rozczarowanie :(

29.08.05, 11:01
Karolka postawiła swoje pierwsze kroczki już trzy tygodnie temu i od tatmej
pory jest cały czas tak samo, dwa kroczki i upada. A ja w swej nieskończonej
naiwności myślałam, że to będzie tak jak z Kubą, piewsze kroczki i po kilku
dniach bieganie...
Teraz jeszcze bardziej się martwię czy wszysko będzie dobrze...
Wyżaliłam się,a teraz biegniemy na hydroterapię.
    • jo5 Re: rozczarowanie :( 29.08.05, 11:44
      Cześć Hanti,
      może Karolka potrzebuje czasu, bo czuje się niepewnie w nowej roli? bo przecież
      dwa kroki to naprawdę wyczyn!! poza tym przecież nie może robić wszystkiego tak
      samo jak Brat - musi zaznaczyć swoją odrębność :DDD
      nie martw się, pewnie musi sobie "dobudować" jeszcze napięcie i poczucie
      pewności własnych wyczynów
      pozdrawiam, jo
    • pestka_wp Re: rozczarowanie :( 30.08.05, 07:41
      Ech mam nadzieje że szybko Karolka zacznie biegać, bo daliście mi nadzieję że
      bedzie podobnie z moim synkiem a teraz mi smutno :(. Ale myśle tez jak
      poprzedniczka że 3 tyg to nie tak dużo a chodzenie to wielki wyczyn więc
      pewnie nie czuje sie jeszcze pewnie.

      Pzdr
      Dorota M. z Danielkiem /29-09-2003, ur 31/32 tyg ciąży, MPD/
      Kontakt: g-g 4535547 e-mail pestka_wp małpa wp.pl
      zdjęcia: foto.onet.pl/albumy/album.html?id=24897&q=Danielek&k=3

      • hanti Re: rozczarowanie :( 04.09.05, 09:54
        rozmawiałam z rehabilitantką i w połowie września zamienimy hydroterapię na
        masarze. Karolka cały czas jak staje podkula paluszki, tak jakby próbowała
        złapać się nóżkami podłogi. Mam nadzieję że masarze pomogą jej stópkom :))
    • jo5 Re: rozczarowanie :( 05.09.05, 08:02
      Hanti a Ty nie robisz Jej masaży w domu? Bo u nas to było jedno z pierwszych
      zaleceń, dostaliśmy nawet schemat na kartce papieru :)) Rehabilitant położył
      duzy nacisk na uświadomienie nas, że masaże ćwiczeń nie zastąpią, ale są bardzo
      ważne,
      pozdrowionka, jo
      • igge Re: rozczarowanie :( 11.09.05, 16:38
        a mi nikt nic nie mówił o masażach :(
        Też kiedyś myślałam, że po pierwszych kroczkach moja córka w miesiąc zacznie
        biegać i skakać.
        Moja córka pierwsze 2 kroczki samodzielne bez pomocy rehabilitantki zrobiła
        mając 3,5 roku. Potem stopniowo robiła 5 kroczków, upadała wstawała. Teraz ma
        5,5 roku i potrafi przejść od naszego domu do końca osiedla (czasami upada
        czasami nie). Potrafi się też zatrzymać i zmienić kierunek chodzenia. Jest ze
        swoich osiągnięć bardzo dumna.
        W piątek jakaś pani w sklepie z butami widząc jak mała lata po sklepie w
        przymierzanych butach zakrzyknęła: "ale chodź normalnie!!!" mała stanęła nie
        wiedząc o co chodzi a pani po chwili się zreflektowała i przeprosiła nas bo w
        końcu zauważyła, że mała ma łuski na nogach...
Pełna wersja