atena231
09.08.06, 11:50
Witam. Mam 4 miesięcznego synka, który często zaciskał piąstki, prężył się, krzyczał, miał kłopoty z jedzeniem (kiedy jadł odemnie prężył się i czesto odpychał-to zaczęło się od 2 miesiąca wcześniej jadł ładnie, a gdy je z buteli często wypycha ja językiem, chociaż według mni jest głodny). Później zaczęłam podejrzewać ze to wnm i chciałam udać się z nim do neurologa, ale wcześniej pediatra , i tu ogromny problem - wg pediatry dziecko zdrowe tylko może mu moje mleko nie smakuje lub męczą go kolki i zalecił podawać infacol. Od jakiegoś czasu też (ale nie bardzo czesto) masuję mu rączki od zewnątrz i stópki, otwieram rączki, odwodzę kciuka u rączki, robie z nim orzełka tyle ze na pleckach- takie ćwieczenia przecczytałam na forum, Obecnie synek już tak nie zaciska piąstek, nie pręży się tyle, nie robi też tak dużo mostków, ale problemy z jedzeniem zostały. Synek potrafi być głodny i nie zje (wypycha butlę językiem) a za 5 min. wciąga butlę- trzeba mu ją podać w odpowienim momencie, kiedy nie jest zdenerwowany, ale głodny, lub na śpiocha. Dodam jeszcze że kiedy synek byl tylko na piersi (2miesiace) jadł bardzo ładnie. W zwiaku z objawami podejrzewam, że może to być wnm lub nawet mpdz. Co wy o tym myślicie? I jak powinnam szukać dobrego neurologa, nawet prywatnego? Czy powinnien to być neurolog dzięcięcy? czy może być zwykły tylko z wieloletnią praktyką, czy np.neurolog dr n. med. też mógłbybyć(bo w miasteczku jest jeden lekarz z takim tytułem ale nic o nim nie słyszałam). Mieszkam w niewielkim miasteczku i tu ciężko o wysokowyspecjalizowanych lekarzy, a co dopiero specjalistów od chorób dziecięcych.
Proszę doradzcie mi jak szukać neurologa i czy wg Was moje dziecko ma wnm czy raczej mpdz. Bardzo się martwię.
Wiem, że mój post jest długi ale proszę o odpowiedz...