do mam dzieci z obniżonym napięciem, pocieszcie:-(

03.11.05, 10:18
Dziewczyny,powiedzcie mi, czy Wasze dzieci robią jakieś postępy? Mój Synek ma 7 m-cy i obniżone napięcie i asymetrię. Ćwiczymy od ukończenia 3-go miesiąca, najpierw NDT, teraz też Vojtą. Na początku zdiagnozowano Mu wnm, ale teraz wyszło obnizone... Czasami nie mam siły, Olafek przez 2 m-ce nawet nie drgnął, teraz zaczął pełzać na boki, trochę do przodu. Na rączkach się nie podnosi, o siedzeniu wogóle nie ma mowy, bo się składa jak scyzoryk... Ostatnio zamiast podnosić się na rączkach, zaczął odginać głowę do tyłu, śpi też z mocno odgiętą głową. No i jeszcze nieszczęsny języczek, który wystaje. Czy też, jak ja, bałyście się, że to może być porażenie mózgowe? Kto je u Was wykluczył i kiedy? Pocieszcie mnie, albo napiszcie coś o rozwoju Waszych Dzieci, bo ja chyba niedługo zeświruję...
    • abmb1 Re: do mam dzieci z obniżonym napięciem, pocieszc 03.11.05, 10:52
      Witaj,
      nie wiem czy jestem w stanie Cię pocieszyć ale jedno jest pewne MPD to nie
      wyrok!!! Osoby z tą chorobą studiują i mają się świetnie. Nic to nie zmieni w
      życiu Twojego dziecka jeżeli nawet ktoś tak Go zdiagnozuje. Ja też mam syna z
      ONM i wiem o czym mówisz. Mój synek ma 13 miesięcy i nie podnosi główki na
      brzuszku, nie podpiera się na rękach, nie siedzi a posadzony składa się jak
      scyzoryk. Także ćwiczymy NDT i Vojtą a poprawa jest minimalna ale tak to już
      jest z obniżonym napięciem. Jedno jest pewne trzeba ćwiczyć intensywnie i
      czekać na dzień kiedy napięcie troszke się wyrówna. Przeważnie jest tak, że z
      czasem włącza się spastyka na której można coś zbudować.
      My nadal walczymy i wierzymy, że coś drgnie i pójdziemy do przodu.

      A jak u Was z trzymaniem główki? I jakie są przyczyny ONM. Mój synek jest
      wcześniakiem po wylewach do mózgu i stąd takie problemy.
      Jak masz jakieś pytania to pisz.
      Pozdrawiam, Aga
      • goga76 Re: do mam dzieci z obniżonym napięciem, pocieszc 03.11.05, 11:04
        Olafek główkę trzyma w sumie całkiem dobrze, chociaż czasem Mu opada. Na brzuchu mocno odgina ją do tyłu, bo na rękach się nie podnosi. A przyczyny to tak naprawdę nie znam i nikt mi nie może jej podać. Ciąża była cacy, Olafek urodził się o czasie, dostał 10p. Moja rehabilitantka zasugerowała, że przyczyną może być infekcja układu moczowego, którą przechodziłam koło 7tc i potem jeszcze dwa razy. Na początku ja zauważyłam u Synka asymetrię, w poradni rehabilitacyjnej dodali wnm i kazali ćwiczyć samej. Najpierw postępy były, potem rozwój stanął w miejscu i przez 2 m-ce nic... W końcu poszłam prywatnie do rehabilitantki, która stwierdziła, że napięcie jest obniżone i wprowadziła Vojtę. I tak ćwiczymy... chociaż ja czasami wymiękam. Jestem sama z Małym i wszystko na mojej głowie. I czasami jak widzę ten brak postępów to ryczeć mi się chce... Jak sobie dajesz z tym radę? Czy robicie coś jeszcze, oprócz ćwiczeń? Pozdrawiam.
        • monzaw3 Re: do mam dzieci z obniżonym napięciem, pocieszc 03.11.05, 11:48
          Cześć Dziewczyny!!
          Ja z Kubusiem trafiliśmy pózno na rehabilitację ,bo dopiero jak Kuba miał 7
          miesięcy.Pani pediatra twierdziła ze wszystko jest ok.
          Dostaliśmy ćwiczenia do domu i Kuba usiadł na 10 miesięcy.Potem zaczęła się
          rehabilitacja na sali( Kuba płakał,był mokry jak szczur)i jak skończył 12
          miesięcy czworakował.Też byłam załamana,bo niewiedziałam co z nim jest że nie
          rozwija się dobrze.Urodził się zdrowy ,dostał 10 punktów.
          2 lata juz czworakuje ,jest strasznie sprawny.Niedawno skończył 3 latka i
          wkońcu złapał równowagę.Ja juz myślałam że on nie będzie chodził,takiego miałam
          doła.Czeka nas operacja jeszcze na ścięgna,która umożliwi mu normalne
          chodzenie.My mielismy zwykłą rehabilitacje,potem doszła hipoterapia.Bylismy na
          turnusie kinezjologicznym.To wszystko daje efekty.Próbujcie wszystkiego.
          Teraz myślę o delfinoterapi.

          Pozdrawiam Monika
    • tomczaczka Re: do mam dzieci z obniżonym napięciem, pocieszc 03.11.05, 12:53
      Trzeba cieszyć się z każdego namniejszego nawet kroczku i pogodzić się z tym że
      rozwój Twojego dziecka nie będzie książkowy, mi te pogodzenie się najbardziej
      pomogło. Też mamy problem z obniż. nap., sumiennie rehabilitujemy się już
      prawie rok z 15 m-cy życia dziecka, powoli zaczynamy chodzić ale wiem że
      jeszcze długa droga przed nami. Myślę że skoro malutki zaczyna się
      przemieszczać to przenieście się zupełnie na podłogę, my kupiliśmy specjalnie
      wykładzinę, bo jak nauczyć się pełzać czy raczkować w łóżeczku. No i ćwiczcie,
      wzmacniajcię się, ale to przewija się w co drugim wątku, trzeba tylko poczytać.
      Pozdrawiam i trzymajcie się cieplutko.
    • hanti Re: do mam dzieci z obniżonym napięciem, pocieszc 03.11.05, 13:51
      Moja KArolinka też miała obniżone napięcie, kiedy miała 15 miesięcy
      zidagnozowano u niem mpdz, ćwiczymy cały czas, codziennie jestem w poradni. Mała
      zaczęła stawiać pierwsze kroczki...
    • gabi11 Re: do mam dzieci z obniżonym napięciem, pocieszc 04.11.05, 11:06
      Mój Michaś też robi postępy bardzo wolno. Czasem też nie mam już sił. Ale w
      pewnym sensie pogodziłam się z myślą że nie będzie "książkowo". Zgadzam się z
      Tomczaczką że takie pogodzenie się pomaga. I rzeczywiście cieszę się każdym
      drobiazgiem.
      Michaś ma teraz ponad półtora roku. Nie siedzi ale jakieś 2 miesiące temu był
      pewien skokowy postęp- zaczął o wiele lepiej kontrolować główkę. Teraz nową u
      niego rzeczą jest podpieranie się na rączkach- zarówno jak go posadzę , jak i w
      pozycji do czworaków. Mam wrażenie że ma za słabe mięśnie rąk- w przeciwnym
      wypadku dałby już chyba radę podnieść się do raczkowania. Bo wzorce ma już dużo
      lepsze.
      Pociesza mnie myśl że ten rozwój jest skokowy- wiele miesięcy nic a potem w
      kilka dni poste. Myślę sobie że w takim razie warto mieć nadzieje bo być może
      nawet dziś załapie jakąś nową umiejętnośc.
      A z tym języczkie- faktycznie od paru dni wysuwa go na zewnątrz i się śmieje.
      Nie wiem co to znaczy. Rehabilitantka kazała mi wtedy nacisnać mu lekko taki
      punkt na bródce- wtedy chowa języczek.
      • badrak Re: do mam dzieci z obniżonym napięciem, pocieszc 04.11.05, 11:21
        Moja córeczka skończone 8 miesięcy tez ma obnizone napięcie z tymże centralne.
        Czy Wasze dzieci z obniżonym napięciem tez zaczeły póżno gaworzyć- chodzi mi o
        pojawienie się sylab. A moze wogóle nie gaworzyły. Prosze napiszcie, bo mnie to
        bardzo niepokoi. U mojej córeczki ostatnio pojawiło isę b, wcześniej były tylko
        samogłoski, wogóle bardzo mało mówi- dużo pojękuje.

        Pozdrawiam
        • goga76 Re: do mam dzieci z obniżonym napięciem, pocieszc 04.11.05, 21:52
          Dziewczyny, dzięki za odpowiedzi. Ja już powoli też oswajam się z myślą, że Olafek będzie się wolniej rozwijał.. No cóż, trzeba się z tym pogodzić i walczyć o zdrowie swojego ukochanego dziecka :-))Tylko czasami, ajk widzę, że On ani drgnie, to łapię doły...Co do gaworzenia, to Olafek wogóle nie gaworzy, też jest mało rozmowny. Mam nadzieję, że jeszcze się rozkręci, niestety na to rehabilitacji nie ma, po prostu musimy czekać.
          Pozdrawiam
          • trolka72 Re: do mam dzieci z obniżonym napięciem, pocieszc 05.11.05, 06:16
            Ale niektóre metody wojty przy okazji stymuluja mięśnie aparatu
            artykulacyjnego.:)
    • joanna9939 Re: do mam dzieci z obniżonym napięciem, pocieszc 08.01.06, 21:54
      Proszę Cię o informację, mój 4 m synek ma podobne problemy jak Twój, Tylko
      oprócz tego co opisałaś to jest jescze taki mało ruchliwy tak jak się go położy
      to tak leży, i mało się śmieje, nie ma z nim dużego kontaktu a poza tym bardzo
      się slini. Cwiczę z nim Vojtą i Ndt. Napisz czy u Twego syna też są takie
      objawy. Nie wiem czy to od onm czy to jescze jakiś inny problem. Dziękuję.
      • goga76 Re: do mam dzieci z obniżonym napięciem, pocieszc 09.01.06, 13:29
        U mnie już jest inaczej, bo sporo czasu minęło... Ale jak pamiętam, to moje 4 miesięczne dziecię też było mało ruchliwe. W każdym razie ja bym poszła do neurologa. I nie panikuj, ja też wymyślałam różne historie i okazało się, że wszystko idzie ku dobremu. Tylko musisz ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć, bo efekty na pewno będą. A jeśli chodzi o kontakt z Synkiem to tutaj pozostaje Ci chyba tylko tulić, całować, nosić, przutulać i kochać z całej siły:-))Nie martw się na zapas, ale do neurologa przejdz się. pozdrawiami daj znać od czasu do czasu, bo sama miałam ten sam problem( właściwie to mam, bo ćwiczymy nadal).
        • goga76 Re: do mam dzieci z obniżonym napięciem, pocieszc 16.01.06, 15:22
          Ja juz teraz mam mnostwo wiary :-)). Wiem, ze trzeba czasu i duzo cwiczen. Tez juz sie nie przejmuje tym, ze inne dzieci potrafia wiecej od mojego Syneczka, mam to gdzies. Teraz tylko pilnuje, zeby wszystkie kolejne kroczki w rozwoju byly prawidlowe. Ale na jezyk nieststy pomyslu nie mam nadal, masaz pokazany mi przez rehabilitantke niewiele dal... poczekam, moze jakos w koncu go schowa :-)). Pozdrawiam
    • kora_czwa Re: do mam dzieci z obniżonym napięciem, pocieszc 11.01.06, 10:58
      Ja też tak ja Wy mam podobnie ale wiecej wiary MAMY.
      Mamy musza byc silne bo dzieci to wyczuwaja i potrzebuja naszej siły. Ja
      przestalam czytac ksiazki i porownywac moje dziecko do dzieci, ktore rozwiaja
      sie ksiazkowo bo to nie o to chodzi - ja sie ciesze z kazdej choc najmniejszej
      zmiany.
      Moje dziecko ma też problem z językiem choc teraz juz mniej bo jej zwracamy
      uwage i chowa go do buzi - ale problem jezyka jest "głebiej położny"; moja
      rehabilitantka mi wytlumaczyla, ze dziecko dodaje sobie napiecia w ten sposob.
      I Vojta w tej kwestii nam nie pomogl a rehabilitantka pokazala nam specjalny
      sposob karmienia, ktory ma pomoc w chowaniu jezyka ale rowniez pozniej w
      mowieniu.
      Jesli chodzi o mowienie to ja wybieram sie do neurologopedy, ktory pomoze mi
      uczyc moje dziecko mowic ale przez rehabilitacje.
      Moje dziecko ma 2 latka i 4 miesiace, siedzi bardzo ładnie choc duzo pracy nas
      to kosztowalo, dzwiga sie pięknie sama a teraz zaczyna raczkowac.
      Wszytko robie zeby teraz ja uczyc chodzic, mysle ze lada moment udamy sie na
      hipoterapie, ale wiem ze jak ktos ma warunki to takim dzieciom pomaga
      dogoterapia.
      A tutaj Pani jaks wspominala o delfinach tez czytalam o tym i mysle, ze to
      bardzo pomaga tym dzieciom poznac swiat i sie otworzyc na niego.
      nauczylam sie pytac o wszystko rehabilitantow i specjalistow.
      Polecam to dziala - duzo rehabilitacji i duza ilosc zabawek (bodzcow)robi
      bardzo wiele.
      Ja chetnie wymienie sie informacjami z innymi osobami.
      Proszę o kontakt.
      Powodzenia!
    • joanna9939 Re: do mam dzieci z obniżonym napięciem, pocieszc 17.01.06, 16:25
      Proszę napiszcie czy wasze dzieci dostały 10 punktów czy urodziły się
      zdrowe.Dlaczego macie takie problemy z maluszkami.
      • monzaw3 Re: do mam dzieci z obniżonym napięciem, pocieszc 19.01.06, 18:34
        Tak mój Kuba urodzil sie zdrowy i dostal 10 punktów.
        Stwierdzono u niego MPDZ.Jeszcze do siebie dochodze po tej wiadomości
        Kuba ma 3,5.
        Pozdrawiam Monika
      • beataklaudia Re: do mam dzieci z obniżonym napięciem, pocieszc 21.01.06, 09:36
        Witaj,
        Klaudia dostała 6 punktow, wcześniak z 28 tygodnia, waga urodzeniowa niecałe
        1000 g. Teraz ma 2 latka i 2 mies. ONM w osi/centralnie, wzmozone na obwodzie.
        Raczkuje, przy przedmiotach ponosi sie i przemieszcza na nózkach, brakuje nam
        rownowagi, aby sie puścić. Rehabilitujemy sie ndt bobath od 9 mies zycia 5
        razy w tygodniu z rehabilitantem.
        Pozdrawiam,
        Beata
Pełna wersja