ququ4
22.06.06, 10:30
Witam;)
jestem zalamana....Opowiem najpierw o moim synku. Mikołajek ma 10 miesięcy.
Słabo siedzi (zdarza mu sie przewrócić) nie ma ściagniętych łopatek, często
podpiera sia na raczkach, nie raczkuję, nieraz sam usiądzie! raczkuje-
świetnie-jest to ruch naprzemienny, nóg i rąk-jak w raczkowaniu-tylko po
podłożu. Chciałby wstawać(nieraz mu sie uda) chociaz jest bardzo chwiejny,
stać i jeszcze raz stać...;( nogi świetnie umie sie na nich utrzymac...gorzej
z rękami-tu mojawia sie pierwszy problem-starsznie słabe ma rączki;( Drugi-
ma podkurczone paluch u stóp.
Jesteśmy rehabilitowani metoda Vojty (sama wywalczyłam skierowanie-czekałam
na wizytę 5miesięcy!!!!-a pani pediatra w miedzy czasie mówiła-ze to ja -a
nie dziecko mam problem;( oczywiście skierowania do neurologa tez nie
dostałam:( poszłam teraz-wyczytałam,ze powinno i tam dziecko trafić. Wizytę
wyznaczono nam na połowę września!!!!:((((...
Rehabilitantka- sama zauwarzyla asymetrię,te paluszki i słabe raczki-chociaz
nikt więcej tej asyetrii nie widzi-podobno mała-ja osobiście nie widze,
pediatra konował-tez nie.
Jestem matką-panikara- i teraz siedze i zastanawiam się kiedy te moje dziecko
ruszy i co mu własciwie jest.
O służbie zdrowia pisać juz nie bede-bo bieda ich nie usprawiedliwia-ciekawe
jak bym poszła prywatnie -to czy pani konował-pediatra lepiej by sie
przyjzała-a tak za free jest slepa!!! Jak może kłaść sie spac taka
osoba?????????
buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu jak płakac mi sie chce!!!
pozdr