywał sie, wiec zrezygnowaliśmy i od tego
czasu napiecie tez zniknęło. Cięszę sie niezmierne i wam zycze szybkich zmian
na lepsze!!!
pozdrawiamy!
    • kusoaga Re: napięcie sobie poszło :) 27.07.05, 23:01
      SUPER I TRZYMAJCIE SIE.
    • gabi11 Re: i oby nie wróciło :) 27.07.05, 23:16

      • mama_michalka a niech idzie sobie jak najdalej:) 28.07.05, 08:15

    • monkastonka Super i niech nie wraca nigdy przenigdy :D 28.07.05, 09:46

      • mama_michalka bo jak nie, to bedzie mialo ze mna doczynienia!!!! 28.07.05, 22:29

        • estusia ja też życzę Waszym pociechom by napięcia uciekły! 02.08.05, 21:51
    • misiunka-elwira Re: napięcie sobie poszło :) 24.08.05, 23:52
      wspolczuje Ci rehabilitantki trafilas poprostu na jedze ,ja mialam super
      kobietke.Nie ludz sie jednak ze napiecie sobie poszlo bo tak nie ma wiem cos na
      ten temat.Cwiczylam dziecko 8 mies i gwarantuje ze ono sie odezwie ( obys miala
      szczescie)malo tego bedzie sie poglebialo.Moze nie dac znac teraz a odezwie sie
      gdy dziecko bedzie w wieku szkolnym.I wtedy bedziesz zdziwiona skad twoje
      dziecko ma np.skrzywienie kregoslupa.Radze Ci zmien rehabilitanta i cwicz .Kazde
      dziecko placze na rehabilitacji - nie umie Ci powedziec ze nie ma ochoty cwiczyc
Inne wątki na temat:
Pełna wersja