początki pełzania?

02.05.07, 21:46
Synek ma 9 m-cy i tydzień. Systematycznie chodzimy na kontrole do przychodni
rehabilitacyjej. Doktorowa jeszcze nie kierowała nas na ćwiczenia,jedynie
kilkakrotnie instruowała nas rehabilitantka jak synka stymilować do ruchu.
Doktorowa twierdzi na każdej kontroli, że mały mógłby być bardziej aktywny
jak na swój wiek ale odruchów patologicznych nie widzi i ćwiczenia w domu w
zupełności wystarczą. A z tą aktywnośią jest tak,że do niedawna synek jedynie
obracał się wokół własnej osi na brzuchu. Od paru dni zaczął się
przemieszczać do przodu, ale martwi mnie sposób w jaki to robi. Otóż opiera
cały ciężar ciała na przedramionach i ciągnie resztę ciała siłą rąk.Nóżki nie
mają tu żadnego udziału, nie odpycha się nimi w ogóle. Czasem jedną nogę
podciągnie pod pupę ale to sporadycznie i na chwilę.Przemnieszcza się w ten
sposób gdzie tylko zechce, choć widzę że kosztuje go to sporo wysiłku.
Obserwuję też,że każdego nia robi to coraz szybciej ale ciągle beż udziału
nóg. Co o tym myślicie?
    • swm7 Re: początki pełzania? 03.05.07, 13:50
      Jaki przedzial czasu ma pani na mysli piszac "systematycznie"?
    • ewelam Re: początki pełzania? 03.05.07, 15:43
      tak jak pisałam są to kontrole a nie ćwiczenia i mają miejsce co 4 tygodnie
    • swm7 Re: początki pełzania? 03.05.07, 16:51
      Widze sporo niepokoju w pani korespondencji. Prosze zapytac pania doktor czy
      stwierdzenie "moglby byc bardziej aktywny jak na swoj wiek" nie oznacza
      przypadkiem np...opoznienia w rozwoju...oraz czy brak odruchow patologicznych
      jest gwarancja prawidlowego rozwoju...
Pełna wersja