magia10
13.09.05, 15:03
Witajcie,
dziś znalazłam to forum i jakby spadło mi z nieba, bo mam pewien kłopot. Może
zechcecie mi poradzić, bo już nie wiem, co mam myśleć?
Neurolog stwierdził u Łukaszka 3 tygodnie temu asymetrię ułożeniową (układał
się w lewą stronę) i od razu zapisałam małego na rehabilitację. Ponoć to
znany i ceniony ośrodek, a rehabilitantka wydaje się sensowna. I ona
sugerowała, że Łukaszek ma dodatkowo mały stopień wzmożonego napięcia
mięśniowego.
Ja ćwiczę z małym codziennie 3 serie ćwiczeń po a razy dziennie. Przewijam do
i przebieram tak, jak pokazała rehabilitantka. No, może nie zawsze noszę. Ale
czasem jest trudno wziąć dziecko np. z wózka w pokazany przez nią sposób.
Od tygodnia (tuż po ćwiczeniach z rehabilitantką) pogłębiła się asymetria.
Już nie tylko układa główkę na bok, ale ona mu leży na lewym ramieniu. I nie
mały nie chce dać jej odwrócić. Żeby coś obejrzeć z prawej strony turla się
na prawy bok i wygina w klasyczny rogalik (tego wcześniej nie było).
Fakt, że robi postępy. Nauczył się np. przewracać z pleców na brzuszek, sam
sobie bierze zabawki wiszące nad nim, leżące w zasięgu wzroku.
Sama nie wiem, co o tym myśleć?
Co z tą rehabilitacją? Czy takie pogorszenie może się chwilowo zdarzać?