mysza_myszynska
29.12.06, 20:08
Mój Mikołaj ma 4,5mca i od 1,5mca rehabilitujemy go Bobath ze względu na WNM w
plecach - pręży się i wygina. Są już pewne postępy: trzyma głowę, nie zaciska
piąstek, dobrze operuje nogami i dłońmi ale ciągle nie przrewraca się na boki,
nie mówiąc już o przewrotach z pleców na brzuch...Jest to dla mnie ogromna
zgryzota. Mamy super rehabilitantkę: raz w tygodniu chodzimy na kontrolę i
dostajemy nowe ćwiczenia a potem cały tydzień sami ćwiczymy w domu. mam jednak
wrażenie, że nie ćwiczę tak dobrze jak powinnam i zastanawiam się czy nie
warto żeby ktoś do nas przychodził. Zapytałam o to nawet naszą rehabilitantkę,
ona twierdzi, że nie ma takiej potrzeby ale ja się coraz bardziej martwię..
Ponoć trzeba czasu,ale ja mam czarne myśli. Czy któraś z Was korzystała w
Warszawie z wizyt domowych, jak często, czy dodatkowo same ćwiczyłyście, jak
to wyglądało cenowo no i jak było z postępami. Z góry dziękuję i pozdrawiam.