Rehabilitacja, małe postępy:(

29.12.06, 20:08
Mój Mikołaj ma 4,5mca i od 1,5mca rehabilitujemy go Bobath ze względu na WNM w
plecach - pręży się i wygina. Są już pewne postępy: trzyma głowę, nie zaciska
piąstek, dobrze operuje nogami i dłońmi ale ciągle nie przrewraca się na boki,
nie mówiąc już o przewrotach z pleców na brzuch...Jest to dla mnie ogromna
zgryzota. Mamy super rehabilitantkę: raz w tygodniu chodzimy na kontrolę i
dostajemy nowe ćwiczenia a potem cały tydzień sami ćwiczymy w domu. mam jednak
wrażenie, że nie ćwiczę tak dobrze jak powinnam i zastanawiam się czy nie
warto żeby ktoś do nas przychodził. Zapytałam o to nawet naszą rehabilitantkę,
ona twierdzi, że nie ma takiej potrzeby ale ja się coraz bardziej martwię..
Ponoć trzeba czasu,ale ja mam czarne myśli. Czy któraś z Was korzystała w
Warszawie z wizyt domowych, jak często, czy dodatkowo same ćwiczyłyście, jak
to wyglądało cenowo no i jak było z postępami. Z góry dziękuję i pozdrawiam.
    • iza_luiza Re: Rehabilitacja, małe postępy:( 05.01.07, 18:55
      Przecież skoro zaczął kontrolować głowę, przestał zaciskać piąstki itd, to
      zrobił przez te 1,5 mies. postępy. Myślę, że daj mu trochę czasu, to jest
      jeszcze maluszek. Jeśli natomiast czujesz, że nie wykonujesz ćwiczeń dobrze,
      poproś rehabilitantkę, żeby skontrolowała jak je robisz.
      Do nas przyjeżdża rehabilitantka do domu, nie jest to tania impreza, ale mój
      Maciek jest bardzo opóźniony i ja nie byłabym w stanie go sama odpowiednio
      ćwiczyć. Wszystko zależy od dziecka, może twojemu potrzeba tylko odpowiedniej
      stymulacji i sam wkrótce ruszy do przodu. Ale na pewno trzeba zachować czujność.
      • ika92 Re: Rehabilitacja, małe postępy:( 08.01.07, 13:00
        Moja Mała ma 5 miesięcy, półtora miesiąca wiczymy metodą Bobath i tez juz
        trzyma główkę, po piąstkach nie ma śldu, ale martwi mnie to, ze wciąż się
        pręzy i wygina zwłaszcza gdy jest śpiąca. Czasami jestem wściekła sama nie
        wiem na co i kogo ( wiem, ze nie powinam) bo Malutka jest strasznie
        śpiąca,ja chciałabym ją przytulic do siebie, a nie zawsze sie da, gdyz ona
        wtedy bardzo sie wygina. Zastanawiam się czy te wiczenia, które
        wykonujemy coś pomagają( na trzymanie główki owszem,) na to wyginanie.
        My nie mamy tak czestej kontroli, cwiczymy w domu i to po żlóbku (
        do złobka chodzi od kilku dni), a kontrolę i zmianę cwiczeń bedziemy
        mieli dopiero 28 lutego. Niby Malutka rozwija się prawidłowo, ale wciąż
        sie martwię...
        • iza_luiza Re: Rehabilitacja, małe postępy:( 09.01.07, 11:02
          Na wyginanie nie znam dobrej metody, mój Maciek się wygina do dzisiaj :/
          Spróbuj może układać ją troszkę wyżej, na poduszce, wtedy trudniej się odgiąć
          do tyłu, poza tym nie pozwalaj jej na to, upominaj ją, że nie wolno i od razu
          poprawiaj, żeby te odruchy się nie utrwaliły.
          Myślę, że jak odkryje inne sposoby na zabawę ze swoim ciałem, jak zacznie np.
          raczkować lub siedzieć, to zapomni powoli o tym odginaniu. Ale kolejny raz,
          trzeba zachować czujność. Może skonsultuj się z innym rehabilitantem ?
          • annarow Re: Rehabilitacja, małe postępy:( 09.01.07, 13:34
            Cześć,
            A skąd wzięłaś rehabilitanta, który przyjeżdża do domu? Nam też by się przydały
            wizyty domowe, szczególnie w okresie zimowym. Moja mała ma obniżone napięcie, i
            MPD, jesteśmy z warszawy. Jeśli możesz, to podaj namiary na Waszego
            rehabilitanta.
            Dziękuje i pozdrawiam
            • iza_luiza Re: Rehabilitacja, małe postępy:( 10.01.07, 19:37
              Wysyłam priv.
              • iab Re: Rehabilitacja, małe postępy:( 29.04.07, 11:26
                Mój 8-tygodniowy synek ma zdiagnozowany kręcz i asymetrię. Rehabilitacja powinna odbywać się min. 3 razy w tygodniu. Jesteśmy umówieni w Warszawie, ale tylko 2 razy na tydzień (brak terminów). Będę wdzięczna za namiary rehabilitanta, który może dojechać do domu.
                Mój adres: iab@gazeta.pl
        • nastka06 Re: Rehabilitacja, małe postępy:( 04.05.07, 09:37
          Ja z córcią też ćwiczyłam,tyle ,ze nie Bobathami a Vojtą.Tez miałam chwilę
          zwątpienia,bo nie widziałam postępów.No ale pewnego pięknego dnia -po 6 miesiącu
          zaczęła się przekręcać z plecków na brzuszek z prawej strony a 3 tyg później z
          lewej i z brzuszka na plecki no i zaczęła pełzac.Nasza rehabilitantka mówi ,że
          niektóre dzieci płynnie się rozwijają a u innych długo ,długo nic aż tu nagle
          milowy skok ...Bądź dobrej myśli.
          Pozdrawiamy
          • dorotea21 Re: Rehabilitacja, małe postępy:( 12.05.07, 19:58
            Nastka. Powiedz mi prosze ktora metoda Twoim zdaniem jest najlepsza-przynosi
            najlepsze efekty? Moja córcia ma 5,5 mca i nie przewraca się jeszcze na boki.
            Od 2,5 mca jesteśmy pod opieką rehabilitantki- w naszym mieście podobno
            najlepszej. Raz w tyg mamy wizytę, poza tym ćwiczymy w domu. Mała ma napięte
            nóżki i jedną rączkę. Ćwiczenia wydaje mi się że w końcu trochę zaczynają
            działać, ale długo było constans. Rehabilitantka do której chodzimy jest
            preciwna metodzie Vojty. Podobno jest ona bardzo bolesna dla dziecka, dziecko
            bardzo płacze. Jednak ja bardzo już się niepokoję. Czy faktycznie Vojta jest
            taka bolesna dla dziecka?
            • nastka06 Re: Rehabilitacja, małe postępy:( 15.05.07, 10:06
              Niestety nie wiem,która jest lepsza.Zależy to pewnie od samego dziecka.Niektórzy
              są za Vojtą bo twierdzą ,ze najszybciej przynosi efekty.Inni za Bobathami.Z tego
              co wiem i widziałam nie wydaje mi się ,że dziecko boli coś przy tej metodzie
              tyle tylko że jest zmuszane do przyjmowania określonych pozycji i to się nie
              "podoba".Pierwsze "spotkanie z Vojtą" jest dużym przezyciem,ale zawsze można
              sobie wytłumaczyć ,że to dla dobra dziecka.Poczekaj jeszcze trochę,jeżeli dalej
              nie będzie efektów możesz spróbować drugiej metody.Pozdrwiam
    • agaslon Re: Rehabilitacja, małe postępy:( 18.01.07, 23:06
      Myślę, że pora uwierzyć w to że jesteś najlepszą matką jaka mogła przytrafi się
      twojemu synkowi. Bąź spokojna i nie panikuj. Normą fizjologizną jest prężenie
      się pięciomiesięcznego dziecka. Ich ulubionym zajęciem jest robienie na brzuchu
      kołyski. Na przewroty z pleców trzeba spokojnie poczekać- większość dzieci robi
      to po ukończeniu 6 m-cy, wtedy też następuje równowaga pomędzy zgięiem i
      wyprostem- zanika prężenie. Poza tym proponuję byś nie porównywała śiśle rozwoju
      dziecka z tabelkami (norma jest naprawdę szeroka). Mikołaj się rozwija i to daje
      podstawę sądzić, że wszystko jest w porządku.
      Powodzenia i wiary w siebie.
      Pozdrawiam.
      --
      Agnieszka
      <a href="HTTP://fizjoterapia.waw.pl">rehabilitacja dzieci</a>
      --


Pełna wersja