Napięta nóżka-proszę o poradę...

13.04.07, 07:19
Witam serdecznie,neurolog stwierdzil ze moj synek 4,5 miesiaca ma lekko
napieta prawa nozke i zalecił rehabilitację. Wczoraj bylismy w poradni reh. i
rehabilitantka twierdzi, ze to sie unormuje poprzez obroty, lezenie na
brzuszku, ruch. Cwiczymy wiec obroty itp Moje pytanie brzmi, czy napiecie w
nozkach cwiczy sie tylko poprzez takie ogolne cwiczenia czy sa jakies
specjalne zalecenia dla samych nozek,np odpowiednie masowanie, lub odpowiednia
pielęgnacja ktorą moga stosować wszyscy(np noszenie, jak?)Jak samemu mozna
pomoc rozluźniać nozki???Pytalam mojej reh. o cwiczenia dla nozek a pani
odp.ze takowych nie bedziemy robic wiec ja juz sama nie wiem jak rozluznimy nozke.

Drugie moje pytanie dotyczy tego, ze przeczytalam gdziesz ze jak maluch siega
po zabawke, to powinien unosic nozki, ze chwytanie wspolpracuje z unoszenie
nozek, a moj synek nie zawsze je unosi lapiac zabawki, podnosi sobie je sobie
, lapie ale niepokoi mnie ze nie wlasnie wyciagajac lapki do zabawek
przewaznie ma nozki opuszczone...Jak to wlasciwie powinno wygladac???

Jeszcze mam 2 pytania: - czy maluch w tym okresie powiniem sprezynowac
podtrzymywany czy "stac"?
- kiedy maluszkowi prostuja sie nozki, tzn nie jest juz "zabką"?

Bardzo prosze o porady i Wasze doswiadczenia i opinie specjalisty jesli bedzie
to czytał.To dla mne bardzo wazne.
Dodam ze maly obraca sie na boczki a od kilku dni na brzuch, podciagany do
siadu dzwiga sie.

Pozdrawiam serdecznie i zycze zdrowia maluszkom.
Ps. przepraszam za dlugi post
    • osmag Re: Napięta nóżka-proszę o poradę... 13.04.07, 08:31
      Nie ma samych ćwiczeń na nóżki, ponieważ nasze mięśnie pracują w tzw.
      łańcuchach. To znaczy, że jedne mięśnie pociągają drugie. Dlatego ważne jest
      aby znaleść główny problem i na nim się skupić.
      4,5 mies. dziecko powinno chwytać zabawkę z boku i jednocześnie łączyć stopy.
      Być może ma słbe mięśnie brzucha i dlatego tego nie robi. To również może być
      przyczyną napiętych nóżek. To są oczywiście przypuszczenia, poniewa trudno jest
      stawiać diagnozy nie widząc dziecka. To samo dotyczy ćwiczeń. Dobierane są
      indywidualnie dla każdego dziecka.
      W tym wieku dziecko nie "sprężynuje", raczej ma jeszcze ugięte nóżki podczas
      gdy jest trzymane pod pachy. Dzieci robią to ok 8 mies.
      • jutrynka22 Re: Napięta nóżka-proszę o poradę... 13.04.07, 09:43
        Dziekuje za odp!
        Pozdrawiam!!!
    • swm7 Re: Napięta nóżka-proszę o poradę... 14.04.07, 22:52
      Widac, ze problem poruszany przez pania w marcu,ciagle jest w trakcie
      rozwiazywania.Tyle tylko,ze wtedy mowa byla o "nozkach", a teraz o "nozce".To
      co postaram sie opisac to tylko hipotezy lub inaczej spekulacje,bo wszystko
      inne na tych lamach byloby niepowazne."Obraz",ktory pani opisuje wynika
      najczesciej z powodu tzw.nieznormalizowanego napiecia posturalnego(prawie
      zawsze hipotonii),ktorego wynikiem jest wzmozone napiecie na koncu lancucha
      biokinematycznego,w tym wypadku konczyn(-y)dolnych(-ej).Dlatego nie moze byc
      mowy o "gimnastyce"nozek, poniewaz nie jest to problem pierwotny, a tylko
      wtorny,tyle tylko,ze latwiej zauwazalny dla rodzicow.Z tego wlasnie powodu nie
      powinno koncentrowac sie na analizie "sily" poszczegolnych grup miesniowych, bo
      problem dotyczy koordynacji przewodnictwa neuromuskularnego.Glownym zadaniem
      terapeutycznym moglaby byc normalizacja wspomnianego juz napiecia, ktore jest
      podstawa dla pozycji tzw.punktow kluczowych(w wypadku pani dziecka jest to
      najprawdopodobniej miednica),ktore z kolei wywieraja wplyw na elementy dystalne
      (dalsze)w/w lancucha, w tym wypadku nozki(-ek).Brzmi to moze zawile, ale dla
      doswiadczonego rehabilitanta nie powinno stanowic to wiekszego problemu. Na
      koniec odsylam to mej odpowiedzi na pani post z marca.
    • baby00179 Re: Napięta nóżka-proszę o poradę... 16.04.07, 20:09
      PORADY SWM7 są bardzo celne ale w tej formie tylko dla terapeutów Ndt-Bobath a
      bardzo niezrozumiałe i możliwie przyprawiające o dreszcze biednych rodziców,
      którzy nie muszą wiedzieć co to jest łancuch biomechaniczny i przewodnictwo
      neuromuscularne. Jeśli pani swm7 w ten sposób wyjaśnia rodzicom problemy
      dotyczące ich dziecko to przykro mi, ale oni mogą mieć duży problem ze
      zrozumieniem treści jej przekazu.
      • swm7 Re: Napięta nóżka-proszę o poradę... 16.04.07, 22:01
        Tak,moga miec problemy.Tylko, ze dziecko ryzyka lub dziecko niepelnosprawne w
        domu to nie wczasy.... Poza tym nie uwazam, ze rodzice to jakies "polglowki",
        ktorym trzeba opowiadac bajki, lub polprawdy, lub upraszczac sprawy, ktorych
        nie ma prawa sie upraszczac.Rodzice dzieci niepelnosprawnych(niestety
        lub ...stety.....do nich rowniez ja naleze....)potrafia czytac i robia to
        czasami czesciej niz goniacy za pieniadzem terapeuci.Niestety fachowa
        literatura,do ktorej tez maja prawo, nie wspomina niczego
        o "masowniu","przawracaniu","gimnastykowaniu" itp.... Droga "baby", nie
        doceniasz rodzicow..........
        Pozdrawiam.
        • baby00179 Re: Napięta nóżka-proszę o poradę... 16.04.07, 23:09
          Owszem rodzice są w większości przypadków oczytani i nigdy ich nie
          traktuję...jak to pani ujeła z przykrością stwierdzę
          tu..."brzydko"...półgłówkami!!! W niektórych przypadkach rodzice dużo owszem
          czytają ale z interpretacją tego co czytają jest różnie....gdyby informacje
          trafiały skutecznie i ze zrozumieniem do wszystkich w takiej formie jak pani
          opisuje to nie byłoby potrzeby kształcenia się na różnych kursach. Każdy by
          przeczytał i by zrozumiał-poco specjalisci----a propo: nie każdy terapeuta goni
          za kasą!!!!. Mnie nauczono na kursie NDT abym przemawiała w sposób czytelny dla
          rodziców, używając argumenty i opierając się na bliskim kontakcie z konkretnym
          rodzicem co mi daję większe możliwości zrozumienia jaka informacja do niego
          trafi a jaka nie oraz w jakiej formie będzie łatwiej przyswajalna przez tego
          konkretnego rodzica. Co do pani opisu którego przeczytałam wcześniej myślę że
          nie ma pani pewności czy te informacje przerazą rodzica-bo pani nie wie kto to
          przeczyta( co owszem może skutkować szybką interwencją-co jest dobre-ale lęk
          moze rodzicowi towarzyszyć), czy wprowadzi pani w jego głowie zamęt. Kiedy mówię
          rodzicom o kontroli centralnej, o napięciu na obwodzie i innych takich rzeczy
          towarzyszy temu pokazywanie na dziecku lub na siebie...obrazowo....i rodzic
          lepiej to zrozumie. Poza tym im można to wytłumaczyć tak samo ale nie używając
          tyle narzędnictwa fachowego ile pani używała. Bo nie chodzi mi tylko o tym ze
          to co pani napisała może nie być czytelne ( jest to najprawdziwsze rozumowanie
          sytuacji w której dziecko tej pani może się znaleść)....ale można to ująć nieco
          inaczej....bez słów jak unerwienie reciprokalne itp itp itp. Powiem ze sposób w
          jaki np OSMAG pisze jest chyba bardziej czytelny dla rodziców mimo iz jej
          przekaz zawiera te same informacje. Poza tym jak wiele rehabilitantów na forum
          konczyłabym jeszcze twierdzeniem:" proszę się udać do lekarza i rehabilitanta"
          to jest wg mnie lepsze.
          A propo fachową literaturę najlepiej zinterpretuje specjalista do którego
          zresztą jest adresowana...a nie rodzic....taka jest prawda.
          Pozdrawiam
          • swm7 Do baby00179 17.04.07, 07:44
            Co do osmag, to bardzo ja cenie, a pani nie rozumie, bo to co pania bulwersuje
            nie bylo do pani adresowane...
            • baby00179 Re: Do baby00179 17.04.07, 22:42
              do swm7: ok rozejm :))) wszyscy chcemy dobrze.
              Pozdrawiam
    • jutrynka22 Re: Napięta nóżka-proszę o poradę... 19.04.07, 22:52
      Witam serdecznie i bardzo dziekuje za odpowiedzi i zainteresowanie. Ja juz sama
      nie wiem co myślec, moja obecna rehabilitantka twierdzi tak jak poprzednia, ze
      mojego synka nóżki nie stanowia problemu, ze takie malutkie napięcie samo
      ustąpi, neurolog stwierdziła ze niewielkie napiecie jest w prawej nożce, ja
      zauważyłam ze malutki juz coraz mniej podkurcza paluszki bo to mnie niepokoiło
      najbardziej. Za kazdym razem mowie rehab. ze boje sie o nozki a ona mnie
      uspokaja i mowi abym tym sie nie martwila, maly mial WNM ja juz to widzialam od
      poczatku, obserwowalam malego, bardzo sie wyginal, ale pediatrzy mie zbywali,no
      a teraz rehabilitantka twierdzi ze juz jest prawie oki, bo nawet sama widze ze
      jest spokojniejszy lepiej spi, prezenia prawie ustapily, sa gdy sie zlosci itp
      pytalam pani rehab. takie WNM calkowicie mozna zlikwidowac i odpowiedziala mi ze
      tak wiec ja gleboko w to wierze.

      Mam pytanie, czy cwiczac moge miec nadzieje ze bedzie CALKIEM
      dobrze???Oczywiscie wierze w to ale ja jestem taka panikara ze buduje mnie
      optymizm innych ...

      Przepraszam za moj wywód ale jakos taknie mam z kim o tym porozmawiac, oprocz
      meza bo wszyscy w rodzinie twierdza ze fajny wesoly chlopak i po co ja go mecze...

      Aha i mam jeszcze pytanie, kiedy maluszki powinny leżac na pleckach same
      podnosic główke???Moj tego nie robi, ale jak dale mu palce to trzyma i siada, w
      połleżaącej pozycji sam dzwiga sie tylko na lezaco sam nie unosi lepka.

      I ostatnie pytanie, maly siega na brzuszku po zabawki, ale zdarza mu sie ze obie
      raczki wyciagnie i opiera sie tylko na klatce piersiowej, ale przewaznie opiera
      sie na przedramionkach i prostuje je tez.

      Oj pewnie macie juz dosyc mego postu,przepraszam ale jednak licze na Wasze cenne
      porady Drogie mamy i panie rahabilitantki!

      Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za cierpliwe odczytanie postu

      Ps do swm7
      tak naprawde mało rozumiem jednak bardzo dziekuje za odp, i mam prosbę, czy
      mogłaby pani tak bardziej prosto :) mi wytlumaczyc co znaczy ten opis???i czy
      wróży to wyleczeniem???

      pozdrawiam i jeszcze raz dziekuje!!!
      • swm7 Re: Napięta nóżka-proszę o poradę... 20.04.07, 08:06
        Przepraszam za te "zawilosci" ale nie potrafie inaczej.To co opisalem, to
        ewentualnosci mogace wynikac z pani opisow, a NIE historia problemu pani
        dziecka.Z wypowiedzi rehabilitantek prowadzacych dziecko wynika, ze sytuacja
        jest "pod kontrola" i im w pierwszym rzedzie trzeba zaufac.
        Pozdrwiam
    • osmag Re: Napięta nóżka-proszę o poradę... 20.04.07, 13:31
      To unoszenie rączek do góry w tej chwili jest normalne i nazywa
      się "pływaniem". Powinno tak być przez około miesiąc. Świadczy to o tym, że
      dziecko ma w tej chwili większe chęci niz możliwości. Jeżeli odruchy podparcia
      są w normie, a dziecko potrafi się również podeprzeć na nieco już prostrzych
      rączkach, bez przywodzenia kciuka to nie masz się czym martwić i więcej ufać
      terapeucie prowadzącemu.
      Pozdrawiam
Pełna wersja