andziak.k
26.08.06, 18:39
Dziewczyny, bardzo prosze doradzcie.
Synek ma 4,5 miesiaca i gdy mial 3,5 zaczely sie problemy z ssaniem piersi.
Zaczal sie wyginac, prezyc, ssal, puszczal piers, plakal straszliwie.
Wygladalo to jakby zapomnial jak sie ssie, moze byl glodny. Doradca
laktacyjny obwinila smoczek-uspokajacz i zalecila pozbycie sie jego. Trzy
razy sie staralam go wyeliminowac, raz nawet udalo sie na dwa tygodnie, ale
bol synaka przy wrzodziejacym naczyniaku i jego stresy spowodowaly, ze znow
go podalam (ale to juz temat na inny watek). Przy tym kazdy szmer podczas
karmienia strasznie go rozprasza.
Do tego synek zaczal wyginac sie w luk, przewracac z pleckow tylko na lewa
strone, piaske ma zacisnieta, a najgorsze jest ze od paru nocy prawie nie
spie, bo nagle zaczyna tak sie wyginac w mostek, i przekreca sie przez lewy
boczek na brzuszek i potem zaczyna strasznie plakac, wystraszy sie lub obudzi
po takim przekreceniu. Wtedy biore krzyczacego i zaplakanego na rece i zeby
sie uspokoil, nosze na rekach, jak zasypia klade spowrotem, ale najczesciej
sie wybudza i znow powraca manewr z prezeniem i przekrecaniem sie na
brzuszek, wybudza sie i znow usypianie na rekach. Ja juz nie daje rady. Moze
to nic w porownaniu z bezsennymi nocami bardziej powaznie chorych dzieci, ale
ja naprawde ledwo widze i wygladam jak zombie. A najwazniejsze jak pomoc
synkowi? Mieszkam za granica, w Pl bede w polowie wrzesnia, jestem z Gdanska.
Moze jakies namiary na neurologa i rechabilitanta z Trojmiasta?
Tutaj rozmawialam z polskim pediatra, moja lekarka rodzinna sprawe ignoruje,
twierdzac ze dzieci maja swoje preferencje do spania a moj lubi lewy boczek i
brzuszek i wcale nie jest krzywy- porazka) ale polski pediatra rzeczywiscie
stwierdzil lekkie wnp, ale tylko poradzil abym w Pl udala sie do jakiegos
rechabilitanta i nauczyla sie kilku cwiczen. Ale co teraz robic? Podczytalam
ze bawicie sie raczkami dziecka, robicie kolyski, orla... Ja nawet nie wiem
czy zalecane jest aby synka klasc na brzuszku, bo jesli tak sie wygina do
tylu to moze powinien w domu lezec tylko na pleckach. On nawet w wozku
potrafi sie przekrecic przez lewy boczek na brzuszek i znowu krzyk. Poza tym
jak go biore na rece to widocznie wygina sie w litere c na lewa strone...
Prosze doradzcie cos....