izabela1976
09.12.05, 14:21
Po przeczytaniu wielu pozytywnych opinii o pani Joli Stepowskiej pomyślałam,
że zabiorę synka do niej na rehabilitację. Pierwsza wizyta u niej w
gabinecie - oceniałam ją jako super rehabilitantkę i miłą, symaptyczną osobę.
Umówiliśmy się więc na wizytę tym razem już domową. Spóźniła się ponad dwie
godziny. Na jej uspawiedliwienie jej mogę powiedzieć tylko, że zadzwoniła i
powiedziała, że będzie później. Tylko skoro umawiałam się dwa tygodnie
wcześniej to powinna uwzględnić dojazd do nas i być w miarę na czas. No
trudno, było minęło. Ostatnio znów byłyśmy umówione na wiczór na
rehabilitację i po prostu nie przyjechała, mimo że parę godzin wcześniej
ostecznie potwierdzałam jej przyjazd. I nawet nie zadzwoniła. I zupełnie nie
wiem co robić. Szukać następnej rehabilitantki?