tata_zatroskany
14.12.05, 13:12
Witam wszystkie forumowiczki, chyba Panie są tu większością ;-). Ostatnio
neurolog u naszego 11 tygodniowego synka zdiagnozowała wzmożone napięcie
mięśni grzbietu oraz lekką asymetrie. Objawia się to przede wszystkim w
leżeniu na brzuchu kiedy mały nie podpiera się na przedramionach a stara się
dźwigać głowe za pomocą mięśni grzbietu właśnie, strasznie się przy tym
denerwując. Czasami ma też zaciśnięte piąstki, nie wiem czy w tym wieku to
normalne, tzn. nie zaciska ich cały czas, raczej jak jest jakaś sytuacja,
która wyzwala w nim strach albo podekscytowanie, często ma łapki zupełnie
luźne. Zalecono nam rehabilitacje metodą Vojty, zaczynamy 21 grudnia w
Puchatku we Wrocławiu. Czy ktoś już to przerabiał (pewnie tak)? Jakie są
sznase, że uda się to zupełnie wyeliminować i synek będzie zupełnie zdrowy ?
Jak długo trzeba czekać na pierwsze rezultaty takiej terapii, wiem, że to
pewnie sprawa indywidualna ale ciekaw jestem jak u Was to przebiega/
przebiegało ? Czy ktoś z Was ma to już za sobą ? Strasznie się martwimy o
maluszka ....