I kogo mam się słuchać?

24.05.06, 11:35
Swojego synka rehabilituję od urodzenia (jest po zapaleniu opon mózgowych i
ogólnie ma opóxniony rozwój psychoruchowy, mimo 2 lat nie potarfi sam
chodzić, ani wstawać); na poczatku państwowo ,później już prywatnie bo
musiałam wrócić do pracy. Nasz prywatna rehabilitantka nakazała nam od
grudnia uczenie małego wstawania i prowadzania go jak najwięcej (na dworzu ma
chodzić trzymając się wózka; w domu ja prowadzam go trzymając za bioderka). I
tak robilismy. Mówiła, że w ten sposób pokażę małemu, że istnieje coś takiego
jak pozycja stojąca i może to zmobilizuje go do chodzenia. Jednocześnie
chodząc Michaś będzie ćwiczył utrzymywanie równowagi z czym ma duzy problem.
Od dwóch tygodni zaczeliśmy turnus rehabilitacyjny w Helenowie (państwowo). I
tam rehabilitantka powiedziała nam, że nie powinniśmy prowadzać małego i
uczyć go samodzielnego stawania, bo to nic nie da, dopóki nie opanuje
utrzymywania równowagi w pozycji klęczącej.
I teraz to ja już zgłupiałam i nie wiem kogo powinnam się posłuchać. Wiem, że
najlepszym roziązaniem byłoby by Michasia prowadziła jedna rehabilitantka,
ale w naszym kochanym kraju nie jest to mozliwe. No chyba, że ma się dużo
forsy.
    • beataklaudia Re: I kogo mam się słuchać? 24.05.06, 12:56
      ..trudno powiedzieć kto ma rację, specjalistą nie jestem, natomiast z własnego
      doświdczenia...nam tez długo nie pozwolono Klaudii prowadzić za rączki, mała
      raczkowała i raczkuje swietnie i ma to robić jak najdłużej bo to ćwiczenie
      wszystkich mięsni. Klaudia akurat sama przy przedmiotach wstaje od dawna i mimo
      że to robiła juz trochę temu to nadal prowadzać na lekarz nie pozwolił. Dopiero
      w ostatnim czasie mamy coraz więcej ćwiczeń na chodzenie i utrzymanie równowagi
      w pozycji stojącej (siedzenie, klęczenie i utrzymanie równowagi w tych
      pozycjach mamy opanowane...)
      Beata
      • iwpal Re: I kogo mam się słuchać? 24.05.06, 13:36
        Dziecko powinno być pionizowane, żeby poznać te pozycję, a takze, aby był
        odpowiedni nacisk na kości długie; ale chodzenie jest następnym etapem
        rozwojowym po raczkowaniu, klęku, wstawaniu i o ile u osób po urazach głowy
        szybciej dochodzi sie do nauki chodzenia, to u dzieci z zaburzeniami
        rozwojowymi nie powinno sie przeskakiwac etapów rozwojowych, bo mamy na celu
        nauczyć czegoś mózg, a nie mięsnie i kości. Rózne sa koncepcje rehabilitacji
        (niektóre zakładają, ze szybko spionizujemy, nauczymy chodzić obojętnie jak i
        mamy gościa z głowy), ale metody mające swe źródła w koncepcjach
        neurorozwojowych szanują te etapy, co jest celowe u dzieci z zaburzeniami pracy
        mózgu.
        • izabela1976 Re: I kogo mam się słuchać? 24.05.06, 13:47
          To mam je pionizować czy nie? Dodam, że od momentu gdy zaczeliśmy go uczyć go
          wstawać (raz na jakiś czas udaje mu się to samodzielnie) i prowadzać to
          poprawiło się utrzymywanie przez niego równowagi. I uwielbia chodzenie
          trzymając się wózkiem.

          Raczkuje już prawie 10 m-cy i ma to opanowane perfekcyjnie.
          • pestka_wp Re: I kogo mam się słuchać? 25.05.06, 08:10
            Cześć.
            Daniel jeszcze niedawno przechodził przez taki etap, czyli chce już chodzić za
            rączki ale nie potrafi, miałam ten sam dylemat, u nas było powiedziane nie
            prowadzać, najpierw klęk jednonóż, poruszanie sie przez dziecko przy meblach a
            potem próba chodzenia.
            Więc ja bym na Twoim miejscu to wypośrodkowała, tzn. jak bardzo dziecko chce
            chodzić za wózkiem to daj mu tą możliwość, nie odbierać mu tego, ale nie za
            długo i pod Twoim okiem, tak żeby ustawienie miednicy było prawidłowe żeby nie
            było to chodzenie na paluszkach (wiadomo żeby nie utrwalać jakiejś patologii),
            jak on chce i też tego strasznie chcesz to też te parę kroków bez wózka jak
            zrobicie utrzymując miednice to też mu krzywdy nie zrobisz, ale przed tymi
            przyjemnymi sprawami dla Was najpierw praca nad wstawaniem jednonóż, klękiem i
            tym co Wam powiedział ta druga rehabilitantka. Zorganizujcie sobie tak pracę
            najpierw te ćwiczenia w niższych pozycjach, czyli zaległe etapy a potem w
            nagrodę te parę kroków z wózkiem czy bez.


            Pzdr
            Dorota M. z Danielkiem /29-09-2003, ur 31/32 tyg ciąży, MPD/
            Kontakt: g-g 4535547 e-mail pestka_wp małpa wp.pl
            zdjęcia: foto.onet.pl/albumy/album.html?id=24897&q=Danielek&k=3
    • osmag Re: I kogo mam się słuchać? 26.05.06, 11:23
      Najpierw równowaga w pozycjach niższych, bo łatwiej jest się nauczyć
      kontrolować miednicę. Nie wiem jak wyglądaja stopy i czy za wczesne wstawanie
      nie doprowadzi do ich deformacji.
      Czy dziecko potrafi raczkować?
      • izabela1976 Re: I kogo mam się słuchać? 26.05.06, 11:46
        Michaś raczkuje już prawie 10 m-cy, robi to prawidłowo, naprzemiennie. Potrafi bez problemu stanąć na kolankach przy łóżku i meblach. Od jakiegoś czasu z pozycji na nóżkach coraz wyżej podnosi pupę - tak jakby chciał sam stanąć na kolankach.

        Próbuje czasami sam wstawać, ale bardziej się podciąga przy tym na raczkach niż używa nóżek (być może jest to też efektem częstych punkcji w okresie noworodkowych - średnio 2 na tydzień). Nóżki lekko koślawi, z tego powodu ma buciki ortopedyczne z supinacją 0.5. Buciki te nosi od grudnia, koślawość delikatnie się zmniejszyła. Rehabilitantka prywatna (zresztą bardzo polecana na tym forum) kazała go prowadzać, bo przez to ćwiczy równowagę - faktycznie od grudnia chodzi dużo pewniej. Po drugie powiedziała nam, że długie raczkowanie wpłynie negatywnie na jego psychikę, tj. jeśli bardzo długo będzie chodził tylko i wyłącznie na czworakach to nie będzie miał żadnej potrzeby chodzenia na nóżkach.
        I dlatego już nie wiem co mam robić.
        • iwpal Re: I kogo mam się słuchać? 26.05.06, 23:38
          izabela1976 napisała:

          > Próbuje czasami sam wstawać, ale bardziej się podciąga przy tym na raczkach
          niż używa nóżek (być może jest to też efektem częstych punkcji w okresie
          noworodko wych - średnio 2 na tydzień). Punkcje nic tu ne zawiniły, to
          nieprawidlowy wzorzec wstawania, mam nadzieję, zę na rehabiliatcji ćwiczycie
          wstawanie przz klęk jednonóż?
          > Po drugie powiedziała nam, że długie raczkowanie wpłynie negatywnie
          > na jego psychikę, tj. jeśli bardzo długo będzie chodził tylko i wyłącznie na
          czworakach to nie będzie miał żadnej potrzeby chodzenia na nóżkach. <
          Nie spotkałam sie z takim przypadkiem, gdy dziecko już, tak jak Twoje osiąga
          wyższe pozycje (klęk prosty, próby wstawania) - oznacza to, ze nie gustuje
          wyłącznie w czworakach, tylko, ze jego mózg nie dojrzał jeszcze do chodzenia. W
          ogóle nie spotkałam sie z przypadkiem, by dziecko raczkowało bo nie miało
          potrzeby wstawania, dziwna ta teoria; raczej jest tak, ze dzieci bardziej
          uszkodzone neurologicznie nie osiągają gotowości do przyjmowania pozycji
          dwunożnej.
          Osmag juz Ci odpisała o ćwiczeniu równowagi.
    • osmag Re: I kogo mam się słuchać? 27.05.06, 21:57
      Dziecko dopóki nie zacznie samodzielnie chodzić nie powinno nosić bucików ani
      wkładek do 3 lat. Robi to więcej krzywdy. Trzeba dokładnie znaleść problem
      główny dziecka, ponieważ dziecko prawidłowo raczkujące ma potencjał aby
      chodzić. Być może problem leży w którymś odcinku kręgosłupa i to blokuje
      dziecko przed wstawaniem i samodzielnym chodzeniem. To jednak jest gdybanie .
      Nie widząc dziecka trudno poradzić coś konkretnego.
    • igge Re: I kogo mam się słuchać? 27.05.06, 23:35
      Moja córeczka jak miała 2 latka też nie umiała chodzić ani stać. Teraz ma 6
      lat, chodzi ale absolutnie nie umie jeszcze (choć to z nią ćwiczymy)utrzymać
      pozycji klęczącej!!! Też kiedyś mieliśmy prowadzać ją za bioderka (żeby uczyła
      się chodzić w prawidłowym wzorcu) ale na dłuższą metę nie dawaliśmy rady.
      Myślę, że obie rehabilitantki chcą dobrze ale pozycja w klęku jest naprawdę
      strasznie trudna !
      • beataklaudia Re: I kogo mam się słuchać? 29.05.06, 09:17
        a moja Klaudia z kolei raczkuje super prawidłowo, w klęku utrzymuje równowagę a
        z chodzeniem ni rusz...traci równowagę.. :((((
Pełna wersja