11m-cy, intensywna rehabilitacja

01.08.06, 15:29
Witam
Mam synka 11m-cy i dziś miał pierwszą wizytę u neurologa. Nie jest za dobrze.
Wzmożone napięcie w nóżkach, potrzebna jest intensywna rehabilitacja
dwutygodniowa. A potem pewnie jeszcze ćwiczenia w domu przez około rok. Pani
neurolog stwierdziła że mały "może" nadgoni rozwój ruchowy bo jest już
troszkę późno. Jestem załamana:( Jest za późno??? Czy są tu rodzice w
podobnym położeniu?? Czy te 11 miesięczne dzieci po rehabilitacji nadrobiły
zaległości czy są "opóźnione"?? Tak się boję...
    • liniosek Re: 11m-cy, intensywna rehabilitacja 01.08.06, 22:34
      witam,mam troche inna sytuacje od ciebie bo rehabilituje mala juz 6 miesiecy ze
      wzgledu (teraz mieszanego napiecia) a wczesniej obnizonego.Moja mala teraz ma
      prawie 11 miesiecy a wnm ma w raczkach i nozkach.Mala tez miala frejke na
      bioderka ktora dodatkowo utrudnioala jej rozwoj ruchowy.Moja jest do tylu
      ruchowo i strasznie idzie to opornie.Na dzien dzisiejszy jej przemieszczanie
      jest jako turlanie,kreci sie w kolko na wyprostowanych raczkach i ostatno
      bardzo czesto przyjmuje czworacza postawe albo sie buja w niej,lub stara sie
      pojsc do przodu klapiac raczkami i probuje nozki zadzierac lecz jeszcze jej sie
      nie udaje.Wiec coz nic nie pozostaje tylko cwiczyc i cwiczyc.A twoj synek ma
      duze opoznienie? co potrafi robic? Z postu wynika ze nie duze ma zaleglosci
      skoro wczesniej nikt nie widzial "tzw opoznienia ruchowego"
      • tolka11 Re: 11m-cy, intensywna rehabilitacja 02.08.06, 08:35
        Urodziłam wczesniaka [28 t.c] i przez 10 m-cy nie był rehabilitowany ze względu
        na częste operacje. W wieku 10 m-cy leżał i tyle. Nie robił nic poza tym.
        Zaczęliśmy rehabilitację. Szło opornie i nagle ruszyło. Efekt był taki, że
        przeszedł wszystkie etapy [pełzanie raczkowanie itp] i zaczął chodzić w wieku
        14 m-cy. Różnie to bywa, ale bądź dobrej myśli i ćwicz. Powodzenia
        • mamaronja Re: 11m-cy, intensywna rehabilitacja 02.08.06, 11:25
          Moja Mała też ma 11 m-cy, rehabilitowana od 6, w tym od 2 - vojtą - nie zbyt
          dużo umie, stara się capać zabawki, ostatni sukces - przewrót z boczku na
          brzuszek z wyciągnięciem raczek spod brzuszka do przodu ... Mam nadzieję, że
          będzie dobrze...
        • mamaronja Do Tolka 11 02.08.06, 11:25
          Jak rehabilitowaliście i ile ?
    • izabela1976 Re: 11m-cy, intensywna rehabilitacja 02.08.06, 11:26
      A w czym to opóźnienie ruchowe się przejawia?
      • tolka11 Re: 11m-cy, intensywna rehabilitacja 03.08.06, 11:46
        Rehabilitowałam 3 x w tygodniu Bobath z rehabilitantem [45 min] i w domu
        codziennie po kilka godzin. Oczywiście z przerwami i w ramach zabawy. ryczał
        strasznie. Po 4 m-cach katorgi rehabilitacja była zbędna. oprócz opóźnienia
        miał WNM.
    • ulya objawy u mojego synka 03.08.06, 13:30
      ma 11m-cy: siedzi ale sam nie próbuje sie podnosić do siedzenia (tym bardziej
      stania), nie raczkuje, nie pełza, nie przesuwa się w żaden sposób. Ale za to
      pięknie "manewruje" rączkami, wysoko się podnosi na brzuszku na łapkach (ale
      pupy nie podnosi), przewraca się z brzuszka na plecki i rzadko z plecków na
      brzuszek. Na boki turla się bez problemów. Ma stwierdzone WNM tylko w nóżkach.
      Źle stawia stópki, jak go stawiam na nóżki to staje na paluszkach. Położony na
      brzuszku obróci się dookoła własnej osi za zabawką ale pracują tu tylko rączki
      i tułów, nogi "ciągnie" za sobą. Jednak nie są one bezwładne. Fika nimi non
      stop, jest bardzo aktywny i widzę, że męczy go już okropnie ta niemożność
      przemieszczania się.
      Intelektualnie bardzo dobrze.
      Dodam tylko, że urodził się z ciąży bardzo zagrożonej, podtrzymywanej. Brałam
      ogromne ilości leków, w 29 tc byłam na porodówce bo mały pchał się na świat.
      Dostałam sterydy na rozwój płuc ale udało się na szczęście poród zachamować. I
      ciąże donosiłam do końca (poród w 40 tyg). Wcześniej straciłam dwie ciąże.
      Może to podtrzymywanie i kłopoty okołoporodowe doprowadziły do dzisiejszego
      stanu? Neurolog podejrzewa, że mogły mieć związek.

      Dziękuję za wszelkie rady i proszę o jeszcze.
      Pozdrawiam.
      • aaww1 Re: objawy u mojego synka 03.08.06, 20:22
        Ja też mialam problemy w ciąży niestety nie dotrzymalismy do konca. Synus
        urodzil się w 26 tygodniu ciąży. Po trzech miesiącach wyszedl ze szpitala i po
        miesiącu rozpoczęlismy rehabilitację Vojtą. W wieku 11 miesięcy też jeszcze nie
        pelzal, z tego co pamiętam to zacząl gdy mial 13 miesięcy. Poźno zacząl też
        raczkować a gdy skonczyl 2 latka zacząl chodzić (korygowane 21 miesięcy). A i
        jeszcze dodam że też zawsze ciągnąl nożki za sobą. To tak w skrocie o nas.
        A ja chcialabym dodać żebys nie rezygnowala z rehabilitacji, wytrwale ćwiczyla
        z maluchem i wierzyla w swoje dziecko.
        Powodzenia
      • izabela1976 Re: objawy u mojego synka 07.08.06, 14:15
        Uwielbiam jak lekarz wyrokuje, że dziecko na pewno nie nadrobi zaległości...

        Mój synek jak miał 11 m-cy to dopiero załapał na czym polefa turlanie się,
        zaczął sam siadać jak miał 1,5 roku, raczkować mniej więcej tak samo. Teraz ma
        2,5 roku potrafi samodzielnie przy czymś stanąć, ale bardziej używa do tego rąk
        podciągając się na nich niż nóg. Do niedawna stawał na wewnętrznych krawędziach
        stopy i z podkulonymi paluszkami - teraz mu się to wyprostowało. Nasza neurolog
        twierdzi, że prędzej czy później mały nadrobi te zaległości ruchowe i nie mamy
        się czym martwić.

        Jeżeli chodzi o rozwój intelektulany mały jest dzieckiem opóźnionym. Ale i na
        tym polu robi postępy, może nie takie jak jego rówieśnicy, ale cały czas mknie
        do przodu. Psycholog mówi, że tak naprawdę na martwienie się też mamy jeszcze
        czas, bo jej zdaniem taką prawdziwą ocenę psychologiczną powinno się robić
        dzieciom ok. 6-7 lat, kiedy są już kumate, potrafią się wypowiadać itd.

        Tak więc nie martw się na zapas, ćwicz dużo z dzieckiem i patrz optymistycznie
        na świat :) I ćwicz go nie tylko ruchowo, ale też i intelektulanie.

        Trzymaj się.
Pełna wersja