Dylemat

05.10.06, 15:51

    • magda011 Re: Dylemat 05.10.06, 16:07
      Drogie mamy
      Za szybko wcisnęłam enter-przepraszam.Mam pytanie.Moja córka jest wcześniakiem
      z 32 tc .Obecnie ma prawie rok,korygowane 9,5 m-ca.Jesteśmy pod opieką
      neurologa.Bo dzisiejszej wizycie jestem dość "przybita".Moje dziecko urodziło
      się z hipotrofią wewnątrzmaciczną.Ważyło 1110kg.Rozwija się powoli ,ale według
      mnie cały czas jest coś nowego.Rozwój psychiczny jest w miarę ok.Jedne rzeczy
      robi wcześniej drugie poźniej.Niestety rozwój ruchowy pozostawia trochę do
      zyczenie.Neurolog do tej pory nie zlecał nam rehabilitacji, ale ja sama na nią
      się zapisałam- w tajemnicy przed nim by go nie urazić.Po dzisiejszej wizycie
      rehabilitacja została zalecona 2 razy tygodniowo ze względu na małe postępy-
      według mnie są one bardzo duże bo na ostatniej wizycie nie robiła prawie
      nic .Zaczęłam się bardzo martwić.Córka nie siedzi posadzona - może
      chwilkę ,natomiast siedząc w foteliku,leżaczku ,czy foczce podciąga się do góry
      do siedzenia.Poza tym w sierpniu nauczyła się obracania na brzuch i plecy i
      niedawno zaczęło okrężnie pełzać.Lekarz rehabilitant dobrze ją ocenia bo
      postępy są.Neurolog już 3-4 m-ce temu kazał ją sadzać w rogu łóżka, bo jest na
      to gotowa .Po konsultacji z rehabilitantem usłyszałam ,aby tego nie robić bo
      nie jest na to gotowa.Nie robiłam tego.Dziś neurolog znowu kazał to robić , a
      ja sama nie wiem co dalej.Robić czy nie.Ona się podciąga do tego siedzenia i
      oparta o oparcie od łóżka siedzi.Czy mam trzymać ją w takiej pozycji , czy
      nie.Nie chcę zrobić jej krzywdy , a sama nie wiem kto ma rację i chciałabym
      uzyskać jakąś postronną opinie.Jestem załamana ,że moje dziecko w sumie tak
      niewiele potrafi , a z drugiej strony nie chcę na siłę zmuszać jej do czegoś
      czego nie umie jeszcze dobrze.Co robić?Prosze doradźcie!
      Pozdrawiam Magda
      • agamagafon Re: Dylemat 05.10.06, 16:25
        Dziwię się strasznie że sadzanie zostało Ci zalecone przez neurologa. Według
        mojego neurologa i rehabilitantki jeśli dziecko samo nie usiądzie to powinno
        siedzieć jak najmniej. Zalecono mi że przy pielęgnacji mozna posadzić dzidzie
        ale np w czasie zabawy najlepiej jak leży sobie na brzuszku. pozdrawiam
      • dorci741 Re: Dylemat 07.10.06, 00:34
        Widze, ze masz podobny problem. Wiktorek tez jest wczesniakiem z 32 tygodnia i
        tez wage mial za niska - 1300g.
        Domyslam sie do jakiego neurologa chodzisz.
        A czy Pani Doktor nie powiedziala Wam o tym, ze sadzanie w rogu lozeczka ma byc
        tylko na 5 minut dziennie?
        Bo u nas wlasnie takie byly zalecenia. Ja jej ufam, bo wiem ze ma ogromne
        doswiadczenie w pracy z wczesniakami. Moim zdaniem te 5 minut jest wlasnie po
        to, aby dziecko powoli przyzwyczajalo sie do nowej pozycji, obserwowalo z niej
        swiat, uczylo sie lapac rownowage. Nie wierze zeby to mialo jakies negatywne
        skutki. Rehabilitacja swoja droga a to tez nie zaszkodzi.
        • magda011 Re: Dylemat 07.10.06, 10:54
          Nie chce podwazac niczyich kompetencji i osadzac kogos jako specjalisty, owszem
          sadzanie mialo trwac 3-4 razy dziennie po ok5 minut,ale była to jedyna osoba
          która wysunęła taka propozycje.Bardzo ciesze sie ,że napisałaś i jak mogę to
          zapytam czy w Waszym przypadku to pomogło?Czy sadzanie synka przyniosło efekt?
          Ja bede jeszcze u innego rehabilitanta to zapytam o to raz jeszcze.Pani doktor
          również ufam,ale to sadzanie do mnie nie przemawia bo jeżeli dziecko nie siedzi
          to chyba jest to czegos efekt co trzeba naprawić ,a nie wynika to tylko z tego,
          że nie wie co to jest.Przecież nawet jak tego się nauczy to nie będzie samo
          tego robiło!
          Pozdrawiam
    • magda011 Re: Dylemat 05.10.06, 16:28
      No właśnie zostało zalecone przez neurologa i to pracującego w szpitalu na co
      dzien i mającego wiele wspólnego z wcześniakami!Poza tym ten neurolog jest dość
      znany i ma wiele sukcesów,publikacji itp.rzeczy na swoim koncie choć różne
      opinie się o tej osobie słyszy.
    • neomia Re: Dylemat 05.10.06, 16:55
      Moim zdaniem sadzać jak najpóźniej, dopiero wtedy gdy kregoslup, mięśnie
      odpowiednio się wzmocnią. Posluchaj w tym wypadku rehabilitanta. Moje dzieci
      zaczęły siadać, gdy same już potrafiły usiąść z pełzania czy raczkowania .
      Wtedy siedziały bez podparcia, a pozycja tak się spodobała mojemu synkowi, że
      spał na siedząco. Nawet w wózku leżeli dość długo. Miśki też są wcześniakami z
      32 tygodnia.
      • gofer73 Re: Dylemat 05.10.06, 19:22
        Z sadzaniem to jest trudna sprawa - a jednej strony to kręgosłup, który się
        przy za wczesnym sadzaniu krzywi z drugiej strony pozycja siedząca zapewnia a)
        prawidłowe ułożenie narządów wewnętrznych, co poprawia wydolnośc oddechową oraz
        wydolność odżywiania b) grawitacja zapewnia prawidłową pracę stawów. Wszystko
        zależy od stanu dziecka i tego jakie postępy ruchowe ono rokuje. Jeśli mimo
        bycia wczesniakiem dziecko rozwija się w miarę prawidłowo i ma przyzwoite
        napięcie mięśniowe posluchaj rehabilitanta.
        • mooniaa1 Re: Dylemat 06.10.06, 12:16
          Słuchaj rehabilitanta tylko.Dziecko samo powinno dobrze siedziec ,a nie sadzane.
          Moje siadło na 10 miesiecy tak dobrze.A i zmien neurologa.
          Pozdrawiam Monika
Pełna wersja