Dodaj do ulubionych

Porąbana rehabilitantka

18.02.06, 10:31
Powiedzcie, czy wszyscy fizykoterapeuci są tacy skrzywieni zawodowo ? Nasza
córcia ma onm, poza tym żadnych niepokojących sygnałó, neurolog mówi, że
wszystko jest ok, a fizykoterapeuta widzi u niej (po 15 minutach obserwacji
dziecka) wszelkie możliwe schorzenia neurologiczne. Po wysłuchaniu, co ją u
Niuni niepoki wpadłam w mini-nerwicę.
Obserwuj wątek
    • iwpal Re: Porąbana rehabilitantka 18.02.06, 11:20
      Niektórzy mają skrzywienie zawodowe, które często idzie w parze z
      doświadczeniem. Zamiast wyzywać ją od porąbanych, posłuchaj, co ma do
      powiedzenia i wprowadź w zycie jej zalecenia.
      Na tej samej zasadzie ja też jestem porąbana (jestem psychologiem i terapeutą
      SI), bo często widzę problemy tam, gdzie nie widzi neurolog i pediatra, ale
      tylko dzieki temu udało sie wielu dzieciom w porę pomóc. Nie mówiąc o tym, ze
      wielu neurologów bagatelizuje "drobne problemy" typu np. dysfunkcje integracji
      sensoryczne, bo czekają na "poważne" schorzenia; a to własnie te drobiazgi
      utrudniają potem dziecku funkcjonowanie w grupie, powodują dysleksję, problemy
      z koordynacją ruchową czy koncentracja.
      • magma31 Re: Porąbana rehabilitantka 18.02.06, 13:18
        Tak iwpal ma racje.
        Kochamy swoje dzieci i czasami nie wiedzimy u nich pewnych rzeczy.No bo to
        nasze dziecko i jest z nim napewno wszystko wporządku.
        Czasami warto posłuchać rehabilitanta czy hipoterapełte,ja tak robilam zawsze i
        robie to nadal.
        A co do lekarzy neurologów i pediatrów to sie nie bede wypowiadac może.
        • iwpal Re: Porąbana rehabilitantka 27.03.06, 12:56
          o dysfunkcjach SI możesz poczytać więcej na stronach
          www.integracjasensoryczna.org.pl i www.pstis.org
          Generalnie chodzi o to jak dziecko odbiera bodźce do głównych narżądów zmysłów
          (dotyk, propriocepcja i układ pzredsionkowy), jak je mózg przetwarza i w jaki
          sposób odpowiada na nie ruchowo.
          Nie mam doswiadczenie z takim maluchami, prędzej Osmag, ale u niemowlęcia można
          już zauwazyć czy prawidłowo rozwija sie zmysł dotyku (czy lubi dotyk, czy nie
          lubi, a moze potzrebuje silniejszych bodźców dotykowych, aby czuć sie dobrze),
          czy prawidłowo działa układ pzredsionkowy (odpowiadający za równowagę i czucie
          ciała w przestrzeni) - czy dziecko lubi być bujane, huśtane, obracane,
          podrzucane, przenoszone, podnoszone, czy prawidłowo skupia wzrok.
          Wszytko to oczywiscie trzeba odnieśc do norm rozwojowych właściwych dla wieku.
      • uwa5 Re: Porąbana rehabilitantka 17.03.06, 14:19
        a u nas neurolog stwierdziła spastyczność rączki, a rehabilitantka asymetrię
        ciała a jak się zapytałam o spastyczność to się zapytała "a kto pani tak
        powiedział, że on ma spastyczność" no i bądź człowieku mądry...
        • gosiasur Re: Porąbana rehabilitantka 18.03.06, 16:59
          a u mnie stwierdzono nadmierne napięcie mięśniowe. Rehabilitantka, neurolog i
          pani doktor od rehabilitacji neurologicznej,wszyscy oni poprostu nastawili mnie
          że sytuacja z moim dzieckiem jest tragiczna (jak nic porażenie). Rehabilitantka
          pocieszała mnie że chociaż wyćwiczymy rączki żeby mógł z wózka przenosić się na
          muszlę klozetową. Byłam zdołowana, ale moje dziecko cały czas szło do przodu,
          aż dogoniło rówieśników, a nwet przegoniło (urodził się wcześniakiem)I co?
          Wszyscy się pomylili Gosia
              • iwpal Re: Porąbana rehabilitantka 18.03.06, 19:07
                Troche inne - jak tak bardziej po psychologicznemu... Jest to i to, sa duze
                trudnosci w tym i tym, ale jak sie weźmiemy do roboty, bo dziecko chętne i ma
                duży potencjał, to mamy szansę osiagnąć to i to. Chociaz sa rodzice, któzy mają
                tak uszkodzone dziecko, ze juz nie widzą żadnego sensu w swojej pracy, to
                trzeba znaleźć trochę inny rodzaj motywacji, np. taki, ze jak zaprzestana
                ćwiczeń, to bedą mieli dziecko cierpiące, z bólem przy każdym ruchu, ktorego
                nie da sie ubrać.
                • gosiasur Re: Porąbana rehabilitantka 21.03.06, 17:56
                  To nie jest tak do końca z tą motywacją. Od początku bardzo dużo ćwiczyłam z
                  małym praktycznie każda czynność wykonywana przy nim to było ćwiczenie.
                  I w lato kiedy moja rehabilitantka miała urlop odpuściłam sobie i dziecku,
                  zaskoczył momentalnie. Chcę powiedzieć że specjaliści też się czsem mylą, czy
                  może są czsem cuda nie wiem. W każdym bądź razie wszystkie wymienione
                  specjalistki były poprostu w szoku.Piszę to nie po to żeby się chwalić ( bo
                  wiem jakie to dla nas matek jest bolesne) ale po to że cuda lub pomyłki się
                  zdażają. Jędruś ma teraz 2 i pół roku i rozwija się naprawdę dobrze a nawet
                  jeszcze lepiej. Gosia
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka